--
Artur Jachacy
art...@skrzynka.pl
ar...@tomshardware.com
GG: 793543 ICQ: 76089815
mi się nie widzi
> --
> Artur Jachacy
> art...@skrzynka.pl
> ar...@tomshardware.com
> GG: 793543 ICQ: 76089815
( pozdrawiam )|
A na_prawdę?
--
Azarien
>Coś mi wygląda na to, że dla coraz większej liczby osób wyrażenie "na
>pewno" jest jednym słowem i jako takie jest pisane łącznie. Jak Wam się
>widzi taka zmiana?
Mnie się widzi. Oczywiście, trzeba by się do tego przyzwyczaić, ale
zdecydowanie ma sens.
SD nie wiem, czy się z tym spotkałeś, ale ja już widziałem w
Internecie naprawdę najróżniejsze zlepki proklityk z wyrazami
właściwymi :)
--
Rafal "Negrin" Lisowski neg...@rpg.pl http://rockmetal.pl
Podobnie z "naraz" (nagle) i "na raz" (jednocześnie), choć to
nadawałoby się raczej do wątku "Przekręty". Poprawnej pisowni
w tym drugim znaczeniu , tzn. rozłącznej, prawie się teraz nie widzi.
Mało kto jest wyczulany na to w szkole czy w domu, jeszcze mniej
osób zajrzy do słownika, a bardzo czeste błędy w publikacjach
nie sprzyjają wejściu na właściwą drogę zbłąkanym wzrokowcom.
Prawdopodobnie taka (ciągle jeszcze traktowana w słownikach
jako nieprawidłowa) pisownia się przyjmie i nowe słowniki już
ją usankcjonują (zwłaszcza że ich przyszli autorzy pewnie sami
tak z nieświadomości piszą). Tak jak to się stało z "przekładać"
(coś nad coś), czyli kłaść wyżej, czyli woleć, czy z "onegdaj".
penna
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Gdy datą było Sun, 16 Jun 2002 05:21:15 +0200, "Artur Jachacy"
> <som...@microsoft.com> oznajmił(a) światu:
>
> >Coś mi wygląda na to, że dla coraz większej liczby osób wyrażenie "na
> >pewno" jest jednym słowem i jako takie jest pisane łącznie. Jak Wam się
> >widzi taka zmiana?
>
> Mnie się widzi. Oczywiście, trzeba by się do tego przyzwyczaić, ale
> zdecydowanie ma sens.
>
> SD nie wiem, czy się z tym spotkałeś, ale ja już widziałem w
> Internecie naprawdę najróżniejsze zlepki proklityk z wyrazami
> właściwymi :)
No właśnie, coś w Twojej uwadze jest :)
Wiele osób ma kłopoty z:
nie sposób
niepodobna (= nie sposób)
na pewno
na razie
no i oczywiście wspomniane przeze mnie przed kwadransem
"naraz" i "na raz".
Ujednolicenie (jak w wypadku imiesłowów z "nie") ułatwiłoby życie.
Trzeba by tylko zastanowić się nad ostatnim moim przykładem,
bo zmiana pisowni zmienia też znaczenie. Ale może kontekst
by ujednoznaczniał (nie wiem co prawda, czy w każdym wypadku).
Kiedy mój matematyk w szkole podawał nam wierszyk ułatwiający
zapamiętanie ludolfiny (czyli liczby "pi"), powiedział, że "nie ma"
w czasie, kiedy ten wierszyk powstał, pisało się łącznie.
Nie wiem, czy to prawda. Jeśli tak, to jakoś to funkcjonowało
i chyba nie mylono tego z przymiotnikiem.
Ale może właśnie mylono i dlatego nastąpił rozwód? ;)
tak, to prawda
> Podobnie z "naraz" (nagle) i "na raz" (jednocześnie), choć to
> nadawałoby się raczej do wątku "Przekręty". Poprawnej pisowni
> w tym drugim znaczeniu , tzn. rozłącznej, prawie się teraz nie widzi.
Ależ "naraz" to zarówno "nagle" jak i "jednocześnie". "Na raz" to chyba
tylko "za jednym razem".
