Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

wuef czy włef

0 views
Skip to first unread message

gazebo

unread,
Apr 3, 2002, 5:37:55 AM4/3/02
to
Bardzo drazni mnie forma 'włef' bo jestem przyzwyczajony (nie wiem czy
slusznie) do formy 'wuef', o ile takie slowo jest dopuszczalne
oczywiscie. Bylbym wdzieczny za pomoc.

--
careful with this axe Eugene!


"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 3, 2002, 6:44:20 AM4/3/02
to
Gdy datą było Wed, 03 Apr 2002 12:37:55 +0200, gazebo
<ga...@kki.net.pl> oznajmił(a) światu:

>Bardzo drazni mnie forma 'włef'

A cóż to takiego?

--
Rafal "Negrin" Lisowski neg...@rpg.pl http://rockmetal.pl

gazebo

unread,
Apr 3, 2002, 8:07:29 AM4/3/02
to
"Rafał \"Negrin\" Lisowski" wrote:

> Gdy datą było Wed, 03 Apr 2002 12:37:55 +0200, gazebo
> <ga...@kki.net.pl> oznajmił(a) światu:
>
> >Bardzo drazni mnie forma 'włef'
>
> A cóż to takiego?
>

Jakos tak w okolicach polowy lat siedemdziesiatych byl to bardzo
rozpowszechniony skrot od przedmiotu wych. fizyczne, moze to gwarowe i
bardzo niepoprawne ale pamietam, ze pisalo sie go wlasnie 'wuef', ta
forma pisana, z ktora sie spotkalem wczoraj (włew) okropnie mnie razi i
nie wiem czy slusznie. Stad bylbym wdzieczny za jakakolwiek uwage w
temacie.

Mapet

unread,
Apr 3, 2002, 8:31:28 AM4/3/02
to
podaje za najnowszym slownikiem ortograficznym, który mam na kolanach:
WF albo wf. (z kropką)
Li i jedynie
Mapet


Maciek Traczyk

unread,
Apr 3, 2002, 8:34:01 AM4/3/02
to
On 02.4.3 3:07 PM, "gazebo" <ga...@kki.net.pl> wrote:

> Jakos tak w okolicach polowy lat siedemdziesiatych byl to bardzo
> rozpowszechniony skrot od przedmiotu wych. fizyczne, moze to gwarowe i
> bardzo niepoprawne ale pamietam, ze pisalo sie go wlasnie 'wuef', ta
> forma pisana, z ktora sie spotkalem wczoraj (włew) okropnie mnie razi i
> nie wiem czy slusznie. Stad bylbym wdzieczny za jakakolwiek uwage w
> temacie.

Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF. Nie mieści mi się w
głowie, że można pisać "wuef" czy "włef".

Pozdrawiam,


--
MACiek - japonista
japo...@idzik.pl
+48--608-632-223

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna

Maciek

unread,
Apr 3, 2002, 7:57:38 AM4/3/02
to

Użytkownik "Maciek Traczyk" <mac...@idzik.pl> napisał
w wiadomości news:B8D0D136.668A%mac...@idzik.pl...
>
> (....)

>
> Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF.
> Nie mieści mi się w głowie, że można pisać "wuef"

A mieści Ci się "pekaes" i "giees"?


> ... czy "włef".

Fujjjj...! Masz rację, TO się nie mieści. Nigdzie...


Maciek

Maciek Traczyk

unread,
Apr 3, 2002, 9:02:45 AM4/3/02
to
On 02.4.3 2:57 PM, "Maciek" <mac...@elkomtech.com.pl.nospam> wrote:

>> Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF.
>> Nie mieści mi się w głowie, że można pisać "wuef"
>
> A mieści Ci się "pekaes"

Tak. Tak samo, jak Cepelia.

> i "giees"?
To już nie.

Magdalena Derwojedowa

unread,
Apr 3, 2002, 12:39:19 PM4/3/02
to
Maciek Traczyk wrote:
>
> On 02.4.3 2:57 PM, "Maciek" <mac...@elkomtech.com.pl.nospam> wrote:
>
> >> Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF.
> >> Nie mieści mi się w głowie, że można pisać "wuef"

a wuefista? (jak czekista ;-) ).

Magda

--
************************************************
In the world without fences who needs Gates?
************************************************

Maciek Traczyk

unread,
Apr 3, 2002, 1:34:37 PM4/3/02
to
On 02.4.3 7:39 PM, "Magdalena Derwojedowa" <derw...@venus.ci.uw.edu.pl>
wrote:

>>>> Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF.
>>>> Nie mieści mi się w głowie, że można pisać "wuef"
>
> a wuefista? (jak czekista ;-) ).

