Nieodżałowanej pamięci gen. Wieniawa-Długoszowski otrzymawszy zaproszenie z
prośbą o potwiedzenie obecności wyrażoną francuskim "R.S.V.P." (Respondez
S'il Vous Plait) zwykł był odpisywać swojsko brzmiącym skrótem "D.U.P.A.".
Wbrew temu, co - prima facie - mogłoby sie zdawać adnotacja ta oznaczała
przyjęcie zaproszenia. I tu moje pytanie: jakie rozwinięcie tego skrótu jest
właściwsze:
- Dziękuję Uprzejmie, Przyjdę AkuratniO, czy też
- Dziękuję Uprzejmie, Przyjdę AkuratniE?
Pzdr.,
--
/-/ Pan Jabu
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
http://sjp.pwn.pl/slowo.php?begin=akurat
Maciek
Pan Jabu wrote:
>
> Witam Grupowiczów!
>
> Nieodżałowanej pamięci gen. Wieniawa-Długoszowski otrzymawszy zaproszenie z
> prośbą o potwiedzenie obecności wyrażoną francuskim "R.S.V.P." (Respondez
> S'il Vous Plait) zwykł był odpisywać swojsko brzmiącym skrótem "D.U.P.A.".
Jestem przekonany, że czytałem tę anegdotkę także z innym bohaterem.
> Wbrew temu, co - prima facie - mogłoby sie zdawać adnotacja ta oznaczała
> przyjęcie zaproszenia. I tu moje pytanie: jakie rozwinięcie tego skrótu jest
> właściwsze:
>
> - Dziękuję Uprzejmie, Przyjdę AkuratniO, czy też
> - Dziękuję Uprzejmie, Przyjdę AkuratniE?
Tylko tak. Poczytaj polski przekład Szwejka, pochodzący mniej więcej z
tego samego okresu. Tam ustawicznie ktoś coś robi akuratniE.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Francem Fiszerem?
--
Michał Wasiak
We Wrocławii chwalił się niejaki hrabia Dzieduszycki, że właśnie on zwykł
tak odpowiadać na zaproszenia. Słyszałem to z jego własnych ust (
niezupełnie własnych, bo było to w jakimś programie telewizyjnym). I było to
akuratnie.
>
> - Dziękuję Uprzejmie, Przyjdę AkuratniO, czy też
> - Dziękuję Uprzejmie, Przyjdę AkuratniE?
>
A z innej strony patrząc, czy nie jest tak, że mogłoby być "akuratnie"
albo "akuratno", ale "akuratnio" byłoby wbrew regułom?
Czy nie ma jakiejś reguły, że końcówka przysłówka to albo -o, albo -ie
(ew. patalizujące e) [dla niezaciemniania pomijam inne przypadki]?
Stąd wątpliwości typu:
miło-mile
silno-silnie
wesoło-wesele (?)
raźno-raźnie
Być może nie wszyscy mają te wątpliwości, ale spotkałem się z nimi.
Natomiast raczej nie spotkałem się z zastanawianiem się nad:
milo-miłe
silnio-silne
wesolo-wesełe
raźnio-raźne
(prawa kolumna to "potencjalne" przysłówki, nie przymiotniki, które
oczywiście istnieją).
> A z innej strony patrząc, czy nie jest tak, że mogłoby być "akuratnie"
> albo "akuratno", ale "akuratnio" byłoby wbrew regułom?
Tak jest.
> Czy nie ma jakiejś reguły, że końcówka przysłówka to albo -o, albo -ie
> (ew. patalizujące e) [dla niezaciemniania pomijam inne przypadki]?
>
> Stąd wątpliwości typu:
> miło-mile
Raczej oboczności. W pewnych formach zwyciężyła końcowka -o, w innych -ie, a
są takie, gdzie trzymają się obie.
> Być może nie wszyscy mają te wątpliwości, ale spotkałem się z nimi.
Wątpliwości mogłyby się też pojawiać na skutek istnienia przymiotników z
tematem miękkim: przedni, głupi. Od nich mamy tylko (?) formy z -o: przednio,
głupio, ale być może czasami oddziałują na inne z tematem na -n: akuratnio,
tylnio.
Pozdrawiam
Jazzek