"Tradycyjnym wyrażeniem jest "na politechnice", jeśli chodzi o instytucję i "w
politechnice", jeśli chodzi o miejsce (budynek lub zespół budynków). Powiemy
więc "studiować na politechnice", "pracować, wykładać na politechnice" i "umówić
się w politechnice". Określenia "studiować w politechnice", "pracować, wykładać
w politechnice" są spotykane, ale nieco rażą, jako urzędowe i niezgodne z tradycją.
Najbardziej naturalna jest nazwa "profesor nadzwyczajny Politechniki". Nazwa
"profesor Politechniki" jest niepełna, nie mówi bowiem o stanowisku osoby; można
jednak uznać, że chodzi w niej o zaznaczenie faktu zatrudnienia na uczelni
kogoś, kto jest profesorem tytularnym ("belwederskim"), a nie o jego stanowisko.
Określenia "profesor uniwersytetu, politechniki" są odnotowane w "Nowym słowniku
poprawnej polszczyzny PWN" (1999). Jest tam też ostrzeżenie przed połączeniem:
"profesor przy uniwersytecie", "profesor przy politechnice". Nie wspomina się
natomiast o konstrukcji "profesor nadzwyczajny w Politechnice"."
__________
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ja bym się raczej umawiał również na, a nie w politechnice, podobnie jak na
uniwersytecie. A forma z "w" nie wydaje mi się urzędowa tylko hiperpoprawna.
Chociaż jedno nie wyklucza drugiego.
R.
--
Jeżeli upadnie cywilizacja zachodnia, to będzie szansa na odbudowę cywilizacji
chrześcijańskiej. (dr Stanisław Krajski, Radio Maryja, 10 X 2001)
Nie oznacza. Hiperpoprawność to błąd, a nie poprawność.
Niektóre słowniki dopuszczają 'w', ale mnie razi bardzo.
--
Michał Wasiak
Ja odpowiadałem na pytanie czy hiperpoprawność jest
błędem.
> tylko ustalic co ustalno w poslkiej mowie. Bo z tego co wiem, to kilka lat temu
Nie ma czegoś takiego, jak 'ustalenia w polskiej mowie'.
> ustalono, ze juz nie mowimy "na politechnice", a "w politechnice" i tylko tak
A skąd to wiesz? Ja o niczym takim nie słyszałem.
> bedzie poprawnie po polsku. To sa przepisy i nei wazne czy kogos to razi lub
Aaa, przepisy! No tak, jak jest przepis, to już nic nie
jest ważne.
> nie. Wiec ostatecznie: "urzadzono piknik na politechnice" zcy "w polietechnice"?
> Rozpoaczeto rok akademicki "na polietechnice" zcy "w politechnice"? Czy tez obie
> formy sa poprawne?
SPP z 1999 mówi, że 'na uniwersytecie' jest niepoprawne.
Wystarczy?
Na pewno nie jest poprawnie pisać: 'wiec', 'blad', 'zcy',
'slowniki', 'dopuszczaja', 'ja chce', 'ustalic',
'poslkiej', 'ze juz', 'mowimy', 'bedzie', 'sa', 'wazne',
'kogos', 'urzadzono', 'polietechnice', 'rozpoaczeto',
'tez'.
--
Michał Wasiak
Śweitny tekts, chyba postmdrnzm!!!???...%%%
Ploecm gornco
Janusz
Serio? Bo NSPP z tego samego roku podaje "na uniwersytecie (*nie* w
uniwersytecie)". Natomiast w przypadku politechniki robi rozróżnienie:
"studiować na politechnice" (instytucja), ale "umówili się w
politechnice" (budynku takiej uczelni).
