pozdrawiam
Szachysta
Nie. :) Biorąc przykłady ze słownika PWN:
-- tunel aerodynamiczny i siła aerodynamiczna
Bez sensu jest połączenie słów tunel czy
siła ze słowem 'opływowy' czy 'opływowa'. :)
A nawet jeżeli jakiś w tym sens jest, to inny niż
w połączeniu tych rzeczowników z przymiotnikiem 'opływowy'. :)
E. :)
Mnie "opływowy" kojarzy się z cieczą, a "aerodynamiczny" z gazem ;)
Nie powiedziałbym raczej, że łódź podwodna ma kształt aerodynamiczny ani że
samolot lub samochód - opływowy (chociaż to drugie mniej razi więc może
"opływowy" jest bardziej uniwersalnym przymiotnikiem).
Nicky4
Wyjęcie łodzi spod wody -- kształtu [łodzi] nie zmienia. :)
E. :)
Owszem, tego przecież nie napisałem. Przeznaczeniem tego, nazwijmy go,
urządzenia jest pływanie pod wodą (czy je wyciągniemy z wody czy też nie), a
nie latanie w przestworzach więc jej kształt, nawet dyndającej na linie,
będzie opływowy.
N.
Oczywiście, że bez sensu jest porównywanie kształtu z przeznaczeniem lub
kierunkiem (opływowy mógłby być np. prąd oceaniczny - choć nie wiem czy jest
takie fachowe określenie). Jedyna "synonimiczność" tych dwóch przymiotników,
jaka mi przychodzi do głowy to ta, która dotyczy kształtu (tunel nie jest
aerod. dlatego, że wygląda jak cygaro, ale dlatego, że robi się w nim
badania zjawisk aerod.).
Wydaje mi się, że w sensie kształtu, można tych słów używać w niektórych
przypadkach zamiennie, np. aerodynamiczny/opływowy dziób samolotu, łeb
ptaka, kształt skrzydła, profil samochodu, itp...
Nicky4
Są takie przedmioty (na przykład płozy w wodnolotach) których
przeznaczeniem jest i pływanie, i latanie. :) I co wówczas?
E. :)
Wówczas wystarczy, ze będą sliskie ;))))
N.
> > Są takie przedmioty (na przykład płozy w wodnolotach) których
> > przeznaczeniem jest i pływanie, i latanie. :) I co wówczas?
> Wówczas wystarczy, ze będą sliskie ;))))
A jeśli te przedmioty nie posiadają przeznaczenia użytkowego?
(dzieła sztuki na przykład?)
Lub jeśli zgodnie ze swym przeznaczeniem powinny tkwić [praktycznie]
nieruchomo względem wszelakich ośrodków, w których przebywają?
E. :)
No, tak... możemy filozofować... ;)
O pewnej uniwersalności "opływowy" napisałem już kilka pocztówek wyżej (lub
niżej - zależy, jak są posortowane) więc osobiście nazwałbym kształty
jakichś części kandelabra opływowymi raczej niż aerodynamicznymi. Dla mnie
to drugie jest bardziej pojęciem technicznym i nie nadużywałbym go
(szczególnie do określania kształtów).
Poza tym, jest jeszcze wiele innych przymiotników, których można używać do
kształtów przedmiotów bardziej "statycznych", np. "obłe", "krągłe" ( hi, hi,
już sobie wyobrażam, jak ktoś nazywa "puszystą" osobę - opływową lub, ło
jeny, aerodynamiczną!), itp...
Myślę, że trzeba się tu zdać na intuicję - niektóre określenia są po prostu
przypisane "przez zasiedzenie" swoim rzeczownikom.
N.
A co to jest intuicja?
Instynkt -- wiadomo: To pamięć dziedziczona po ,,przodkach", pamięć
genetyczna, czyli to, z czym się rodzimy. (na
przykład umiejętność ssania piersi u ludzi,
umiejętność budowania plastra miodu u pszczół)
Ale czym jest intuicja?
Moim zdaniem 'kształt aerodynamiczny' to skrót
myślowy prowadzący zazwyczaj na manowce i warto
używać w życiu nie intuicji, ale rozumu.
E. :)
Na rozum to "opływowy" jest pojęciem bardziej uniwersalnym niż
"aerodynamiczny", bo opływać przedmiot może i ciecz, i gaz, a aerodynamika
zajmuje się tylko gazami, a nie cieczami. To tak na rozum...
