Maciej S
--
Aby mi odpowiedzieć prywatnie, kliknij poniżej
http://www.cerbermail.com/?YX7je5fgrY
> Czy może mi ktoś wyjaśnić pochodzenie słowa "piłka"? Coś mi się kojarzy, że
> jest to słówko pochodzenia niemieckiego (czy rosyjskiego to było?). Pomóżcie
Slownik etymologiczny Aleksandera Brucknera podaje, ze piła, piłka,
piłeczka (do gry) to zapozyczenie (XV wiek) z lacinskiego slowa "pila".
Ciekawe, ze w sasiednich jezykach ten przedmiot ma zupelnie inne nazwy.
Czeski: "míč" (podobno od miekky, bo kiedys to byla kula ze szmat)
Slowacki: "lopta" (nie posiadam slowackiego slownika etymologicznego)
Ludek
Ludek Vasta wrote:
>
> Ciekawe, ze w sasiednich jezykach ten przedmiot ma zupelnie inne nazwy.
> Czeski: "míč" (podobno od miekky, bo kiedys to byla kula ze szmat)
> Slowacki: "lopta" (nie posiadam slowackiego slownika etymologicznego)
Miałem na studiach profesora, który mówił nam, że posiadać można majątek
lub kobietę. Inne rzeczy się ma. Od tego czasu drażni mnie używanie
słowa "posiadać", tam, gdzie można zwyczajnie powiedzieć "mieć".
Ostatnio stało sie to strasznie popularne. Wygląda na to, że wszyscy
staliśmy się posiadaczami.
Władysław
: Miałem na studiach profesora, który mówił nam, że posiadać można
: majątek lub kobietę. Inne rzeczy się ma. Od tego czasu drażni mnie
: używanie słowa "posiadać", tam, gdzie można zwyczajnie powiedzieć
: "mieć". Ostatnio stało sie to strasznie popularne. Wygląda na to, że
: wszyscy staliśmy się posiadaczami.
a zawsze można powiedzieć "jestem w posiadaniu", "nabyłem drogą...", "mam
na zbyciu...", "aktualnie jestem w trakcie przetrzymywania ... obiektu..."
itd. ;)
--
pozdrawiam, :: e-mail: 213[ucho]hot[kropka]pl
Joachim D. Nawrot :: tel: 691580241
> Czeski: "míč" (podobno od miekky, bo kiedys to byla kula ze szmat)
> Slowacki: "lopta" (nie posiadam slowackiego slownika etymologicznego)
Ludku, bardzo to ciekawe z loptą, od czego pochodzi. Czy mógłbyś jednak jakoś
wyszperać jej etymologię? Mimo żeś obcokrajowiec, tak dobrze i szybko nauczyłeś się
polskiego, że nie zauważa się błędów. Gratuluję. Szczególnie, że posiadać
można k a ż d ą rzecz, a już na pewno taką, która ma znaczną wartość (jak to
słowniki) :-)))
Oczywiście słownik można też mieć i zupełnie się tym nie przejmować ;-)
Marta, ktorą może pamiętasz sprzed wielu miesięcy
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
A jeszcze ciekawsze, że w językach pochodzenia łacińskiego przedmiot ów
określany jest słowami /palla/ (it.) czy /ballon/ (fr.)...
--
Pozdrawiam
M.
--
"Hamlet jest samotny, a samotnicy zawsze się zgrywają." (Katherine
Mansfield)
> Miałem na studiach profesora, który mówił nam, że posiadać można majątek
> lub kobietę. Inne rzeczy się ma. Od tego czasu drażni mnie używanie
> słowa "posiadać", tam, gdzie można zwyczajnie powiedzieć "mieć".
> Ostatnio stało sie to strasznie popularne. Wygląda na to, że wszyscy
> staliśmy się posiadaczami.
Bardzo przepraszam, ucze sie polskiego czytajac prase, ksiazki, teksty w
Internecie. Nie wiedzialem, ze jest ono z rodzaju takich "niedobrych" slow.
Ludek
Ludek Vasta wrote:
>
>
> Bardzo przepraszam, ucze sie polskiego czytajac prase, ksiazki, teksty w
> Internecie. Nie wiedzialem, ze jest ono z rodzaju takich "niedobrych" slow.
Nie masz za co przepraszać. Mówienie "posiadać" gdy wystarczy "mieć"
jest u nas tak rozpowszechnione, że trudno już zwracać uwagę. Zresztą u
Polaka to trudno nazwać to błędem sensu stricto, raczej jest to
niezręczność wynikająca z chęci bardziej "dostojnego" wyrażania się.
