Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

konfident

0 views
Skip to first unread message

Przemek Muszynski

unread,
Aug 30, 2002, 9:50:53 AM8/30/02
to
Tyczy sie poprzedniego posta (o "kwapic sie"). W jezyku angielskim
"konfident" to osoba godna zaufania. Dlaczego w jezyku polskim pojecie to
nabralo znaczenia pejoratywnego?


Bogna

unread,
Aug 30, 2002, 11:12:56 AM8/30/02
to
Przemek Muszynski <przemek....@2com.pl> napisał(a):

> Tyczy sie poprzedniego posta (o "kwapic sie"). W jezyku angielskim
> "konfident" to osoba godna zaufania. Dlaczego w jezyku polskim pojecie to
> nabralo znaczenia pejoratywnego?

"Konfident" w jęz. polskim to dawniej człowiek zaufany, zausznik, przyjaciel.
Obecnie - agent wywiadu, szpieg. W jęz. angielskim "confident" to ktoś pewny
(siebie). Ale "confidential" znaczy tyle co "poufny" i "zaufany"
zaś "confidence trick" to "oszustwo". Wydaje mi się, że wszystkie one
pochodzą od "confide", czyli "zwierzać się".
Ponieważ szpieg dla swoich mocodawców z założenia powinien byc kimś zaufanym
i zwierzającym się z uzyskanych informacji, byc może dlatego
został "konfidentem", no i oczywiście z chęci zysku :-)))
Pozdr.
Bogna

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

stefan

unread,
Aug 30, 2002, 12:17:44 PM8/30/02
to
"Bogna"

> > Tyczy sie poprzedniego posta (o "kwapic sie"). W jezyku
angielskim
> > "konfident" to osoba godna zaufania. Dlaczego w jezyku polskim
pojecie to
> > nabralo znaczenia pejoratywnego?

> "Konfident" w jęz. polskim to dawniej człowiek zaufany, zausznik,
przyjaciel.
> Obecnie - agent wywiadu, szpieg. W jęz. angielskim "confident" to
ktoś
> pewny(siebie)

> Wydaje mi się, że wszystkie one
> pochodzą od "confide", czyli "zwierzać się".

Ang. "confidant" - osoba, której powierza się tajemnice z ufnością,
że nie
wypapla ich do innych; serdeczny przyjaciel lub /ciółka.

"Confide" - powierzyć jakąś tajemnicę w zaufaniu, ale także mieć
wiarę w czyjąś lojalność.

Czy polski "konfident" ma znaczenie pejoratywne, zależy od tego dla
kogo szpieguje. Jeśli dla nas - to bohater; jeśli dla nich- to drań.
Oryginalnym źródłem tych słów jest łacina ("confidere")

Stefan


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna

Marta Dmitruk

unread,
Sep 1, 2002, 9:12:36 AM9/1/02
to
in article aknt4v$sb2$1...@news.onet.pl, Przemek Muszynski at
przemek....@2com.pl wrote on 30-08-02 14:50:

> Tyczy sie poprzedniego posta (o "kwapic sie"). W jezyku angielskim
> "konfident" to osoba godna zaufania. Dlaczego w jezyku polskim pojecie to
> nabralo znaczenia pejoratywnego?
>
>

Tak bywa: kolaboracja - to wspolpraca, prawda? A bylam siwadkiem, jak
jubilatka rzucila kolegom w twarz piekny album, w ktorym napisali: z
podziekowaniem z dlugoletmnia i owocna kolaboracje.
Zaznaczam, ze ta kolaboracja to byla bardzo pozyteczna i spoleczna praca...
Marta

Christóbal

unread,
Sep 1, 2002, 9:43:04 AM9/1/02
to
Po angielsku słowo "confident" jest przymiotnikiem.
Rzeczownik określający osobę to "confidant" lub
"confidante" (prawdopodobnie z francuskiego) - osoba
zaufana, taka której można powierzyć sekrety. Ostatnie
z tych dwu słów zazwyczaj określa kobietę.