Hania
Nie wiem, czy zauważyłaś to, do czego zmierzałem:
-- tunel aerodynamiczny ma się nijak do tunelu opływowego
I dzieje się tak **nie dlatego**, iż w tym opływowym tunelu mamy do czynienia
z cieczami, podczas gdy słowo (czy może przedrostek?) 'aero' dotyczy gazów. :)
Tunel opływowy może służyć i może nie służyć badaniom związanym z aerodynamiką, :)
gdyż termin 'tunel opływowy' dotyczy kształtu tunelu, podczas gdy termin 'tunel
aerodynamiczny' dotyczy przeznaczenia tunelu. A przeznaczeniem takiego tunelu
(czyli tunelu aerodynamicznego) jest prowadzenie badań związanych z wpływem
ruchu powietrza.
E. :)
http://wiem.onet.pl/wiem/0097ca.html
> Instynkt -- wiadomo: To pamięć dziedziczona po ,,przodkach", pamięć
> genetyczna, czyli to, z czym się rodzimy. (na
> przykład umiejętność ssania piersi u ludzi,
> umiejętność budowania plastra miodu u pszczół)
>
> Ale czym jest intuicja?
>
> Moim zdaniem 'kształt aerodynamiczny' to skrót
> myślowy prowadzący zazwyczaj na manowce i warto
> używać w życiu nie intuicji, ale rozumu.
>
Wybacz, nie zrozumiałem. Jaki skrót myślowy? Po prostu, możemy powiedzieć:
"karoseriom współczesnych samochodów projektanci nadają kształt
aerodynamiczny", "skrzydła samolotów muszą mieć aerodynamiczny profil",
itp... nie powinniśmy mówić: "Michał Anioł nadał swojej postaci z granitu
pośladki o aerodynamicznym kształcie" lub "przekrój poprzeczny kadłuba
okrętu ukazuje jego aerodynamiczne własciwości" (chociaz to może być
prawda), ponieważ nie pozwala nam na to, z jednej strony, zdrowy rozsądek, a
z drugiej, fakt użycia wyrażenia, którego nie używa się w takim kontekście
(to jest właśnie intuicja, o której pisałem).
N.
>Mnie "opływowy" kojarzy się z cieczą, a "aerodynamiczny" z gazem ;)
>Nie powiedziałbym raczej, że łódź podwodna ma kształt aerodynamiczny
>
Łódź ma kształt hydrodynamiczny.
> ani że
>samolot lub samochód - opływowy (chociaż to drugie mniej razi więc może
>"opływowy" jest bardziej uniwersalnym przymiotnikiem).
>
>
"Aerodynamiczny", jak sama nazwa wskazuje, dotyczy powietrza (gr. "aer";
szerzej: gaz), "hydrodynamiczny" - wody (gr. "hydor"; szerzej: ciecz).
ie zmienia to faktu, że obie siły wyrażają analogiczne wzory. :-)
- Szwejk
PS. Ustaw sobie kodowanie w czytniku grup dyskusyjnych. Tu masz
napisane, jak to się robi: http://evil.pl/pip/czytniki.html
> >Mnie "opływowy" kojarzy się z cieczą, a "aerodynamiczny" z gazem ;)
> >Nie powiedziałbym raczej, że łódź podwodna ma kształt aerodynamiczny
> Łódź ma kształt hydrodynamiczny.
Ani w SJP PWN, ani w SWO PWN nie ma łodzi hydrodynamicznych. :)
Są jedynie takowe siły. :)
> > ani że
> >samolot lub samochód - opływowy (chociaż to drugie mniej razi więc może
> >"opływowy" jest bardziej uniwersalnym przymiotnikiem).
> "Aerodynamiczny", jak sama nazwa wskazuje, dotyczy powietrza (gr. "aer";
> szerzej: gaz), "hydrodynamiczny" - wody (gr. "hydor"; szerzej: ciecz).
> ie zmienia to faktu, że obie siły wyrażają analogiczne wzory. :-)
E. :)
>>Łódź ma kształt hydrodynamiczny.
>>
>>
>Ani w SJP PWN, ani w SWO PWN nie ma łodzi hydrodynamicznych. :)
>Są jedynie takowe siły. :)
>
>
Tam nie ma wielu słów technicznych, więc to żaden dowód... Ale nie chce
mi się kłócić, więc niech Ci będzie.
- Szwejk
> >Ani w SJP PWN, ani w SWO PWN nie ma łodzi hydrodynamicznych. :)
> >Są jedynie takowe siły. :)
> Tam nie ma wielu słów technicznych, więc to żaden dowód... Ale nie chce
> mi się kłócić, więc niech Ci będzie.
