Pan Beno napisał:
>> Niech mi ktoś powie, bo mi to spędza sen z powiek. Czym się różni
>> forma "podejrzany" od formy "podekrzewany"?
>> Ile razy słyszę w telewizji formę "podejrzewany" nawet w odniesieniu
>> do osób oskarżonych w sądzie, zastanawiam się, czy oni na pewno
>> używają właściwej formy?
>
> Chodzi o dwa problemy:
> - mamy dwa podobnie brzmiące czasowniki - "podejrzewać" i "podglądać",
> - mamy imiesłów i rzeczownik o identycznym brzmieniu - "podejrzany".
>
> No i coś z tym trzeba zrobić, że się porozumieć. "Podejrzany" (co
> się z nim stało) to taki osobnik, który został raz podglądnięty.
> A podejrzany (kto) to osoba podejrzewana np. o przestępstwo.
Wszystko to prawda, ale jest jeszcze rozróżnienie, które bym nazwał
"kodeksowym", czyli zgodne z kodeksem postepowania karnego. Wiele
osób może byc *podejrzewanych* przez policję, czy inne organa ścigania,
o popełnienie jakiegoś czynu. Ale żeby zasłużyć sobie na miano
*podejrzanego*, to już trzeba przedstawienia zarzutów przez prokuratora.
Jeśli w telewizji o podsądnych mówią "podejrzewany", to chyba niedobrze.
Chyba że chodzi o jakiegoś notorycznego recydywistę, który nie pierwszy
i nie ostatni raz jest o coś podejrzany.
--
Jarek