Jaki słownik?! Rok wydania, autor - proszę.
Szymczak (3-tomowy) nie podaje l. pojedynczej,
Szober również nie. Muszę to zobaczyć.
baya
"baya" <ba...@wp.pl> napisał(a):
>Jaki słownik?! Rok wydania, autor - proszę.
>Szymczak (3-tomowy) nie podaje l. pojedynczej,
>Szober również nie. Muszę to zobaczyć.
A w "Miliardzie w rozumie" w zeszłym roku było pytanie o mianownik i
odpowiedź była "deszcz"...
--
Pozdrawiam!
Grzegorz Wielgoszewski
http://www.greg.w.pl
Kiedyś "deszcz", a raczej "deżdż" tak właśnie się odmieniał. W odmianie
zanikło "e" ruchome no i jest "dżdżu" itd.
Nie jestem pewien tego, co napisałem powyżej.
Niemniej
--
pozdrawiam,
Nie oglądałam, ale wierzę na słowo, jednak chciałabym zobaczyć
to w jakimś słowniku na własne oczy, chociaż jednym, nawet
malutkim, nawet starym...
baya
"Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN", Warszawa 1999, podaje
"`dżdżu' -- m II <<Dawna forma D. lp rzeczownika deszcz [...]>>".
Podobnie ma "Słownik języka polskiego PWN", Warszawa 1995.
Z kolei przypominam sobie jakiegoś językoznawcę w jakiejś audycji
radiowej twierdzącego, że w M. jest "deżd" (jeśli dobrze
zapamiętałem), czyli podobnie do tego, co podawał kol. ptolmis.
Co do `dżdża' -- to duży Doroszewski podaje:
"`dżdża' -- ż II, lm D. dżdży <<termin używany przez meteorologów
jako określenie drobnego deszczu>>".
Semantycznie jest to więc może blisko (por. "dżdżu srebrzysty
puszek" -- już nie pamiętam, u którego z poetów), jednak wydaje
się, że to inne słowo (zważywszy choćby na rodzaj gramatyczny).
pozdrawiam
Jas.
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno
Jęk szklanny, płacz szklanny, a szyby w mgle mokną.
penna
PS. To nie ja, to Staff.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ktoś tu niedawno podawał (przepraszam, nie pamiętam kto,
a nie mogę teraz poszukać w archiwum), co i sam później
sprawdziłem, że u Brucknera jest "deszcz - od deżdż".
Czy zatem należy w wymowie rozdzielać pierwsze 'dż' na d-ż?
To by sugerowało wymowę w dalszych przypadkach:
d-ż-dż-u, d-ż-dż-e-m ...
>
> W odmianie zanikło "e" ruchome no i jest "dżdżu" itd.
> Nie jestem pewien tego, co napisałem powyżej.
Podobnie zniknęło w odmianie mech-mchu.
Ciekawe że nie ma czasownika "mszyć" albo "mszeć" - porastać
mchem, a jest imiesłów "omszały".
Maciek
> Proszę o pomoc w rozwianiu wątpliwości dotyczących rodzaju
> gramatycznego i odmiany rzeczownika, który według Słownika poprawnej
> polszczyzny PWN w mianowniku l. poj. brzmi "dżdża", natomiast Słownik
> języka polskiego PWN podaje inne formy.
(...)
Doroszewski tlumaczyl to tak, ze jest to slowo ktore w mianownku l.poj.
jest rodzaju zenskiego - "dzdza". Natomiast dalej odmienia sie wedle
paradygmatu odmniany zenskiej czyli - "dzdzu", "dzdze", "o dzdzy",
"z dzdza", "o dzdzy! (dzdzo?)".
Przyjmuje to stosuje (aczkolwiek nie na codzien jako ze slowo to
codziennym nie jest) jako zem "wychowan" na Doroszu.
pozdrowienia
//Robert B Dygant <Uppsala>
> Proszę o pomoc w rozwianiu wątpliwości dotyczących rodzaju
> gramatycznego i odmiany rzeczownika, który według Słownika poprawnej
> polszczyzny PWN w mianowniku l. poj. brzmi "dżdża", natomiast Słownik
> języka polskiego PWN podaje inne formy.
(...)
> Wątpliwości wciąż zostają.Podaję źródła informacji , z których
> korzystałam. "Słownik poprawnej polszczyzny PWN" pod redakcją Witolda
> Doroszewskiego wydany w Warszawie przez Wydawnictwo Naukowe PWN w
> 1997r. (wyd.XVIII) podaje:
> dżdża IIż,lm.D.dżdży
> [żII oznacza, że odmienia się jak "tęcza", czyli:
> [...]
> "Słownik języka polskiego PWN" pod redakcją Mieczysława Szymczaka
> wydany w 1996r. przez Wydawnictwo Naukowe PWN (wyd.I scalone) podaje:
> dżdżu(D.Ms.lp) mIII, C.dżdżowi, N.dżdżem; lm M.B. dżdże,
> D.dżdżów,C.dżdżom, N.dżdżami, Ms.dżdżach
> [m III oznacza, że odmienia się jak nieżywotny "stołek"/stóg"
> [...]
No i zabiłaś nam ćwieka. A już wychodziliśmy na prostą.
I jak tu wierzyć fachowcom?
Jedyna pociecha w tym, że nie musimy tego słowa używać ;))
penna
I swietnie pamietam Miodka, tlumaczacego, ze jest to forma od
"deszcz/deszczu".
Te nowe slowniki to jakies cos panie nie tego...
