pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź
Może Cię zaskoczę, ale ten Twój przykład (bardzo fascynujący) to nie
jest stopniowanie. Stopień wyższy przymiotnika to taki, który służy nam
do porównań. Dla przymiotnika "fascynujący" jest to forma "bardziej
fascynujący". Stopniujemy opisowo (przez dodanie przysłówka w stopniu
wyższym 'bardziej') m.in. wtedy, kiedy przymiotnik ma zakończenie -ący.
W stopniu najwyższym: "najbardziej fascynujący".
Pozdrawiam
Ewa
Gorący - gorętszy - najgorętszy? :-)
--
Pozdrawiam
Piotr
>> wyższym 'bardziej') m.in. wtedy, kiedy przymiotnik ma zakończenie -ący.
>> W stopniu najwyższym: "najbardziej fascynujący".
>
> Gorący - gorętszy - najgorętszy? :-)
>
No tak. Uściślenie - imiesłów, który stał się już przymiotnikiem.
Pozdrawiam
Ewa
> No tak. Uściślenie - imiesłów, który stał się już przymiotnikiem.
Albo jeszcze lepiej - w ogóle imiesłów w użyciu przymiotnikowym.
Ewa
Czy to nie przesada? Kto jeszcze używa czasownika ,,gorzeć''?
Przymiotniki się stopniują, a imiesłowy...
* pachnący, pachniętszy, najpachniętszy;
* zachwycający, zachwycajętszy, najzachwycajętszy;
* ...
,,Gorący'' się stopniuje.
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
> Przymiotniki się stopniują, a imiesłowy...
> * pachnący, pachniętszy, najpachniętszy;
> * zachwycający, zachwycajętszy, najzachwycajętszy;
> * ...
Oj, ja chyba dzisiaj coś za bardzo skrótowo i niejasno piszę.
Pan "ar" pytał, kiedy się stopniuje opisowo - przynajmniej ja tak
zrozumiałam jego pytanie - na przykładzie przymiotnikowego użycia
imiesłowu (w gruncie rzeczy) 'fascynujący'. Imiesłowy możemy stopniować
opisowo, oczywiście imiesłowy w użyciu przymiotnikowym. Jeśli natomiast
chodzi o przymiotnik 'gorący' - to jest to po prostu przymiotnik, mimo
że ma pewnie imiesłowową genealogię - więc stopniujemy go regularnie.
NB imiesłów od 'gorzeć' to chyba 'gorejący' byłby? A 'gorący' to
pewnikiem jakaś kontrahowana forma, która z czasem wskoczyła do innego
koszyka z częściami mowy ;-). Nie wiem, gdybam.
Pozdrawiam
Ewa
Fakt...
medea:
> NB imiesłów od 'gorzeć' to chyba 'gorejący' byłby?
Krzak był zaiste ,,gorejący'', ale czy słusznie?
Zasada jest pewnie jakaś taka (ale ja teraz gdybię jako i Ty
gdybnęłaś), że końcówkę osobową czasownika w czasie teraźniejszym
należy zamienić na ,,-ący''; np.
* id-ę -- id-ący,
* wr-ę -- wrz-ący (,,r'' przeszło w ,,rz''),
* gor-ę -- gor-ący,
* gorej-ę -- gorej-ący.
No i na dwoje babka wróżyła, bo nie wiem, czy ja gorę, czy ja gorzeję.
A obu nie należy mylić z przestarzałym ,,gorze'' w znaczeniu ,,biada''
albo ,,niestety'', które w ogóle czasownikiem nie jest, ale się pęta
pod nogami, kiedy ludzie chcą podyskutować o czasownikach.
> No i na dwoje babka wróżyła, bo nie wiem, czy ja gorę, czy ja gorzeję.
Słownik Szymczaka powiada, że goreję, -ejesz, -eje itd. Wszyscy jednak
zapewne znamy przysłowie "na złodzieju czapka gore", które aż paliło się
do podania jako przykład, ale zostało sprytnie pominięte, bo i nie
pasowałoby przecież do paradygmatu ;-).
I bądź tu mądry ;-).
Pozdrawiam
Ewa
> No i na dwoje babka wróżyła, bo nie wiem, czy ja gorę, czy ja gorzeję.
Próbowałam przypomnieć sobie jakieś analogicznie odmieniające się
czasowniki z dodatkiem -ej- do tematu bezokolicznika i ciężko mi było,
ale w końcu wymyśliłam: jaśnieć - jaśnieję ;-).
Nie jestem pewna, czy w tym samym worku powinny się znaleźć:
piać - pieję
wiać - wieję
wonieć - wonieję
i pewnie jeszcze wiele innych.
Pozdrawiam
Ewa
> Słownik Szymczaka powiada, że goreję, -ejesz, -eje itd.
Na pewno? Nie mam akurat pod ręką Szymczaka, ale w innych słownikach
od "gorzeć" jest gorzeję, -ejesz itd.