> - Szwejk
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale i mnie nie chce się teraz kłócić. :)
Może za jakiś czas mi się zechce, ale nie teraz. :)
(a bez kłótni niestety tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji;
inna sprawa, że ja to normalnie nazywam dyskusją, nie kłótnią)
E. :)
>(a bez kłótni niestety tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji;
>inna sprawa, że ja to normalnie nazywam dyskusją, nie kłótnią)
>
>
A nie wiem, czy Ty zauważyłeś, że "kłocić" ma 6 literek (6 uderzeń
klawisza), a "dyskutować" - 10 :-)
- Szwejk
> >(a bez kłótni niestety tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji;
> >inna sprawa, że ja to normalnie nazywam dyskusją, nie kłótnią)
> A nie wiem, czy Ty zauważyłeś, że "kłocić" ma 6 literek (6 uderzeń
> klawisza), a "dyskutować" - 10 :-)
Nie liczyłem. :) Inna sprawa, że trzeba 'się kłócić' z kimś
i można z tym kimś 'dyskutować', tak więc się wyrównuje: :)
-- Nie chcę się [z Tobą] kłócić.
-- Nie chcę [z Tobą] dyskutować.
E. :)
Wowczas na pewno sa oplywowe i aerodynamiczne. :-)
Z punktu widzenia fizyki zarowno gazy, jak i ciecze
(o czym zapene wiesz...) - sa plynami.
Przyjelo sie rozgraniczac hydrodynamike od aerodynamiki,
jednak roznica polega na innych lepkosciach i gestosciach
plynow. Tak czy inaczej - aerodynamiczny nie zawsze znaczy
obly, zaokraglony, bez kantow, itd. Wezmy chocby bombowce
B2 i nowsze. Natomiast oplywowe zazwyczaj kojarza sie
z oblosciami, zaokragleniami, gladkimi przejsciami przywizn,
itd.
W matematyce istnieja funkcje gladkie,
nie istnieja natomiast aerodynamiczne.
Moze dlatego, ze gdyby mozna je bylo latwo
zdefiniowac - byloby po problemie.
A jakze nudno by wtedy bylo na swiecie...
Wszystkie marki samochodow wygladalyby jednakowo...
Dobrze, ze Otylia ma ksztalty oplywowe,
a Adam - aerodynamiczne...
Pozdrawiam.
--
Oscar.
> Są takie przedmioty (na przykład płozy w wodnolotach) których
> przeznaczeniem jest i pływanie, i latanie. :) I co wówczas?
" Wowczas na pewno sa oplywowe i aerodynamiczne. :-)
" Z punktu widzenia fizyki zarowno gazy, jak i ciecze
" (o czym zapene wiesz...) - sa plynami.
Nawet nie wiem, co to jest płyn.
Być może taka substancja, która przybiera kształt naczynia, ale chyba nie. :)
" Przyjelo sie rozgraniczac hydrodynamike od aerodynamiki,
Moja propozycja jest taka, aby nie używać słów 'aerodynamiczny'
oraz 'hydrodynamiczny' w połączeniu ze słowem 'kształt'.
" jednak roznica polega na innych lepkosciach i gestosciach
" plynow. Tak czy inaczej - aerodynamiczny nie zawsze znaczy
" obly,
Na przykład kształt nowoczesnego samochodu obły nie jest. :)
" zaokraglony, bez kantow, itd. Wezmy chocby bombowce
" B2 i nowsze.
I mają one kanty?
" Natomiast oplywowe zazwyczaj kojarza sie z oblosciami,
" zaokragleniami, gladkimi przejsciami przywizn, itd.
Chyba tak.
" W matematyce istnieja funkcje gladkie,
Tak zwane różniczkowalne? :)
W Fizyce/Przyrodzie (w świecie rzeczywistym) tylko takie. :)
" nie istnieja natomiast aerodynamiczne.
Chyba nie. :) W każdym razie -- nie słyszałem o takich. :)
" Moze dlatego, ze gdyby mozna je bylo latwo
" zdefiniowac - byloby po problemie.
" A jakze nudno by wtedy bylo na swiecie...
Dlaczego nudno? :)
" Wszystkie marki samochodow wygladalyby jednakowo...
