"Zawolaj tych uczniow"
czy tez moze"
"Zawolaj tych uczni" ?
Wydaje mi sie, ze dziala tu podobna zasada jak przy wyrazie "zarazki"
Nie mowi sie "tych zarazkow", a "tych zarazek". Z tego by wynikalo, ze poprawna
jest forma: "tych uczni".
Czy mam racje?
Artur
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Oczywiście może być "tych uczni", jest tylko jeden problem, ktoś powinien
wyjaśnic, co to jest "ta ucznia" w l. poj.! Jak się to załatwi, to już
problemu nie będzie.
A skąd wieszs, że mówi się "tych zarazek", skoro tak stanowczo twierdzisz?
Ja się wprawdzie uczyłem "zarazków", ale jak będzie już "tych uczni", to
piszmy od razu nie tylko "tych zarazek", ale też "tych dom" itp.
Pozdrawiam
--
Uwe Kirmse
ma...@uwekirmse.de
http://polnisch-uebersetzer.de
>A skąd wieszs, że mówi się "tych zarazek", skoro tak stanowczo twierdzisz?
>Ja się wprawdzie uczyłem "zarazków", ale jak będzie już "tych uczni", to
>piszmy od razu nie tylko "tych zarazek", ale też "tych dom" itp.
To Ty nie wiesz co to ucznia, zarazka i doma?! Wstydziłbyś się! ;)
--
Rafal "Negrin" Lisowski neg...@rpg.pl neg...@rockmetal.pl
http://rockmetal.pl http://www.inwestprojekt.com.pl
* "Bezmyslnosc zabija. Innych." - Stanislaw Jerzy Lec *
A może pomożesz mi poduczyć się trochę, bo podobno język polski jest trudny!
Zarazka to może niedoszła, bo za mała zaraza. Ale ucznia - niestety!
Pozostają mi tylko wstyd z hańbą!
:-(
Hej,
Właśnie tak myślałam sobie, że powinno być także słówko "ta lenia" - "ty len
iu!". Bo na grupę leni(-ów) zawołasz przecież nie "Leniowie!", tylko "Lenie!
". Więc może "Ucznie!", a nie "Uczniowie!", w wołaczu. Oczywiście ; ).
W każdym razie wymyślona przeze mnie naprędce analogia ucznia i lenia chyba
tylko komplikuje sprawę.
uczeń - leń (choć nie zawsze ; ))
ucznia - lenia
uczniowi - leniowi
ucznia - lenia
itd. itp.
Ale:
uczniowie - lenie
Pozdrawiam : )
--
To zależy...
Tak twierdzil moj nauczyciel od PO ;)
>Oczywiście może być "tych uczni", jest tylko jeden problem, ktoś powinien
>wyjaśnic, co to jest "ta ucznia" w l. poj.! Jak się to załatwi, to już
>problemu nie będzie.
My się śmiejemy, a tymczasem gdy slucham i patrzę w media, to sobie myślę,
(pomijając już fakt że scyzoryk mi się w kieszeni otwiera) że chyba niedługo
wprowadzą nowe jednostki do układu SI:
1g = jedna grama,
1W = jedna wata,
1V = 1 wolta....
PS
Dziwne, że z kilogramą się jak dotąd nie spotkałem, natomiast grama bije
rekordy popularności.
pozdro...
DoMeL
Czy stosujemy spacje pomiędzy liczbami a jednostkami?
10% czy 10 %, 1W czy 1 W? Nie słyszałem jeszcze w r.ż., ale najczęściej
widzę błędy typu "X waży 100 kg" (jeśli waży, to kG, a nie kg).
Mirnal
W wypadku % spacji nie stosujemy, przynajmniej tak się przyjęło w druku,
w wypadku pozostałych tak.
> Nie słyszałem jeszcze w r.ż., ale najczęściej
> widzę błędy typu "X waży 100 kg" (jeśli waży, to kG, a nie kg).
Ee, nie słyszałeś "dziesięć gram, wolt"?
penna
Oczywiście, że słyszałem - tak mawia co trzeci Polak. Napisałem, że z
"kilogramą" się nie spotkałem. Twój przykład nie był rozpatrywany... "Sto
om"
zamiast "omów" nie jest stosowany z powodu wzięcia rozpatrywanego słowa za
rodzaj żeński, ale wynika z błędnej odmiany w l. mn.
Ludzie także mawiają "za póltorej roku", choć nie uznają roku za r.ż.
