Pytanie moze sie wydac banalne, moze nawet glupie, ale spytac musze.
Otoz kiedys dawno temu w szkole powiedziano mi, ze gdy slowo konczy sie na
"-ia", w pewnej odmianie /nie napisze, o ktory przypadek chodzi bo nie
pamietam/ koncowka wyglada "-ii". Podejrzewam, ze kiepsko sluchalam i tylko
czesc informacji do mnie dotarla. Problem polega na tym, ze nie wiem jak
wypisac dyplom, podpisac sie na karce itp. w przypadku takich imion jak
Kasia, Asia, Ania.
Czy mozliwe jest, ze w przypadku pisania "dla Kasi Kowalskiej" i "Kasi
Kowalskiej" bedzie roznica z nieszczesna koncowka?
Pomozcie. Prosze.
Pozdrawiam
RR
[ciach!]
Osobiście wydaje mi się, że taka reguła dotyczy nazw geograficznych [np.
Anglia - Anglii, Serbia - Serbii, itd.] - w każdym bądź razie nie dotyczy
imienia Kasia. Z "Darią" byłoby już inaczej - "dla Darii", nie "dla Dari",
może to być związane z wymową imienia - w "Kasia" mamy "ś-a", w "Daria",
podobnie jak w "Anglia" i "Serbia" mamy "J" - w końcu słyszymy "Anglja",
"Serbja" - może to będzie rozwiązanie Twojego problemu - choć w mało
fachowym języku, przyznaję... :)
--
.. :: Pozdrawiam :: ..
.. :: Joachim D. Nawrot :: ..
.. :: joten(delete)@hip-hop.pl :: ..
.. :: GG#: 4776386 :: ..
Kiepska to także reguła, skoro ma tyle "wyjątków" ;-)
Problem polega na tym, ze nie wiem jak
> wypisac dyplom, podpisac sie na karce itp. w przypadku takich imion jak
> Kasia, Asia, Ania.
Oczywiście Kasi, Asi, Ani, ... ziemi, Gdyni
Natomiast geografii ;-)
--
Azarien
:: Oczywiście Kasi, Asi, Ani, ... ziemi, Gdyni
::
:: Natomiast geografii ;-)
Czyli wychodziłoby na to, że mam rację. W przypadku, gdy wyraz kończy się na
"A", a głoską ją poprzedzającą jest "J", odmieniamy z dwoma "I" na końcu. W
innych przypadkach natomiast z jednym "I"... :)
Pozrawiam
RR
Jezyk jak jezyk, byle trafilo do ciemnej masy :)
W takim razie mam rozumiec, ze gdy w wymowie danego slowa slysze "j" wtedy
jest kocowka "ii"?
Pozdrawiam
RR
:: W takim razie mam rozumiec, ze gdy w wymowie danego slowa slysze "j"
:: wtedy jest kocowka "ii"?
Niech to jeszcze ktoś z fachowców sprawdzi, ale według mnie jeśli wyraz
kończy się na samogłoskę [najczęściej "A"], i poprzedza go "I" wymawiane
jako "J" ["jot"], to wtedy dodajemy dwa "i" - oto przykłady:
- Serbia => Serbii
- Anglia => Anglii
- Daria => Darii
- Warmia => Warmii
- Galia => Galii
- anomalia => anomalii
- balia => balii
W sumie na podstawie tego możnaby wysnuć następujący wniosek:
"Jeśli rzeczownik kończy się na samogłoskę >>A<<, poprzedzoną samogłoską
>>I<<, poprzedzoną z kolei spółgłoską [w tym przypadku >>B<<, >>L<<, >>R<<
oraz >>M<<], to dopełniacz liczby pojedynczej będzie zakończony na
>>Podwójne I<<".
Mam nadzieję, że to, co napisałem powyżej ma sens. I jest chociaż w 60%
poprawne :)
Oczywiście zdarzają się wyjątki, no ale nikt nigdy nie powiedział, że język
polski jest prosty. Wręcz przeciwnie - jest bardzo niesfornym językiem, i
wręcz uwielbia wyskakiwać nam z co rusz to nowymi przypadkami, w których to
świeżo ustanowiona reguła _jednak_ się nie sprawdza... :)
Wydaje mi się, że ta reguła z wymową [j] też nie jest zbyt silna...