Chyba nie. :)
E. :)
>Wojtek Szweicer 7k%Dc.143733$vP....@news.chello.at:
>
>
>>A nie wiem, czy Ty zauważyłeś, że "kłocić" ma 6 literek (6 uderzeń
>>klawisza), a "dyskutować" - 10 :-)
>>
>>
>Nie liczyłem. :) Inna sprawa, że trzeba 'się kłócić' z kimś
>i można z tym kimś 'dyskutować', tak więc się wyrównuje: :)
>
> -- Nie chcę się [z Tobą] kłócić.
> -- Nie chcę [z Tobą] dyskutować.
>
>
Nie, nie: ja napisałem "nie chce MI SIĘ kłócić". W tej konstrukcji "się"
wystąpi nawet dla "dyskutować".
- Szwejk
> >Nie liczyłem. :) Inna sprawa, że trzeba 'się kłócić' z kimś
> >i można z tym kimś 'dyskutować', tak więc się wyrównuje: :)
> > -- Nie chcę się [z Tobą] kłócić.
> > -- Nie chcę [z Tobą] dyskutować.
> Nie, nie: ja napisałem "nie chce MI SIĘ kłócić". W tej konstrukcji "się"
> wystąpi nawet dla "dyskutować".
Zauważyłem, że można napisać
'nie chce MI SIĘ kłócić'
oraz
'nie chce MI SIĘ dyskutować'
ale szukałem argumentów korzystnych dla siebie. :)
Nic chyba w tym dziwnego, że podczas kłótni :) czy
dyskusji adwersarz broni swego stanowiska. :) Przy
okazji -- można zauważyć to coś, co nam potrafi :)
umknąć w życiu codziennym: :)
trzeba
-- się kłócić [ze sobą]
podczas gdy można
-- dyskutować [ze sobą]
Kłócić albowiem można kogoś z kimś lub z czymś,
natomiast nie można dyskutować kogoś z kimś czy
z czymś. :) A że w Twoim przykładzie mamy :) do
czynienia z 'MI', do którego przykleić winniśmy
'się', przez co nie kleimy owego 'się' do słowa
'kłócić' -- to inna sprawa. :)
To ma sens:
'nie chce MI SIĘ kłócić kogoś z kimś'
'nie chce MI SIĘ kłócić z kimś'
oraz to ma sens:
'nie chce MI SIĘ dyskutować z kimś'
natomiast to nie ma sensu:
'nie chce MI SIĘ dyskutować kogoś z kimś'.
Więc Twój przykład jest dość szczególny. :)
Jeśli się :) wyrażam niejasno -- to (: dojaśnię. :)
E. :)
[...]
> " zaokraglony, bez kantow, itd. Wezmy chocby bombowce
> " B2 i nowsze.
>
> I mają one kanty?
Zobacz sam:
http://www.af.mil/media/photodb/web/web_030818-F-0000X-007.jpg
http://www.af.mil/photos/index.asp?galleryID=14
O nowszych nic mi nie wiadomo.
> " Natomiast oplywowe zazwyczaj kojarza sie z oblosciami,
> " zaokragleniami, gladkimi przejsciami przywizn, itd.
>
> Chyba tak.
>
> " W matematyce istnieja funkcje gladkie,
>
> Tak zwane różniczkowalne? :)
Nie, gładkie to węższa klasa.
> W Fizyce/Przyrodzie (w świecie rzeczywistym) tylko takie. :)
W przyrodzie nie ma żadnych funkcji.
--
Michał Wasiak
> > " zaokraglony, bez kantow, itd. Wezmy chocby bombowce
> > " B2 i nowsze.
> > I mają one kanty?
> Zobacz sam:
> http://www.af.mil/media/photodb/web/web_030818-F-0000X-007.jpg
> http://www.af.mil/photos/index.asp?galleryID=14
W rzutach z góry -- tak. :)
> O nowszych nic mi nie wiadomo.
Ja i o tych wiem mało. :)
> > " W matematyce istnieja funkcje gladkie,
> > Tak zwane różniczkowalne? :)
> Nie, gładkie to węższa klasa.
I kiedy jest gładka, ale nie jest różniczkowalna? :)
W miejscach nieciągłości? :)
> > W Fizyce/Przyrodzie (w świecie rzeczywistym) tylko takie. :)
> W przyrodzie nie ma żadnych funkcji.
Ale są zjawiska, których przebieg można opisać równaniami. :)
E. :)
Nigdy. Napisałem węższa, nie szersza.
> W miejscach nieciągłości? :)
Gładkie to różniczkowalne nieskończenie wiele razy.
>> > W Fizyce/Przyrodzie (w świecie rzeczywistym) tylko takie. :)
>
>> W przyrodzie nie ma żadnych funkcji.
