Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Lubin

0 views
Skip to first unread message

Ajgor

unread,
Apr 16, 2005, 4:32:53 AM4/16/05
to
Witam.
mam pewne pytanko. Pytam bardzioej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym
Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele osob
spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:

w Lubiniu czy w Lubinie.

Jaka jest poprawna forma?


Emil Wojtacki

unread,
Apr 16, 2005, 5:32:37 AM4/16/05
to
Die 16.04 A.D.2005 Ajgor scripsit:

> Witam.
> mam pewne pytanko. Pytam bardzioej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym

^ ^ ^


> Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele osob

^ ^ ^ ^^ ^


> spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:

^ ^ ^ ^ ^


> w Lubiniu czy w Lubinie.

To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.

> Jaka jest poprawna forma?
Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.

--
Emil Wojtacki si coffeam non bibam
factus sum velut aes sonans
aut cymbalum tinniens

Michał Stanisław

unread,
Apr 16, 2005, 5:17:16 AM4/16/05
to

Użytkownik "Ajgor" <ajgor_...@no.spam> napisał w wiadomości
news:d3qikn$qmv$1...@news.dialog.net.pl...

Szanowny Panie;

Wykładnią poprawnej pisowni w języku polskim jest "Słownik
Ortograficzny". Najlepiej jak jest wydany przez PWN.
W moim z 1966r.str 359.
Lubin-na,-nie; przym.:lubiński.
lubinianin (mieszkaniec Lubinia)-anina itp.itd.

Ukłony.
m.z.


2m

unread,
Apr 16, 2005, 6:53:37 AM4/16/05
to
> Witam.
> mam pewne pytanko. Pytam bardzioej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym
> Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele
> osob
> spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
>
> w Lubiniu czy w Lubinie.

Kiedyś moja bardzo sympatyczna ciocia w ten sposób odpowiedziała na to
pytanie:

"Mój drogi chłopcze, a powiedziałbyś, że masz wszysto w dupie czy w dupiu?"

(oczywiście logika w tym niewielka, ale mnemotechnicznie łatwo kojarzyć)

pozdrowionka,
macut


underhill '79

unread,
Apr 16, 2005, 7:37:17 AM4/16/05
to
On Sat, 16 Apr 2005 12:53:37 +0200, 2m wrote:

>> Witam.
>> mam pewne pytanko. Pytam bardziej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym


>> Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele
>> osob spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
>> w Lubiniu czy w Lubinie.
> Kiedyś moja bardzo sympatyczna ciocia w ten sposób odpowiedziała na to
> pytanie:
> "Mój drogi chłopcze, a powiedziałbyś, że masz wszysto w dupie czy w
> dupiu?"
> (oczywiście logika w tym niewielka, ale mnemotechnicznie łatwo kojarzyć)

Moja koleżanka (młoda polonistka od Miodka), jak jej podesłałem te dwa
posty, odpisała:

"no a powiesz 'w kiblu' czy 'w kible' ? też mi.. dupa jest z innej
deklinacji (jak i kibel ma "miękką" końcówkę a Lubin nie).. lepszy byłby
np. 'fiut' - 'we fiucie'"

;-)

--
cum salutibus
u '79
http://underhill-79.blog.pl
GG: 197440; tlen: underhill_79; skype: underhill_79

Damian Sobota

unread,
Apr 16, 2005, 8:27:53 AM4/16/05
to
Ajgor napisał(a):

> Witam.
> mam pewne pytanko. Pytam bardzioej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym
> Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele osob
> spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
>
> w Lubiniu czy w Lubinie.
>

To zależy, czy jest miejscowość LubiŃ czy LubiN. Lubiń -> Lubiniu; Lubin
-> Lubinie.

--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.

Ajgor

unread,
Apr 16, 2005, 8:37:15 AM4/16/05
to
Użytkownik "2m" napisał w wiadomości news:4260eeba$1...@news.home.net.pl...

> Kiedyś moja bardzo sympatyczna ciocia w ten sposób odpowiedziała na to
> pytanie:
>
> "Mój drogi chłopcze, a powiedziałbyś, że masz wszysto w dupie czy w
dupiu?"

