W telewizji tez tak mowia...
A.L.
> Czemu wszyscy (no, prawie...) mowia: "po najmniejszej linii
> oporu"?...
>
> W telewizji tez tak mowia...
Ponieważ w pamięci mają widocznie zapisane znaczenie CAŁOŚCI wyrażenia
(które odbiorca zrozumie poprawnie niezależnie od kolejności elementów
'najmniejsz*" i "linii"). Ich kolejność stała się nieistotna i rajcuje
wyłącznie poprawnościowców i co bardziej świadome osoby.
Paweł
Telewizja i radio juz dawno przestaly byc wyroczniami w jakiejkolwiek
sprawie. Mnóstwo bledów jezykowych popelniaja, nie mówiac juz o tym, ze brak
im logiki. Ida po linii najmniejszego oporu :P
zreszta,
wielkosc linii * staly opór, gdy wielkosc linii maleje do zera = stalej
wielkoscii linii * opór, gdzie opór maleje do zera :P
Gromek
Dziś dziennikarze wszystkich stacji telewizyjnych i radiowych, mówią
(bełkoczą) językiem ludzi z półświatka,*z miasta*, nie wiem jak to
nazwać. Melchior Wańkowicz jakby żył nazwałby taki język
*kundlizmem*.
Ukłony.
Michał :)
sugerujesz, ze to jest blad?
--
halley
>> Czemu wszyscy (no, prawie...) mowia: "po najmniejszej linii
>> oporu"?...
>
> sugerujesz, ze to jest blad?
Nie, on nie sugeruje. To jest błąd. To nie jest najmniejsza z linii oporu,
ale linia w której występuje najmniejszy opór, czyli linia najmniejszego
oporu.
--
Jego Zupełna Bladoszarość Tristan
(ZTJ: Przemysław Adam Śmiejek)
Ja potrafię to wytłumaczyć inaczej, tak jak rozumują
ci co mówią: po najmniejszej linii oporu.
Jeżeli liniom przyporządkujemy jednakowy opór właściwy:
tzn jednakowy opór/jednostkę długości , to wtedy
dłuższa linia będzie odpowiadała większemu oporowi
i odwrotnie mniejsza linia to mniejszy opór.
Pozdrawiam WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Czemu wszyscy (no, prawie...) mowia: "po najmniejszej linii
> oporu"?...
Nie chciałbym być złym prorokiem ;) ale tak już będzie...
J.
>"A.L." <alewando_tego_nie@oddpost_tego_tez_nie.com> wrote in message
>news:cb1421pe52ab1pqrg...@4ax.com...
>> Czemu wszyscy (no, prawie...) mowia: "po najmniejszej linii
>> oporu"?...
>>
>> W telewizji tez tak mowia...
>>
>> A.L.
>
>Telewizja i radio juz dawno przestaly byc wyroczniami w jakiejkolwiek
>sprawie. Mnóstwo bledów jezykowych popelniaja, nie mówiac juz o tym, ze brak
>im logiki. Ida po linii najmniejszego oporu :P
>
Rzeczywiscie... Po prawie 15 latach nie widzenia polskiej TV mialem
okazje zobaczyc owa TV, a z wlaszcza nowa generacje prezenterow.
Albo ja sie posluguje jezykiem antycznym, albo swiat poszedl
naprzod, albo co... Przede wszystkim, oni jakos dziwnie akcentuja to
co mowia, tak jakby recytowali rewolucyjne wiersze Majakowskiego. I
mowia strasznie, strasznie sztucznie... Tak, tak... Jezyk Polska
trudna byc....
Zreszta, Anglicy mowia to samo o BBC, ze dawno przestala byc wzorcem
poprawnego angielskiego. Moze swiat schodzi na psy...
A.L.
"Niewidzenia". :-)
Serdecznie pozdrawiam
Stanisław "Scobin" Krawczyk
scobin @ wp.pl (przy pisaniu listów trzeba usunąć obie spacje), GG 2967635
Nadworny Odkurzacz magazynu "Inkluz": www.inkluz.pl
Prezenterzy w telewizji akcentują pierwszą sylabę w wyrazach. Stąd ta
sztuczność. Mnie też to drażni.
BTW: Ładnie to zostało ukazane w filme "Dzień świra" :).
--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.
> Jeżeli liniom przyporządkujemy jednakowy opór właściwy:
> tzn jednakowy opór/jednostkę długości , to wtedy
> dłuższa linia będzie odpowiadała większemu oporowi
> i odwrotnie mniejsza linia to mniejszy opór.
Wiesz, to jest jakiś dziwny pomysł. Bo na tej zasadzie to może zacznijmy
mówić: po najwyższym krześle oporu, bo jeśli oporom przyporządkujemy
wysokości krzeseł....
> Wiesz, to jest jakiś dziwny pomysł. Bo na tej zasadzie to może zacznijmy
> mówić: po najwyższym krześle oporu, bo jeśli oporom przyporządkujemy
> wysokości krzeseł....