>
> Ale są zjawiska, których przebieg można opisać równaniami. :)
No są, są. Czemu tak dziwnie się uśmiechasz?
--
Michał Wasiak
> >> Nie, gładkie to węższa klasa.
> > I kiedy jest gładka, ale nie jest różniczkowalna? :)
> Nigdy. Napisałem węższa, nie szersza.
Istotnie -- tak napisałeś. Mój błąd.
____________________________________
| _______ |
| | | |
| różniczkowalna |gładka | |
| |_______| |
|___________________________________|
Więc kiedy jeszcze jest różniczkowalna, a nie jest już gładka? :)
(właśnie przed chwilą znowu napisałem odwrotnie)
> > W miejscach nieciągłości? :)
> Gładkie to różniczkowalne nieskończenie wiele razy.
Pamiętam ten moment doskonale, gdy (wówczas dr) dr Odzijewicz
nazwał funkcje różniczkowalne funkcjami gładkimi.
Nawet użył określenia 'inaczej mówiąc'. :)
Oczywiście jest to małoistotne. :) (razem czy osobno?)
> >> > W Fizyce/Przyrodzie (w świecie rzeczywistym) tylko takie. :)
> >> W przyrodzie nie ma żadnych funkcji.
> > Ale są zjawiska, których przebieg można opisać równaniami. :)
> No są, są. Czemu tak dziwnie się uśmiechasz?
Niedziwnie. :) To normalny uśmiech, nie {zaś} dziwny. :)
A chodziło mi o to, że nic się w Przyrodzie nie zmienia nagle. :)
Na przykład jakoś tak:
^
|
| /
| /
| |
| /
|/
_|__________
|
E. :)
> To ma sens:
>'nie chce MI SIĘ kłócić kogoś z kimś'
>'nie chce MI SIĘ kłócić z kimś'
> oraz to ma sens:
>'nie chce MI SIĘ dyskutować z kimś'
> natomiast to nie ma sensu:
>'nie chce MI SIĘ dyskutować kogoś z kimś'.
>
>
Mi się nie chciało ani kłócić...
1) ...się (siebie z Tobą)
2) ...Ciebie z innymi Grupowiczami
Uznałem, że samo słowo "kłócić", bez podania dopełnienia obejmuje oba te
warianty. Czy się mylę?
- Szwejk
;-)
Właśnie tak.
> Więc kiedy jeszcze jest różniczkowalna, a nie jest już gładka? :)
> (właśnie przed chwilą znowu napisałem odwrotnie)
f(x)=x^2 dla x>=0 i 0 dla x<0
>> > W miejscach nieciągłości? :)
>
>> Gładkie to różniczkowalne nieskończenie wiele razy.
>
> Pamiętam ten moment doskonale, gdy (wówczas dr) dr Odzijewicz
> nazwał funkcje różniczkowalne funkcjami gładkimi.
>
> Nawet użył określenia 'inaczej mówiąc'. :)
Bo na oko (na wykresie) nie odróżni się funkcji
różniczkowalnej od gładkiej. Wszystkie są ,,gładkie'' w
tym sensie, że nie mają kantów.
A gładkie w matematyce to gładkie, nie ,,gładkie''.
> Oczywiście jest to małoistotne. :) (razem czy osobno?)
Osobno na mój rozum.
>> >> > W Fizyce/Przyrodzie (w świecie rzeczywistym) tylko takie. :)
>
>> >> W przyrodzie nie ma żadnych funkcji.
>
>> > Ale są zjawiska, których przebieg można opisać równaniami. :)
>
>> No są, są. Czemu tak dziwnie się uśmiechasz?
>
> Niedziwnie. :) To normalny uśmiech, nie {zaś} dziwny. :)
Dziwi mnie, że śmiejesz sie po każdym zdaniu :)
> A chodziło mi o to, że nic się w Przyrodzie nie zmienia nagle. :)
> Na przykład jakoś tak:
>
> ^
> |
> | /
> | /
> | |
> | /
> |/
>_|__________
> |
Ależ owszem. Na przykład objętość wody (lodu) w
zależności od temperatury (w okolicy zera Celsjusza).
--
Michał Wasiak
> Mi się nie chciało ani kłócić...
> 1) ...się (siebie z Tobą)
> 2) ...Ciebie z innymi Grupowiczami
> Uznałem, że samo słowo "kłócić", bez podania dopełnienia obejmuje oba te
> warianty. Czy się mylę?