> Wszyscy jednak zapewne znamy przysłowie "na złodzieju
> czapka gore", które aż paliło się do podania jako przykład, ale zostało
> sprytnie pominięte, bo i nie pasowałoby przecież do paradygmatu ;-).
Przysłowie to pasowałoby jako przykład odmiany czasownika "goreć"
(dawniejsza forma gorzeć). Posiadał on dwie alternatywne odmiany
np. goreję - gorę, goreje - gore czy goreją - gorą.
Krystian
A dlaczego nie?
Czyli albo
* ,,goreć -- goreję -- gorejący'' jak
,,jaśnieć -- jaśnieję -- jaśniejący'', albo
* ,,goreć -- gorę -- gorący'' jak
,,siedzieć -- siedzę -- siedzący''.
> Oj, ja chyba dzisiaj coś za bardzo skrótowo i niejasno piszę.
> Pan "ar" pytał, kiedy się stopniuje opisowo - przynajmniej ja tak
> zrozumiałam jego pytanie - na przykładzie przymiotnikowego użycia
> imiesłowu (w gruncie rzeczy) 'fascynujący'.
Ja to zrozumiałem inaczej - "ar" zapytał, czy przymiotnik ten można
stopniować (tak, wiem imiesłów), a nie w jaki sposób. Żeby odpowiedzieć
rzeczonemu panu należałoby w takim razie napisać:
Nie stopniujemy przmiotników, które:
a) określają cechę, którą można mieć lub nie, bez stanów pośrednich
(żywy - martwy, określenia materiału, z którego coś jest wykonane itp.)
b) w swojej definicji zawierają maksymalne natężenie jakiejś cechy
(tutaj Nagórko w gramatyce podaje np. przebogaty, supernowoczesny).
O ile pierwsza kategoria nie budzi żadnych wątpliwości, to druga
niestety już taka ścisła nie jest. W końcu "ar" miał problemy z
fascynującym, który według definicji PWN jest "niezwykle
pociągający/interesujący". Z podobnymi problemami można się spotkać w
przymiotnikach "genialny", "wybitny", "świetny" (w tym ostatnim nie
licząc znaczenia dawnego). W SPP pod red. Doroszewskiego z 1980 jest
napisane, że przymiotniki te można stopniować (choć "genialny" w nim się
nie pojawia), jednak budzi to we mnie ostry sprzeciw. W dodatku st.
wyższy "wybitniejszy" wydaje się już dzisiaj błędnym, więc może można to
zrzucić na zdezaktualizowanie tego słownika.
Mk
???
Czy wydaje Ci się błędne, że mam Słowackiego za znacznie
*wybitniejszego* niż Mickiewicz?
- Stefan
--
Gdyby Tygrys był mniejszy
Od Królika i lżejszy,
I cokolwiek grzeczniejszy,
A zaś Królik silniejszy
Od Tygrysa i wyższy,
A znów Tygrys był niższy,
I cokolwiek szczuplejszy,
Wtedy tak by nie brykał
Na biednego Królika,
Który jednak jest mniejszy.
Za niewzorowe słowa tej odmiany uważać należy jedenaście
następujących, które, lubo nie są poczynające, jednakże w sposobie
bezokolicznikowym na /eć/ otwarte zakończamy: /chcieć/, /wiedzieć/,
/śmieć/, /umieć/ ze złożonem /rozumieć/, /musieć/, /goreć/ i /gorzeć/;
/preć/ i /przeć/ (o gorącu), /wreć/ i /wrzeć/.
(...)
/Goreć/, /gorzeć/ ma czas ter. /gorę/, /gore/ także /goreję/,
/gorejesz/, /goreją/. Imiesł. /gorejący/, dawniej też /gora/, /gorają/.
Imiesł. /gorając/. Cz. przeszły: /gorzałem/.
--------
Gramatyka Języka Polskiego, Józef Muczkowski
http://books.google.pl/books?id=Ij5BAAAAIAAJ&pg=PA160
Dodam jeszcze, że "siedzieć" należy do piątej odmiany - jako zakończone
na "/eć/ ściśnione z poprzedzającą miękką językową". Warto zauważyć, że
"siedzieć" nie jest "czasownikiem poczynającym" - jak np. "jaśnieć".
> - Stefan
Pozdrawiam, argothiel
Mk
pozdrawiam
> Na pewno? Nie mam akurat pod ręką Szymczaka, ale w innych słownikach
> od "gorzeć" jest gorzeję, -ejesz itd.
Racja, racja, ja sobie sama źle dopowiedziałam, bo podane są tylko
zakończenia. Oczywiście 'gorzeję' itd. Mam dziś kiepski dzień :-(.
> Przysłowie to pasowałoby jako przykład odmiany czasownika "goreć"
> (dawniejsza forma gorzeć). Posiadał on dwie alternatywne odmiany
> np. goreję - gorę, goreje - gore czy goreją - gorą.
Aha. No to wszystko jasne :-).
