w Lubiniu czy w Lubinie.
Jaka jest poprawna forma?
> Witam.
> mam pewne pytanko. Pytam bardzioej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym
^ ^ ^
> Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele osob
^ ^ ^ ^^ ^
> spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
^ ^ ^ ^ ^
> w Lubiniu czy w Lubinie.
To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.
> Jaka jest poprawna forma?
Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.
--
Emil Wojtacki si coffeam non bibam
factus sum velut aes sonans
aut cymbalum tinniens
Szanowny Panie;
Wykładnią poprawnej pisowni w języku polskim jest "Słownik
Ortograficzny". Najlepiej jak jest wydany przez PWN.
W moim z 1966r.str 359.
Lubin-na,-nie; przym.:lubiński.
lubinianin (mieszkaniec Lubinia)-anina itp.itd.
Ukłony.
m.z.
Kiedyś moja bardzo sympatyczna ciocia w ten sposób odpowiedziała na to
pytanie:
"Mój drogi chłopcze, a powiedziałbyś, że masz wszysto w dupie czy w dupiu?"
(oczywiście logika w tym niewielka, ale mnemotechnicznie łatwo kojarzyć)
pozdrowionka,
macut
>> Witam.
>> mam pewne pytanko. Pytam bardziej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym
>> Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele
>> osob spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
>> w Lubiniu czy w Lubinie.
> Kiedyś moja bardzo sympatyczna ciocia w ten sposób odpowiedziała na to
> pytanie:
> "Mój drogi chłopcze, a powiedziałbyś, że masz wszysto w dupie czy w
> dupiu?"
> (oczywiście logika w tym niewielka, ale mnemotechnicznie łatwo kojarzyć)
Moja koleżanka (młoda polonistka od Miodka), jak jej podesłałem te dwa
posty, odpisała:
"no a powiesz 'w kiblu' czy 'w kible' ? też mi.. dupa jest z innej
deklinacji (jak i kibel ma "miękką" końcówkę a Lubin nie).. lepszy byłby
np. 'fiut' - 'we fiucie'"
;-)
--
cum salutibus
u '79
http://underhill-79.blog.pl
GG: 197440; tlen: underhill_79; skype: underhill_79
To zależy, czy jest miejscowość LubiŃ czy LubiN. Lubiń -> Lubiniu; Lubin
-> Lubinie.
--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.
> Kiedyś moja bardzo sympatyczna ciocia w ten sposób odpowiedziała na to
> pytanie:
>
> "Mój drogi chłopcze, a powiedziałbyś, że masz wszysto w dupie czy w
dupiu?"
DOKLADNIE w ten sam sposob odpowiedzial na to pytanie moj polonista w
szkole. Bylo to lat temu prawie 30.
A my mu na to:
Dupa jest rodzaju zenskiego, a Lubin meskiego. Wiec powinny sie inaczej
odmieniac:) Na to juz nie mial odpowiedzi.
Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"... Gdzie
tu blad?
Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych? Netykieta sie
klania.
> > Jaka jest poprawna forma?
> Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.
To po co sie w ogole odzywasz?
> To zależy, czy jest miejscowość LubiŃ czy LubiN. Lubiń -> Lubiniu;
> Lubin -> Lubinie.
Miejscowość nazywa się LubiN. A jeśli chodzi o wspomnianego tu prof.
Miodka, to wielokrotnie (przynajmniej w TV) dawał on wyraz przekonaniu o
prymacie uzusu miejscowego nad formami wynikającymi z odpowiedniej
deklinacji. Na temat Lubina mały fragmencik z "Rzeczy o języku":
"...; na Dolnym Śląsku słyszy się powszechnie postać w Lubiniu, choć i
tu obowiązuje paradygmat twardotematowy Lubin - Lubina - Lubinie."
Pzdr
Jarosław
jw. -> oczywiście logika w tym niewielka, ale mnemotechnicznie łatwo
kojarzyć
twój przykład z męskim przyrodzeniem fajny jest :)
pozdrowionka,
2m
Mnie się wydaje, że w ogóle lubinianie by się mogli obrazić za takie
skojarzenia. Ich piękne miasto z wieloma zabytkami ;) do dupy porównywać
(wiem wiem, sam zacząłem :)
pozdrowionka,
macut
Ajgor:
> Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"...
> Gdzie tu blad?
To chyba kwestia rodzaju czcionki. Emilowi, Tobie i mnie wszystkie te znaczki
mogą się pewnie pojawiać pod innymi słowami.