...albo jak japonista? ;-)

Też mi się nie mieści.

Pozdrawiam,

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 3, 2002, 2:05:22 PM4/3/02
to
Gdy datą było 3 Apr 2002 15:34:01 +0200, mac...@idzik.pl (Maciek
Traczyk) oznajmił(a) światu:

>Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF. Nie mieści mi się w
>głowie, że można pisać "wuef"

To, z całym szacunkiem, bardzo mało Ci się mieści.

Zowisia

unread,
Apr 3, 2002, 2:50:15 PM4/3/02
to
"gazebo" <ga...@kki.net.pl> napisał(a):

> Bardzo drazni mnie forma 'włef' bo jestem przyzwyczajony (nie wiem czy
> slusznie) do formy 'wuef', o ile takie slowo jest dopuszczalne
> oczywiscie. Bylbym wdzieczny za pomoc.
----
Bynajmniej ;-))) sądzę, że chodziło autorowi aczkolwiek
o wymowę, nie o pisownię.
Choć zaiste nie wypowiedział się w tej mierze wystarczająco
eksplicytnie.

wuef się mówi, nie włef. Bynajmniej.
MZ ta druga forma to prostu kolejny objaw 'ergonomizacji' języka
(jedna sylaba (czy półtora ??) zamiast dwóch).

:))

--
Zowisia < mailto:zow...@poczta.onet.pl >


Maciek Traczyk

unread,
Apr 3, 2002, 4:42:26 PM4/3/02
to
On 02.4.3 9:05 PM, "Rafał "Negrin" Lisowski" <negrin...@rpg.pl> wrote:

>> Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF. Nie mieści mi się w
>> głowie, że można pisać "wuef"
>
> To, z całym szacunkiem, bardzo mało Ci się mieści.


Jeśli coś piszesz bez szacunku, to nie używaj zwrotu "z całym szacunkiem".

gazebo

unread,
Apr 4, 2002, 1:39:06 AM4/4/02
to
Zowisia wrote:

Dziekuje wszystkim.

Stanislaw de Toleaux

unread,
Apr 4, 2002, 2:05:28 AM4/4/02
to

Użytkownik gazebo <ga...@kki.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3CAAFE91...@kki.net.pl...

I w latach sześćdziesiątych, i pięćdziesiątych, gdy uczęszczałem do szkół,
owszem, mówiło się "wuef", ale pisało W.F. O ile dobrze pamiętam...
Stasinek


Stanislaw de Toleaux

unread,
Apr 4, 2002, 2:12:50 AM4/4/02
to

Użytkownik Magdalena Derwojedowa <derw...@venus.ci.uw.edu.pl> w wiadomości

do grup dyskusyjnych napisała: <mac...@elkomtech.com.pl.nospam> wrote:
>
> >> Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF.
> >> Nie mieści mi się w głowie, że można pisać "wuef"

Tak, tak. Tu prostuję mój poprzedni post. Nie W.F., a WF.

>a wuefista? (jak czekista ;-) ).


A co znaczy fizruk?
Wiem.
To samo, tylko w wojsku.
Ale skąd wziął się ten fizruk?
Podejrzewam, że z rosyjskiego, jak politruk.
Skąd jednak to -ruk w obu słowach?
Od rukowoditiel?
Stasinek


Jan Rudziński

unread,
Apr 4, 2002, 2:28:17 AM4/4/02
to
Cześć wszystkim

Stanislaw de Toleaux wrote:
>
[...]


> > --
>
> I w latach sześćdziesiątych, i pięćdziesiątych, gdy uczęszczałem do szkół,
> owszem, mówiło się "wuef", ale pisało W.F. O ile dobrze pamiętam...

I w siedemdziesiątych takoż. I nawet dziś _mówi_ się WUEF, natomiast w
żadnym wypadku nie WŁEF. Nawet próbowałem to wyartykułować na głos, ale
mi nie wyszło - jakoś strasznie niewygodne.

> Stasinek


--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 4, 2002, 1:15:40 PM4/4/02
to
Gdy datą było 3 Apr 2002 23:42:26 +0200, mac...@idzik.pl (Maciek
Traczyk) oznajmił(a) światu:

>>> Jedyna forma pisana, z którą ja się spotkałem, to WF. Nie mieści mi się w


>>> głowie, że można pisać "wuef"
>> To, z całym szacunkiem, bardzo mało Ci się mieści.
>Jeśli coś piszesz bez szacunku, to nie używaj zwrotu "z całym szacunkiem".