DOKLADNIE w ten sam sposob odpowiedzial na to pytanie moj polonista w
szkole. Bylo to lat temu prawie 30.
A my mu na to:
Dupa jest rodzaju zenskiego, a Lubin meskiego. Wiec powinny sie inaczej
odmieniac:) Na to juz nie mial odpowiedzi.


Ajgor

unread,
Apr 16, 2005, 8:35:20 AM4/16/05
to

Użytkownik "Emil Wojtacki" <aehmel@spamowi-dziękujemy.wp.pl> napisał w
wiadomości news:1d4esl3i67eyf$.jnq5st9hwild.dlg@40tude.net...

> Die 16.04 A.D.2005 Ajgor scripsit:
>
> > Witam.
> > mam pewne pytanko. Pytam bardzioej z ciekawosci niz potrzeby. Na Dolnym
> ^ ^ ^
> > Slasku jest sobie takie miasto Lubin. I otoz od bardzo wielu lat wiele
osob
> ^ ^ ^ ^^
^
> > spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
> ^ ^ ^ ^ ^
> > w Lubiniu czy w Lubinie.
> To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.

Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"... Gdzie
tu blad?
Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych? Netykieta sie
klania.

> > Jaka jest poprawna forma?
> Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.

To po co sie w ogole odzywasz?

Chorazy Pokoju

unread,
Apr 16, 2005, 8:46:10 AM4/16/05
to
On Sat, 16 Apr 2005 14:27:53 +0200
Damian Sobota <dam.us...@wp.tezusun.pl> wrote:

> To zależy, czy jest miejscowość LubiŃ czy LubiN. Lubiń -> Lubiniu;
> Lubin -> Lubinie.

Miejscowość nazywa się LubiN. A jeśli chodzi o wspomnianego tu prof.
Miodka, to wielokrotnie (przynajmniej w TV) dawał on wyraz przekonaniu o
prymacie uzusu miejscowego nad formami wynikającymi z odpowiedniej
deklinacji. Na temat Lubina mały fragmencik z "Rzeczy o języku":
"...; na Dolnym Śląsku słyszy się powszechnie postać w Lubiniu, choć i
tu obowiązuje paradygmat twardotematowy Lubin - Lubina - Lubinie."

Pzdr
Jarosław

2m

unread,
Apr 16, 2005, 8:50:07 AM4/16/05
to
> Moja koleżanka (młoda polonistka od Miodka), jak jej podesłałem te dwa
> posty, odpisała:
>
> "no a powiesz 'w kiblu' czy 'w kible' ? też mi.. dupa jest z innej
> deklinacji (jak i kibel ma "miękką" końcówkę a Lubin nie).. lepszy byłby
> np. 'fiut' - 'we fiucie'"

jw. -> oczywiście logika w tym niewielka, ale mnemotechnicznie łatwo
kojarzyć

twój przykład z męskim przyrodzeniem fajny jest :)

pozdrowionka,
2m


2m

unread,
Apr 16, 2005, 8:53:00 AM4/16/05
to
> DOKLADNIE w ten sam sposob odpowiedzial na to pytanie moj polonista w
> szkole. Bylo to lat temu prawie 30.
> A my mu na to:
> Dupa jest rodzaju zenskiego, a Lubin meskiego. Wiec powinny sie inaczej
> odmieniac:) Na to juz nie mial odpowiedzi.

Mnie się wydaje, że w ogóle lubinianie by się mogli obrazić za takie
skojarzenia. Ich piękne miasto z wieloma zabytkami ;) do dupy porównywać
(wiem wiem, sam zacząłem :)

pozdrowionka,
macut


Stanisław Krawczyk

unread,
Apr 16, 2005, 9:17:52 AM4/16/05
to
Emil Wojtacki:

> > To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.

Ajgor:

> Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"...
> Gdzie tu blad?

To chyba kwestia rodzaju czcionki. Emilowi, Tobie i mnie wszystkie te znaczki
mogą się pewnie pojawiać pod innymi słowami.

Generalnie zaznaczanie czegokolwiek pod cytowanym tekstem wydaje mi się w
Usenecie gorszym rozwiązaniem niż _podkreślanie_ albo *gwiazdkowanie* wyrazów,
na które chcemy zwrócić uwagę.


> Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych?
> Netykieta sie klania.