Generalnie zaznaczanie czegokolwiek pod cytowanym tekstem wydaje mi się w
Usenecie gorszym rozwiązaniem niż _podkreślanie_ albo *gwiazdkowanie* wyrazów,
na które chcemy zwrócić uwagę.
> Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych?
> Netykieta sie klania.
Akurat na tej grupie lepiej jest pisać z ogonkami. Trzeba tylko zadbać o
odpowiednie kodowanie (standardem w Europie Środkowo-Wschodniej jest ISO 8859-
2).
Ajgor:
> > > Jaka jest poprawna forma?
> > Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.
> To po co sie w ogole odzywasz?
Nie kłóćcie się, proszę.
Serdecznie pozdrawiam
Scobin
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Problem zaczyna się wtedy, gdy uzus się dzieli. Założę się, że większość
Lubinian(ów) mówi "w Lubinie", a mieszkańcy okolic - "w Lubiniu".
Mam przyjemność pochodzenia z miasta Kwidzyn (choć już od dawna Tam nie
mieszkam), którego odmiana, od kiedy pamiętam, przysparza trudności. Uzus
kwidzyński mówi "w Kwidzynie", ale cała Polska (nawet Telewizja Polska ;) )
uparcie "w Kwidzyniu".
Logicznie powinniśmy uznać zdanie większości, chociaż to bzdura.
--
Pozdrawia
PP
> Emil Wojtacki:
>> > To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.
> Ajgor:
>> Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"...
>> Gdzie tu blad?
> To chyba kwestia rodzaju czcionki. Emilowi, Tobie i mnie wszystkie te znaczki
> mogą się pewnie pojawiać pod innymi słowami.
W Usenecie powinno używać się czcionki nieproporcjonalnej, właśnie dlatego,
żeby nie było problemów z podkreśleniami. U mnie wszystkie były we właściwym
miejscu.
http://evil.pl/pip/ustaw.html#czcionka
> Generalnie zaznaczanie czegokolwiek pod cytowanym tekstem wydaje mi się w
> Usenecie gorszym rozwiązaniem niż _podkreślanie_ albo *gwiazdkowanie* wyrazów,
> na które chcemy zwrócić uwagę.
Jest wręcz odwrotnie -- można zaznaczyć za pomocą ^^^^ wyraz, o który nam
chodzi, a nie powinniśmy dokładać nic do cytatu, ponieważ może to zmienić
sens wypowiedzi naszego rozmówcy. Podkreślać czy pogrubiać można własne
słowa.
>> Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych?
>> Netykieta sie klania.
> Akurat na tej grupie lepiej jest pisać z ogonkami. Trzeba tylko zadbać o
> odpowiednie kodowanie (standardem w Europie Środkowo-Wschodniej jest ISO 8859-
> 2).
Na każdej grupie pl.* lepiej jest pisać z polskimi literami.
--
Jacek Skowroński
> Użytkownik "Emil Wojtacki" <aehmel@spamowi-dziękujemy.wp.pl> napisał w
> wiadomości news:1d4esl3i67eyf$.jnq5st9hwild.dlg@40tude.net...
>> Die 16.04 A.D.2005 Ajgor scripsit:
>>> spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
>> ^ ^ ^ ^ ^
>>> w Lubiniu czy w Lubinie.
>> To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.
>
> Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"... Gdzie
> tu blad?
Nie blad tylko błąd. A podkreślałem zgodnie z usenetowym zwyczajem --
używając fontu ze znakami o stałej szerokości.
> Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych? Netykieta sie
> klania.
Ano, kłania się. Podobnie jak Windows Update.
>>> Jaka jest poprawna forma?
>> Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.
> To po co sie w ogole odzywasz?
By zwrócić uwagę, że odmiana zależy od tego, czy ostatnia spółgłoska
jest miękka czy twarda, o czym z twojego posta dowiedzieć się nie można.
Zresztą Damian już o tym napisał
w d3r0lk$fbs$1...@nemesis.news.tpi.pl.
pozdrawiam
> Na każdej grupie pl.* lepiej jest pisać z polskimi literami.
Wbrew pozorom polskie grupy sa bardzo czesto przegladane przez polakow
mieszkajacych w USA, Kanadzie, Australii czy innych krajach (mam tam sporo
przyjaciol, wiec wiem:)) Oni w ogole nie maja polskich znakow
zainstalowanych. I zawsze widza krzaki :)
Wbrew pozorom pisanie z polskimi znakami nie jest problemem dla nikogo,
wystarczy pisać i czytać mając poprawnie skonfigurowany czytnik. Ty nie
masz. Pracuję na systemie operacyjnym w wersji angielskiej, takich też
używam programów i stwierdzam, że to, co piszesz, to jedynie domysły i próby
usprawiedliwiania własnego lenistwa.
