Np. "Moim zdaniem trzebaby obniżyć cenę"
Zawsze wydawało mi się, że trzeba to napisać razem. Jednak automatyczny
słownik (wbudowany w firefoksa 2) podkreśla to słowo jako błędne. Oczywiście
dopuszczam możliwość, że słownik się myli - nawet nie wiem, kto się nim
opiekuje i na ile jest godny zaufania.
Więc pytanie: razem czy osobno?
I do tego podobne: co z "trzebaby było"? Czy raczej "trzeba by było"?
Rzadko miewam problemy językowe, ale na to nie mam pomysłu.
Pozdrawiam
Andrzej Kaczmarczyk
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Np. "Moim zdaniem trzebaby obniżyć cenę"
> I do tego podobne: co z "trzebaby było"? Czy raczej "trzeba by było"?
Możnabybyło pomyśleć, o oszczędnym używaniu spacji... ;)
W dobie posunięć proekologicznych... ;)
Zawsze to jakieś oszczędzanie klawiatury...
A więc i środowiska naturalnego... ;)
E. :)
Jeden pomysł jest tu: http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629510 .
- Stefan
> Więc pytanie: razem czy osobno?
Osobno.
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
> Więc pytanie: razem czy osobno?
Można by, warto by, a wręcz trzeba by pisać osobno :-).
Pozdrawiam
Ewa
> automatyczny słownik (wbudowany w firefoksa 2) podkreśla to słowo
> jako błędne.
A swoim słownikiwym zwyczajem nie podpowiada pisowni rozłącznej (trze baby)?
--
Jarek
> Więc pytanie: razem czy osobno?
Zasada jest prosta:
- osobowe - łącznie (byłby, zrobiłby),
- nieosobowe - rozdzielnie (trzeba by, można by).
> Zasada jest prosta:
> - osobowe - łącznie (byłby, zrobiłby),
> - nieosobowe - rozdzielnie (trzeba by, można by).
Nie jest to takie proste, bo nie każdy wie, że "trzeba", "można",
"warto" są czasownikami. Zdaje się, że nazywają je "ułomnymi" ;-), prawda?
Pozdrawiam
Ewa
> Zasada jest prosta:
> - osobowe - łącznie (byłby, zrobiłby),
> - nieosobowe - rozdzielnie (trzeba by, można by).
Zawsze to powtarzają, ale nigy nie piszą,
dlaczego tak się porobiło?
--
mjk
* 22 lipca, Dzien Misia * Nowa Świecka Tradycja *
http://www.dzienmisia.pl/
Nie pisz na smie...@askar.com.pl - to dla marketoidów
tszeba by było = tszeba było by,
dlatego osobno.
(Oczywiście są wyjątki, stara orografia by nie pszeżyła zasady bez wyjątu.)
poszlibyśmy tam = byśmy poszli tam
jest jednak razem.
--
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Naprawde warto zaufac w poprawnosc informacji ludzi, ktorzy pisza
"tszeba"...
Ludek
E tam, jak się ma wątpliwe słowo, to wystarczy spróbować odmienić je
przez osoby. Da się, to piszemy łącznie; nie da się, to rozdzielnie.
> > tszeba by było = tszeba było by,
> Naprawde warto zaufac w poprawnosc informacji ludzi, ktorzy pisza "tszeba"...
Stokrotka miała dzisiaj zły dzień... ;) Trzeba byłoby ją podlać,
obłożyć nawozem kwiatowym... ;) W każdym razie -- nie ścinać!!!
Może znowu zakwitnie. :)
Ja też mam zły dzień... W Stokrotce :) zrobiłem nieszczęsne zakupy,
na czym przepłaciłem kilka złotych... Na samych jogurtach ponad
2 złote... (a zjem je zanim minie 20 godzin)
Ale to nie koniec...
Garnek nie chce się poddać... (wykipiało mi wczoraj mleko i garnek jest
przypalony z zewnątrz -- wewnątrz jest śliczna otulina teflonowa, od
której spalone mleczko odklejało się tak cienką warstewką, że myślałem
przez jakiś czas, iż odkleja się właśnie ów teflon)
Na domiar ;) złego -- pralka wywaliła mi wyłącznikiem różnicowoprądowym...
Przed laty miało być inaczej... Oczywiście przewidziałem ten manewr pralki
i miał być oddzielny wyłącznik... Ale nie ma... Musiałem jej zdjąć ochronę, ;)
aby prać... Ciekawe, czy mnie kopnie, :) gdy ją dotknę... ;) Chyba nie, bo jak
się zdołałem połapać -- wyłącznik pracował gdzieś na skraju, to znaczy nie powinno
być tam większego upływu niż 30 mA... Chociaż cholera wie... Pojęcia nie mam, jak
się mierzy te przemienności prądowe. ;) Ze stałym sobie jakoś radzę... Ale tu jest
znacznie gorzej... Teraz mam modem bez ochrony, bo musiałem zabrać przedłużacz...
Na szczęście mu to nie szkodzi... (co innego, gdyby był zasilony z komputerowego
zasilacza -- wówczas ogłupieje)
No i gdy ten wyłącznik wywalało -- straciłem zasilanie w całym
mieszkaniu -- także i na komputerze... A właśnie parsowałem to
i owo od paru dni... :)
Całe szczęście, że to, co mnie interesowało, było już ściągnięte nad ranem... :)
(a wywaliło przed kwadransem) 3732 pliki identyczne, kilka razy więcej -- nieidentycznych...
Jestem pełne podziwu ;) -- ściągałem 3732 pliki niepotrzebnie... No nic...