"naraz
1. <nagle, nieoczekiwanie>
Naraz otworzyły się drzwi.
Naraz poczuł zmęczenie.
Było już późno, gdy naraz ktoś zadzwonił.
2. <jednocześnie, wspólnie, razem>
Przeskakiwać po dwa stopnie naraz.
Mieć wiele zmartwień naraz.
Nie poznasz wszystkiego naraz.
Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. (Boy)" (sjp.pwn.pl)
"na raz
(np. Wychylił kielich na raz.)" (slowniki.onet.pl)
@
>Kiedy mój matematyk w szkole podawał nam wierszyk ułatwiający
>zapamiętanie ludolfiny (czyli liczby "pi"), powiedział, że "nie ma"
>w czasie, kiedy ten wierszyk powstał, pisało się łącznie.
>Nie wiem, czy to prawda. Jeśli tak, to jakoś to funkcjonowało
>i chyba nie mylono tego z przymiotnikiem.
Czytałam kiedyś polskie opowiadania wydane na początku XX wieku. Nie
przedruk, tylko oryginał. I tam właśnie były takie formy: nakoniec,
niema, dzieńdobry, dowidzenia, napewno.
Czytuję czasem teksty pisane gwarą i takie przeinaczenia nie są niczym
nadzwyczajnym, ale ta oficjalna, 'drukowana' polszczyzna miała w sobie
coś zgoła egzotycznego... :)
Pozdrawiam, Carrie
>No właśnie, coś w Twojej uwadze jest :)
>Wiele osób ma kłopoty z:
>nie sposób
>niepodobna (= nie sposób)
>na pewno
>na razie
>no i oczywiście wspomniane przeze mnie przed kwadransem
>"naraz" i "na raz".
I jeszcze - sama miałam z tym problemy kiedyś - co dzień i codziennie.
Albo 'na co dzień' - 'na codzień' 8-) Albo 'za granicą' i
'zagranicą'... ;)
Pozdrawiam, Carrie
Przypomniał mi się jeszcze taki zabawny rodzynek. Widziałem kiedyś baner
reklamowy jakiejś firmy sprzedającej sprzęt komputerowy, który głosił:
"U nas niema słowa <<niema>>". :-)
Pozdrawiam
Qwax
Przepraszam
Qwax
> <pe...@poczta.onet.pl> wrote in message
> news:6d7a.000009...@newsgate.onet.pl...
>
> > Podobnie z "naraz" (nagle) i "na raz" (jednocześnie), choć to
> > nadawałoby się raczej do wątku "Przekręty". Poprawnej pisowni
> > w tym drugim znaczeniu , tzn. rozłącznej, prawie się teraz nie widzi.
>
> Ależ "naraz" to zarówno "nagle" jak i "jednocześnie". "Na raz" to chyba
> tylko "za jednym razem".
Zgadza się. "Na raz" to "jednocześnie", "na jeden raz",
"za jednym razem". I dlatego:
> "naraz
> 1. <nagle, nieoczekiwanie>
> Naraz otworzyły się drzwi.
> Naraz poczuł zmęczenie.
> Było już późno, gdy naraz ktoś zadzwonił.
Pisownia OK. Ale niżej:
> 2. <jednocześnie, wspólnie, razem>
> Przeskakiwać po dwa stopnie naraz.
> Mieć wiele zmartwień naraz.
> Nie poznasz wszystkiego naraz.
> Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. (Boy)" (sjp.pwn.pl)
Do "nagle" stąd daleko :) Dużo bliżej do "na jeden raz" :)
Powinno więc być oddzielnie, tak jak niżej:
> "na raz
> (np. Wychylił kielich na raz.)" (slowniki.onet.pl)
penna
(...)
> miała w sobie
> coś zgoła egzotycznego... :)
Z gołą egzotyką - oj, to - to, ciepło się jakoś
robi dziś od rana, a dobrze, że to rodzaj żeński
jest goły, ciśnienie od razu idzie w górę...
Jan
Jaka zmiana??? Toż to byk, błąd, nieuctwo...
BaLab