MJ
I Szober (1958), i Skorupka a Auderską i Łempicką (1969) przed problemem
uciekli. I tu, i tu jest tylko dżdżysty.
Stasinek
No właśnie, ale wtedy nie mógłby napisać o jęku i płaczu.
Łaskotki by były i śmiech, ba, chichot. A to mało liryczne... :)
penna
"Tobie ziemia, spalona przez ogień słoneczny,
Modli się dżdża i smutne zioła pochylone,
I nadzieja oraczów, zboża upragnione."
(Jan Kochanowski, Modlitwa o deszcz)
"Śpiewam ci, lecz obfite
Z serca zranionego,
Co w nim były zakryte,
Kształtem dżdża ranego
Łzy wypadają,
Pieśń zalewają."
(Zbigniew Morsztyn, Duma niewolnicza)
"...Ziemia się zeschła dziurawi i kraje,
Zioła dżdża pragną, Cererzyne dary
Zawiędłe zwykłej nie donoszą miary..."
(Jan Andrzej Morsztyn, Do kanikuły)
"Strzeż sie ze dżdża pod rynnę potrafić."
(Maciej Wirzbięta, Gospodarstwo dla młodych a nowotnych
gospodarzów teraz znowu na ten Nowy Rok poprawione i
rozszyrzone przez M. W. Roku 1596)
Tyle znalazłam. Wszędzie "dżdża" jest dopełniaczem.
Może w mianowniku był to przytoczony w którymś z
poprzednich postów dżedż.
Teraz nie mówimy "dżdża" - mówimy "dżdżu".
Dlaczego słowniki nie podają rzecz. l.poj. "dżedż" nawet
jako archaizmu?
Czy przytoczony również wyżej przez kogoś rzecz. "dżdża",
jako określenie deszczu używane przez meteorologów,
jest w takim razie poprawnym mianownikiem "dżdżu"?
Czy może jest to mianownik, utworzony współcześnie od
innych przypadków tego rzeczownika, który w przeszłości
(jak wskazują cytowane przeze mnie wyżej fragmenty)
w mianowniku miał inne brzmienie, czyli "dżedż" albo
jeszcze inaczej?
baya
Pogooglałem jeszcze raz, i oto znalazło się w Biblii Brzeskiej!
http://www.biblia.net.pl/bb/brzeska.htm
List Jakuba http://www.biblia.net.pl/bb/jak.htm
Oto oracz oczekiwa drogiego owocu ziemie, cierpliwie go czekając,
ażby otrzymał deżdż zaranny i odwieczorny.
Ewangelia wg. Mateusza http://www.biblia.net.pl/bb/mt.htm
Tedy spadł deżdż i przyszły rzeki i wiały wiatry i uderzyły
na on dom, a on nie upadł, bo był na opoce ugruntowany.
Wg WIEM http://wiem.onet.pl/wiem/0137d2.html B.B. powstała w 1563.
Maciek
MJ
W trosce o modemowców tnę, ale z bólem:
> A zagorzałe zioła dżdża z nieba wołają."
> (Jan Kochanowski, Pieśń 7.)
>
> Modli się dżdża
> (Jan Kochanowski, Modlitwa o deszcz)
>
> Kształtem dżdża ranego
> (Zbigniew Morsztyn, Duma niewolnicza)
>
> Zioła dżdża pragną,
> (Jan Andrzej Morsztyn, Do kanikuły)
>
> "Strzeż sie ze dżdża pod rynnę potrafić."
> (Maciej Wirzbięta)
>
> Tyle znalazłam. Wszędzie "dżdża" jest dopełniaczem.
> Może w mianowniku był to przytoczony w którymś z
> poprzednich postów dżedż.
> Teraz nie mówimy "dżdża" - mówimy "dżdżu".
> Dlaczego słowniki nie podają rzecz. l.poj. "dżedż" nawet
> jako archaizmu?
> Czy przytoczony również wyżej przez kogoś rzecz. "dżdża",
> jako określenie deszczu używane przez meteorologów,
> jest w takim razie poprawnym mianownikiem "dżdżu"?
> Czy może jest to mianownik, utworzony współcześnie od
> innych przypadków tego rzeczownika, który w przeszłości
> (jak wskazują cytowane przeze mnie wyżej fragmenty)
> w mianowniku miał inne brzmienie, czyli "dżedż" albo
> jeszcze inaczej?
No tak... hmm...
"Dżdżu" w starszych utworach na pewno nie znalazłaś?
Jeśli nie, to wygląda na to, że masz rację!
Tyle że kania jednak łaknie _dżdżu_, a przysłowia są zwykle
stare. Chyba że to zostało odmłodzone, tak jak teraz czasem
mówi się "mądrej głowie dość _po_ słowie",
zamiast "_dwie_ słowie".
penna
Zdecydowanie to drugie, tak zresztą wynika z określeń
gramatycznych podanych przez słownik Doroszewskiego.
`Dżdża' meteorologów jest femininum, a `dżdżu' jest
dopełniaczem rzeczownika rodzaju męskiego, który
wg Doroszewskiego w mianowniku brzmi `deszcz' (a pewnie
wcześniej było `deżdż' --> może ktoś mógłby do słownika
etymologicznego zajrzeć...?) Zatem są to dwa różne słowa,
choć brzmieniowo i znaczeniowo (a pewnie i etymologicznie)
bliskie. (NB tę `dżdżę' (f) znalazłem tylko w dużym
Doroszewskim.)
pozdrawiam -- Jas.
Pewnie związek z rosyjskim sł. "diożd".
Mirnal