Kominiarz z Wyższej Szkoły Kominiarskiej (u którego kominy się posiada,
nie ma, czyli jest się ich posiadaczem, nie maczem) ;) chyba nie przyszedł...
Może dzwonił, ale gdzieś posiałem komórkę... :) Szkoda... Bo w sieci znalazłem
do niej akumulator za całe 1000 groszy, ponadto i ten, który tam jest -- nie
sprawiał kłopotów... :) Roczny abonament też za tałzena... :) I bardzo
sympatyczna obsługa. :)
BTW tego sklepu w sieci i tałzenów groszy -- w czerwcu kupiłem w sklepie
miernik za 25 złotych, który w sieci znalazłem za -- oczywiście całe 1000 groszy...
Pralkę rozkręcę jutro -- dziś mi się nie chce, poza tym, mam sporo prania... :)
A by -- piszemy czasami razem, czasami oddzielnie...
Trzeba by jakieś FAQ napisać... I by trzeba było ;) umieścić tam owe 'by'...
Poumieszczać... Chyba już jedenasta... Po jedenastej nawet... :)
Blat bukowy nadal nie tanieje... Najpierw miał być z sosny za 500 złotych,
teraz z buku mogę za niecałe 300, za jakiś czas pewnie będę miał za stówę. :)
Duże sklepy czynne krócej niż przed rokiem -- pewnie ludzie szybciej kupują... ;)
I więcej -- bo wiele cen ,,poszło'' w dół. :) A te sprzed roku pamiętam całkiem nieźle. :)
Lekarze mają dostać ;) podwyżki -- fajnie, bo kupią więcej komputerów i będą mili z tymi
komputerami kłopoty, na które będą mili pieniądze... Może się gdzieś załapię. :)
E. :)
> > Więc pytanie: razem czy osobno?
> Można by, warto by, a wręcz trzeba by pisać osobno :-).
Wręcz oddzielnie? Nie da się... Walkę wręcz -- trzeba prowadzić razem. ;)
Z powodu pralki (i zabranego do niej przedłużacza, w którym odkręciłem zerowanie)
muszę słuchać CD z akumulatorków... Ciekawe, na jak długo wystarczą...
Jak to jest:
-- przenośny odtwarzacz Philipsa pracuje bezbłędnie od nastu lat
i jest eksploatowany średnio 30 godzin tygodniowo
-- nagrywarka CD HP (w środku była SONY) pracowała poprawnie
chyba sześć lat i wyjąłem ją sprawną, choć czasami nagrywałem
na niej bez przerwy całymi, długimi godzinami, płyta za płytą
-- czytnik DVD LG pracował poprawnie półtora roku, choć czytał :)
w sumie nie więcej niż 50 godzin...
-- a nagrywarka DVD Toshiby psuje się średnio raz na ćwierć roku...
E. :)
Bardzo do grupy pasuje...
--
JackOss - bez synaturki!
> medea wrote:
>
> > bojster napisa=B3(a):
> >=20
> > > Zasada jest prosta:
> > > - osobowe - =B3=B1cznie (by=B3by, zrobi=B3by),
> > > - nieosobowe - rozdzielnie (trzeba by, mo=BFna by).
> >=20
> > Nie jest to takie proste, bo nie ka=BFdy wie, =BFe "trzeba", "mo=BFna",=20
> > "warto" s=B1 czasownikami. Zdaje si=EA, =BFe nazywaj=B1 je "u=B3omnymi" ;=
> -), prawda?
>
> E tam, jak si=EA ma w=B1tpliwe s=B3owo, to wystarczy spr=F3bowa=E6 odmieni=
> =E6 je
> przez osoby. Da si=EA, to piszemy =B3=B1cznie; nie da si=EA, to rozdzielnie.
No właśnie...
Zasady nie znałem, a właśnie różne "zrobiłby" mnie zmyliły.
Proste przestawienie na "by było trzeba" mi nie wystarczało - zresztą niżej
ktoś podał kontrprzykład.
Dziękuję za proste wyjaśnienie.
Fe... Trzeć bab nie wolno! ;-)
--
Tad...@mvp.pl
Mileńki! Dlaczego chcesz obrazić tę biedną pralkę?
dotknąć kogo, co = obrazić kogo, co
dotknąć kogo, czego = zbliżyć się aż do zetknięcia
: Mileńki! Dlaczego chcesz obrazić tę biedną pralkę?
Albowiem nie mam pod ręką bogatej? :)
: dotknąć kogo, co = obrazić kogo, co
: dotknąć kogo, czego = zbliżyć się aż do zetknięcia
A dokładniej -- o co Ci chodzi :)
E. :)
>> Używam czasem takiego sformułowania "trzebaby"
>
> Fe... Trzeć bab nie wolno! ;-)
A to dlaczego? A jak im się podoba?
De gustibus non disputandum est!
Raf :-)
:))))))) LOL O to, że napisałeś "dotknąć tę pralkę", a z
kontekstu jednoznacznie wynika, że powinno być "dotknąć tej
pralki"... ;)
Frotteryzm... :-(
--
Tad...@mvp.pl
> :))))))) LOL O to, że napisałeś "dotknąć tę pralkę",
> a z kontekstu jednoznacznie wynika, że powinno być
> "dotknąć tej pralki"... ;)
Jeśli chcesz, to zacytuj mnie dokładniej, bo mi się nie chce szukać.
E.
O ile pamiętam, a pamięc mam bardzo dobrą idaleko sięgającą, za mojej
pamięci zawsze tak było.
Pozdrawiam
Marek
Użytkownik "Andrzej Kaczmarczyk" <and...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:efr6bf$fv0$1...@inews.gazeta.pl...