Mirnal
>> Nie słyszałem jeszcze w r.ż., ale najczęściej
>> widzę błędy typu "X waży 100 kg" (jeśli waży, to kG, a nie kg).
>Ee, nie słyszałeś "dziesięć gram, wolt"?
Ajajaj! Ależ przecież tutaj "dziesięć gram" to nie dopełniacz, ino
mianownik! Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego w potocznej mowie właśnie
mianownik się tutaj dołącza, ale mogę niemal dać głowę, że o to
właśnie chodzi.
--
Rafał "Negrin" Lisowski neg...@rpg.pl neg...@rockmetal.pl
http://rockmetal.pl http://www.inwestprojekt.com.pl
* "Bezmyślność zabija. Innych." - Stanisław Jerzy Lec *
> Gdy datą było 7 Aug 2001 19:54:43 +0200, <pe...@poczta.onet.pl>
> oznajmił(a) światu:
>
> >> Nie słyszałem jeszcze w r.ż., ale najczęściej
> >> widzę błędy typu "X waży 100 kg" (jeśli waży, to kG, a nie kg).
> >Ee, nie słyszałeś "dziesięć gram, wolt"?
>
> Ajajaj! Ależ przecież tutaj "dziesięć gram" to nie dopełniacz, ino
> mianownik! Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego w potocznej mowie właśnie
> mianownik się tutaj dołącza, ale mogę niemal dać głowę, że o to
> właśnie chodzi.
Ależ wiem! pisząc Mirnalowi nie dałam odpwedniego emotikonu (:)) ),
bo sądziłam, że dla wszystkich jest _oczywiste_, ze Mirnala przedpiśca
z tym rodzajem żeńskim żartuje. Zimną wodą w tej materii oblał mnie
najpierw Mirnal, a Ty domoczyłeś. :)
penna
>> Ajajaj! Ależ przecież tutaj "dziesięć gram" to nie dopełniacz, ino
>> mianownik! Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego w potocznej mowie właśnie
>> mianownik się tutaj dołącza, ale mogę niemal dać głowę, że o to
>> właśnie chodzi.
>Ależ wiem! pisząc Mirnalowi nie dałam odpwedniego emotikonu (:)) ),
>bo sądziłam, że dla wszystkich jest _oczywiste_, ze Mirnala przedpiśca
>z tym rodzajem żeńskim żartuje. Zimną wodą w tej materii oblał mnie
>najpierw Mirnal, a Ty domoczyłeś. :)
Hehe :) Ja też trochę nie mogłem uwierzyć, że Ty możesz brać ten
rodzaj żeński poważnie pod uwagę, ale po dyskusji z Pawłem Pollakiem
niewielu już rzeczom się dziwię...
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna
Niejednokrotnie to, co ktoś pisał nie było żartem, gdyż pisarz dowodził, że
tak się mawia w jego regionie. Zatem nie biorę za żart żadnego z tekstów,
chyba że jest to wyraźnie zaznaczone (... lub :-) albo tekst jest
jednoznacznie żartobliwy). Nie mam powodu traktować wypowiedzi za żarty,
raczej za błędne...
Czytuje nas kilkanaście osób. Brak wyjaśnienia co do "jednej gramy" mogłoby
spowodować, że ktoś uznałby tę formę za jednak spotykaną. Ja jej nie
spotkałem.
Mirnal
Tak.
--
Pozdrawiam.
Pearl
_________________________________________________________________________
Rozpasanie i hulaszczy tryb życia emerytów i rencistów rujnuje budżet RP.
Dzięki.
Mam swoją teoryjkę na ten temat. Myślę, że zawiniło nieodmienne "kilo".
Ludzie posługują się analogiami. Skoro słyszą "dwa kilo", to - zakładam, że
nie wiedzą, iż "kilo" się nie odmienia - myślą sobie (a nawet nie myślą, to
się odbywa automatyczne) "pięć gram", "sto wolt" itd., itp. W mianowniku.
Niestety, moja teoryjka trochę utyka. Bo - ciekawostka;) - ci sami ludzie,
którzy proszą o "sto gram" wódki, kupują pięć kilogram*ów* ziemniaków. I
tego już nie umiem wytłumaczyć.
--
Ukłony,
k.o.
Nie znam się na e-słowach, ale coś takiego widzę już któryś raz - i dręczy
mnie nieznośnie. Jest "emotikon", czy to są tylko takie literówki?
[Bo że emot-coś tam to są te wszystkie :), ;), ... to już - co za postęp;) -
wiem.]
--
Ukłony,
k.o.