Akurat na tej grupie lepiej jest pisać z ogonkami. Trzeba tylko zadbać o
odpowiednie kodowanie (standardem w Europie Środkowo-Wschodniej jest ISO 8859-
2).


Ajgor:
> > > Jaka jest poprawna forma?

> > Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.

> To po co sie w ogole odzywasz?

Nie kłóćcie się, proszę.


Serdecznie pozdrawiam
Scobin

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Pan Parowozik

unread,
Apr 16, 2005, 9:35:02 AM4/16/05
to
*Chorazy Pokoju* (niby to od niechcenia) tak sobie pisze:
...

> Miejscowość nazywa się LubiN. A jeśli chodzi o
> wspomnianego tu prof. Miodka, to wielokrotnie
> (przynajmniej w TV) dawał on wyraz przekonaniu o prymacie
> uzusu miejscowego nad formami wynikającymi z odpowiedniej
> deklinacji. Na temat Lubina mały fragmencik z "Rzeczy o
> języku": "...; na Dolnym Śląsku słyszy się powszechnie
> postać w Lubiniu, choć i tu obowiązuje paradygmat
> twardotematowy Lubin - Lubina - Lubinie."
>

Problem zaczyna się wtedy, gdy uzus się dzieli. Założę się, że większość
Lubinian(ów) mówi "w Lubinie", a mieszkańcy okolic - "w Lubiniu".
Mam przyjemność pochodzenia z miasta Kwidzyn (choć już od dawna Tam nie
mieszkam), którego odmiana, od kiedy pamiętam, przysparza trudności. Uzus
kwidzyński mówi "w Kwidzynie", ale cała Polska (nawet Telewizja Polska ;) )
uparcie "w Kwidzyniu".
Logicznie powinniśmy uznać zdanie większości, chociaż to bzdura.

--
Pozdrawia
PP

Jacek Skowroński

unread,
Apr 16, 2005, 9:51:45 AM4/16/05
to
Die 16-04-05 Stanisław Krawczyk <sco...@NOSPAM.gazeta.pl> scribsit:

> Emil Wojtacki:
>> > To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.

> Ajgor:
>> Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"...
>> Gdzie tu blad?

> To chyba kwestia rodzaju czcionki. Emilowi, Tobie i mnie wszystkie te znaczki
> mogą się pewnie pojawiać pod innymi słowami.

W Usenecie powinno używać się czcionki nieproporcjonalnej, właśnie dlatego,
żeby nie było problemów z podkreśleniami. U mnie wszystkie były we właściwym
miejscu.
http://evil.pl/pip/ustaw.html#czcionka

> Generalnie zaznaczanie czegokolwiek pod cytowanym tekstem wydaje mi się w
> Usenecie gorszym rozwiązaniem niż _podkreślanie_ albo *gwiazdkowanie* wyrazów,
> na które chcemy zwrócić uwagę.

Jest wręcz odwrotnie -- można zaznaczyć za pomocą ^^^^ wyraz, o który nam
chodzi, a nie powinniśmy dokładać nic do cytatu, ponieważ może to zmienić
sens wypowiedzi naszego rozmówcy. Podkreślać czy pogrubiać można własne
słowa.

>> Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych?
>> Netykieta sie klania.

> Akurat na tej grupie lepiej jest pisać z ogonkami. Trzeba tylko zadbać o
> odpowiednie kodowanie (standardem w Europie Środkowo-Wschodniej jest ISO 8859-
> 2).

Na każdej grupie pl.* lepiej jest pisać z polskimi literami.

--
Jacek Skowroński

Emil Wojtacki

unread,
Apr 16, 2005, 9:51:44 AM4/16/05
to
Die 16.04 A.D.2005 Ajgor scripsit:

> Użytkownik "Emil Wojtacki" <aehmel@spamowi-dziękujemy.wp.pl> napisał w
> wiadomości news:1d4esl3i67eyf$.jnq5st9hwild.dlg@40tude.net...
>> Die 16.04 A.D.2005 Ajgor scripsit:

>>> spiera sie o odmiane tej nazwy. Czy powinno sie mowic:
>> ^ ^ ^ ^ ^
>>> w Lubiniu czy w Lubinie.
>> To zależy, czy błędów ortograficznych zrobiłeś trzynaście czy czternaście.
>
> Nie bardzo rozumiem. Gdzie te bledy? na przyklad w slowie "bardzo"... Gdzie
> tu blad?