(; Moim zdaniem krzesła mają nie opór, ale oparcia. ;)
BTW w przyrodzie zazwyczaj mamy linię nie
najmniejszego oporu, ale najkrótszego czasu. :)
Widać to dokładnie w przypadku łamliwości
światła :) na granicy ośrodków o różnej
gęstości optycznej. :) (ale nie tylko tam)
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@ascii.art.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;, .;. . .;\|/....
Ciągle coś do czegoś porównujemy.
Jak mówimy, że ktoś jest silny jak lew,
to nie rozumiemy tego dosłownie,
tylko stosujemy pewną konwencję umowną.
Ja używam formy: po linii najmniejszego oporu,
ale zanim to wypowiem muszę chwilę się zatrzymać,
aby nie popełnić blędu (siła przyzwyczajenia).
Skoro ludzie wolą inaczej, to może uszanujmy to.
Możemy się powołać na istniejący precedens.
Jak swojej teściowej polonistce powiedziałem ,
że jestem śpiący, odpowiedziała: nie jesteś śpiący
jesteś senny. Okazuje się, że nie miała racji
w słowniku jest śpiący=senny .
> Czemu wszyscy (no, prawie...) mowia: "po najmniejszej linii
> oporu"?...
>
> W telewizji tez tak mowia...
>
Malutka korekta:
W telewizorze, w telewizorze tak mówią! A jak wiadomo telewizor nie jest
wzrorem do naśladowania.
--
Nie znacie nawet elementarnej dialektyki! Zwalniają,
znaczy będą zatrudniać!
[Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca - I. Erenburg]
> Użytkownik A.L. napisał:
>> W telewizji tez tak mowia...
>>
>
> Malutka korekta:
> W telewizorze, w telewizorze tak mówią! A jak wiadomo telewizor nie jest
> wzrorem do naśladowania.
U mnie w telewizorze nikogo nie ma... to kto mówi??? ;-o
Pozdrawiam
M.
--
Gdyż rodzaj ludzki w swej niedoli rozporządza jedną naprawdę skuteczną
bronią [...] Nic nie może się przeciwstawić *napadowi śmiechu* (Mark Twain)
> Ja używam formy: po linii najmniejszego oporu,
> ale zanim to wypowiem muszę chwilę się zatrzymać,
> aby nie popełnić blędu (siła przyzwyczajenia).
> Skoro ludzie wolą inaczej, to może uszanujmy to.
tak wogóle to przyszłem sobie po rozum do głowy i chyba masz bynajmniej
rację.
>Użytkownik A.L. napisał:
>
>> Czemu wszyscy (no, prawie...) mowia: "po najmniejszej linii
>> oporu"?...
>>
>> W telewizji tez tak mowia...
>>
>
>Malutka korekta:
>W telewizorze, w telewizorze tak mówią! A jak wiadomo telewizor nie jest
>wzrorem do naśladowania.
U mnie w telewizorze sa same tranzystory...
A.L.
> > Ja używam formy: po linii najmniejszego oporu,
> > ale zanim to wypowiem muszę chwilę się zatrzymać,
> > aby nie popełnić blędu (siła przyzwyczajenia).
> > Skoro ludzie wolą inaczej, to może uszanujmy to.
> tak wogóle to przyszłem sobie po rozum do głowy i chyba masz bynajmniej
> rację.
>
1. wogle
2. skąd to "sobie"?
3. ktoś mówi: "przyszłem po rozum do głowy"?
;-)
r.
> Tristan Alder <smi...@poczta.onet.pl> wrote:
>> A był to poniedziałek, 28 lutego 2005 18:31, gdy Wlodzimierz napisał(a)
>> coś na pl.hum.polszczyzna. No i teraz trzeba odpowiedzieć.
>
>> > Ja używam formy: po linii najmniejszego oporu,
>> > ale zanim to wypowiem muszę chwilę się zatrzymać,
>> > aby nie popełnić blędu (siła przyzwyczajenia).
>> > Skoro ludzie wolą inaczej, to może uszanujmy to.
>
>> tak wogóle to przyszłem sobie po rozum do głowy i chyba masz bynajmniej
>> rację.
>>
>
> 1. wogle
ja, tyż racja.
> 2. skąd to "sobie"?
miało być se... przepraszam, złe nawyki z dzieciństwa.
> 3. ktoś mówi: "przyszłem po rozum do głowy"?
miało być poszłem oczywiście
Ale jeśli poszłeś po ten rozum do *własnej* głowy, to chyba w końcu do
niej przyszłeś. Czy tylko podeszłeś, nie weszłeś do środka i od razu
odeszłeś?
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
Moze TV idzie po najmniejszej linii oporu :-)
A czy to nie jest czasem cienka, czerwona linia?
r.
>> Moze TV idzie po najmniejszej linii oporu :-)
>
> A czy to nie jest czasem cienka, czerwona linia?
Czerwona? A nie niebieska przypadkiem?