Jeśli coś czytasz, nie interpretuj słów przeciwnie to ich znaczenia.

Pewnie moglibyśmy się takimi sentencjami przerzucać w nieskończoność.
Chodzi zaś jedynie o to, że *wuef* - podobnie jak *pekaes*, *cekaem*
itp. itd. - naprawdę dość częste jest i absolutnie "zwykłe".

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 4, 2002, 1:16:50 PM4/4/02
to
Gdy datą było Thu, 04 Apr 2002 09:28:17 +0200, Jan Rudziński
<jan...@astercity.net> oznajmił(a) światu:

> I w siedemdziesiątych takoż. I nawet dziś _mówi_ się WUEF, natomiast w
>żadnym wypadku nie WŁEF. Nawet próbowałem to wyartykułować na głos, ale
>mi nie wyszło - jakoś strasznie niewygodne.

Nie wyszło wyartykułowanie? Spróbuj szybko powiedzieć *wuef* - i voila
:)

Message has been deleted

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 5, 2002, 1:51:31 AM4/5/02
to
Gdy datą było Thu, 04 Apr 2002 23:35:19 +0200, Magdalena Derwojedowa
<derw...@venus.ci.uw.edu.pl> oznajmił(a) światu:

>> > I w siedemdziesiątych takoż. I nawet dziś _mówi_ się WUEF, natomiast w
>> >żadnym wypadku nie WŁEF. Nawet próbowałem to wyartykułować na głos, ale
>> >mi nie wyszło - jakoś strasznie niewygodne.
>> Nie wyszło wyartykułowanie? Spróbuj szybko powiedzieć *wuef* - i voila

>No, to się robi coś na kształt [vuwef], n'est-ce pas?

Spróbuj jeszcze szybciej, s'il vous plaît :)

Marta Płońska

unread,
Apr 5, 2002, 3:03:44 AM4/5/02
to
Behalf Of Rafał "Negrin" Lisowski
Sent: Friday, April 05, 2002 8:52 AM

Jako znak życia posyłam drobną korektę, kochany Rafale:


> Spróbuj jeszcze szybciej, s'il vous plaît :)

Spróbuj jeszcze szybciej, s'il te plaît :)

Hi-hi, pozdrawiam
Marta

Magdalena Derwojedowa

unread,
Apr 5, 2002, 3:53:00 AM4/5/02
to
"Rafał \"Negrin\" Lisowski" wrote:
>
> Gdy datą było Thu, 04 Apr 2002 23:35:19 +0200, Magdalena Derwojedowa
> <derw...@venus.ci.uw.edu.pl> oznajmił(a) światu:
>
> >> > I w siedemdziesiątych takoż. I nawet dziś _mówi_ się WUEF, natomiast w
> >> >żadnym wypadku nie WŁEF. Nawet próbowałem to wyartykułować na głos, ale
> >> >mi nie wyszło - jakoś strasznie niewygodne.
> >> Nie wyszło wyartykułowanie? Spróbuj szybko powiedzieć *wuef* - i voila
> >No, to się robi coś na kształt [vuwef], n'est-ce pas?
>
> Spróbuj jeszcze szybciej, s'il vous plaît :)


To dostanę czkawki od zwarcia krtaniowego ;-). A w ogóle, to jak można
nie kochać glajdów epentetycznych??? :-))

MD

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 5, 2002, 4:30:21 PM4/5/02
to
Gdy datą było Fri, 05 Apr 2002 10:53:00 +0200, Magdalena Derwojedowa
<derw...@venus.ci.uw.edu.pl> oznajmił(a) światu:

>> >> Nie wyszło wyartykułowanie? Spróbuj szybko powiedzieć *wuef* - i voila


>> >No, to się robi coś na kształt [vuwef], n'est-ce pas?
>> Spróbuj jeszcze szybciej, s'il vous plaît :)
>To dostanę czkawki od zwarcia krtaniowego ;-).