Nie blad tylko błąd. A podkreślałem zgodnie z usenetowym zwyczajem --
używając fontu ze znakami o stałej szerokości.

> Chodzi Ci o nieuzywanie polskich znakow diakrytycznych? Netykieta sie
> klania.

Ano, kłania się. Podobnie jak Windows Update.



>>> Jaka jest poprawna forma?
>> Nie wiem, nie mam mapy pod ręką.
> To po co sie w ogole odzywasz?

By zwrócić uwagę, że odmiana zależy od tego, czy ostatnia spółgłoska
jest miękka czy twarda, o czym z twojego posta dowiedzieć się nie można.
Zresztą Damian już o tym napisał
w d3r0lk$fbs$1...@nemesis.news.tpi.pl.

pozdrawiam

Ajgor

unread,
Apr 16, 2005, 9:57:35 AM4/16/05
to
Użytkownik "Jacek Skowroński" napisał w wiadomości

> Na każdej grupie pl.* lepiej jest pisać z polskimi literami.

Wbrew pozorom polskie grupy sa bardzo czesto przegladane przez polakow
mieszkajacych w USA, Kanadzie, Australii czy innych krajach (mam tam sporo
przyjaciol, wiec wiem:)) Oni w ogole nie maja polskich znakow
zainstalowanych. I zawsze widza krzaki :)


Jacek Skowroński

unread,
Apr 16, 2005, 10:15:09 AM4/16/05
to
Die 16-04-05 Ajgor <ajgor_...@no.spam> scribsit:

Wbrew pozorom pisanie z polskimi znakami nie jest problemem dla nikogo,
wystarczy pisać i czytać mając poprawnie skonfigurowany czytnik. Ty nie
masz. Pracuję na systemie operacyjnym w wersji angielskiej, takich też
używam programów i stwierdzam, że to, co piszesz, to jedynie domysły i próby
usprawiedliwiania własnego lenistwa.

--
Jacek Skowroński

Stanisław Krawczyk

unread,
Apr 16, 2005, 10:23:19 AM4/16/05
to
Scobin:

> > Generalnie zaznaczanie czegokolwiek pod cytowanym tekstem wydaje mi się w
> > Usenecie gorszym rozwiązaniem niż _podkreślanie_ albo *gwiazdkowanie*
> > wyrazów, na które chcemy zwrócić uwagę.

Jacek Skowroński:

> Jest wręcz odwrotnie -- można zaznaczyć za pomocą ^^^^ wyraz, o który nam
> chodzi, a nie powinniśmy dokładać nic do cytatu, ponieważ może to zmienić
> sens wypowiedzi naszego rozmówcy. Podkreślać czy pogrubiać można własne
> słowa.

Dobrze, ale przy dokładaniu czegoś do cytatu można przecież (a nawet trzeba)
zaznaczyć, że się owo coś dołożyło. Na przykład tak: "[podkr. moje -- S.K.]".
I wtedy wszystko jest jasne, a jeśli komuś strasznie zależy na cytacie
nieprzetworzonym, to może go znaleźć w poprzednim poście.


Pozdrawiam serdecznie

Michał Wasiak

unread,
Apr 16, 2005, 10:33:12 AM4/16/05
to
On Sat, 16 Apr 2005 14:15:09 +0000 (UTC), Jacek Skowroński wrote:
>
> Wbrew pozorom pisanie z polskimi znakami nie jest problemem dla nikogo,
> wystarczy pisać i czytać mając poprawnie skonfigurowany czytnik. Ty nie

Nie wystarczy. Jeśli nie ma się uprawnień administratora,
to jak zainstalować sobie polskie fonty?

> masz. Pracuję na systemie operacyjnym w wersji angielskiej, takich też
> używam programów i stwierdzam, że to, co piszesz, to jedynie domysły i próby
> usprawiedliwiania własnego lenistwa.

To jest tak zwany dowód przez przykład.