Pozdrawiam
Ewa
> Nie stopniujemy przmiotników, które:
> a) określają cechę, którą można mieć lub nie, bez stanów pośrednich
> (żywy - martwy,
> O ile pierwsza kategoria nie budzi żadnych wątpliwości,
Z 'martwym' się zgodzę, ale żywszym być można ;-).
> nie pojawia), jednak budzi to we mnie ostry sprzeciw. W dodatku st.
> wyższy "wybitniejszy" wydaje się już dzisiaj błędnym,
W takim razie kto, Twoim zdaniem, jest najwybitniejszym kompozytorem?
:-). Czy może zaistnieć sytuacja, że przymiotnik ma superlatiw bez
komparatiwu? Ciekawe...
Pozdrawiam
Ewa
> Krystian Zaczyk pisze:
>
>> Na pewno? Nie mam akurat pod ręką Szymczaka, ale w innych słownikach
>> od "gorzeć" jest gorzeję, -ejesz itd.
>
> Racja, racja, ja sobie sama źle dopowiedziałam, bo podane są tylko
> zakończenia. Oczywiście 'gorzeję' itd. Mam dziś kiepski dzień :-(.
Pani tu, pani Ewo, kiepski dzień sobie masz - a ja gorę! ;-)
Krystian
Dziś zdaje się warunki biometeorolgiczne są skrajnie złe.
--
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii-> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
reforma.ortografi.w.interia.pl
W takim wypadku "żywy" nie jest przymiotnikiem określającym taką cechę,
tylko jest użyty w inny znaczeniu, synonimicznym do "energiczny" lub w
jeszcze paru innych znaczeniach. Nie chcę się tutaj zagłębiać w różnice
między leksemami, wyrazami itp, bo już dosyć dawno się tego uczyłem, ale
w przypadku takiego znaczenia po prostu nie jest spełnione pierwsze
kryterium.
> W takim razie kto, Twoim zdaniem, jest najwybitniejszym kompozytorem?
> :-). Czy może zaistnieć sytuacja, że przymiotnik ma superlatiw bez
> komparatiwu? Ciekawe...
Cóż, w takim razie muszę się zgodzić, wykazaliście mi mój błąd :)
Człowiek uczy się całe studia, jak mówi antyczne przysłowie.
Mk
Hmm...Już OT, czy jeszcze nie? :)
Mk
Znaczy, płoniesz, tak? W innej wersji to brzmi ,,a mnie gore'' (nie
,,-ę'' tylko ,,e'') czyli: a mnie (pozostaje) nieszczęście
(zmartwienie).
Do dzisiaj *rzeczownik* /gorie/ funkcjonuje w rosyjskim i oznacza
zmartwienie lub smutek. Nie ma bezpośredniego związku z
*czasownikiem* /gorieć/ == płonąć, chociaż jakąś tam dawną wspólną
etymologię być może ma.
> Krystian Zaczyk:
>> Pani tu, pani Ewo, kiepski dzień sobie masz - a ja gorę! ;-)
>
> Znaczy, płoniesz, tak?
Tak -- jak pan Pogorzelski.
Krystian
> W takim wypadku "żywy" nie jest przymiotnikiem określającym taką cechę,
To był żart :-).
> Cóż, w takim razie muszę się zgodzić, wykazaliście mi mój błąd :)
Nie to było moim zamiarem. Zastanawiałam się tylko głośno, bo
rzeczywiście jakoś 'wybitniejsi' rzadziej się zdarzają od
'najwybitniejszych' ;-).
> Człowiek uczy się całe studia, jak mówi antyczne przysłowie.
Per aspera ad astra, jak mawiali starzy Europejczycy ;-).
Pozdrawiam
Ewa
To normalne i (chyba) stare jak świat: prównywanie jest rzeczą
niegrzeczną/niebezpieczną (niepotrzebne skreślić). Można do
dostojnika powiedzieć /reverendissime/, ale trudno jest do kogoś
powiedzieć /reverendior/. Niby od kogo miałby być czcigodniejszy?
Mnie zaskoczyło, gdy po raz pierwszy zobaczyłem, że ,,Coca Cola
odświeża lepiej''. Lepiej od czego? -- ale odpowiedzi nie dostałem do
dzisiaj.
> Mnie zaskoczyło, gdy po raz pierwszy zobaczyłem, że ,,Coca Cola
> odświeża lepiej''. Lepiej od czego? -- ale odpowiedzi nie dostałem do
> dzisiaj.
>
A nie odrdzewia lepiej? Wtedy "lepiej" od wszystkich innych metod
domowych. Ale tu się kryje jeszcze inny haczyk - zakaz stosowania
reklamy porównawczej. Ktoś uznał, że nadużywane "najlepiej" straciło
swoją moc, a "lepiej", jeszcze nie jest tak wyeksploatowane. Tylko, że
dalsza część reklamy rozbiła się o stosowny paragraf.
Mk
EvT
--
http://qck.pl/Rc
"Siódmego dnia Stworzenia Pan Bóg wypoczywał,
a wtedy lewacy zaczęli knuć i spiskować"
Ann Coulter