A tak się ostanio przyjęło, że 'domu' (jeszcze kilka rzeczowników tak ma).
Kiedyś więcej się mówiło o domie niż teraz, chyba nawet u Słowackiego można
to znaleźć. Jak wolisz siedzieć w domie, to ja Cię popieram, jako krytyk
wyjątków, ale musisz się liczyć z atakiem konserwatystów.
Pozdrawiam
Jazzek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
domu - zawsze, gdy "dom" oznacza siedlisko rodzinne, gniazdo rodowe, miejsce
zamieszkania (czekam w domu, nie chcę mówić o swoim domu);
domie - dopuszczalne, gdy chodzi o budynek (czekam w drugim domie na lewo od
pomnika, nie chcę mówić o tym domie).
Pozdrawiam
Michał Maciejewski
Iii tam. Nie pomyliłeś z home/house?
Iii tam. Nie pomyliłem. Czemu nie podoba Ci się możliwość zróżnicowania
odmiany w zależności od znaczenia? Podkreślam - mpżliwość - zwróć uwagę na
słowo "dopuszczalne" w poprzedniej wypowiedzi.
Pozdrawiam
Michał Maciejewski
Hmm... a moja teoria jest taka: "być w domu" (nie: domie) ale "mówić o domu"
lub "o domie"
[kontrargumentów że oba to miejscownik wysłuchiwać nie będę ;-) ]
--
Azarien
my e-mail address ends in .fm not .fmv
Nie widzę dużej sprzeczności z moją - pisałem jedynie o _możliwości_ użycia
formy "domie". Natomiast podkreślanie przy nadarzającej się okazji, o które
znaczenie słowa "dom" chodzi wydaje mi się korzystne ze względu na
zwiększenie komunikatywności. (Z góry przepraszam, jeśli ktoś uzna, że
bełkoczę.)
Pozdrawiam
Michał Maciejewski
Mnie się różnicowanie słów szalenie podoba, bo to jest własnie coś, co
daje językowi siłę, precyzję i sprawność. Ja kocham różnicowanie. Tylko
że w tym przypadku byłeś łaskaw chyba takie zróżnicowanie stworzyć, bo
niczego takiego niestety nie znam.
Jeśli chcesz, możemy "różnicować" dalej:
'poszedłem' - czynność wykonywana w obuwiu
'poszłem' - czynność wykonywana na bosaka
Może być?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ha! Dobre pytanie! Odwrotnie będzie:
'poszłam', 'poszło' - czynność wykonywana w obuwiu
'poszedłam', 'poszedło' - czynność wykonywana na bosaka
Kto za?
Hmm.. tylko że nie miałem na myśli dwóch znaczeń słowa dom, a raczej dwie
formy miejscownikowe.
Bardzo możliwe, że masz rację. Możliwe, że takie zróżnicowanie jest
nieuprawnione. Gwoli usprawiedliwienia: wynika ono z obserwacji i własnych
odczuć. Podeprę się przykładami:
W moim domu rodzinnym nie obchodzimy imienin. (dla w mnie w porządku)
W moim domie rodzinnym nie obchodzimy imienin. (ohyda)
Mówiąc o najnowszym domu projektu inżyniera Kućki, nie zapominajmy o...
(może być)
Mówiąc o najnowszym domie projektu inżyniera Kućki, nie zapominajmy o...
(chyba wolę to właśnie)
Zdaję sobie sprawę, że moje odczucia to marne kryterium poprawności, ale mam
nadzieję, że w tym przypadku nie rozmijają się z nią.
Pozdrawiam
Michał Maciejewski
(...)
> Zdaję sobie sprawę, że moje odczucia to marne kryterium poprawności,
> ale mam nadzieję, że w tym przypadku nie rozmijają się z nią.
Cóż, moje odczucie jest odmienne i MOIM ZDANIEM takiego rozróżnienia nie
ma. Ale oczywiście uważam, że masz pełne prawo do własnego zdania i
własnych odczuć i używać języka zgodnie z nimi. Zaznaczę, że
poprawnościowiec takiego prawa nikomu by nie dał - jeśli coś jest
błędem, to jest błędem i koniec. To właśnie mniejszościowe odczucia
poprawności są motorem rozwoju języka.
Pozdrawiam
> 'poszłam', 'poszło' - czynność wykonywana w obuwiu
> 'poszedłam', 'poszedło' - czynność wykonywana na bosaka
>
> Kto za?
>
Podpisuję się oboma nogima :)
Ale bosyma czy obutyma?
>
> Bardzo możliwe, że masz rację. Możliwe, że takie zróżnicowanie jest
> nieuprawnione. Gwoli usprawiedliwienia: wynika ono z obserwacji i własnych
> odczuć. Podeprę się przykładami:
>
> W moim domu rodzinnym nie obchodzimy imienin. (dla w mnie w porządku)
> W moim domie rodzinnym nie obchodzimy imienin. (ohyda)
>
> Mówiąc o najnowszym domu projektu inżyniera Kućki, nie zapominajmy o...
> (może być)
> Mówiąc o najnowszym domie projektu inżyniera Kućki, nie zapominajmy o...
> (chyba wolę to właśnie)
>
Jest już nas więc dwóch...
> Zdaję sobie sprawę, że moje odczucia to marne kryterium poprawności, ale mam
> nadzieję, że w tym przypadku nie rozmijają się z nią.
Eee, tam. Nasze odczucia są nic niewarte. Prawda Objawiona w Słowniku jest
ważniejsza.
Nam, niepoprawnym, pozostaje siąść i modlić się: "Domie Złoty - módl się za
nami" (Litania Loretańska)
>
> Pozdrawiam
> Michał Maciejewski
takoż pzdr
piotrek
Niech niepoprawni mają na uwadze, że powołują się na objawioną w Piśmie św.
formę wołacza, a nie miejscownika :)
Adam
To fakt, akurat nigdzie pod ręką (np. w sjp.pwn.pl) nie znalazłem oficjalnej
wersji wołacza od "dom", a jakoś tak (bez innych kryteriów niż moje wyczucie)
przyjąłem, że Ms. i W. maja tę samą postać. W sieci rzeczywiście da się
zauważyć, że "domie" może dotyczyć wołacza. Nie zmienia to faktu, że o ile
zwykle "domu" podchodzi mi bardziej niż "domie" w funkcji miejscownika, o
tyle, czasami dopuściłbym obydwie (np. "w domie maklerskim", "domie
publicznym", chociaż nie "we własnym domie"), ale to oczywiście sprawa mojego
liberalnego idiolektu...
> Adam
Zato mój idiolekt w wołaczu dopuszcza tylko "domie" ;-)
> > Nam, niepoprawnym, pozostaje siąść i modlić się: "Domie Złoty - módl się
> za
> > nami" (Litania Loretańska)
> >
>
> Niech niepoprawni mają na uwadze, że powołują się na objawioną w Piśmie
św.
> formę wołacza, a nie miejscownika :)
Loretańska w Piśmie? To chyba jakaś księga trytokanoniczna...
Z bibliograficznym zdziwieniem,
Leszek.
--
Leszek Luchowski.
My real address is at iitisHamlet.gliwiceRomeo.plJuliet
(remove the three Shakespearian characters)
and not at the White House.
>Loretańska w Piśmie? To chyba jakaś księga trytokanoniczna...
>
>Z bibliograficznym zdziwieniem,
>Leszek.
Dlaczego nie? Skoro w słownikach znajduje się Prawda Objawiona... :)
Adam
PS. W Piśmie rzeczywiście nie ma.