Rzuciłem okiem na archiwa w googlach i nie wyrzuciło mi żadnej
odpowiedzi.
Czy ktoś wie skąd wzięło się określenie "małpa" dla znaczka "@"?
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
> Czy ktoś wie skąd wzięło się określenie "małpa" dla znaczka "@"?
To chyba oczywiste: @ wygląda jak coś z długim ogonem.
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
>> Czy ktoś wie skąd wzięło się określenie "małpa" dla znaczka "@"?
>
> To chyba oczywiste: @ wygląda jak coś z długim ogonem.
Gdy pierwszy raz usłyszałem to określenie znaku "@", poprosiłem
o wyjaśnienie o co chodzi. Jako odpowiedź mogłem obejrzeć gest
drapania się prawą ręką pod lewym uchem (metodą ponad głową).
Tak więc wcale nie oczywiste z tym ogonem.
--
Jarek
> [...]
> Wcale nie jest oczywiste. Po rosyjsku to brzmi "sobaczka". Czy przypomina to
> pieska? Wg mnie - nie.
Przecież to proste - Rosjanie nie chcieli od nas małpować;p
;)
--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
http://ortografia.pl/
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Wcale nie jest oczywiste. Po rosyjsku to brzmi "sobaczka". Czy
przypomina to
> pieska? Wg mnie - nie.
Przypomniało to komuś odcisk psiej łapy... chociaż pono gdzieś tam
indziej z kocią łapą się skojarzyło ;o)
Pzdr
Paweł
A czy ktoś wie, po co wymyślono tą małpę?
@ at (et) oznacza "przy" a kowa...@onet.pl to Kowalski przy Onecie w
Polsce.
Ze znakiem & nikt nic nie wydziwia i nie nazywa tego żyrafką, kobietką, czy
czymś w tym rodzaju.
Tak więc po co "małpa" zamiast "at"?
--
Pozdrawiam serdeczni - Meszuge
(Uwaga! Jeśli chcesz do mnie napisać, usuń z adresu "VeryBig")
Anienienie. /At/ (z ang.) to ,,@'' a /et/ (z łac.) to ,,&''. Nie myl
tych dwóch rzeczy.
Różnica jest chyba taka, że ,,&'' zawsze z nami było. Np. w nazwach
firm: ,,Wieniawa, Sławoj & Piłsudski''. Czytało to się albo z
łacińska ,,et'' albo z polska ,,i'', albo jaki tam język był komu
drogi. Z tego powodu znaczek ów nie potrzebował odrębnej nazwy.
Kiedy rozmnożyły się po świecie komputry, to mnie zaskoczyło tylko, że
mam na niego mówić ,,ampersand'' a nie np. ,,koniunkcja''.
Natomiast znak ,,@'' był stosowany wyłącznie u Anglosasów:
,,Churchill @ His Majesty's Government''. W świecie cywilizowanym
stawiano przecinek (albo i nie): ,,Bierut, Komitet Centralny PZPR''.
Do nas przyszedł w zasadzie z komputrami i gwałtownie potrzebował
jakiegoś oswojenia. Dlatego nazwano go czule embrionem.
Inne dziwne znaczki w ASCII też świadczą o dominacji Ameryki nad
rozsądkiem. Dolar ,,$'' nie wymagał odrębnej nazwy. Płotek ,,#''
służył do wypełniania wolnych rubryk w sprawozdaniach bankowych, żeby
nikt nie mógł w nie wpisać dodatkowych cyferek; nie wiem, czy w Polsce
też ten zwyczaj stosowano, ale ja niczego takiego nie pamiętam z
młodości. Ciach ,,/'' zawsze u nas był, ale używano go znacznie
rzadziej niż u Anglosasów; w szczególności nie znano zbitki
,,i/lub''. Wtyłciach ,,\'' chyba nie istniał; nie wiem, z czego
amerykańskiego się wziął.
Dziennikarze nadal spotykają się tylko z embrionem i ciachem -- w
adresach emaliowych i w urlach. Dlatego tylko dla nich wymyślili
swoje nazwy: ,,małpa'' i ,,ukośnik''.