--
Michał Wasiak

Emil Wojtacki

unread,
Apr 16, 2005, 10:39:19 AM4/16/05
to
Die 16.04 A.D.2005 Pan Parowozik scripsit:

> Problem zaczyna się wtedy, gdy uzus się dzieli. Założę się, że większość
> Lubinian(ów) mówi "w Lubinie", a mieszkańcy okolic - "w Lubiniu".
> Mam przyjemność pochodzenia z miasta Kwidzyn (choć już od dawna Tam nie
> mieszkam), którego odmiana, od kiedy pamiętam, przysparza trudności. Uzus
> kwidzyński mówi "w Kwidzynie", ale cała Polska (nawet Telewizja Polska ;) )
> uparcie "w Kwidzyniu".

Podobnie dzieje się z odmianą nazwy Kostrzyn. Natomiast nie spotkałem się
jeszcze z wątpliwościami względem Lublina i Olsztyna.

Jacek Skowroński

unread,
Apr 16, 2005, 12:48:42 PM4/16/05
to
Die 16-04-05 Michał Wasiak <mwa...@wytnij.p.lodz.pl> scribsit:

> On Sat, 16 Apr 2005 14:15:09 +0000 (UTC), Jacek Skowroński wrote:
>>
>> Wbrew pozorom pisanie z polskimi znakami nie jest problemem dla nikogo,
>> wystarczy pisać i czytać mając poprawnie skonfigurowany czytnik. Ty nie

> Nie wystarczy. Jeśli nie ma się uprawnień administratora,
> to jak zainstalować sobie polskie fonty?

Poprosić administratora?

--
Jacek Skowroński

Jan Rudziński

unread,
Apr 16, 2005, 1:10:35 PM4/16/05
to
Cześć wszystkim

Dnia 2005-04-16 15:57, Użytkownik Ajgor napisał:


> Wbrew pozorom polskie grupy sa bardzo czesto przegladane przez polakow
> mieszkajacych w USA, Kanadzie, Australii czy innych krajach (mam tam sporo
> przyjaciol, wiec wiem:)) Oni w ogole nie maja polskich znakow
> zainstalowanych. I zawsze widza krzaki :)

Ich problem.
Zainstalowaniem polskich znaczków pod windą to kilka minut pracy. Nie
będę okaleczał języka dla ludzi, którzy _mogą_ sobie z tym poradzić.

Polskie znaczki - poprawnie zakodowane - obsługują w tej chwili
wszystkie ważniejsze przeglądarki i programy pocztowe.


--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Michal Jankowski

unread,
Apr 16, 2005, 2:15:23 PM4/16/05
to
Emil Wojtacki <aehmel@spamowi-dziękujemy.wp.pl> writes:

> By zwrócić uwagę, że odmiana zależy od tego, czy ostatnia spółgłoska
> jest miękka czy twarda, o czym z twojego posta dowiedzieć się nie można.

Kraków -> Krakowie
Wrocław -> Wrocławiu

MJ
PS. Oczywiście końcowe "w" w nazwie miasta "Wrocław" jest "historycznie
miękkie"...

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
Apr 16, 2005, 2:16:47 PM4/16/05
to
"Ajgor" <ajgor_...@no.spam> writes:

> Wbrew pozorom polskie grupy sa bardzo czesto przegladane przez
> polakow mieszkajacych w USA, Kanadzie, Australii czy innych krajach
> (mam tam sporo przyjaciol, wiec wiem:)) Oni w ogole nie maja
> polskich znakow zainstalowanych. I zawsze widza krzaki :)

Który system operacyjny nie obsługuje polskich znaków?

--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/

Damian Sobota

unread,
Apr 16, 2005, 3:44:34 PM4/16/05
to
Michal Jankowski napisał(a):

> Kraków -> Krakowie
> Wrocław -> Wrocławiu
>
> MJ
> PS. Oczywiście końcowe "w" w nazwie miasta "Wrocław" jest "historycznie
> miękkie"...

Dokladnie tak :). Kraków jest nazwą miejscową dzierżawczą na *-ov-, a
Wrocław - nazwą miejscową dzierżawczą na *-j[jer miekki].

Ot, kolejny przyklad faktu, ze trzeba znac historie jezyka, aby
zrozumiec dlaczego jest w nim tyle roznic. :)

--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.

0 new messages