Ponieważ uczysz się polskiego, to chciałem Ci tylko zwrócić uwagę, że
lepiej jednak używać zwykłego "mieć", zostawiając "posiadać" na
szczególne okoliczności.
Władysław
A w samej łacinie: piłka == pila
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
>>Slowacki: "lopta" (nie posiadam slowackiego slownika etymologicznego)
> Ludku, bardzo to ciekawe z loptą, od czego pochodzi. Czy mógłbyś jednak jakoś
> wyszperać jej etymologię?
Nie jestem posiadaczem slowackiego slownika etymologicznego, ale
posiadam jedna slowacka kolezanke, ktora studiuje polonistyke, do ktorej
teraz napisalem maila. Ja kolezanka zostanie posiadaczka mojego maila,
pewnie skoczy do biblioteki uniwersyteckiej, ktora pewnie posiada
slowacki slownik etymologiczny i sprawdzi, czy ten slownik posiada takie
slowo. Jezeli tak, to napisze mi i ja te wiedze udostepnie w
konferencji, zeby kazde z was moglo zostac posiadaczem tej wiedzy. ;-)
Ludek
Ludek Vasta wrote:
> Marta Płońska napsal(a):
>
>>> Slowacki: "lopta" (nie posiadam slowackiego slownika etymologicznego)
>>
>> Ludku, bardzo to ciekawe z loptą, od czego pochodzi. Czy mógłbyś
>> jednak jakoś wyszperać jej etymologię?
>
>
> Nie jestem posiadaczem slowackiego slownika etymologicznego, ale
> posiadam jedna slowacka kolezanke,
Pozazdrościć!!! Ale, żeby się tak publicznie tym chwalić? Czy to wypada?
ktora studiuje polonistyke, do ktorej
> teraz napisalem maila. Ja kolezanka zostanie posiadaczka mojego maila,
> pewnie skoczy do biblioteki uniwersyteckiej, ktora pewnie posiada
> slowacki slownik etymologiczny i sprawdzi, czy ten slownik posiada takie
> slowo.
A poważniej -- ewidentnym błędem jest używanie "posiadać" zamiast
"mieć" kiedy mówi się o relacji między dwoma przedmiotami. Np.
"komputer posiada twardy dysk o dużej pojemności".
Władysław
W moim paszporcie jest miejsce na ,,podpis posiadacza''. Dlaczego nie
,,właściciela''? Tak jest chyba we wszystkich drukach urzędowych,
zawsze w nich występuję jako posiadacz a nie jako właściciel. To
chyba nie to samo, prawda?
...oraz używanie "ewidentny" zamiast "oczywisty".
Maciek
> W moim paszporcie jest miejsce na ,,podpis posiadacza''. Dlaczego nie
> ,,właściciela''?
Bo wlaścicielem paszportu jest państwo 8-)
MJ
Ludek Vasta wrote:
>
[...]
>
> Nie jestem posiadaczem slowackiego slownika etymologicznego, ale
> posiadam jedna slowacka kolezanke,
^^^^^^^^^^^^^
Akurat w tym kontekście 'posiadać' ma zupełnie inne znaczenie, niż
'mieć'.
Można powiedzieć 'mam koleżankę', 'mam kumpla'. Natomiast 'posiadać'
można niewolnika. Albo niewolnicę.
Nawet kapitaliście nie radziłbym mówić 'posiadam pięciu pracowników'
ale 'mam pięciu pracowników'. Wychodzi na jedno ale ciut lepiej brzmi.
W trybie dokonanym 'posiadłem ją' znaczy zupełnie co innego, tym
bardziej więc należy unikać czaswonika 'posiadać' w odniesieniu do
kobiet...
>
> Ludek
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Michal Jankowski wrote:
>
> > W moim paszporcie jest miejsce na ,,podpis posiadacza''. Dlaczego nie
> > ,,właściciela''?
>
> Bo wlaścicielem paszportu jest państwo 8-)
A skąd to wiesz? W starym paszporcie faktycznie widnieje wzmianka:
'Paszport ten jest własnością PRL', ale w nowych nie ma śladu po tej
informacji.
Chyba że w tych najnowszych?
> A skąd to wiesz? W starym paszporcie faktycznie widnieje wzmianka:
> 'Paszport ten jest własnością PRL', ale w nowych nie ma śladu po tej
> informacji.
No właśnie pamiętam z dawnych czasów... 8-)
MJ
Maciek wrote:
> Użytkownik "Wladyslaw Los" <wla...@onet.pl> napisał
> w wiadomości news:bq4bdq$qia$1...@atlantis.news.tpi.pl...
