--
## Pozdrawiam! ## Łukasz Kalbarczyk ## l.ka...@staszic.waw.pl ##
## ICQ: 84004777 ## http://piatka.o.k.pl ## http://moze.dodaj.sobie.to ##
## Sztuką nie jest zadawanie pytań - sztuką jest uzyskiwanie odpowiedzi ##
> Jak się mówi: W zależności od przypadku(a-?) rzeczownika
Przypadka.
> półtora dnia / półtorej godziny, czy zawsze np. półtorej dnia,
> półtorej godziny...?
Półtora dnia / półtorej godziny.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrc...@knm.org.pl http://qrczak.ids.net.pl/
\__/
^^ SYGNATURA ZASTĘPCZA
QRCZAK
> > Jak się mówi: W zależności od przypadku(a-?) rzeczownika
>
> Przypadka.
To żart????
a_r
> > Marcin 'Qrczak' Kowalczyk:
> > > > Jak się mówi: W zależności od przypadku(a-?) rzeczownika
> > >
> > > Przypadka.
> >
> > To żart????
> >
> > a_r
> Chyba nie. Mój wykładowca też tak zawsze odmienia.To chyba poprawna
> forma,chociaż brzmi strasznie.
Szymczak potwierdził. Straszne ;(
a_r
> A czy przypadek jako kategoria gramatyczna posiada inną etymologię
> od przypadku/a jako zdarzenia losowego? Tylko wtedy taka rozbieżność
> byłaby uzasadniona.
Nie, nie tylko wtedy.
> Chyba nie. Mój wykładowca też tak zawsze odmienia.To chyba poprawna
> forma,chociaż brzmi strasznie.
A czy przypadek jako kategoria gramatyczna posiada inną etymologię od
przypadku/a jako zdarzenia losowego? Tylko wtedy taka rozbieżność byłaby
uzasadniona.
GSN
Niestety nie. "Przypadek" ma dwie formy dopełniacza: jedną
dla "przypadku" w znaczeniu "faktu, wydarzenia", drugą dla
"przypadka" jako terminu gramatycznego. Mnie osobiście
też się to nie podoba, ale tak twierdzą nieomylne (?) słowniki.
(--) Tomasz Jan
> > A czy przypadek jako kategoria gramatyczna posiada inną etymologię
> > od przypadku/a jako zdarzenia losowego? Tylko wtedy taka rozbieżność
> > byłaby uzasadniona.
>
> Nie, nie tylko wtedy.
Chyba nie muszę dodawać że jest to nielogiczne?
GSN
Masz pierwiastek pluton (dop. plutonu)
oraz boga i planetę Pluton (dop. Plutona). Etymologia ta sama.
Jeszcze więcej takich rozbieżności dotyczy mianownika liczby mnogiej,
np. przewodniki (książki) / przewodnicy (ludzie). Etymologia też ta sama.
(--) Tomasz Jan
Podobne słowa - arkana(y), akta(y), organa(y).
Np. - można powiedzieć "organa władzy ludowej..." lub "organy...", jednakże
wyłącznie "słynne oliwskie organy" i "ludzkie organy".
Mirnal
właśnie ktoś napisał na jednej z grup
(oczywiście nie chcę go obrazić).
Chcę tylko potwierdzić, odnośnie
tej dyskusji, że jest to błędne.
Czy tak?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie wystarczyłoby "Mi..."?
Ergon
> > Mnie osobiście
> (...)
>
> Nie wystarczyłoby "Mi..."?
Nie. Nie na początku zdania.
Ergon
Czy kto¶, kto z 2 kompanami wypił 3 półlitrówki wódki może powiedzieć
"Obalilim półtory litry"? Nie może, bo ledwo dycha. ;-)
Ergon
Przykład cokolwiek abstrakcyjny.
Opisywany napój mierzy się zwyczajowo w połówkach (ewent. cwiartkach - w
przypadkach drastycznych niedoborów...), zatem wzmiankowany ktoś rzekłby
raczej: wypili(ś)m(y) 3 połówki.
RT
> Ergon
>Czy ktoś, kto z 2 kompanami wypił 3 półlitrówki wódki może powiedzieć
>"Obalilim półtory litry"? Nie może, bo ledwo dycha. ;-)
Poprawnie powinien powiedzieć tak:
Obalilim we trójkie półtora litry ;-)
--
Pozdrawiam,
=-=-=-=-=-=--= Spory waldek
=-=-=-=-=-=-=-=-=
E.