Chyba obejmuje obie te sytuacje: :)
Mnie się nie chciało kłócić się i nie chciało mi się kłócić Ciebie z innymi.
Ale mnie chodziło o coś innego:
Mnie się nie chciało kłócić się i nie chciało mi się kłócić Ciebie z innymi.
Mnie się nie chciało dyskutować i cośtam.
Jak widać: Liter tyle samo w kłótni i w dyskusji. :)
A raczej:
Jak widać: Liter tyle samo w kłóceniu się i w dyskusji. :)
E. :)
> >> Nigdy. Napisałem węższa, nie szersza.
> > Istotnie -- tak napisałeś. Mój błąd.
> > ____________________________________
> >| _______ |
> >| | | |
> >| różniczkowalna |gładka | |
> >| |_______| |
> >|___________________________________|
> Właśnie tak.
> > Więc kiedy jeszcze jest różniczkowalna, a nie jest już gładka? :)
> > (właśnie przed chwilą znowu napisałem odwrotnie)
> f(x)=x^2 dla x>=0 i 0 dla x<0
Nie rozumiem.
Rozumiem, że chodzi Ci o punkt 0, ale nie rozumiem Twojego zapisu.
Ponadto mamy: parabolę, prostą jakoś :) nachyloną, prostą poziomą,
ale przesuniętą względem zera i odciętą. Tak czy nie?
BTW: Polecam program Advanced Grapher.
> >> > W miejscach nieciągłości? :)
> >> Gładkie to różniczkowalne nieskończenie wiele razy.
> > Pamiętam ten moment doskonale, gdy (wówczas dr) dr Odzijewicz
> > nazwał funkcje różniczkowalne funkcjami gładkimi.
> > Nawet użył określenia 'inaczej mówiąc'. :)
> Bo na oko (na wykresie) nie odróżni się funkcji
> różniczkowalnej od gładkiej. Wszystkie są ,,gładkie''
> w tym sensie, że nie mają kantów.
To był mój wykładowca z Analizy Matematycznej, a studiowałem Fizykę. :)
> A gładkie w matematyce to gładkie, nie ,,gładkie''.
> > Oczywiście jest to małoistotne. :) (razem czy osobno?)
> Osobno na mój rozum.
Muszę :) się nauczyć jak pisać te zlepki. :)
> Dziwi mnie, że śmiejesz sie po każdym zdaniu :)
W życiu się stale śmieję. :) Może dlatego przenoszę to tutaj. :)
> > A chodziło mi o to, że nic się w Przyrodzie nie zmienia nagle. :)
> > Na przykład jakoś tak:
> >
> > ^
> > |
> > | /
> > | /
> > | |
> > | /
> > |/
> >_|__________
> > |
> Ależ owszem. Na przykład objętość wody (lodu) w
> zależności od temperatury (w okolicy zera Celsjusza).
Chyba ;) nie. :) (uśmiech z przymrużeniem oka)
Wszystko zmienia się płynnie. Może i gwałtownie, ale nadal płynnie.
A ,,przegięcie" czysta woda uzyskuje przy 4 stopniach Celsjusza. :)
E. :)
Może wykres pokaże lepiej
http://aglo.p.lodz.pl/~michal/niegladka.png
> BTW: Polecam program Advanced Grapher.
Zrobione Gnuplotem (ten png).
>> > Pamiętam ten moment doskonale, gdy (wówczas dr) dr Odzijewicz
>> > nazwał funkcje różniczkowalne funkcjami gładkimi.
>
>> > Nawet użył określenia 'inaczej mówiąc'. :)
>
>> Bo na oko (na wykresie) nie odróżni się funkcji
>> różniczkowalnej od gładkiej. Wszystkie są ,,gładkie''
>> w tym sensie, że nie mają kantów.
>
> To był mój wykładowca z Analizy Matematycznej, a studiowałem Fizykę. :)
No cóż, nie dam głowy, że nikt nie uzywa określania
gładkiej jako równoważnego z różniczkowalne, ale dam głowę,
że wielu zdecydowanie nie.
>> Dziwi mnie, że śmiejesz sie po każdym zdaniu :)
>
> W życiu się stale śmieję. :) Może dlatego przenoszę to tutaj. :)
A co to by znaczyło gdybyś nie napisał ':)' na końcu?
>> > A chodziło mi o to, że nic się w Przyrodzie nie zmienia nagle. :)
>> > Na przykład jakoś tak:
>> >
>> > ^
>> > |
>> > | /
>> > | /
>> > | |
>> > | /
>> > |/
>> >_|__________
>> > |
>
>> Ależ owszem. Na przykład objętość wody (lodu) w
>> zależności od temperatury (w okolicy zera Celsjusza).
