Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Pytanie

119 views
Skip to first unread message

Dziadek

unread,
Dec 3, 2001, 6:29:14 AM12/3/01
to
Moja wnuczka ma na imię OLA. Tak na nią wszyscy wołają. Do dziś nie wiem od
jakiego imienia jest to skrót (zdrobnienie). Sądzę ,że od Olgi, bo gdyby od
Aleksandry to chyba zdrobnieniem byłaby ALA. Głupio byłoby pytać się jej
rodziców (cóż to za dziadek,który nie wie jak ma na imię jego wnuczka?).
Szukałem w internecie odpowiedzi na moje pytanie, ale nie znalazlem
odpowiedzi. Może ktoś mi podpowie?


Maciek

unread,
Dec 3, 2001, 6:36:59 AM12/3/01
to

Użytkownik "Dziadek" <jroz...@futuro.pl> napisał
w wiadomości news:9ufo4e$msl$1...@szmaragd.futuro.pl...

> Moja wnuczka ma na imię OLA. Tak na nią wszyscy wołają. Do dziś
> nie wiem od jakiego imienia jest to skrót (zdrobnienie). Sądzę,

> że od Olgi, bo gdyby od
> Aleksandry to chyba zdrobnieniem byłaby ALA.

Nie, od Aleksandry. Od Olgi ewentualnie też, ale najczęściej
od Aleksandry. Tak samo Aleksander - Olek.

'Ala' byłoby najpewniej od 'Alina', choć mogłoby też być
od 'Aldona'.

Maciek

Marta Płońska

unread,
Dec 3, 2001, 6:41:26 AM12/3/01
to
Behalf Of Maciek
Sent: Monday, December 03, 2001 12:37 PM

> > Moja wnuczka ma na imię OLA. Tak na nią wszyscy wołają.

> Nie, od Aleksandry. Od Olgi ewentualnie też, ale najczęściej


> od Aleksandry. Tak samo Aleksander - Olek.
>
> 'Ala' byłoby najpewniej od 'Alina', choć mogłoby też być
> od 'Aldona'.

Ala - Alicja

M.

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna

MACiek Traczyk

unread,
Dec 3, 2001, 6:43:32 AM12/3/01
to
On 3-12-2001 12:36, in article 9ufo7l$gqe$1...@news.tpi.pl, "Maciek"
<mac...@elkomtech.com.pl.nospam> wrote:

Alicja --> Ala
--
Pozdrawiam, MACiek
japo...@poczta.onet.pl


jar...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 3, 2001, 6:45:22 AM12/3/01
to
> Jasne, że od Aleksandry. Pewnie, że może byc od Olgi. Nie bądźmy tacy znowu
dosłowni...bo co zrobić w takim razie ( Aleksandra-Ala, Olga-Ola) z Alicją,
Aliną, hę ? Moja żona ma na imię Aleksandra i nie sprzeciwia się kiedy mówię do
nie Ola. A ja jestem Jarosław..ufff


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Zbigniew Bagiński

unread,
Dec 3, 2001, 8:07:47 AM12/3/01
to

Użytkownik "Marta Płońska" <ma...@f2virt.onet.pl> napisał w wiadomości
news:NEBBJMPNGLCGDCCH...@astercity.net...

> Behalf Of Maciek
> Sent: Monday, December 03, 2001 12:37 PM
>
> > > Moja wnuczka ma na imię OLA. Tak na nią wszyscy wołają.
>
> > Nie, od Aleksandry. Od Olgi ewentualnie też, ale najczęściej
> > od Aleksandry. Tak samo Aleksander - Olek.
> >
> > 'Ala' byłoby najpewniej od 'Alina', choć mogłoby też być
> > od 'Aldona'.
>
> Ala - Alicja
>
> M.