Np. nie słyszę u siebie różnicy w wymowie "mia" w "ziemia" i "chemia"
ani mi/mii w "ziemi" i "chemii".
--
Azarien
:: Wydaje mi się, że ta reguła z wymową [j] też nie jest zbyt silna...
:: Np. nie słyszę u siebie różnicy w wymowie "mia" w "ziemia" i "chemia"
:: ani mi/mii w "ziemi" i "chemii".
"ziemia" mogłaby stanowić wyjątek, natomiast różnicę w "ziemi" i "chemii" ja
przynajmniej wyczuwam - w tym pierwszym jak najbardziej jest "krótkie i", w
drugim "długie", coś jak "chemji"...
'Chemia' jest wyrazem pochodzenia obcego i stąd jej końcówka -ii. Podobnie
geometria - geometrii, ortografia - ortografii itp.
Z Anią, Kasią, Asią i innymi pannami jest tak, że kończą się na miękko. ;o)
Proszę o uzupełnienie dwfinicji o kolejne obserwacje. ;o)
--
~~~~\__pa
aramin
Aż strach pomyśleć, więc nie myślę.
http://www.renderosity.com/gallery.ez?ByArtist=Yes&Artist=aramin
http://hyperreal.info/eyecandy/obraz/view_album.php?set_albumName=Aramin
Reguła pisania -i lub -ii w zakończeniach jest tak prosta, że aż zbyt
skomplikowana. ;-)
1. Zakończenie -nia.
-wymowa [ńja], zapis -nii;
-wymowa [ńa], zapis -i.
2. Pozostałe zakończenia.
- wyraz zapożyczony (obcy) - zakończenie -ii;
-wyraz rodzimy i przyswojony - zakończenie -i.
Podsumowując, najlepiej nauczyć się na pamięć wszystkich zakończeń. :-)
Roman Starz
http://republika.pl/ortografia
http://republika.pl/twojepieniadze
Tak napisałam, że nie wiadomo o co chodzi.
W imionach tych występują głoski miękkie ś, ń, których nie ma w wyrazach
kończących się na -ii. Tam jest twarde r, b, l.
Zatem jak coś już jest miękkie, to widać, że nie trzeba mu dokładać. ;o)
Tyle, jeśli idzie o rozwinięcie skrótu myślowego.
> Reguła pisania -i lub -ii w zakończeniach jest tak prosta, że aż zbyt
> skomplikowana. ;-)
Nie całkiem prosta. Ale pomocniczych reguł jest więcej: po niektórych
spółgłoskach nigdy nie ma "ii" (dzi, si, ci, zi; po nich mogłoby być
najwyżej "ji"), po niektórych zawsze jest "ii" (dii, hii, kii, lii, rii,
tii, chii), po niektórych różnie (bi/bii, fi/fii, mi/mii, ni/nii, pi/pii,
wi/wii). Natomiast gi, ki, li jest wtedy, kiedy w mianowniku jest ga, ka,
la, a gii, kii, lii - kiedy gia, kia, lia.
Tam, gdzie jest "ii", kiedyś pisaliśmy "ji". A jeszcze wcześniej "yi" albo
"ii" (z wymową znacznie różniącą się od prostego zmiękczenia - pozostała
Maryja i lilija w kolędach).
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk wrote:
>
[...]
>
> Tam, gdzie jest "ii", kiedyś pisaliśmy "ji". A jeszcze wcześniej "yi" albo
> "ii" (z wymową znacznie różniącą się od prostego zmiękczenia - pozostała
> Maryja i lilija w kolędach).
"Opowieści z Narnii" czy "Opowieści z Narni"?
Do kitu reguła, która nie zawsze daje się zastosować....
>
> --
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
I pozostawienie pisowni „ji” zaoszczędziłoby chyba ludziom takich problemów…
--
Azarien
Ja kiedyś pracowałem w Basonii (albo w Basoni); w mianowniku Basonia. Do
dziś nie wiem, jak to pisać. :-(
Miejscowość jest w Polsce - między Annopolem a Józefowem nad Wisłą.
RS wrote:
>
> > "Opowieści z Narnii" czy "Opowieści z Narni"?
> > Do kitu reguła, która nie zawsze daje się zastosować....