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
> Do nas przyszedł w zasadzie z komputrami i gwałtownie potrzebował
> jakiegoś oswojenia. Dlatego nazwano go czule embrionem.
Kiedyś się mówiło (od lat siedemdziesiątych, przynajmniej w pewnych
kręgach) "kotek".
MJ
Czy nie zauważa Pan, że to jest podobne do małpiej twarzyczki?
>
>
> --
> Pozdrawiam
> Adam Pietrasiewicz
>
>
W piątek 17-lutego-2006 o godzinie 14:59:18 MM napisał/a
>
>Użytkownik <adp...@polbox.com> napisał w wiadomości
>news:YNCGBC1602200...@cbyobk.pbz...
>> Witam!
>> Rzuciłem okiem na archiwa w googlach i nie wyrzuciło mi żadnej
>> odpowiedzi.
>> Czy ktoś wie skąd wzięło się określenie "małpa" dla znaczka "@"?
>Czy nie zauważa Pan, że to jest podobne do małpiej twarzyczki?
Nie bardzo, prawdę mówiąc...
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Mnie tak, bo jak piesek kladzie sie spac, to zawija ogon kolo ciala. A w
czeskim nazywamy ten znak "zavináč" [zawinacz], to jest zawiniety sledz,
to znaczy po polsku "rolmops". To okreslenie sie pojawilo juz bardzo
dawno, jeszcze przed rozpowszechnieniem Internetu poza kregi
informatykow akademicznego srodowiska.
W angielskiej Wikipedii jest tez lista, jak na ten znak mowiono w
roznych jezykach: http://en.wikipedia.org/wiki/At_sign
Ludek
> [...]
> W angielskiej Wikipedii jest tez lista, jak na ten znak mowiono w
> roznych jezykach: http://en.wikipedia.org/wiki/At_sign
Dzięki:)
Rolmops bardziej mi się podoba niż małpa, a jeszcze bardziej wersja hebrajska -
strudel (czy to jest takie ciasto zwijane jak rolmops?), ale chyba jestem
konserwatystą, bo nie mogę odzwyczaić się od zwykłego at. Swoją drogą nie
słyszałem żeby "@" nazywano "atka" jak podaje ww. źródło.
Potwierdzam, że słowo "małpa" jest używane dość długo. Pamiętam jeszcze chyba z
czasów studiów, pewnie niedługo o tym jak pojawił się Internet, chyba w 1992
r., jak to określenie przywlókł skądś mój opiekun roku. Bardzo dziwnie i obco
zabrzmiało.
R.
Ja też nie. Ale słyszałem ,,aćka''.
Rafal Maszkowski:
> Potwierdzam, że słowo "małpa" jest używane dość długo. Pamiętam
> jeszcze chyba z czasów studiów, pewnie niedługo o tym jak pojawił
> się Internet, chyba w 1992 r.
To nie jest długo. Ten znaczek mamy na klawiaturach komputerowych od
lat sześdziesiątych. A termin ,,małpa'' jest chyba z końca
osiemdziesiątych; wtedy właśnie komputery zaczęły włazić pod strzechy
(jeszcze przed internetem służyły jako maszyny do pisania) i różne
stare rzeczy zaczęto od nowa odkrywać i ozdabiać nowymi dziwacznymi
nazwami.
> Czy ktoś wie skąd wzięło się określenie "małpa" dla znaczka "@"?
Ja nie wiem. Widzę to tak. Dawno, dawno temu, jakiś nierozgarnięty gościu
dyktuje tekst. Gdy napotyka na @, chwilę się zastanawia i mówi: "No wiesz...
taki znaczek... kurcze... no... eee... yyy... małpa!" I tu następuje wybuch
śmiechu. Tak to się spodobało, że funkcjonuje do dzisiaj.
To jest, po prostu, śmieszne.
> Różnica jest chyba taka, że ,,&'' zawsze z nami było. Np. w nazwach
> firm: ,,Wieniawa, Sławoj & Piłsudski''. Czytało to się albo z
> łacińska ,,et'' albo z polska ,,i'', albo jaki tam język był komu
> drogi. Z tego powodu znaczek ów nie potrzebował odrębnej nazwy.