>
>>
>>(...) ewidentnym błędem jest używanie "posiadać"
>> zamiast "mieć"
>
>
> ....oraz używanie "ewidentny" zamiast "oczywisty".
Według Sownika Języka Polskiego PWN:
<http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=14208>
ewidentny
ewidentny (książk.) "oczywisty, widoczny, wyraźny"
Ewidentne dowody włamania.
Ewidentny przykład marnotrawstwa, zapobiegliwości.
Popełnić ewidentny błąd
Masz jednak o tyle rację, że "oczywisty" brzmi lepiej. Jeszcze
Doroszewski umieścił "ewidentny" dopiero w suplemencie z uwagą "rażące".
Mój problem z tymi słowami polega na tym, że kiedy uczono mnie
filozofii, to nauczono mnie unikać słowa "oczywisty", jako, że "nic nie
jest oczywiste" ;-) Inaczej mówiąc, często to, co uznajemy za
oczywiste, to jest zasadniczy fałsz, ubrany w pozory prawdy. Dlatego
raczej używam "ewidentny" w sensie "łatwy do wykazania".
Władysław
> a zawsze można powiedzieć "[...] "aktualnie jestem w trakcie przetrzymywania ... obiektu..."
Dlaczego aktualnie? ... i taki ciężki ciąg dalszy wypowiedzi.
Właśniesz coś przetrzymujesz i tyle.
Za bardzo kochamy kwiecistość.
> itd. ;)
Marta
Howgh.
>
> Za bardzo kochamy kwiecistość.
My??? ;)
Maciek
> Od tego czasu drażni mnie używanie słowa "posiadać", tam, gdzie
Nie za dużo tych przecinków? ---------------------------------------^----^
- Szwejk
--
www.republika.pl/portfoljo (o mnie)
www.wielkawojna.prv.pl (1914-18)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam! (Cato)
> Nie jestem posiadaczem slowackiego slownika etymologicznego, ale
> posiadam jedna slowacka kolezanke
Posiadanie czegoś wynika z podkreślenia, że kiedyś się czegoś (i tylko
czegoś) nie miało, ale już się ma. "Posiadam słownik" - ok: nie miałem
słownika, wszedłem w jego posiadanie i teraz już mam; "Zosia posiada
niebieskie oczy" - nie (niebieskie oczy ma od urodzenia) itp.
Natomiast związek "posiadania koleżanki" (poza przypadkami niewolnictwa
i niezbyt eleganckim określeniem pewnej czynności) jest niedopuszczalny.
Do 5 lat za MIENIE broni bez zezwolenia?
Pozdrawia Was legalnie bezbronny
Leszek.
--
Leszek Luchowski.
My real address is at iitisHamlet.gliwiceRomeo.plJuliet
(remove the three Shakespearian characters)
and not at the White House.
> Użytkownik "Marta Płońska" <empeka...@gazeta.pl>
> napisał w wiadomości news:bq4k92$kem$1...@inews.gazeta.pl...
> > Joachim D. Nawrot <wlasciw...@w.sygnaturce.com> napisał(a):
> >
> > > a zawsze można powiedzieć [...] "aktualnie jestem
> > w trakcie przetrzymywania ... obiektu..."
> >
> > Dlaczego aktualnie? ... i taki ciężki ciąg dalszy wypowiedzi.
>
> Howgh.
Ludzie poważni, przecież to była ironia...
Trochę poczucia humoru!
P.
> Posiadanie czegoś wynika z podkreślenia, że kiedyś się czegoś (i tylko
> czegoś) nie miało, ale już się ma. "Posiadam słownik" - ok: nie miałem
> słownika, wszedłem w jego posiadanie i teraz już mam; "Zosia posiada
> niebieskie oczy" - nie (niebieskie oczy ma od urodzenia) itp.
A jeśli posia..., yyyy, m.., no - zaczęła nosić szkła? ;-)
>> lub kobietę. Inne rzeczy się ma. Od tego czasu drażni mnie używanie
>> słowa "posiadać", tam, gdzie można zwyczajnie powiedzieć "mieć".
>
> Do 5 lat za MIENIE broni bez zezwolenia?
Za manie.
MJ
> Miałem na studiach profesora, który mówił nam, że posiadać można
> majątek lub kobietę. Inne rzeczy się ma. Od tego czasu drażni mnie
> używanie słowa "posiadać", tam, gdzie można zwyczajnie powiedzieć
> "mieć".
Też nie przepadam za "posiadać". Takie nadęte...