Ala od Aliny i Alicji, od Aldony na siłę, np. tak: do brata zwracaliśmy się
w domu "Sławek" a ma na imię Dobrosław. Dopiero jak wyjechał na studia, to
nieznajomi (nie znający dotychczas używanego zdrobnienia) zaczęli zwracać
się do niego "Dobek" i wrócił z nowym imieniem. Ola przede wszystkim od
Aleksandry, dopiero potem od Olgi, no bo jak inaczej?
Zbig.Bag.


tol...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 3, 2001, 3:00:15 PM12/3/01
to
Zbig:

> Ala od Aliny i Alicji, od Aldony na siłę, np. tak: do brata zwracaliśmy się
> w domu "Sławek" a ma na imię Dobrosław. Dopiero jak wyjechał na studia, to
> nieznajomi (nie znający dotychczas używanego zdrobnienia) zaczęli zwracać
> się do niego "Dobek" i wrócił z nowym imieniem. Ola przede wszystkim od
> Aleksandry, dopiero potem od Olgi, no bo jak inaczej?

I słusznie mówiliście do niego Sławek, bo Dobek to chyba od Doberman.
Stasinek :)

tol...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 3, 2001, 3:05:42 PM12/3/01
to
Dziadek:
A kiedy kupujesz wnuczce prezenty na imieniny? Skoro znasz datę imienin, to
możesz sprawdzić w kalendarzu, jak wnuczka ma na imię.
A jesli nie kupujesz wnoczce prezentów na imieniny, to jesteś kiepski dziadek.
I wstyd mi za Ciebie, że należysz do grona dziadków.
Stasinek - dziadek, który kupuje wnuczce prezenty nie tylko na imieniny.

PS. Jak brzmi zdrobniały Aleksy, a jak Aleksander? To dwa różne imiona, więc
może i dwa różne zdrobnienia. Tylko mi nie piszcie, że któryś z nich to Sasza!

gra...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 3, 2001, 3:15:05 PM12/3/01
to
> PS. Jak brzmi zdrobniały Aleksy, a jak Aleksander? To dwa różne imiona, więc
> może i dwa różne zdrobnienia. Tylko mi nie piszcie, że któryś z nich to Sasza!
> Stasinek ;)

Sasza nie, ale Alosza albo Lonia - jak wolisz; a Alesander to oczywiście Olek,
czasem Alek
Grażyna

baya

unread,
Dec 3, 2001, 3:32:22 PM12/3/01
to
> Stasinek ;)

> A kiedy kupujesz wnuczce prezenty na imieniny? Skoro znasz datę imienin,
to
> możesz sprawdzić w kalendarzu, jak wnuczka ma na imię.
> A jesli nie kupujesz wnoczce prezentów na imieniny, to jesteś kiepski
dziadek.
> I wstyd mi za Ciebie, że należysz do grona dziadków.
> Stasinek - dziadek, który kupuje wnuczce prezenty nie tylko na imieniny.
>
> PS. Jak brzmi zdrobniały Aleksy, a jak Aleksander? To dwa różne imiona,
więc
> może i dwa różne zdrobnienia. Tylko mi nie piszcie, że któryś z nich to
Sasza!

Jak to nie? :)))
Miałam dziadka Aleksandra, zawsze był dziadkiem Olkiem. Ze zdrobnieniem Alek
tego imienia zetknęłam się tylko raz, wiele lat temu, w książce dla
młodzieży, ale pamiętam że autorka bardzo siliła się, żeby imiona jej
bohaterów były oryginalne.
baya

W.Kotwica

unread,
Dec 4, 2001, 5:20:43 AM12/4/01
to
jar...@poczta.onet.pl napisał:

>> Jasne, że od Aleksandry. Pewnie, że może byc od Olgi. [...]


> ...bo co zrobić w takim razie ( Aleksandra-Ala, Olga-Ola) z Alicją,
> Aliną, hę ?

Przedwojenne tłumaczenie p.Morawskiej: "Ala w Krainie Czarów".