Czasem trzeba się poświęcić ;)

>A w ogóle, to jak można nie kochać glajdów epentetycznych??? :-))

Cóż, jak Ci to powiedzieć... Gustuję raczej w kobietach ;))

Magdalena Derwojedowa

unread,
Apr 5, 2002, 5:12:55 PM4/5/02
to
"Rafał \"Negrin\" Lisowski" wrote:
>
>
> >A w ogóle, to jak można nie kochać glajdów epentetycznych??? :-))
>
> Cóż, jak Ci to powiedzieć... Gustuję raczej w kobietach ;))

Uprzejmie informuję, że glajd żeński nazywa się jota. :-))

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 6, 2002, 10:49:54 AM4/6/02
to
Gdy datą było Sat, 06 Apr 2002 00:12:55 +0200, Magdalena Derwojedowa
<derw...@venus.ci.uw.edu.pl> oznajmił(a) światu:

>> >A w ogóle, to jak można nie kochać glajdów epentetycznych??? :-))


>> Cóż, jak Ci to powiedzieć... Gustuję raczej w kobietach ;))
>Uprzejmie informuję, że glajd żeński nazywa się jota. :-))

Zabiłaś mnie :)

No ale ale! To kiedy ona ma wolne? ;)

Magdalena Derwojedowa

unread,
Apr 6, 2002, 2:10:48 PM4/6/02
to
"Rafał \"Negrin\" Lisowski" wrote:
>
> Gdy datą było Sat, 06 Apr 2002 00:12:55 +0200, Magdalena Derwojedowa
> <derw...@venus.ci.uw.edu.pl> oznajmił(a) światu:
>
> >> >A w ogóle, to jak można nie kochać glajdów epentetycznych??? :-))
> >> Cóż, jak Ci to powiedzieć... Gustuję raczej w kobietach ;))
> >Uprzejmie informuję, że glajd żeński nazywa się jota. :-))
>
> Zabiłaś mnie :)
>
> No ale ale! To kiedy ona ma wolne? ;)

Dość rzadko, bo ludzie ciągle gadają. :-)

Szczerze wyznaję, żę fonologiczne coup de foudre zrobiło na mnie
piorunujące wrażenie. :-)

Stanislaw de Toleaux

unread,
Apr 8, 2002, 10:47:15 AM4/8/02
to
Magdalena:


To dostanę czkawki od zwarcia krtaniowego ;-). A w ogóle, to jak można
nie kochać glajdów epentetycznych??? :-))

Glajdę epentetyczną, kimkolwiek ona jest, kocham nad życie. :-)
Ale nie każ mi kochać glajda, proszę! ;-)
I uważaj na czkawkę. To z jej powodu zmarł był Władysław IV.
Stasinek
PS. A co to są te glajdy?
St.


Stanislaw de Toleaux

unread,
Apr 8, 2002, 10:51:11 AM4/8/02
to

Użytkownik Magdalena Derwojedowa <derw...@venus.ci.uw.edu.pl> w wiadomości
do grup dyskusyjnych napisała:

Uprzejmie informuję, że glajd żeński nazywa się jota. :-))

To chyba Jota jest glajdą, a nie glajdem, prawda? :-)
A "glajda" tak ładnie brzmi...
Stasinek

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 8, 2002, 3:07:42 PM4/8/02
to
Gdy datą było Mon, 8 Apr 2002 16:47:15 +0200, "Stanislaw de Toleaux"
<tol...@poczta.onet.pl> oznajmił(a) światu:

>PS. A co to są te glajdy?

Półsamogłoski. Czyli [j] jak w *jęk* i [w] jak w *łomot* :)

Artur Jachacy

unread,
Apr 8, 2002, 3:46:38 PM4/8/02
to
"Rafał "Negrin" Lisowski" <negrin...@rpg.pl> wrote in message
news:ohq3buk9pl1aii513...@4ax.com...

> i [w] jak w *łomot* :)

Niektórzy mogą nie mieć ;-)


--
Artur Jachacy
art...@skrzynka.pl
ar...@tomshardware.com

"Rafał \"Negrin\" Lisowski"

unread,
Apr 8, 2002, 5:25:13 PM4/8/02
to
Gdy datą było Mon, 8 Apr 2002 21:46:38 +0200, "Artur Jachacy"
<som...@microsoft.com> oznajmił(a) światu:

>> i [w] jak w *łomot* :)
>Niektórzy mogą nie mieć ;-)

Ale przynejmniej będą wiedzieli, że ja mam ;)

Stanislaw de Toleaux

unread,
Apr 9, 2002, 4:07:41 AM4/9/02
to

Użytkownik Rafał "Negrin" Lisowski <negrin...@rpg.pl> w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:ohq3buk9pl1aii513...@4ax.com...

> Gdy datą było Mon, 8 Apr 2002 16:47:15 +0200, "Stanislaw de Toleaux"
> <tol...@poczta.onet.pl> oznajmił(a) światu:
>
> >PS. A co to są te glajdy?
>
> Półsamogłoski. Czyli [j] jak w *jęk* i [w] jak w *łomot* :)
>
Dziękuję.
Stasinek


0 new messages