Rzeczownik pospolity piszemy mala litera albo od malej litery, nazwe wlasna
piszemy wielka (duza) litera albo od wielkiej (duzej) litery.
Te swoja wiedze skonsultowalem ze slownikiem poprawnej polszczyzny
Markowskiego, wiec jesli ktos jest innego zdania, to prosilbym, zeby oparl
je nie tylko na wlasnym glebokim przekonaniu, ale tez na zrodlach pisanych.
Pawel P.
Że niepoprawne -to fakt. Ale czy na pewno germanizm? Mnie się wydaje, że to
Jest jednak rusycyzm, ale też tego nie jestem pewien.
Pozdrawiam
Robert
--
Robert Luberda <rob...@pingu.ii.uj.edu.pl>
Wybacz, ze ignoruje twoj apel, ale z braku literatury musze polegac
na wlasnej argumentacji.
Podany przez ciebie przyklad jest jeszcze jednym powodem, by uznac za
dyskusyjny dogmat o nieomylnosci autorytetu autora slownika.
Oczywiscie zgadzam sie, ze forma "pisac wyraz od malej/wielkiej litery"
jest poprawna. Mozna te fraze potraktowac jako skrot od "pisac
wyraz zaczynajac od malej/wielkiej litery" i wszystko wydaje sie
logiczne.
Osobiscie nie pietnuje wariantu "pisac z malej/duzej litery", ale zanim
wytlumacze, dlaczego, krotka dygresja odnosnie drugiej "oficjalnie"
dopuszczalnej formy "pisac mala/duza litera". Jest to fraza bardzo
blisko spokrewniona z "pisac tlustym drukiem", "pisac kursywa",
"pisac ladna czcionka", "pisac niebieskim atramentem" etc.
Z czego mialoby tu wynikac, ze chodzi jedynie o pierwsza litere wyrazu?
Jesli w sformulowaniu "pisac mala litera" atrybut "mala litera" stosuje
sie do wszystkich liter w wyrazie, to czemu mowiac "pisac duza litera"
odnosimy to jedynie do pierwszej litery?
Uwazam, ze forma ta, jakkolwiek zakorzeniona w jezyku polskim, jest
logicznie niespojna.
Wrocmy do "pisac z malej/duzej litery".
Czy dopuszczalne sa zwroty "pisac z pamieci", "robic cos z grubsza",
"grac ze sluchu", "spiewac z nut", "czytac z gory na dol",
"zaczac z lewej strony" itd?
Jesli zgodzimy sie, ze istnieje tu analogia,
to co widzimy zdroznego w pisaniu z malej lub duzej litery?
To nie jest germanizm. Forma najbardziej odpowiadajaca wersji niemieckiej
(i zarazem chyba rosyjskiej) byloby wlasnie "pisac mala/wielka litera".
Uzywam polskiego od prawie czterdziestu lat i nigdy nie mialem
wrazenia, ze zwodzi mnie intuicja. Ta opiera sie jednak na podlozu
w postaci wyksztalcenia i "polknietej" w mlodosci literatury. A, o ile
pamietam, w moim srodowisku (rowniez w szkole) mowiono "pisac z malej/wielkiej
litery", choc nigdy nie mialem zastrzezen napotykajac tu i owdzie przez
p. Markowskiego za "jedynie sluszne" uznane formy.
Zwroccie uwage, ze nie mamy do czynienia z jakims bledem gramatycznym lub
ortograficznym, lecz z uznaniem (lub nie) jakiejs frazy za zgodna z
"duchem" polszczyzny, co graniczy jednak z subjektywnym wyczuciem estetyki
jezyka, a ta moze byc rozna w zaleznosci od wieku autora slownika, od
regionu kraju i srodowiska, w ktorym sie wychowal. Nie wspominajac juz
innych skompilowanych przez niego dziel, z ktorych zaczerpnal spora czesc
materialu.
pk
--
Pawel Krul, p.k...@conat.com
Jest to rusucyzm ("z bolszoj bukwy"). Tak twierdziła moja nauczycielka -
- polonistka i rusycystka zarazem.