--
HQ

jar...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 4, 2001, 7:03:22 AM12/4/01
to
> No...to co napisałem rzeczywiście było lekkim bełkotem, ale miałem to samo na
myśli. Bełkot, bełkot. Yarass
> --
> HQ

tol...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 4, 2001, 12:38:55 PM12/4/01
to

> >
> > Jasne, że od Aleksandry. Pewnie, że może byc od Olgi. Nie bądźmy tacy znowu
> dosłowni...bo co zrobić w takim razie ( Aleksandra-Ala, Olga-Ola) z Alicją,
> Aliną, hę ? Moja żona ma na imię Aleksandra i nie sprzeciwia się kiedy mówię
do
> nie Ola. A ja jestem Jarosław..ufff
>
Od każdego imienia mozna mnozyc zdrobnienia. Od Aleksandra np. Leksa i Sandra
oraz pochodne.
Prawda, Jarinku?
Stasinek :)

tol...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 4, 2001, 12:43:07 PM12/4/01
to
> > PS. Jak brzmi zdrobniały Aleksy, a jak Aleksander? To dwa różne imiona,
więc
> > może i dwa różne zdrobnienia. Tylko mi nie piszcie, że któryś z nich to
Sasza!
> > Stasinek ;)
>
> Sasza nie, ale Alosza albo Lonia - jak wolisz; a Alesander to oczywiście
Olek,
> czasem Alek
> Grażyna
>
A Lońka to nie Leonid? Znałem jednego. Syn Eliasza.
Stasinek

tol...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 4, 2001, 12:47:29 PM12/4/01
to
Dobrze, dobrze. Aleksiej to Alosza, Aleksandr to Sasza.
Zauważ: piszę Aleksandr, nie Aleksander.
Bo mi chodzi o zdrobnienia Aleksego i Aleksandra ku polskiemu językowościu.
Stasinek :)

baya

unread,
Dec 4, 2001, 2:33:17 PM12/4/01
to
Tylko mi nie piszcie, że któryś z nich to
> > Sasza!

> > baya


> > Jak to nie? :)))
> > Miałam dziadka Aleksandra, zawsze był dziadkiem Olkiem. Ze zdrobnieniem
Alek
> > tego imienia zetknęłam się tylko raz, wiele lat temu, w książce dla
> > młodzieży, ale pamiętam że autorka bardzo siliła się, żeby imiona jej
> > bohaterów były oryginalne

> >> Stasinek :)


> Dobrze, dobrze. Aleksiej to Alosza, Aleksandr to Sasza.
> Zauważ: piszę Aleksandr, nie Aleksander.
> Bo mi chodzi o zdrobnienia Aleksego i Aleksandra ku polskiemu
językowościu.

Może to i był dziadek Sasza... pradziadkowie pochodzili z Kijowa :)
baya

Zbigniew Bagiński

unread,
Dec 4, 2001, 3:50:22 PM12/4/01
to
Kiedyś usłyszałem imię Nardek i ze zdumieniem dowiedziałem się, że to od
Leonarda. Jeszcze bardziej zdziwiłem się, słysząc "Ligus". Brałem to za
ksywkę, ale z niedowierzaniem, bo człowiek miał 60 lat. Jak umarł, to
dowiedziałem się, że nosił imię Eligiusz.
Zbig.Bag.


stasinek...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 4, 2001, 4:51:14 PM12/4/01
to
Jak prawosławny - to Sasza.
Jak katolik - to Olek.
We Wszechrosyjskim Spisie Powszechnym (pierwszym w imperium - 1898 - mogę się o
kilka lat mylić, ale przed 1900) nie wyodrębniano narodowości inaczej, jak na
podstawie wyznania.
Podobnie postępowała Warszawskaja Statisticzeskaja Kommissija - szef prof.
Grabski, działająca do 1914 roku i obejmująca swym zasięgiem całe Królestwo
Polskie. Por. RocZniki Statystyczne Królestwa Polskiego 1910, 1912, 1913, 1914
(ten wydany już w Petersburgu) w 1915) pod red. Grabskiego oraz Rocznik
Statystyczny Królestwa Polskiego i innych ziem polskich 1914 wydany w Warszawie
w 1915 pod red. Estreichera (Grabski został ewakuowany do Petersburga z połową
archiwów Warszawskoj Statisticzeskoj Kommisji).
Stasinek
Stasinek

stasinek...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 4, 2001, 4:52:18 PM12/4/01
to
A Bietka to Elżbietka...