Taki sam dla którego nie mówi się "Ci mówię."
Jeśli akcent zdaniowy pada na zaimek, to musi wystąpić forma "mnie,
tobie, jemu". Jeśli nie akcentujesz zaimka, to "mi, ci, mu" (np. "powiem
mu").
--
Łukasz Optymistyczny
A deszcz padał, i padał...
--
Chociaż... dla zaimka zwrotnego istnieje tylko forma "sobie".
Ciekawe, dlaczego "se" jest tylko gwarowe?
Inaczej w dopełniaczu i bierniku: jest "ciebie, jego, siebie" tudzież
"cię, go, się", natomiast skrócona forma "mnie", czyli "mię", zanikła.
I znów ciekawe, dlaczego? Może ktoś wie?
(--) Tomasz Jan
>> Jeśli akcent zdaniowy pada na zaimek, to musi wystąpić forma "mnie,
>> tobie, jemu". Jeśli nie akcentujesz zaimka, to "mi, ci, mu" [...]
>Chociaż... dla zaimka zwrotnego istnieje tylko forma "sobie".
Leksykalnie faktycznie nie istnieje słaba forma 'sobie'. Ale
fonetycznie... tak! To jest coś 'na kształt' /s@/ (w b. szybkiej
mowie) lub /s@j/ (w 'tylko' szybkiej mowie). Zwróć uwagę na to, że
naprawdę mało kto w potocznej mowie wymawia pełne dwusylabowe /sob'je/
(tradycyjnie już stosuję taką właśnie transkrypcję :) ).
>Ciekawe, dlaczego "se" jest tylko gwarowe?
AFAIK gwarowe 'se' funkcjonuje (także) jako mocna forma
ogólnopolskiego 'sobie'. Bo błędność (lub, jak kto woli, gwarowość
właśnie ;) ) tej formy polega na tym, że akcentuje się schwa w /s@/.
>Inaczej w dopełniaczu i bierniku: jest "ciebie, jego, siebie" tudzież
>"cię, go, się", natomiast skrócona forma "mnie", czyli "mię", zanikła.
Sytuacja się powtarza :) Istnieje fonetyczna słaba forma 'mnie', czyli
coś 'na kształt' (piszę 'na kształt', bo nie jestem tego w 100%
pewien) /m'j@/, tak samo zresztą jak /ć@/ itd. Wymawianie /mn/ jest w
takich sytuacjach (chyba) rzadkie.
>I znów ciekawe, dlaczego? Może ktoś wie?
Hm... :)
--
Rafal 'Negrin' Lisowski neg...@rpg.pl
editor http://www.rockmetal.pl webmaster http://www.inwestprojekt.com.pl
.........Uncle Sam wants you? Call child abuse helpline now!!...........
Każda z tych skróconych form inaczej funkcjonuje w języku. Wyraźnie trzeba przy
zaimkach oddzielać interpretację funkcjonalną form 1 i 2 osoby od zaimków 3
osoby.
1) go - pełni funkcję anaforyczną, odsyła do osoby wcześniej wskazanej
(sytuacyjnie albo w tekście), nie stwarza też żadnych niedogodności
artykulacyjnych, zatem spokojnie sobie żyje w języku
2) cię - funkcjonuje tylko w bezpośrednich zwrotach Nadawcy do Odbiorcy: proszę
cię, widzę cię, pilnuję cię itd. - ma więc )podobnie jak go) uzasadnienie
użycia i również nie stwarza niedogodności artykulacyjnych
3) się - pełni mnóstwo różnych funkcji, między innymi jest zaimkiem zwrotnym,
dobrze więc utrzymuje się w języku (więcej na ten temat w artykule A.Kępińskiej
pt. Jedno małe się, w zbiorze "Język w komunikacji" tom I, Łódź 2001)
4) mię - zaniku tej formy chyba rzeczywiście należy upatrywać w artykulacji; od
czasu, kiedy wygłosowe -ę wymawiane jest bez nosowości, mogła ta nosowość
zostać przeniesiona przed i dając mnie, w historii języka polskiego znane są
przypadki rekompensaty słabej cechy fonetycznej, ale tego nie jestem pewna
Wyjaśnienia dotyczące artykulacji tych form przedstawione przez Rafała są
bardzo interesujące. Niestety jestem za słaba w obsłudze komputera, bym mogła
je sprawdzić - myślę, że porównanie wykresów artykulacji tych wyrazów mogłoby
rozstrzygnąć wątpliwości.
Pozdrawiam
G