Odpowiadając na pytanie Departamentu Opieki, Wychowania i Młodzieży MEN,
informuję uprzejmie, że zgodnie z obowiązującymi zasadami ortograficznymi
formacje słabo widzący i słabo słyszący pisze się rozdzielnie. Są to
bowiem -żeby zacytować Nowy słownik ortograficzny PWN pod redakcją Edwarda
:Polańskiego - "wyrażenia, w których pierwszy człon jest przysłówkiem, a
drugi jest imiesłowem odmiennym"; te zaś "traktuje się jako zestawienia i
pisze rozdzielnie". Tak samo rozstrzygają ewentualne wątpliwości Zasady
pisowni polskiej S. Jodłowskiego i W. Taszyckiego w opracowaniu D.
Jodłowskiej-Wesołowskiej: "Jako zestawienia pisane rozdzielnie traktuje się
wyrażenia, których pierwszym członem jest przysłówek, a drugim imiesłów
odmienny [...]".
Obie przywołane publikacje ilustrują swoje orzeczenia głównie tymi
samymi przykładami: cicho pisząca (maszyna), daleko idący (wniosek), dziko
rosnący, jednakowo brzmiący, szybko schnący itd.
Wyjątkowo pisze się łącznie takie utarte połączenia, jak jasnowidzący
(tylko w znaczeniu 'jasnowidz') i długogrająca (płyta); wyrażenia słabo
widzący i słabo słyszący są zbyt świeże, by można je było do tego typu
wyjątków zaliczyć."
To ostatnie zdanie jest rozbrajające. :-)
Biorąc pod uwagę "świeżość", data produkcji "słabo słyszącego" i "słabo
widzącego" jest chyba wcześniejsza niż data produkcji "płyty długogrającej"?
--
Pozdrawiam.
Pearl
"Internet albo internet
Mamy radio, mamy telewizję (...), mamy książki, kino, telefon, jeszcze
telegraf itd. itp. Dlaczego jednak mamy Internet? Wszak środek ten przekazu
(...) tak się nam już spospolitował, że grzechem jest pisanie go dużą
literą. Pewnie, że lekkim, ale zawszeć grzechem - pisze do Rady dziennikarz
z Wrocławia, któremu odpowiada sekretarz RJP: Internet to nazwa własna sieci
informatycznej i dlatego, jak każda nazwa własna, jest pisany dużą literą.
Jak jednak wiadomo, nazwy własne czasami zaczynają żyć swoim życiem i stają
się nazwami pospolitymi - odnoszą się wtedy do wszystkich obiektów danego
typu. Tak było np. z walkmanem (pierwotnie przecież był to odtwarzacz firmy
Sony) i z adidasami. Słowo internet po jakimś czasie zaczęło nazywać każdą
sieć informatyczną - w tym znaczeniu jest pisane małą literą. A zatem - są
możliwe dwa rodzaje pisowni interesującego Pana słowa, w zależności od jego
znaczenia."
To jeden z wielu przykładów, który "rozwiązuje" wielokrotnie poruszany przez
nas problem. :-)
Mimo wielu wcześniejszych wyjaśnień niektórych grupowiczów, nie mogę załapać
o co chodzi z nazwą własną słowa "internet".
Sekretarz RJP też tego nie łapie. On uważa to za pewnik, i tyle. Wciska
ciemnotę, i nikt na to nie reaguje.
--
Pozdrawiam.
Pearl
_________________________________________________________________________
Rozpasanie i hulaszczy tryb życia emerytów i rencistów rujnuje budżet RP.
> To jeden z wielu przykładów, który "rozwiązuje" wielokrotnie poruszany przez
> nas problem. :-)
Rozwiązanie iście s(S?)alomonowe. Kontekstem w ortografii można
wytłumaczyć wszystko.
> Mimo wielu wcześniejszych wyjaśnień niektórych grupowiczów, nie mogę załapać
> o co chodzi z nazwą własną słowa "internet".
To może wróć do archiwum i poczytaj te wyjaśnienia uważniej, bo już mi się
nie chce klawiatury strzępić. Dość że Anglosasi mówią "the Internet", i to
chyba wystarcza do zrozumienia że on jest jedyny w swoim rodzaju.
Natomiast różne intranety piszemy oczywiście z małej litery.
