Skąd się wzięły te nazwy ???
Czy ktoś z szanownych grupowiczów jest w stanie udzielić mi wyczerpujących
odpowiedzi na powyższe pytania ?????
Pozdrawiam
Kwaśniak
O ile się nie mylę, nazwa Alpaga pochodzi od nazwy własnej najtańszego
wina prod. polskiej. Dzisiaj spotyka sie na etykietkach nazwę "Patyk",
25 lat temu nazywało się to "Alpaga".
Co do bimbru - sama jestem ciekawa.
Pozdrowienia
Mariola
Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.
To oczywiste. Nazwa wina pochodzi od nazwy najwyższych
gór Europy-Alp. Na ich stokach rosną winogrona, z których
winko jest robione.
:2. Dlaczego samogon nazywany jest popularnie "BIMBREM" ???
Tu zaś podstawą zrozumienia jest drugi człon nazwy BER, co
stanowi spolszczoną formę niemieckiego BEER, czyli piwo.
Kiedy połączy się oba człony, otrzymujemy coś na kształt:
bimbam na piwo. W sumie nie można się dziwić, kiedy pozna
sie moc bimb... przepraszam, samogonu... (1)
--
~~~~\__pa
;o) aramin
(1) Pozwoliłam sobie pożartować z wielce poważnego
pytania i proszę Szanownych Grupowiczów o nie
branie na poważnie wszystkiego, co w tym poście
zaistniało.
A zresztą, kto to wie....... ;o))
MSZ "beer" to piwo, ale po angielsku. Po niemiecku to chyba by było "bier".
Z resztą wywodu całkowicie się zgadzam ;-).
Pozdrówka
Camille
Pozdrawiam
Kwaśniak
...I przy okazji:
Wesołych świąt, szerokiej kiełbasy i mokrego, wesołego jajka :-))))))
Użytkownik aramin <ara...@box43.gnet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:qL0M4.28115$hK2.5...@news.tpnet.pl...
>
> Kwasniak pyta:
> :Mam 2 pytania za 100 punktów :-)))
> :1. Skąd wzięła się nazwa wina marki wino "ALPAGA" ???
>
> To oczywiste. Nazwa wina pochodzi od nazwy najwyższych
> gór Europy-Alp. Na ich stokach rosną winogrona, z których
> winko jest robione.
>
> :2. Dlaczego samogon nazywany jest popularnie "BIMBREM" ???
>
>
> Tu zaś podstawą zrozumienia jest drugi człon nazwy BER, co
> stanowi spolszczoną formę niemieckiego BEER, czyli piwo.
A zawsze do usług... ;o)
:...I przy okazji:
:Wesołych świąt, szerokiej kiełbasy i mokrego, wesołego jajka :-))))))
Bardzo dziękuję. Tobie też ze szczególnym wskazaniem na ostatnie.
;o))))
Potentegowały mi się języki. Przepraszam bardzo. :o))
:Z resztą wywodu całkowicie się zgadzam ;-).
Dzięki. Może stworzymy w ten sposób nowy dział w językoznawstwie?
"Etymologia domniemana'....? ;o)
Ależ nie za ma co ;-).
>
> :Z resztą wywodu całkowicie się zgadzam ;-).
>
>
> Dzięki. Może stworzymy w ten sposób nowy dział w językoznawstwie?
> "Etymologia domniemana'....? ;o)
No jasne! Kariera naukowa stoi przed nami, bierzemy się do dzieła ;-).
Pozdrówka od zapalonej do pracy Camille :-).
>O ile się nie mylę, nazwa Alpaga pochodzi od nazwy własnej najtańszego
>wina prod. polskiej. Dzisiaj spotyka sie na etykietkach nazwę "Patyk",
>25 lat temu nazywało się to "Alpaga".
W czasach o których wspominasz staranniej dbano o nazewnictwo produktów
spożywczych a alkoholi zwłaszcza. Nawiasem mówiąc był to jeden z
przejawów wszechobecnego zakłamania tak charakterystycznego dla tamtego
ustroju. Już wtedy na tanie, kiepskie pod względem smaku wino mówiono
alpaga. Jednak taka nazwa nie śmiała pojawić się na butelce. Najpodlejszy
i najtańszy zarazem sikacz nosił dumną nazwę nazwę" Wino". Stąd
określenie: wino marki "Wino". Poza tym owa nazwa pisana była na
etykiecie produktu grubą, prostacką kreską przypominającą mazanie patykiem
po piasku i stąd wywodzi się obiegowe powiedzenie: "wino patykiem
pisane".
Nazwy "Patyk", Uśmiech Sołtysa" czy " Czar Pegeeru" pojawiły się na
etykietach stosunkowo niedawno, już po transformacji 1989 roku, mimo że
już znacznie wcześniej funkcjonowały w języku potocznym.
Pozdrawiam,
smakosz wina jabłkowego - waldek
Smiala, smiala. Byc moze bylo to 30 lat temu. Pamietam, jak moja mama
wyjsniala mi, ze "Alpaga" to znaczy biale, bo to wino bylo biale.
Santé! Mariola
alpaga ż III, CMs. ~adze; lm D. ~ag
1.p. I alpaka w zn. 3
Marynarka z alpagi.
2.gw. miejska tanie wino
Pić alpagę.
fr. z hiszp.
>sranie po scianie z tym zaklamaniem! czy nie lepsze zakalmanie ideolo na
>które wszyscy mieli wbudowana do mózgu immunologiczna szczepionke niz
>obecny konsumerski terror reklamy - sie zastanów!
Po krótkiej chwili zastanowienia stwierdzam: stanowczo nie.
Nie będę się wdawał w polemikę, bo zupełnie nie odpowiada mi język jakim
się posługujesz w stosunku do osób, których wszak nie znasz. Nie odpowiada
mi również sposób konfiguracji twojego czytnika - patrz naglówek postu.
--
Pozdrawiam, waldek