Pejoratywne znaczenie słowa konfident w języku polskim
wydaje się naturalne, zważywszy na źródłosłów i ostatnie
200 z okładem lat historii Polski.

Pozdrowienia,

C.

Stanislaw de Toleaux

unread,
Sep 2, 2002, 3:46:23 AM9/2/02
to

Użytkownik Przemek Muszynski <przemek....@2com.pl> w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:aknt4v$sb2$1...@news.onet.pl...

> Tyczy sie poprzedniego posta (o "kwapic sie"). W jezyku angielskim
> "konfident" to osoba godna zaufania. Dlaczego w jezyku polskim pojecie to
> nabralo znaczenia pejoratywnego?
>
>
Po przeczytaniu dotychczasowych postów w tym wątku:
1. Nie sądzę, aby analiza słow od kilkuset lat funkcjonujących w polskim
metodą porównywania z angielskimi była w pełni uzasadniona. Wpływ
angielskiego na polski jest raczej świeżej daty. Wcześniej był znikomy.
Łacina, niemiecki, rosyjski, francuski - a i owszem.
2. Każda policja ma swoich donosicieli (kapusiów), a żadna nie lubi nazywać
ich wprost. Zwykle okresla się ich jako "osoby godne zaufania". "Zaufani"
gestapo (nie pamietam właściwego niemieckiego słowa) byli w latach 1939 -
1945 (później też) nazywani przez Polaków konfidentami. To stąd, że i
donosicieli pracujących dla Policji Państwowej przed wojną (przed wojną była
Policja Państwowa, teraz tylko Policja) nazywano konfidentami. Również
przed wojna utarło sie w języku policyjnym okreslenie "informacje
konfidenacjonalne" w znaczeniu - pochodzące od konfidenta.
3. Carska Ochrana używała określenia "delator", co brzmiało i brzmi znacznie
bardziej strawnie od donosiciel. Oto np. "sypnął" był Waryńskiego
"ochotniczy delator" - właściciel sklepu z mydłem, chyba na Chłodnej w
Warszawie, w którym to sklepiku L. W. zostawił przez nieuwagę paczuszkę z
gazetkami. Kupiec wezwał stójkowego, aby zajrzał, co w tej paczuszce...
4. Po 1945 roku donosiciel raczej nie był konfidentem, bo to jednoznacznie
kojarzono z okresem okupacji.
5. Oczywiście, Skrzetuski był konfidentem księcia Jeremiego, ale wówczas (i
dla Sienkiewicza) znaczyło to coś innego; wówczas konfident miał swe
znaczenie pierwotne, bez policyjnej metaforyki.
6. Słowniki podaja oba znaczenia słowa "konfident". Dlaczego pejoratywne
jest to bardziej współczesne? A czy kapuś może nie być pejoratywny?
O czym donosi (w znaczeniu informuje, a nie "kabluje")
Stasinek - jawny ochotniczy informator php

usmie...@poczta.onet.pl

unread,
Sep 2, 2002, 4:31:57 AM9/2/02
to
Przemka Muszynskiego zaintrygowało:

> Tyczy sie poprzedniego posta (o "kwapic sie"). W jezyku angielskim
> "konfident" to osoba godna zaufania. Dlaczego w jezyku polskim pojecie to
> nabralo znaczenia pejoratywnego?

Na to pytanie jest jedna - jedyna właściwa odpowiedź. Jest to odpowiedź
niegrzeczna albowiem odpowiada się pytaniem na pytanie. Brzmi ona: a dlaczego
słowa w ogóle zmieniają znaczenie? Właśnie mi wpadło do głowy, że można by na
ten temat napisać śliczną pracę z pogranicza języka i socjologii. Język żyw
jest i tyle!
Temat skądinąd bardzo ciekawy i godzien zbadania, choć osobiście znam kilka
osób zajmujących sie tym zjawiskiem. Ale to językoznawcy i nie wiem czy zadają
sobie pytanie "dlaczego".
Do dzieła więc!!!

uśmiechlosu
--
frakcja z werwą
--

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

0 new messages