> czym różni się rażący błąd ortograficzny od nie rażącego
> błędu ortograficznego... może jakieś przykłady?
Być może z rarzącymi błędami jest raźniej a pozatym są one popełniane pod
natchnieniem ducha (spirytusu) butelkowego, bo i rażenie jest skojarzone
z ogniem, i Duch Święty...
Naprzykład literówkas nie jest uwarzana za błąnd rażacy, podczas gdy na pisanie
czegoś na krzatłt przczoły czy zegarmistża lub pocztuwki (chodzi o pracowniczkę
(Poczty Polskiej) już jest. No i są masy (czy gury) innych błendów rażacych,
które po prostu rażą (niczym Słońce) w zestawieniu z drobnyni błedami ortograficznymi.
Osobną grupę stanowią błędy niezamierzone, bo nie wiadomo, czy nie są zamierzone, czy może
są niezamierzone i nie jest wiadome, czy pisane były wg starej, czy wg nowej ortografii...
Do grona (czy grupy) błedów ortograficznych zaliczamy także błedy interpunkcyjne,
a tam z kolei często brak spójności i jasności, co skutkuje często błędami. :)
Inna sprawa (z lewa też) że często łatwo o nieporozumienia, bo ktoś może w polskiej pisowni
powołać się na pisownię niepolską lub uparcie trwać przy swoich przekonaniach, które łamią
utarte standarty w pisowni.. :) Nota bene zazwyczaj takie powoływanie się czy upieranie
się -- jest imo dorabianiem filozofii aposteriorycznej. :)
E
Post scriptum: IMO rażące błędy to takie, które popełniają inni. ;) Nam, ludziom światłym
(oświeconym/oświetlonym pżez latarnie uliczne) przytrafiają się tylko
błęndy drobne, nie-rażace, zwane literówkami. :)
--
Akarm
http://www.bykom-stop.avx.pl
Razacy blad ortograficzny to taki ktory jestem w stanie zauwazyc
A.L.
Ja bym wyróżnił trzy rodzaje rażących błędów w dwóch kategoriach:
1. Błędy wstawienia zupełnie innych znaków do zawartości wyrazu, co
powoduje, że wyraz wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Taki błąd razi
bardziej niż pominięcie lub nadmiar znaków, ich kapitalizacja czy pisownia
łączna/rozdzielna.
a) tzw. błędy kardynalne (ch/h, ó/u, rz/ż), a w mniejszym już stopniu rz/sz.
Czesto te pierwsze robią niezły zamęt, np. 'bród' vice 'brud'.
b) pisownia fonetyczna wynikająca z wady słuchu/mowy piszącego - np.
'zdjęcią' zamiast 'zdjęciom'
2. Błędy o wydźwieku emocjonalnym, np. polak z małej litery.
Beno
> Ja bym wyróżnił trzy rodzaje rażących błędów w dwóch kategoriach:
>
> 1. Błędy wstawienia zupełnie innych znaków do zawartości wyrazu, co
> powoduje, że wyraz wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Taki błąd razi
> bardziej niż pominięcie lub nadmiar znaków, ich kapitalizacja czy pisownia
> łączna/rozdzielna.
>
> a) tzw. błędy kardynalne (ch/h, ó/u, rz/ż), a w mniejszym już stopniu
> rz/sz.
> Czesto te pierwsze robią niezły zamęt, np. 'bród' vice 'brud'.
>
> b) pisownia fonetyczna wynikająca z wady słuchu/mowy piszącego - np.
> 'zdjęcią' zamiast 'zdjęciom'
>
> 2. Błędy o wydźwieku emocjonalnym, np. polak z małej litery.
Widać pisałeś to bardzo szybko, bez rozwagi.
1. Są i inne błędy ortograficzne , nie mieszczące się w tej klasyfikacji.
2 Piszesz na wstępie "trzy rodzaje", a wymieniasz wiele więcej.
3. Zgadzam się z pierwszą odpowiedzią Eneula.
Błędy kardynalne to takie jakie robią inni.
Dla mnie takie błędy to np. rażący, masowy brak śćężł....
Są to dla mnie błędy kardynalne
bo dowodzą nieznajomości 9 liter alfabetu. To bardzo dużo.
Dowodzą nieumiejętności pisania na poziomie I klasy szkoły podstawowej.
--
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii-> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.reforma.ortografi.w.interia.pl
Pozdrawiam,
Jan
Rażący to taki, co Cię razi.
Nie znaczy to wiele więcej niż to, że mówiący chce podkreślić swoje słowa i
uważa dany błąd za szczególnie paskudny.
Wszystko subiektywizm, ot co.
Ja tesz. I to kilkarazy... Nawet sprafdzaczen sprafdzięm!!!
E... ;)