Uczyła nas, że powinno się mówić "małą literą" lub "wielką literą".
| Osobiscie nie pietnuje wariantu "pisac z malej/duzej litery", ale zanim
| wytlumacze, dlaczego, krotka dygresja odnosnie drugiej "oficjalnie"
| dopuszczalnej formy "pisac mala/duza litera". Jest to fraza bardzo
| blisko spokrewniona z "pisac tlustym drukiem", "pisac kursywa",
| "pisac ladna czcionka", "pisac niebieskim atramentem" etc.
| Z czego mialoby tu wynikac, ze chodzi jedynie o pierwsza litere wyrazu?
| Jesli w sformulowaniu "pisac mala litera" atrybut "mala litera" stosuje
| sie do wszystkich liter w wyrazie, to czemu mowiac "pisac duza litera"
| odnosimy to jedynie do pierwszej litery?
Ten wywód ma sens, ale w typografii używa się też terminu "pisać
kapitalikami", co oznacza właśnie pisanie wielkimi literami (wszystkimi).
Nie powinno więc być pomyłki.
Zawsze też można powiedzieć "pisać wielkimi literami" zamiast "pisać wielką
literą" (liczba mnoga/pojedyncza). I to też daje możliwość rozróżnienia
o co chodzi.
| Uwazam, ze forma ta, jakkolwiek zakorzeniona w jezyku polskim, jest
| logicznie niespojna.
| Wrocmy do "pisac z malej/duzej litery".
| Czy dopuszczalne sa zwroty "pisac z pamieci", "robic cos z grubsza",
| "grac ze sluchu", "spiewac z nut", "czytac z gory na dol",
| "zaczac z lewej strony" itd?
;-))) Jak by się ktoś uparł, to by w tym miejscu zaczął dyskutować, czy
powinno się mówić "z lewej strony", czy "od lewej strony", czy zgoła
"po lewej stronie". Tudzież "z góry na dół", czy "od góry do dołu"?
| Zwroccie uwage, ze nie mamy do czynienia z jakims bledem gramatycznym lub
| ortograficznym, lecz z uznaniem (lub nie) jakiejs frazy za zgodna z
| "duchem" polszczyzny, co graniczy jednak z subjektywnym wyczuciem estetyki
| jezyka, a ta moze byc rozna w zaleznosci od wieku autora slownika, od
| regionu kraju i srodowiska, w ktorym sie wychowal.
To prawda. Ba, nawet twierdzenie, że jest to rusycyzm, nie musi być
argumentem przeciw. W końcu fakt, iż jakaś forma językowa jest przypadkowo
lub nieprzypadkowo podobna do formy obcojęzycznej nie znaczy, że trzeba ją
zaraz potępiać. (Chyba że ideologicznie tępimy wszystko co w jakikolwiek
sposób można skojarzyć z konkretną, nielubianą nacją.)
--
+- Krzysztof Czurylo M.D. -+
+- Technical University of Gdansk & Medical University of Gdansk -+
+- krz...@SPAM.polbox.KILLER.com -+
+- remove 'SPAM.' and 'KILLER.' before reply !!! -+
Czy to nie Ty napisales, ze jezyk nie rzadzi sie prawami logiki?
I szkoda, ze zignorowales moj apel, bo ten sam slownik zawiera
odpowiedz na Twoje watpliwosci: "pisac cos mala/wielka litera"
to po prostu frazeologizm.
>Wrocmy do "pisac z malej/duzej litery".
>Czy dopuszczalne sa zwroty "pisac z pamieci", "robic cos z grubsza",
>"grac ze sluchu", "spiewac z nut", "czytac z gory na dol",
>"zaczac z lewej strony" itd?
>Jesli zgodzimy sie, ze istnieje tu analogia,
>to co widzimy zdroznego w pisaniu z malej lub duzej litery?
W jezyku nie mozna stosowac automatycznie analogii, bo to do niczego
nie prowadzi. Per analogiam poprawne byloby tez "grac sluchem" i
"pisac pamiecia", bo przeciez "piszemy cos mala/wielka litera".
>To nie jest germanizm. Forma najbardziej odpowiadajaca wersji niemieckiej
>(i zarazem chyba rosyjskiej) byloby wlasnie "pisac mala/wielka litera".
Racja. W kwestii germanizmu moge sie tylko przyznac do bledu.
>Uzywam polskiego od prawie czterdziestu lat i nigdy nie mialem
>wrazenia, ze zwodzi mnie intuicja. Ta opiera sie jednak na podlozu
>w postaci wyksztalcenia i "polknietej" w mlodosci literatury. A, o ile
>pamietam, w moim srodowisku (rowniez w szkole) mowiono "pisac z
malej/wielkiej
>litery", choc nigdy nie mialem zastrzezen napotykajac tu i owdzie przez
>p. Markowskiego za "jedynie sluszne" uznane formy.