--
Jacek Skowroński
Jacek Skowroński:
> Jest wręcz odwrotnie -- można zaznaczyć za pomocą ^^^^ wyraz, o który nam
> chodzi, a nie powinniśmy dokładać nic do cytatu, ponieważ może to zmienić
> sens wypowiedzi naszego rozmówcy. Podkreślać czy pogrubiać można własne
> słowa.
Dobrze, ale przy dokładaniu czegoś do cytatu można przecież (a nawet trzeba)
zaznaczyć, że się owo coś dołożyło. Na przykład tak: "[podkr. moje -- S.K.]".
I wtedy wszystko jest jasne, a jeśli komuś strasznie zależy na cytacie
nieprzetworzonym, to może go znaleźć w poprzednim poście.
Pozdrawiam serdecznie
Nie wystarczy. Jeśli nie ma się uprawnień administratora,
to jak zainstalować sobie polskie fonty?
> masz. Pracuję na systemie operacyjnym w wersji angielskiej, takich też
> używam programów i stwierdzam, że to, co piszesz, to jedynie domysły i próby
> usprawiedliwiania własnego lenistwa.
To jest tak zwany dowód przez przykład.
--
Michał Wasiak
> Problem zaczyna się wtedy, gdy uzus się dzieli. Założę się, że większość
> Lubinian(ów) mówi "w Lubinie", a mieszkańcy okolic - "w Lubiniu".
> Mam przyjemność pochodzenia z miasta Kwidzyn (choć już od dawna Tam nie
> mieszkam), którego odmiana, od kiedy pamiętam, przysparza trudności. Uzus
> kwidzyński mówi "w Kwidzynie", ale cała Polska (nawet Telewizja Polska ;) )
> uparcie "w Kwidzyniu".
Podobnie dzieje się z odmianą nazwy Kostrzyn. Natomiast nie spotkałem się
jeszcze z wątpliwościami względem Lublina i Olsztyna.
> On Sat, 16 Apr 2005 14:15:09 +0000 (UTC), Jacek Skowroński wrote:
>>
>> Wbrew pozorom pisanie z polskimi znakami nie jest problemem dla nikogo,
>> wystarczy pisać i czytać mając poprawnie skonfigurowany czytnik. Ty nie
> Nie wystarczy. Jeśli nie ma się uprawnień administratora,
> to jak zainstalować sobie polskie fonty?
Poprosić administratora?
--
Jacek Skowroński
Dnia 2005-04-16 15:57, Użytkownik Ajgor napisał:
> Wbrew pozorom polskie grupy sa bardzo czesto przegladane przez polakow
> mieszkajacych w USA, Kanadzie, Australii czy innych krajach (mam tam sporo
> przyjaciol, wiec wiem:)) Oni w ogole nie maja polskich znakow
> zainstalowanych. I zawsze widza krzaki :)
Ich problem.
Zainstalowaniem polskich znaczków pod windą to kilka minut pracy. Nie
będę okaleczał języka dla ludzi, którzy _mogą_ sobie z tym poradzić.
Polskie znaczki - poprawnie zakodowane - obsługują w tej chwili
wszystkie ważniejsze przeglądarki i programy pocztowe.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
> By zwrócić uwagę, że odmiana zależy od tego, czy ostatnia spółgłoska
> jest miękka czy twarda, o czym z twojego posta dowiedzieć się nie można.
Kraków -> Krakowie
Wrocław -> Wrocławiu
MJ
PS. Oczywiście końcowe "w" w nazwie miasta "Wrocław" jest "historycznie
miękkie"...
> Wbrew pozorom polskie grupy sa bardzo czesto przegladane przez
> polakow mieszkajacych w USA, Kanadzie, Australii czy innych krajach
> (mam tam sporo przyjaciol, wiec wiem:)) Oni w ogole nie maja
> polskich znakow zainstalowanych. I zawsze widza krzaki :)
Który system operacyjny nie obsługuje polskich znaków?
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
Dokladnie tak :). Kraków jest nazwą miejscową dzierżawczą na *-ov-, a
Wrocław - nazwą miejscową dzierżawczą na *-j[jer miekki].
Ot, kolejny przyklad faktu, ze trzeba znac historie jezyka, aby
zrozumiec dlaczego jest w nim tyle roznic. :)
--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.