Kiedy się nad tym odrobineńkę zastanowić, jest to dość osobliwe
rozróżnienie, Trafiają się bowiem politechniki z terenem głównym i
piętnastoma budynkami, a nawet (o, inżynierskie rozpasanie) kilkoma
kampusami. Tak jest np. w Warszawie (gdzie rozsiew i rozpasanie są bodaj
największe). Trafiają się też pewnie jednobudynkowe uniwersytety (choć
ja takiego nie znam), więc w budynku takiego uniwersytetu, to byłoby
chyba "w uniwersytecie" (odbył się bal), gdyby podążać za objaśnieniem
NSPP. W ten sposób zapewne objawia się nam głębszy sens pedagogiczny
takich "przepisów": analogią piekło jest brukowane. ;-)
vdb
--
LANGUAGE, n. The music with which we charm the serpents guarding another's
treasure. (Bierce)
Ojoj! Fatalna pomyłka! Miało tam być napisane 'w'!
> Kiedy się nad tym odrobineńkę zastanowić, jest to dość osobliwe
> rozróżnienie, Trafiają się bowiem politechniki z terenem głównym i
> piętnastoma budynkami, a nawet (o, inżynierskie rozpasanie) kilkoma
> kampusami. Tak jest np. w Warszawie (gdzie rozsiew i rozpasanie są bodaj
> największe). Trafiają się też pewnie jednobudynkowe uniwersytety (choć
> ja takiego nie znam), więc w budynku takiego uniwersytetu, to byłoby
> chyba "w uniwersytecie" (odbył się bal), gdyby podążać za objaśnieniem
> NSPP. W ten sposób zapewne objawia się nam głębszy sens pedagogiczny
> takich "przepisów": analogią piekło jest brukowane. ;-)
Ja nie używam 'w politechnice' w ogóle. To jest jeden z
powodów.
--
Michał Wasiak
Tobie, bo nie umiesz z grupy korzystać. Nie wiesz bowiem, że nie jest to
internetowa poradnia językowa!
> Tragedia. Nikt nie jest
> zupelnie w satnie odpowiedziec na, wydawaloby sie, elementarne pytanie!
Zdaj sobie sprawę, że to Ty przede wszystkich nie potrafisz, na te jakoby
proste pytania, odpowiedzieć...
> A
> czepianie sie czy zcy czy zyc, jest skrajnym prymitywizmem. Okazuje sie,
> ze
> polonisci tez wyjechali z tego kraju.
>
Jak Tobie to oceniać?! Dobrze, że teraz u Ciebie chęci do wiedzy są, szkoda
tylko, że nie pojawiły się, gdy chodziłeś do "podstawówki"...
Na początek zainwestuj w jakiś duży słownik języka polskiego. (Może się
okazać, że bez wizyty w księgarni się nie obejdzie).
--
Janusz
Określenie ,,potrzebne'' wymaga dopowiedzenia, komu potrzebne.
Zgadzam się, że jest niepotrzebne Tobie -- bez niego będziesz się czuł
jak ryba bez roweru. Ale kilkunastu (kilkkudziesięciu?) osobom do
czegoś tam się przydaje, więc na razie go jeszcze nie likwiduj.
pawel:
> Tragedia. Nikt nie jest zupelnie w satnie odpowiedziec na,
> wydawaloby sie, elementarne pytanie!
Od elementarnych pytań jest elementarz a nie forum *dyskusyjne*.
Pytasz ludzi interesujących się lotami kosmicznymi o technikę
strzelania z procy a potem za tragedię uznajesz, że mówią Ci o
równaniach ruchu w polu grawitacyjnym zamiast doradzić rodzaj gumy.
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
> Od elementarnych pytań jest elementarz a nie forum *dyskusyjne*.
> Pytasz ludzi interesujących się lotami kosmicznymi o technikę
> strzelania z procy a potem za tragedię uznajesz, że mówią Ci o
> równaniach ruchu w polu grawitacyjnym zamiast doradzić rodzaj gumy.
-- w polach, nie w polu :)
-- i w powietrzu/atmosferze
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. .;. ;. .;\|/....
No, powiedzmy, że świadomszy użytkownik języka może sobie pozwolić na
to, żeby niektóre zalecenia traktować z pewną rezerwą. Albowiem słownik
nie jest wyrocznią, a zdrowy rozsądek przydaje się zawsze.
Oooo...
Wreszcie znalazłam kogoś, kto wypełnia definicję "wykształciucha"!