--
GSN
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Och, ten pan sekretarz RJP...
Słyszałem kiedyś wyjaśnienie przedstawiciela firmy adidas,
iż nazwa ta _zawsze_ powinna być pisana z małej litery
(to małe "a" jest właśnie elementem nazwy).
To taka ciekawostka.
A że słowem "adidasy" zaczęto z czasem określać większość
obuwia sportowego, to już inna para kaloszy ;-)
Pozdr
--
PiotRek
bell...@wp.pl
Bardzo się mylisz!
Ten wykrzyknik nie bez powodu.
Środowisko niewidzących (nie ślepych, to już inna definicja), słabowidzących
i niedowidzących zwraca szczególną uwagę (przesadzają trochę) na ww. słowa.
Podobnie istnieje rasizm wśród głuchych, słabosłyszących i niedosłyszących.
To nie jest żart. O tym jednak mało kto wie.
> Na jsanowidza chyba nikt nie mówi jasnowidzący, zaś płyt
> długogrających już nie ma. Zatem wszystko piszemy rozdzielnie.
> Widzisz jakie to proste. Radni zawsze górą.
Wcale nie takie proste. Ja mam jeszcze płyty długogrające. One jeszcze są i
będą. Gdyby nawet zaistniała sytuacja, że ich zabraknie, to wiadomość o tym
nie może mieć wpływu na pisownię.
> > Mimo wielu wcześniejszych wyjaśnień niektórych grupowiczów, nie mogę
załapać
> > o co chodzi z nazwą własną słowa "internet".
> To może wróć do archiwum i poczytaj te wyjaśnienia uważniej, bo już mi się
> nie chce klawiatury strzępić. Dość że Anglosasi mówią "the Internet", i to
> chyba wystarcza do zrozumienia że on jest jedyny w swoim rodzaju.
Naczytałem się, nie muszę wracać do archiwum, ale powiedzenie, że jest on
jedyny w swoim rodzaju nie przesądza wg mnie o nadaniu mu nazwy własnej.
> Naczytałem się, nie muszę wracać do archiwum, ale powiedzenie, że jest on
> jedyny w swoim rodzaju nie przesądza wg mnie o nadaniu mu nazwy własnej.
Wobec tego bądź łaskaw pisać swoją xywę z małej litery. Fakt że jesteś
jedyny w swoim rodzaju niczego nie przesądza :/
--
GSN
To bardzo przykre.
>
> > Na jsanowidza chyba nikt nie mówi jasnowidzący, zaś płyt
> > długogrających już nie ma. Zatem wszystko piszemy rozdzielnie.
> > Widzisz jakie to proste. Radni zawsze górą.
>
> Wcale nie takie proste. Ja mam jeszcze płyty długogrające. One jeszcze są i
> będą. Gdyby nawet zaistniała sytuacja, że ich zabraknie, to wiadomość o tym
> nie może mieć wpływu na pisownię.
>
Oczywiście, że masz racje - żartowałam.
A po wtóre - dochodzimy do zasady odliczania czasu - RJP ustali, że przez
czas t piszemy ix, zaś po upływie t - ix prim, przy czym, jeśli ktoś
przegapi ów czas, to na dyktandzie po czasie t słowo już błędnie napisane
będzie podkreślone na czerwono...
Mirnal
> >Wobec tego bądź łaskaw pisać swoją xywę z małej litery. Fakt że jesteś
> >jedyny w swoim rodzaju niczego nie przesądza :/
> To Ty Gwidonie bądź konsekwentny i pisz Słońce. ;-)))))
A nie pisze się? Zawsze myślałem, bo:
Ze względu na znaczenie wielką literą pisze się wyliczone niżej
rodzaje wyrazów i wyrażeń:
[...]
j) Nazwy planet, gwiazd, konstelacyj, np. Baran,
Wielki Wóz, Gwiazda Polarna, Krzyż Południa. Droga Mleczna.
Wyjątki: księżyc, ziemia, słońce, które wielką litera pisze
się tylko w znaczeniu astronomicznych nazw własnych.
Tak to rozumiem że pisząc o Słońcu jako naszej gwieździe dziennej mam na
myśli konkretny obiekt astronomiczny, a nie byle jakie słońce. Podobnie z
Księżycem i Ziemią, gdy określają jedyny w swoim rodzaju obiekt.
--
GSN