>
> Chyba ;) nie. :) (uśmiech z przymrużeniem oka)
> Wszystko zmienia się płynnie. Może i gwałtownie, ale nadal płynnie.
No nie, narysuj sobie ten wykres (to nie będzie funkcja,
bo w 0 ma dużo różnych wartości).
> A ,,przegięcie" czysta woda uzyskuje przy 4 stopniach Celsjusza. :)
Nie przegięcie, tylko minimum.
--
Michał Wasiak
> >> f(x)=x^2 dla x>=0 i 0 dla x<0
> > Nie rozumiem.
> > Rozumiem, że chodzi Ci o punkt 0, ale nie rozumiem Twojego zapisu.
> > Ponadto mamy: parabolę, prostą jakoś :) nachyloną, prostą poziomą,
> > ale przesuniętą względem zera i odciętą. Tak czy nie?
> Może wykres pokaże lepiej
> http://aglo.p.lodz.pl/~michal/niegladka.png
Tuż przed wysłaniem zrozumiałem, lecz już mi się
nie chciało zatrzymywać, ani później kasować.
++ f(x)=x^2 dla x>=0 i f(x)=0 dla x<0
> > BTW: Polecam program Advanced Grapher.
> Zrobione Gnuplotem (ten png).
Swego czasu powiedziałem pewnej Idze Iguanie
(mam nadzieję, że dobrze odmieniam) o tym, że
TeX nadaje się do wszystkiego :) i zażartowałem,
mówiąc, że szkic planu mieszkania można narysować
przy jego pomocy bez problemu. :) No i narysowałem. :)
Użyłem jedynie:
\def\ab{\special{em:point \number\aa}}%
\def\ba{\special{em:point \number\bb}}%
\def\cc{\special{em:line \number\bb,\number\aa,\gg}%
(jak rozumiem -- chodzi o TeXowego Gnuplota)
> > To był mój wykładowca z Analizy Matematycznej, a studiowałem Fizykę. :)
> No cóż, nie dam głowy, że nikt nie uzywa określania
I słusznie. :) Choć ja może i dałbym, ale nieswoją. :)
Kiedy chciałem tam studiować -- ów nauczyciel nie miał
na to ochoty, :) choć należałem do trójki zdecydowanie
najlepszych (zbieraliśmy po 15-21 punktów, podczas gdy
pozostali (13 osób?) uzyskiwało **w sumie** tyle samo)
z ćwiczeń; lecz kiedy zechciałem się przenieść stamtąd
do Warszawy -- nie uzyskałem w stosownie krótkim czasie
skreślenia z listy studentów, co wówczas położyło kres
moim planom studenckim. :)
Może kiedyś uzyskam status człowieka :) i postudiuję. :)
> gładkiej jako równoważnego z różniczkowalne, ale dam głowę,
> że wielu zdecydowanie nie.
Zapamiętałem to i kiedyś, przy jakiejś okazji, sprawdzę. :)
Nazwa i tak jest najmniej ważna. :)
> >> Dziwi mnie, że śmiejesz sie po każdym zdaniu :)
> > W życiu się stale śmieję. :) Może dlatego przenoszę to tutaj. :)
> A co to by znaczyło gdybyś nie napisał ':)' na końcu?
Nie wiem. :) A co to by znaczyło gdyby się nie śmiał? :)
> >> > A chodziło mi o to, że nic się w Przyrodzie nie zmienia nagle. :)
> >> > Na przykład jakoś tak:
> >> >
> >> > ^
> >> > |
> >> > | /
> >> > | /
> >> > | |
> >> > | /
> >> > |/
> >> >_|__________
> >> > |
> >> Ależ owszem. Na przykład objętość wody (lodu) w
> >> zależności od temperatury (w okolicy zera Celsjusza).
> > Chyba ;) nie. :) (uśmiech z przymrużeniem oka)
> > Wszystko zmienia się płynnie. Może i gwałtownie, ale nadal płynnie.
> No nie, narysuj sobie ten wykres (to nie będzie funkcja,
> bo w 0 ma dużo różnych wartości).
A to dlaczego ma mieć dużo różnych?
Rozumiem. :) W temperaturze zera stopni Celsjusza.
