Pozdrawiam
Coinneach
Pewnie, że można. Zapytaj świekry albo kuma.
r.
A można jątrwi albo niewiestki ;)?
Przy okazji... może ktoś wie, jak nazywa się _dla mnie_ teściowa (albo
teść) mojego syna? I vice versa, oczywiście - kim ja jestem dla nich?
Pozdrawiam,
Marek W.
--
http://www.dzienmisia.pl/
Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.
> Przy okazji... może ktoś wie, jak nazywa się _dla mnie_ teściowa (albo
> teść) mojego syna? I vice versa, oczywiście - kim ja jestem dla nich?
Hm... jesteś dla nich kumem.
Wojtek
Mi się zawsze wydawało, że kum, to chrzestny (w sensie - dla rodziców
biologicznych chrzestny ich dzieci jest kumem, a także oboje chrzestni
dla siebie nawzajem)...
I taką definicję podaje SJP. Innej nie ma, no jeszcze potocznie
"przyjaciel, towarzysz".
A co z tym przypadkiem, o którym wspominałem? Bo do słownikowej
definicji ni cholery nie pasuje.
> Przy okazji... może ktoś wie, jak nazywa się _dla mnie_ teściowa (albo
> teść) mojego syna? I vice versa, oczywiście - kim ja jestem dla nich?
Ja znam okreslenie "swach". Znam tylko ze slyszenia, wiec nie mam pewnosci
co do pisowni.
--
> Przy okazji... może ktoś wie, jak nazywa się ...
rodzeństwo (pra)dziadka i/lub (pra)babci ? Czy to
takze wuj(k)owie/stryj(k)owie i ciocie ?
Ciao, Smyk
Rodzeństwo rodziców to (w obecnej polszczyźnie) ciotka / wujek
Rodzeństwo dziadków to cioteczny dziadek / cioteczna babka
Analogicznie - rodzeństwo pradziadków to cioteczny pradziadek/
cioteczna prababka.
Pisze to bez podawania żadnych źródeł, opierając się jedynie na moim
wyczuciu językowym.
Pozdrawiam,
Rafał :-)
A istnieje cos takiego jak "prawuj", "praciocia"?
Ludek
Prawuj od biedy tak, chociaż to raczej żartobliwe, praciotka - nigdy nie
słyszałem.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...