>
> Ja kiedyś pracowałem w Basonii (albo w Basoni); w mianowniku Basonia. Do
> dziś nie wiem, jak to pisać. :-(
> Miejscowość jest w Polsce - między Annopolem a Józefowem nad Wisłą.
W niektórych słownikach jako kryterium podaje się 'swojskość' wyrazu.
Wyrazy polskie i w pełni spolszczone: 'ni'. Wyrazy pochodzenia obcego
nie w pełni spolszczone: 'nii'.
I wszystko (?!?) jasne...
>
> Roman Starz
Nowy słownik ortograficzny PWN:
c) jeśli -ia występuje po n, to piszemy -ni w wyrazach, których zakończenie
wymawiamy w mianowniku jako [-ńa], natomiast w tych wyrazach, których
zakończenie wymawiamy jako [-ńja], piszemy -nii
Wszystko jasne...
tylko nie wiem, jak się wymawia Basonia. :-)))
> Ja kiedyś pracowałem w Basonii (albo w Basoni); w mianowniku Basonia.
> Do dziś nie wiem, jak to pisać. :-(
Google mówi, że "Basonii".
RS wrote:
>
[...]
>
> Nowy słownik ortograficzny PWN:
> c) jeśli -ia występuje po n, to piszemy -ni w wyrazach, których zakończenie
> wymawiamy w mianowniku jako [-ńa], natomiast w tych wyrazach, których
> zakończenie wymawiamy jako [-ńja], piszemy -nii
>
> Wszystko jasne...
> tylko nie wiem, jak się wymawia Basonia. :-)))
A ja nie wiem, jak sie wymawia Narnia... Nie mówiąc o tym, że poieważ
omalże wcześniej nauczyłem się czytać niż mówić, zawsze wymawiam 'ńa', a
co gorsza zawsze tak SŁYSZĘ.
OBIE powyższe definicje są typowymi definicjami humanistycznymi, a
nawet proszą się o cytat z Szekspira (full of sound and fury, signifying
nothing).
Masa w tych definicjach słów, pożytek żaden. Przecież regułka nie może
opierać sie o wymowę, chociażby dlatego, że powinna nadawać się takze i
dla ludzi głuchych.
Krótko mówiac, zamiast łudzić się, że mamy jakieś definicje, lepiej
byłoby: 'pisownia zależy od konkretnego wyrazu, sprawdź w słowniku'.
>
> Roman Starz
> http://republika.pl/ortografia
> http://republika.pl/twojepieniadze
Ja też byłem za Basonii, bo wymawiam [Basońja], ale - jeśli mnie pamięć nie
zawodzi - szkoła podstawowa była w Basoni. Należałoby sprawdzić pieczątki i
tabliczki.
> Cześć wszystkim
>>
> A ja nie wiem, jak sie wymawia Narnia... Nie mówiąc o tym, że poieważ
> omalże wcześniej nauczyłem się czytać niż mówić, zawsze wymawiam 'ńa', a
> co gorsza zawsze tak SŁYSZĘ.
>
> OBIE powyższe definicje są typowymi definicjami humanistycznymi, a
> nawet proszą się o cytat z Szekspira (full of sound and fury, signifying
> nothing).
> Masa w tych definicjach słów, pożytek żaden. Przecież regułka nie może
> opierać sie o wymowę, chociażby dlatego, że powinna nadawać się takze i
> dla ludzi głuchych.
Reguła może się opierać o wymowę, tyle tylko, że niektórzy będą mieli z tym
problemy. Nie tylko osoby głuche, ale też np. ja. A to dlatego, że mój
idiolekt jest pod tym względem niestandardowy. Konkretnie - dla mnie "Dania"
(państwo) i "dania" (posiłki) brzmią tak samo (także w "unii" spontanicznie
nie wymawiam "j"). Od kiedy się dowiedziałem, że moja wymowa tego typu
wyrazów jest niestandardowa, czasem wrzucam tam "poprawne" "j" i - w rzeczy
samej - słyszę tę głoskę w wymowie innych.
>
> Krótko mówiac, zamiast łudzić się, że mamy jakieś definicje, lepiej
> byłoby: 'pisownia zależy od konkretnego wyrazu, sprawdź w słowniku'.
>
pzdr
piotrek
>> --
> Pozdrowienia
> Janek http://www.astercity.net/~janekr
> Niech mnie diabli porwą!
> Niech diabli porwą? To się da zrobić...