>Zwroccie uwage, ze nie mamy do czynienia z jakims bledem gramatycznym lub
>ortograficznym, lecz z uznaniem (lub nie) jakiejs frazy za zgodna z
>"duchem" polszczyzny, co graniczy jednak z subjektywnym wyczuciem estetyki
>jezyka, a ta moze byc rozna w zaleznosci od wieku autora slownika, od
>regionu kraju i srodowiska, w ktorym sie wychowal. Nie wspominajac juz
>innych skompilowanych przez niego dziel, z ktorych zaczerpnal spora czesc
>materialu.
>
>pk
>--
>Pawel Krul, p.k...@conat.com
Pisownia i gramatyka tez czesto opiera sie na "subiektywnym wyczuciu
estetyki jezyka". Pozwala to na reformowanie co jakis czas zasad pisowni
(vide: pisownia "nie" z imieslowami) czy np. odmiany (vide: rzeczownik
wataha), a jednak zasad ortograficznych i gramatycznych nie
kwestionujesz.
Jezyk to z jednej strony nie matematyka, gdzie zasady sa sztywne,
z drugiej strony jednak nie sztuka, ktora kazdy moze interpretowac
sobie jak chce. Trzeba wiec przyjac jakies kryterium poprawnosciowe,
a nie moga byc nim przeciez indywidualne odczucia. Mnie zwrot
"z malej / z duzej litery" razil od zawsze. I co? Bedziemy sie teraz
licytowac, kto ma lepsze wyksztalcenie i przeczytal wiecej ksiazek?
Takim kryterium poprawnosciowym sa slowniki danego jezyka.
Pawel P.
Nie, nie sadze, bym cos takiego napisal, ale moglbym :-)
Jezyk wprawdzie nie rzadzi sie prawami logiki ale z niej korzysta.
I my korzystamy z logiki opisujac i systematyzujac jezyk.
Moje skrzywienie zawodowe polega na tworzeniu modelu swiata
rzeczywistego poprzez wyszukiwanie w nim logicznych struktur.
> I szkoda, ze zignorowales moj apel, bo ten sam slownik zawiera
> odpowiedz na Twoje watpliwosci: "pisac cos mala/wielka litera"
> to po prostu frazeologizm.
Jak juz pisalem, nie mialem literatury pod reka,
a ze chodzi o frazeologizm, domyslilem sie i bez slownika.
Chcialem wykazac, ze ten "sluszny" frazeologizm nie jest
wcale lepszy od tego potepionego.
...
> Pisownia i gramatyka tez czesto opiera sie na "subiektywnym wyczuciu
> estetyki jezyka". Pozwala to na reformowanie co jakis czas zasad pisowni
> (vide: pisownia "nie" z imieslowami) czy np. odmiany (vide: rzeczownik
> wataha), a jednak zasad ortograficznych i gramatycznych nie
> kwestionujesz.
Ha, nie kwestionuje zasad, lecz niekiedy zasadnosc ich reform ;-)
Zmiana pisowni "nie" z imieslowami nie obyla sie bezbolesnie i jednoglosnie,
uznano ja za kompromis, ktory uprosci ortografie, ale w przyszlosci pozbawi
nas mozliwosci wyrazania subtelnych roznic miedzy przymiotnikowym i czasownikowym
uzyciem imieslowow.
...
> Takim kryterium poprawnosciowym sa slowniki danego jezyka.
Z konieczna poprawka na jakosc samego slownika i nieomylnosc jego autora.
> Pawel P.
>PP: Takim kryterium poprawnosciowym sa slowniki danego jezyka.
>
>>PK: Z konieczna poprawka na jakosc samego slownika i nieomylnosc jego
autora.
Zgadza sie. Stad nie wykluczalem, ze ktos zaneguje twierdzenie
o niepoprawnosci zwrotu "pisac cos z malej/wielkiej litery", ale
domagalem sie, aby wskazal inne uznawane zrodlo, tj. jakis slownik
jezyk polskiego. I stad wynika zwyczaj podawania nie tylko z jakiego
slownika sie korzystalo, ale i czyjego jest on autorstwa.
Pawel P.