baya

unread,
Dec 4, 2001, 11:50:09 PM12/4/01
to
> Jak prawosławny - to Sasza.
> Jak katolik - to Olek.
> Stasinek

Uff... jednak Olek :)) Bardziej mi się podoba. Koleżanka mojej córki ma na
imię Aleksandra i mama pewnie też mówi do niej "Olu", ale koleżanki z klasy
wymyśliły "Aleks". Zresztą czy zdrobnienia muszą być "prawnie" zatwierdzone?
Na kolegę z podwórka rodzice, a za nimi wszyscy inni, mówili Bodek. Do dziś
nie bardzo wiem jak ma na imię: Bogdan czy Bohdan, może Bogusław, ale chyba
nie. A pamiętacie "Psy"? Olo może być i od Olgierda, i Olafa, i od
Aleksandra chyba też. Nasz kolega z liceum, Janusz, dla nas zawsze był
Jasiem, a Eligiusz z podstawówki - Elkiem. Teraz inny, dorosły Eligiusz jest
zawsze Eligiuszem. W gruncie rzeczy wszystko zależy od rodziców najpierw, a
potem od fantazji przyjaciół. Tylko czy to jest jakiś błąd językowy? Czy
takie nietypowe zdrobnienie, którego nie ma w żadnym słowniku, będzie nadal
zdrobnieniem, czy może już pseudonimem?
baya

Zbigniew Bagiński

unread,
Dec 5, 2001, 3:22:18 AM12/5/01
to

Użytkownik "baya" <ba...@wp.pl> Koleżanka mojej córki ma na

> imię Aleksandra i mama pewnie też mówi do niej "Olu", ale koleżanki z
klasy
> wymyśliły "Aleks".

Na pewno wzięte z telewizora a nie wymyślone przez koleżanki.

Czy
> takie nietypowe zdrobnienie, którego nie ma w żadnym słowniku, będzie
nadal
> zdrobnieniem, czy może już pseudonimem?
> baya
>

Jeżeli pozostaje w jakimś związku z imieniem (zwłaszcza brzmieniowym) to
zdrobnienie.
Zbig.Bag.


Ela

unread,
Dec 5, 2001, 3:22:53 AM12/5/01
to
> > Kiedyś usłyszałem imię Nardek i ze zdumieniem dowiedziałem się, że to od
> > Leonarda. Jeszcze bardziej zdziwiłem się, słysząc "Ligus". Brałem to za
> > ksywkę, ale z niedowierzaniem, bo człowiek miał 60 lat. Jak umarł, to
> > dowiedziałem się, że nosił imię Eligiusz.
> > Zbig.Bag.

> A Bietka to Elżbietka...
> Stasinek

A Bieta to Elżbieta?
Nie podoba mi się. ;)

W numerze archiwalnym czasopisama "Wiedza i Życie" jest ciekawy artykuł o
imionach, o zdrabnianiu, spolszczaniu i różne cielawostki, dlaczego Wioleta
a nie Wioletta, Aleksander a nie Alexander i itd. O Stasinkach też. :)
http://www.wiedzaizycie.pl/97083600.htm

Ela


Stanislaw de_Toleaux

unread,
Dec 5, 2001, 7:40:03 PM12/5/01
to

Użytkownik Ela <ela...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9uklg2$f2t$1...@news.onet.pl...