> Nie masz za co przepraszać. Mówienie "posiadać" gdy wystarczy "mieć"
> jest u nas tak rozpowszechnione, że trudno już zwracać uwagę. Zresztą
> u Polaka to trudno nazwać to błędem sensu stricto, raczej jest to
> niezręczność wynikająca z chęci bardziej "dostojnego" wyrażania się.
Czasem to dostojne wyrażanie się przeradza w cóś takiego:
http://www.google.pl/groups?selm=B852A88B.5E41%25japonista%40poczta.onet.pl
Wojtek Szweicer wrote:
> Dnia 2003-11-27 08:32 Ludek Vasta napisał(a):
>
>> Nie jestem posiadaczem slowackiego slownika etymologicznego, ale
>> posiadam jedna slowacka kolezanke
>
>
> Posiadanie czegoś wynika z podkreślenia, że kiedyś się czegoś (i tylko
> czegoś) nie miało, ale już się ma.
Raczej z tego, że coś się ma z określonego tytułu (np. prawnego), lub w
ramach określonej formy własności lub jak chce Doroszewski "mieć coś
jako swoją własność". Z kolei SJP PWN
<http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=4718>
podaje jeszcze dosadniej:
"mieć coś jako swoją własność, być właścicielem czegoś, zwykle mającego
dużą wartość materialną, np. nieruchomości, ziemi, zasobów pieniężnych"
chociaż zaznacza też, że potocznie to tyle co "mieć" (dla mnie to nie
tyle potocznie, co pretensjonalnie).
Majątek wszak można posiafdać od urodzenia, a nawet od pokoleń, więc nie
jest to zuwiązane z faktem, czy się cośnabyło, czy miało od zawsze.
Zwróćcie jeszcze uwagę na sens słów "posiadacz" i "posiadłość".
Władysław
> Majątek wszak można posiafdać od urodzenia, a nawet od pokoleń, więc
> nie jest to zuwiązane z faktem, czy się cośnabyło, czy miało od
> zawsze. Zwróćcie jeszcze uwagę na sens słów "posiadacz" i "posiadłość".
Hm, mimo wszystko, gdybym odziedziczył coś po swoich przodkach, to
jednak użyłbym "mam" a nie "posiadam". Ale to tylko moje subiektywne
odczucia.
∏oÊç".
>
> Hm, mimo wszystko, gdybym odziedziczy∏ coÊ po swoich przodkach, to
> jednak u˝y∏bym "mam" a nie "posiadam". Ale to tylko moje subiektywne
> odczucia.
GdybÊ mial zegarek, to byÊ go "mia∏" niezale˝nie od tego, czy go
kupi∏eÊ czy odziedziczy∏eÊ.. A gdyBÊ mia∏ posiad∏oÊç ziemskà, to byÊ jà
posiada∏, by∏byÊ jej posiadaczem, te˝ niezale˝nie od tego czy jà
kupi∏eÊ, czy odziedziczy∏eÊ.
W∏adys∏aw
Jak podaje Aleksander Brueckner:
PIŁA, np. do gry, PIŁKA, PIŁECZKA
pożyczka (w 15. wieku) z łac. PILA
(nie, nie drę się; dużymi literami zastąpiłem kursywę).
Podejrzewam, że w łacinie zdrobnieniem od 'pila' było 'pilula',
to zaś odnajdujemy w pigułce. Brueckner:
PIGUŁA, PIGUŁKA, PIGULARZ rozpodobnione z PIŁUŁA
co jeszcze w 16. i 17. wieku wyłączne; z łac. PILULA
A "piłuły" mamy np. u pana nagłowickiego:
Co osła stracił
Doktor dawał piłuły, a iż pomagały,
Drugi mnimał, na wszytko by już tę moc miały.
Nakupił słojek piłuł, chłop przed nim narzekał,
Iż mu był osieł zginął, więc mu on piłuł dał.
A chłop, szukając osła, srać mu się zachciało.
Trefił w lozę, gdzie ono oślisko leżało.
I przyszedł mu dziękować, i na tym zostali,
Iż na wszytko gałuszki ony pomagały.
Maciek
Prawidłowo utworzonym rzeczownikiem odsłownym os mieć jest jednaik
"mienie", nie "manie"
Władysław
Hania
Nie wiem czy "ludowej".
Maciek
A po hiszpańsku - una bola...?
Maciek
> > Jak podaje Aleksander Brueckner:
> Brueckner... To ten specjalista od "ludowej" etymologii? :-)
Jednak z grubsza to samo podaje słownik Bańkowskiego.
Władysław