> Kiedy rozmnożyły się po świecie komputry, to mnie zaskoczyło tylko,
> że mam na niego mówić ,,ampersand'' a nie np. ,,koniunkcja''.
Ligatura "&" ma swoją polską, sensowną nazwę: "etka". Poważnie.
http://groups.google.com/group/pl.hum.polszczyzna/msg/2eb9a5d8d3c2eea4?&hl=pl
http://www.typografia.ogme.pl/r2_symbol_&.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/Et
--
HQ
Przez wieleset lat, wpływ na słowotwórstwo w języku polskim mieli
np. Niemcy i wg. moich obserwacji mają go (niestety) do dzisiaj.
Przez kilka lat w Niemczech używano dla znaku "@" określenia:
Klammeraffe (pot. małpia klamerka). Zorientowano się jednak, że nie
jest to zbyt ładne określenie i zastąpiono je nazwą: et (nie mylić
z "&" tłumaczone w Nemczech jako "und", czyli "i"), które przyjąło
się błyskawicznie. W Polsce zmiana raz przyswojonej nazwy graniczy z
cudem.
Być może właśnie od nich przejęliśmy tę "małpę".
No cóż, nie równać się nam do patriotyzmu językowego Niemców lub
Francuzów.
My polacy byliśmy i prawdopodobnie już na zawsze pozostaniemy
papugami Europy.
Pozdrawiam
Suno
1. No właśnie, Oni: _N_iemcy i _F_rancuzi, a my: _p_olacy. To daje do
myślenia!
2. Ci patrioci niemieccy mają stolicę nazwaną po słowiańsku (Berlin)! :)
3. Ci patrioci niemieccy używają teraz zamiast niemieckiej Klammeraffe
_angielskie_ "at" - tyle że przejęte w formie fonetycznej "et". Za komuny
taki patriotyzm nazywał się internacjonalizmem. :)
4. A w kwestii _dosłownego tłumaczenia_ niemieckiego pierwowzoru byłbym
zwolennikiem nie małpiej klamerki, ale klamerkowej (ew. nawiasowe), a
najbardziej _spinaczowej_ małpy, gdyż w tym złożeniu pierwszy wyraz jest
określający, tzn. pełni rolę przydawki (przymiotnika), a drugi jest wyrazem
określanym. Bueroklammer to spinacz biurowy.
Pozdrawiam
Janusz
Stefan Sokolowski:
> To nie jest długo. Ten znaczek mamy na klawiaturach komputerowych od
> lat sześdziesiątych. A termin ,,małpa'' jest chyba z końca
> osiemdziesiątych; wtedy właśnie komputery zaczęły włazić pod strzechy
W 1985 roku określenie "małpaa' wspomniane jest jako żargonowe w jednym
z numerów "gazetowego" Bajtka. W 1986 roku słowo to padło w mojej
rozmowie z Janem Madejem opublikowanej w pierwszym numerze "Komputera",
dotyczącej pożytków z sieci widzianych z punktu widzenia wykładowcy
amerykańskiej uczelni sponsorowanej przez firmę Wang. Ten wątek nie
trafił do druku, ale wciąż mam notatki z tej rozmowy.
Z mniej ostrych wspomnień:
1. wydaje mi się, że w okolicach roku 1984 roku Andrzej J.Piotrowski lub
Kuba Tatarkiewicz pisali o tym w Informatyce w cykle tekstów o nowomowie
informatyków.
2. Wydaje mi się, że to określenie jako żart pojawiało się już w 1976
roku wśród bywalców piwnicy pawilonu IFT PAN na Hożej, w której mieścił
się KAR-69 oraz terminal komputera Cyber ze Świerka. W tym czasie
jakiekolwiek komputery miał jeszcze wydział matematyki UW w PKiN (Gier),
IMM, ZETO oraz wojsko (PESEL w MSWiA dopiero zaczynali instalować...), a
więc wszyscy użytkownicy komputerów w okolicach Warszawy znali się
osobiście, tak więc taki slang mógł się ukształtować w następstwie
jednego dobrego dowcipu opowiedzianego na jedynym wykładzie...
Pozdrawiam,
Władysław Majewski