>
> W numerze archiwalnym czasopisama "Wiedza i Życie" jest ciekawy artykuł o
> imionach, o zdrabnianiu, spolszczaniu i różne cielawostki, dlaczego
Wioleta
> a nie Wioletta, Aleksander a nie Alexander i itd. O Stasinkach też. :)
> http://www.wiedzaizycie.pl/97083600.htm
>
> Ela
>

O Stasinkach? Coś brzydkiego? To nie będę czytał nic brzydkiego o
Stasinkach.
Stasinek :-)


Ela

unread,
Dec 6, 2001, 4:45:13 AM12/6/01
to
> > W numerze archiwalnym czasopisama "Wiedza i Życie" jest ciekawy artykuł
o
> > imionach, o zdrabnianiu, spolszczaniu i różne cielawostki, dlaczego
> Wioleta
> > a nie Wioletta, Aleksander a nie Alexander i itd. O Stasinkach też. :)
> > http://www.wiedzaizycie.pl/97083600.htm
> >
> > Ela

> O Stasinkach? Coś brzydkiego? To nie będę czytał nic brzydkiego o
> Stasinkach.
> Stasinek :-)
>

To czasopismo, to "Wiedza i Życie" a nie "Życie na gorąco". ;)

Ela


stefan

unread,
Dec 6, 2001, 8:34:35 AM12/6/01
to

"Ela"

> A Bieta to Elżbieta?
> Nie podoba mi się. ;)

W angielskim od Elizabeth: Liz, a królowej domowe pieszczotliwie zdrobnione
imię to Lisbeth.

> W numerze archiwalnym czasopisama "Wiedza i Życie" jest ciekawy artykuł o
> imionach, o zdrabnianiu, spolszczaniu i różne cielawostki, dlaczego
Wioleta
> a nie Wioletta, Aleksander a nie Alexander i itd. O Stasinkach też. :)
> http://www.wiedzaizycie.pl/97083600.htm

Bardzo ciekawe - już uciułane na czarną godzinę. :-)
Moniuszko nie napisał opery Halina lecz Halka - a ta "uboga młoda góralka"
nie była odpowiedzialna za Halinę, chociaż tak twierdził - błędnie -
Słownik Warszawski. Czeskie "halina" spódniczka stąd polska "halka".
Bardziej prawdopodobna etymologia ze słowa "galić" z wieloma znaczeniami.
"Hala" - pastwisko w Tatrach też może mieć jakiś związek z tym słowem.

Stefan

Stanislaw de Toleaux

unread,
Dec 6, 2001, 11:46:17 AM12/6/01
to

Użytkownik Ela <ela...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9unemf$8l9$1...@news.onet.pl

> >
> To czasopismo, to "Wiedza i Życie" a nie "Życie na gorąco". ;)
>

To samo, które wspominałaś w wątku o świętym Mikołaju?
Chyba nie lubi świętego Mikołaja. To ja nie lubię "Wiedzy i Życia". :)
Zwłaszcza dziś.
Stasinek :-)


Stanislaw de Toleaux

unread,
Dec 6, 2001, 11:49:46 AM12/6/01
to

Użytkownik stefan <ste...@stefan.homechoice.co.uk> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3c0f744c$1...@news1.homechoice.co.uk...
>
>[...]

> Moniuszko nie napisał opery Halina lecz Halka - a ta "uboga młoda góralka"
> nie była odpowiedzialna za Halinę, chociaż tak twierdził - błędnie -
> Słownik Warszawski. Czeskie "halina" spódniczka stąd polska "halka".
> Bardziej prawdopodobna etymologia ze słowa "galić" z wieloma znaczeniami.
> "Hala" - pastwisko w Tatrach też może mieć jakiś związek z tym słowem.
>

Coś w tym jest. Dała się uwieść jak owieczka na hali. :)
Ale nie obarczaj Moniuszki winami Wolskiego.
Stasinek ;)


Ela

unread,
Dec 6, 2001, 2:53:25 PM12/6/01
to
> W angielskim od Elizabeth: Liz, a królowej domowe pieszczotliwie
zdrobnione
> imię to Lisbeth.