Bo:
1. Niby pisać umie, ale jak?
2. Szybko wyciąga wnioski na podstawie swoich odczuć.
3. Pisze co mu ślina na język przyniesie!
Hmmm... Za "moich" czasów takie indywiduum określało się mianem
"ćwierćinteligenta".
--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; http://ortografia.pl/
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://www.fah.pooh.priv.pl/
Oczywiście (wykreśliłbym słowo 'polskim'). A kto zabroni?
> zamiast w ogole, a co tam. Mowta jak chceta, a piszta jak umieta.
No widzisz, mówisz, jak chcesz, piszesz, jak umiesz,
i bierzesz za to odpowiedzialność. Ludzie oceniają Cię
między innymi właśnie po tym. Dlatego raczej nie robisz
dobrego wrażenia, ale żadna wyższa siła nie kasuje Twoich
napisów.
--
Michał Wasiak
> No wiec jest to blad zcy nie? Skoro slowniki dopuszczaja, to nei blad? Ja
> chce
> tylko ustalic co ustalno w poslkiej mowie. Bo z tego co wiem, to kilka lat
> temu
> ustalono, ze juz nie mowimy "na politechnice", a "w politechnice" i tylko
> tak
> bedzie poprawnie po polsku. To sa przepisy i nei wazne czy kogos to razi
> lub
> nie. Wiec ostatecznie: "urzadzono piknik na politechnice" zcy "w
> polietechnice"?
> Rozpoaczeto rok akademicki "na polietechnice" zcy "w politechnice"? Czy
> tez obie
> formy sa poprawne?
> pawel
Przepis to on sobie może i być, ale jak będziesz zupę robił z przepisu
dokładnie co do grama, to nie wyjdzie, żebyś nie wiem jak się starał.
Ktoś coś tam kiedyś i ustalał... pojawiła się w Lublinie spora grupa ludzi,
która zaczęła mówić 'poprawnie': 'w KUL' zamiast 'na KULu' i tym podobne
rzeczy... ale dla mnie to brak wyczucia po prostu... i całkowita głuchota...
język posiada przecież swoją melodykę... toteż można mówić 'studiuję w
politechnice', lepiej jednak 'na politechnice'... prymat prawa nad uzusem to
ciężka przypadłość, twierdzę jednak, iż uleczalna ;o)
Pzdr
Paweł
A jeśli przepis to przepis i nieważne, czy kogoś to razi czy nie, to co
będziesz odczuwał, jedząc przesoloną herbatę, skoro ktoś wprowadzi przepis,
że od teraz słodzimy solą i czujemy, że to ma słodki smak? Zaczniesz nagle
czuć słodycz?
Mój dziadek zawsze mawiał, że jeden niepełnosprawny umysłowo potrafi zadać w
ciągu pięciu minut tyle pytań, że stu uczonych przez sto lat nie zdoła na
nie odpowiedzieć. Jakie się zadaje pytania, takie się ma wyniki...
Pzdr
Paweł
> Czy prawdziwe sa informacje zawarte w ponizszym tekscie?
> ___________________________
>
> "Tradycyjnym wyrażeniem jest "na politechnice", jeśli chodzi o instytucję
i "w
> politechnice", jeśli chodzi o miejsce (budynek lub zespół budynków).
Powiemy
> więc "studiować na politechnice", "pracować, wykładać na politechnice"
Pewien pan chwalił się, że pracuje na politechnice.
Okazało się, że kładzie tam papę na dachu :-)
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Pewien pan chwalił się, że pracuje na politechnice.
> Okazało się, że kładzie tam papę na dachu :-)
Jest taka szkoła, PWST, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna. Znajomy
mojego ojca rwał dziewczyny na tekst, że pracuje w PWST. Nie dodawał, że
w jego przypadku była to bodajże Państwowa Wytwórnia Serów Topionych.
Nie wiem, ile w tym prawdy, ale historia doskonała, więc się dzielę.
JD
Może to ludzie, na których wpłynęła tradycja i słynna pieśń tfe-tfa.
Możesz napisać coś bliżej o tej pieśni? W życiu (krótkim) nie słyszałem
o niej.
JD