Ale w tym samym momencie nie ma różnych objętości. :)
(a to chyba oznacza, że i nie ma gwałtownej
(czyli trwającej zero sekund)
zmiany objętości)
> > A ,,przegięcie" czysta woda uzyskuje przy 4 stopniach Celsjusza. :)
> Nie przegięcie, tylko minimum.
No tak. :) Dlatego napisałem w cudzysłowie.
E. :)
TeX chyba nie do wszystkiego się nadaje, ale ja robię w
TeXu wszystko :)
> mówiąc, że szkic planu mieszkania można narysować
> przy jego pomocy bez problemu. :) No i narysowałem. :)
>
> (jak rozumiem -- chodzi o TeXowego Gnuplota)
Gnuplot jest niezależny od TeXa. Nawet ma niewiele
wspólnego.
>> >> Dziwi mnie, że śmiejesz sie po każdym zdaniu :)
>
>> > W życiu się stale śmieję. :) Może dlatego przenoszę to tutaj. :)
>
>> A co to by znaczyło gdybyś nie napisał ':)' na końcu?
>
> Nie wiem. :) A co to by znaczyło gdyby się nie śmiał? :)
Noo, mniejsza.
>> No nie, narysuj sobie ten wykres (to nie będzie funkcja,
>> bo w 0 ma dużo różnych wartości).
>
> A to dlaczego ma mieć dużo różnych?
>
> Rozumiem. :) W temperaturze zera stopni Celsjusza.
> Ale w tym samym momencie nie ma różnych objętości. :)
Ale chciałeś, żeby fizyka opisywała się funkcjami
różniczkowalnymi. A tu okazuje się, że nie zawsze da się
funkcję w ogóle zbudować.
> (a to chyba oznacza, że i nie ma gwałtownej
> (czyli trwającej zero sekund)
> zmiany objętości)
Ale gdyby zdefiniować funkcję: ,,liczba cząsteczek wody
(cieczy) w parującej wodzie'', to będzie nieciągła funkcja
czasu.
--
Michał Wasiak
> > Swego czasu powiedziałem pewnej Idze Iguanie
> > (mam nadzieję, że dobrze odmieniam) o tym, że
> > TeX nadaje się do wszystkiego :) i zażartowałem,
> TeX chyba nie do wszystkiego się nadaje, ale ja robię w
> TeXu wszystko :)
:)
> > mówiąc, że szkic planu mieszkania można narysować
> > przy jego pomocy bez problemu. :) No i narysowałem. :)
> > (jak rozumiem -- chodzi o TeXowego Gnuplota)
> Gnuplot jest niezależny od TeXa. Nawet ma niewiele
> wspólnego.
Coś chyba ma. :) Ale go nie znam, więc nie będę zabierał głosu. :)
> >> No nie, narysuj sobie ten wykres (to nie będzie funkcja,
> >> bo w 0 ma dużo różnych wartości).
> >
> > A to dlaczego ma mieć dużo różnych?
> >
> > Rozumiem. :) W temperaturze zera stopni Celsjusza.
> > Ale w tym samym momencie nie ma różnych objętości. :)
> Ale chciałeś, żeby fizyka opisywała się funkcjami
> różniczkowalnymi. A tu okazuje się, że nie zawsze da się
> funkcję w ogóle zbudować.
Chodziło mi o to, że żadna przemiana nie następuje
w czasie zerowym, czyli nią mamy sytuacji, w której
w tym samym czasie mamy kilka wartości. Na przykład
rzucenie piłki o ścianę nie powoduje gwałtownej
zmiany szybkości, ale stopniową. :)
> > (a to chyba oznacza, że i nie ma gwałtownej
> > (czyli trwającej zero sekund)
> > zmiany objętości)
> Ale gdyby zdefiniować funkcję: ,,liczba cząsteczek wody
> (cieczy) w parującej wodzie'', to będzie nieciągła funkcja
> czasu.
No tak. :) Z tego też powodu nie dawało się testować algorytmów
komputerowych, gdyż wprawdzie zawierały skończoną liczbę punktów
(w odróżnieniu do funkcji ciągłych) ale tych punktów było zbyt dużo, :)
podczas gdy ,,normalna" funkcja dawała się przebadać przy pomocy
metod znanych uczniom ogólniaka. :) (to się chyba nazywa przebieg
zmienności funkcji, czy jakoś podobnie)
Można też dodać, że cały świat jest skwantowany. :)
(i wówczas to, co ,,zapostulowałem" wyżej straci
całkowicie sens, ale mnie chodziło o przebieg zmian
w czasie i o to, że nic się nie dzieje w czasie zerowym)
E. :)