Lizi..., jak to ładnie brzmi. ;)

> > W numerze archiwalnym czasopisama "Wiedza i Życie" jest ciekawy artykuł
o
> > imionach, o zdrabnianiu, spolszczaniu i różne cielawostki, dlaczego
Wioleta
> > a nie Wioletta, Aleksander a nie Alexander i itd. O Stasinkach też. :)
> > http://www.wiedzaizycie.pl/97083600.htm

> Bardzo ciekawe - już uciułane na czarną godzinę. :-)

> Moniuszko nie napisał opery Halina lecz Halka - a ta "boga młoda góralka"


> nie była odpowiedzialna za Halinę, chociaż tak twierdził - błędnie -
> Słownik Warszawski. Czeskie "halina" spódniczka stąd polska "halka".
> Bardziej prawdopodobna etymologia ze słowa "galić" z wieloma znaczeniami.
> "Hala" - pastwisko w Tatrach też może mieć jakiś związek z tym słowem.
> Stefan

W dawnej Polsce imię Elżbieta było spotykane w różnych formach: Elżbiejta,
Alżbieta, Helżbieta, Elizabeta.
Formy skrócone i spieszczone od Elizabeta to Bieta, Elza, Elze, Eliza, Iza,
Izabela, a od Helżbieta to Halżka, Hala, Halka, Żbieta, Elżka.
Niektóre z tych zdrobnień dały początek nowym imionom: Izabela, Eliza, być
może od Halki powstało imię Halina. Ale porozglądam się jeszcze po
Internecie, może coś znajdę na ten temat.

Ela

gra...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 6, 2001, 3:20:50 PM12/6/01
to
> > > PS. Jak brzmi zdrobniały Aleksy, a jak Aleksander? To dwa różne imiona,
> więc
> > > może i dwa różne zdrobnienia. Tylko mi nie piszcie, że któryś z nich to
> Sasza!
> > > Stasinek ;)
> >
> > Sasza nie, ale Alosza albo Lonia - jak wolisz; a Alesander to oczywiście
> Olek,
> > czasem Alek
> > Grażyna
> >
> A Lońka to nie Leonid? Znałem jednego. Syn Eliasza.
> Stasinek
>
Nie wiem, może Leonid też, ale mój jedyny przyjaciel Aleksy to Alosza albo Lonia
Grażyna

pe...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 6, 2001, 3:21:40 PM12/6/01
to

> > Bardzo ciekawe - już uciułane na czarną godzinę. :-)
> > Moniuszko nie napisał opery Halina lecz Halka - a ta "boga młoda góralka"
> > nie była odpowiedzialna za Halinę, chociaż tak twierdził - błędnie -
> > Słownik Warszawski.
> > Stefan

Nie jestem pewna, ale w arii Jontka "Szumią jodły na gór szczycie..."
z "Halki" chyba jest "oj Halino, oj jedyna dziewczyno moja".


> W dawnej Polsce imię Elżbieta było spotykane w różnych formach:  Elżbiejta,
> Alżbieta, Helżbieta, Elizabeta.

>    Ela

Z imieniem Alżunia się zetknęłam albo w literaturze, albo w życiu.
Dla nie brzmi ono z białoruska.

penna

stefan

unread,
Dec 6, 2001, 3:27:28 PM12/6/01
to
> > Moniuszko nie napisał opery Halina lecz Halka - a ta "uboga młoda
góralka"
> > nie była odpowiedzialna za Halinę,

> Coś w tym jest. Dała się uwieść jak owieczka na hali. :)


> Ale nie obarczaj Moniuszki winami Wolskiego.
> Stasinek ;)

Wolski musiał mieć "Halino", żeby mu się rymowało z jedyno"
(niegramatycznie)
Autorka artykułu zwalała na Twego imiennika winę za Halinę. Ja go
broniłem!;-)

Stefan


pe...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 6, 2001, 3:38:13 PM12/6/01
to