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
z prawdopodobieństwem 95%...
Problemy z zapisem i masowe ostatnio powstawanie form: elektrownii, tokarnii,
ziemii, gołębii bierze się (MSZ) ze zlania wymowy końcówek -ija (chemija) i -
ia (ziemia). Ta pierwsza uległa ściągnięciu do -`ja, a ta druga rozkładowi
na -`ja. Wskutek czego zakończenie -mia w wyrazach chemia i ziemia jest
wymawiane identycznie przez znaczącą część narodu, i to we wszystkich
zbieżnych przypadkach. Za identyczną wymową idzie imperatyw kategoryczny
identycznej pisowni, z którym nasza ortografia wcześniej czy później musi się
zmierzyć. A problem to niebanalny!
Powyższe nie dotyczy spółgłosek miękkich ć, dź, ś, ź, po których jota nie
występuje (czyli mamy wymowę w rodzaju śa, dźe, ću, źo].
Bez wódki nie rozbierzesz ;)
Pozdrawiam
Jazzek
> Znając przełożenie polskiej ortografii na wymowę, można stwierdzić, że:
> - Kasi wymawiamy [kaśi]
> - Kasii wymawiamy [kasiji]
>
> z prawdopodobieństwem 95%...
Połączenie "sii" w naszej ortrografii nie istnieje, podobnie jak "ńa", "ciy"
albo "jio". Nie ma co pytać o wymowę, bo tak się nigdy nie pisze.
> Połączenie "sii" w naszej ortrografii nie istnieje, podobnie jak "ńa", "ciy"
> albo "jio". Nie ma co pytać o wymowę, bo tak się nigdy nie pisze.
A jednak potencjalnie istnieje :) Jeśli znajdzie się np. arabska miejscowość
o nazwie Kasija lub jakaś piękna pani takie imię przyjmie, to dopełniacz
zapisze się Kasii. Nieprawdaż?
"...Ime i prezime, Rođen, Zvanje. Kasija Kurtin, kadet. Rezultati na
međunarodnim regatama izvan Hrvatske. Rezultati na regatama u Hrvatskoj - ..."
"... Tako i bi: na dvoru se sabra{e devojke jedna od druge nao~itija, a me|u
njima se krasotom lika ponajve}ma isticahu Kasija i Teodora. ... "
"... die israelische Polizei die beiden Selbstmordattentäter als die beiden
21jährigen Palästinenser Said Isadi Kasil und Mased Suleiman Kasija aus
dem ... "
Chwatit?
> A jednak potencjalnie istnieje :) Jeśli znajdzie się np. arabska
> miejscowość o nazwie Kasija lub jakaś piękna pani takie imię przyjmie, to
> dopełniacz zapisze się Kasii. Nieprawdaż?
Ach, racja.
BTW, przy innej spółgłosce takie -ii może miec niejednoznaczną wymowę.
"Chemii" to jakby "chemji", a "żmii" - "żmiji".
>> Nowy słownik ortograficzny PWN:
>> c) jeśli -ia występuje po n, to piszemy -ni w wyrazach, których zakończenie
>> wymawiamy w mianowniku jako [-ńa], natomiast w tych wyrazach, których
>> zakończenie wymawiamy jako [-ńja], piszemy -nii [...]
> OBIE powyższe definicje są typowymi definicjami humanistycznymi, a
>nawet proszą się o cytat z Szekspira (full of sound and fury, signifying
>nothing).
> Masa w tych definicjach słów, pożytek żaden. Przecież regułka nie może
>opierać sie o wymowę, chociażby dlatego, że powinna nadawać się takze i
>dla ludzi głuchych.
Całkowicie nie masz racji. Ta regułka jest całkiem niehumanistyczna --
i słów mało, i zasada jasna, a do tego niemal bezwyjątkowa. A na
wymowie nie tylko może, ale wręcz musi się opierać -- przecież ją
_odzwierciedla_! A głusi? Oni, podobnie jak na przykład obcokrajowcy
uczący się języka, albo i osoby o niestandardowej wymowie, tego i
wielu innych rzeczy muszą się uczyć na pamięć -- to problem ich, a nie
reguły :)
--
Rafal "Negrin" Lisowski negrin-AT-rpg.pl http://www.rockmetal.pl
Dziekuje wszystkim za wyjasnienia!
Pozdrawiam
RR