Chyba w innym poście strzeliłam jakieś głupstwo. To która to
w końcu była Halina i kto do kogo śpiewał zaczynając najpierw
o jodłach na gór szczycie?
Halkę widziałam, naprawdę, ale dawno.

gra...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 6, 2001, 3:52:16 PM12/6/01
to
A ja w ogóle, nie tylko dziś
Grażyna

stefan

unread,
Dec 6, 2001, 5:00:06 PM12/6/01
to
penna:

> > Wolski musiał mieć "Halino", żeby mu się rymowało z jedyno"
> > (niegramatycznie)
> > Autorka artykułu zwalała na Twego imiennika winę za Halinę. Ja go
> > broniłem!;-)
>

> Chyba w innym poście strzeliłam jakieś głupstwo. To która to
> w końcu była Halina i kto do kogo śpiewał zaczynając najpierw
> o jodłach na gór szczycie?
> Halkę widziałam, naprawdę, ale dawno.

Moniuszko napisał operę (muzykę), a Wolski libretto. Pisałem o autorce
artykułu
w Wiedzy i Zyciu, w którym napisała, że imię Halina spopularyzowal
Moniuszko swoją operą. Moniuszkę można uznać także za ojca damskiej
bielizny, bo nazwał swoją operę "Halka". Ale to też nieprawda, prawda? :-)

Stefan


pe...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 6, 2001, 5:41:36 PM12/6/01
to
Stefan:

> penna:
>
> > > Wolski musiał mieć "Halino", żeby mu się rymowało z jedyno"
> > > (niegramatycznie)
> > > Autorka artykułu zwalała na Twego imiennika winę za Halinę. Ja go
> > > broniłem!;-)
> >
> > Chyba w innym poście strzeliłam jakieś głupstwo. To która to
> > w końcu była Halina i kto do kogo śpiewał zaczynając najpierw
> > o jodłach na gór szczycie?
> > Halkę widziałam, naprawdę, ale dawno.
>
> Moniuszko napisał operę (muzykę), a Wolski libretto. Pisałem o autorce
> artykułu
> w Wiedzy i Zyciu, w którym  napisała, że imię Halina spopularyzowal
> Moniuszko swoją operą.

Aaa, to już jestem w domu, chociaż trochę mi wstyd.
Ale dziękuję za oświecenie :-)

> Moniuszkę można uznać także za ojca damskiej
> bielizny, bo nazwał swoją operę "Halka". Ale to też nieprawda, prawda? :-)

Z halką może być tak, jak ktoś napisał w innym poście, mianowicie że to
z czeskiego. Jestem zbyt śpiąca, żeby teraz jeszcze raz do tego zajrzeć.
Ale byłoby miło Moniuszce i to przypisać;)

penna

Stanislaw de Toleaux

unread,
Dec 7, 2001, 3:59:35 AM12/7/01
to

>
> > Coś w tym jest. Dała się uwieść jak owieczka na hali. :)
> > Ale nie obarczaj Moniuszki winami Wolskiego.
> > Stasinek ;)
>
> Wolski musiał mieć "Halino", żeby mu się rymowało z jedyno"
> (niegramatycznie)
> Autorka artykułu zwalała na Twego imiennika winę za Halinę. Ja go
> broniłem!;-)
>
> Stefan
>
>
Jak ktoś coś zbroił, to nikt inny, tylko Stasinek. Jak nie ten, to inny. :)
Stasinek


Stanislaw de Toleaux

unread,
Dec 7, 2001, 4:08:33 AM12/7/01
to

Użytkownik <pe...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:7b3e.00002b...@newsgate.onet.pl...
Aria Jontka:
Szumią jodły na gór szczycie, szumią sobie w dal.
Mnie samemu smutne życie, bo mam w sercu żal.
Nie mam żalu do nikogo, jeno do ciebie, niebogo!
Oj, Halino, oj, jedyno, dziewczyno moja!
Halino, oj, jedyno, dziewczyno moja!

Lata jakby iskry lecą, jak potoki mkną.
Przyszedł panicz i dla niego pogardziłaś mną...

Pisząc to nuciłem. Być może pomyliłem któreś słowo.
Własnie. Smutne życie, czy tęskne życie?
Stasinek - bez jodeł w pobliżu. Sosny i brzozy, jakiś dębczak też.


Ela

unread,
Dec 7, 2001, 8:34:35 AM12/7/01
to
> > Bardzo ciekawe - już uciułane na czarną godzinę. :-)
> > Moniuszko nie napisał opery Halina lecz Halka - a ta "boga młoda
góralka"
> > nie była odpowiedzialna za Halinę, chociaż tak twierdził - błędnie -
> > Słownik Warszawski. Czeskie "halina" spódniczka stąd polska "halka".
> > Bardziej prawdopodobna etymologia ze słowa "galić" z wieloma
znaczeniami.
> > "Hala" - pastwisko w Tatrach też może mieć jakiś związek z tym słowem.
> > Stefan
>
> W dawnej Polsce imię Elżbieta było spotykane w różnych formach:
Elżbiejta,
> Alżbieta, Helżbieta, Elizabeta.
> Formy skrócone i spieszczone od Elizabeta to Bieta, Elza, Elze, Eliza,
Iza,
> Izabela, a od Helżbieta to Halżka, Hala, Halka, Żbieta, Elżka.
> Niektóre z tych zdrobnień dały początek nowym imionom: Izabela, Eliza, być
> może od Halki powstało imię Halina. Ale porozglądam się jeszcze po
> Internecie, może coś znajdę na ten temat.
>
> Ela

Niewiele znalazłam.
Halina - łacińskie gallina, greckie galene, albo może stanowić
przekształcenie imienia Helena (greckie helene , selene - księżyc).
Skróty i zdrobnienia: Hala, Halka, Halinka
W rosyjskim Halina to Gala, Galina.

Staropolskie zdrobnienie Elżbiety to Halszka, Halka.
U Sienkiewicza Helena to też Halszka.

I bądź tu człowieku mądry. Ale czy to ważne, jakie zdrobnienie od jakiego
imienia; ważne aby się podobało stronie "zdrabniającej" i "zdrabnianej". :)

Ela

Artur Jachacy

unread,
Dec 7, 2001, 10:00:19 AM12/7/01
to

<gra...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:7b3e.00002d...@newsgate.onet.pl...

> > To samo, które wspominałaś w wątku o świętym Mikołaju?
> > Chyba nie lubi świętego Mikołaja. To ja nie lubię "Wiedzy i Życia". :)
> > Zwłaszcza dziś.
> A ja w ogóle, nie tylko dziś

Czemu? Za św. Mikołaja czy z jakiegoś innego powodu?


--
Artur Jachacy
art...@obywatel.pl
ar...@tomshardware.com

gra...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 7, 2001, 10:15:24 AM12/7/01
to
>
> <gra...@poczta.onet.pl> wrote in message
> news:7b3e.00002d...@newsgate.onet.pl...
> > > To samo, które wspominałaś w wątku o świętym Mikołaju?
> > > Chyba nie lubi świętego Mikołaja. To ja nie lubię "Wiedzy i Życia". :)
> > > Zwłaszcza dziś.
> > A ja w ogóle, nie tylko dziś
>
> Czemu? Za św. Mikołaja czy z jakiegoś innego powodu?
> Artur Jachacy
>
Za św.Mikołaja
Grażyna

Stanislaw de Toleaux

unread,
Dec 7, 2001, 11:01:21 AM12/7/01
to

>
> I bądź tu człowieku mądry. Ale czy to ważne, jakie zdrobnienie od jakiego
> imienia; ważne aby się podobało stronie "zdrabniającej" i "zdrabnianej".
:)
>
> Ela
>
>
Racja, Elżuniu. :-)
Stasinek
>


0 new messages