Życzę Panu sukcesów w poprawianiu autora tekstu. Arka Noego juz czeka
na Pana list.
Ukłony
michal
> Na płycie "Arki Noego" jest utwór nazwany "Hojka". Mam podejrzenia co
> do poprawności... Nie powinno być "Chojka"?
Nic nie wiem o żadnej płycie Noego, ale hoja
( http://www.pnacza.info/cgi/frame.cgi?hoja lub
http://sjp.pwn.pl/lista.php?begin=hoja ) nie ma niczego wspólnego z
choinką...
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
> Jeśli podam uczniom tekst z wyrazem "hojka" powołując się na pisownię z
To Pan jest nauczycielem??
Ewa
> Witam!
> Na płycie "Arki Noego" jest utwór nazwany "Hojka". Mam podejrzenia co
> do poprawności... Nie powinno być "Chojka"?
> Jeśli podam uczniom tekst z wyrazem "hojka" powołując się na pisownię z
> płyty, to błąd? A może powinienem poprawić autora?
> Pozdrawiam - JanuszWo
Na Wrzucie
http://langu.wrzuta.pl/audio/6poITkQyc6/04_-_arka_noego_-_chojka ten utwor
zosatl opatrzony tytulem "chojka".
Pozdrowienia Andrzej C.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Witam!
> Na płycie "Arki Noego" jest utwór nazwany "Hojka". Mam podejrzenia co
> do poprawności... Nie powinno być "Chojka"?
> Jeśli podam uczniom tekst z wyrazem "hojka" powołując się na pisownię
> z płyty, to błąd? A może powinienem poprawić autora?
> Pozdrawiam - JanuszWo
A co znaczy "hojka" vel "chojka"?
Gawron
> Na Wrzucie
> http://langu.wrzuta.pl/audio/6poITkQyc6/04_-_arka_noego_-_chojka ten
> utwor zosatl opatrzony tytulem "chojka".
Na wrzucie można sobie pisać, co się żywnie podoba... I nie jest to
chyba wiarygodne źródło. ;-)
> A co znaczy "hojka" vel "chojka"?
Tak całkiem serio, to nie mam całkowicie pojęcia. Ale w załączeniu
tekst piosenki (to podobno ludowa piosenka):
Hojka
Hojka hojka
zielyni się trowka
Siedzom sobie pastuszkowie jedzom kaszym z gorka
Przyszeł ku nim janioł i tak im powiedzioł
Że się Jezusek narodził coby każdy wiedzioł
Łoni się go zlynkli na kolana klynkli
Wsiecki łyżki i ważyszki wypadły im z rynki
Wypadły im z rynki jak się dowiedzieli
I z darami do Betlejym wsiecy pobieżeli
> Życzę Panu sukcesów w poprawianiu autora tekstu. Arka Noego juz czeka
> na Pana list.
Nie jestem pewien, czy to ironia, czy słowa wsparcia. Autor jest chyba
nieznany. To pieśń ludowa.
> To jakiś bełkot ;-)
Fakt, nie popisałem się komunikatywnością. Będę próbował się jakoś
poprawić może następnym razem.
Na podstawie innych piosenek ludowych czeskich, morawskich, slowackich,
ktore zaczynaja sie jakims wolaniem (hej, heja, hej hola, hoj, hej hoj,
hola hoj, hola) sadze, ze tu tez chodzi tylko o jakies wolanie lub
wykrzyknik, a nie o slowo, ktore by oznaczalo jakis konkretny przedmiot.
W takim razie mi sie wydaje, ze "poprawnie" powinno byc "hojka". O ile
mozna w przypadku gwar ludowych mowic o poprawnej ortografii, skoro lud
byl raczej niepismienny i piosenki przekazywalo starsze pokolenie
mlodszym droga ustna.
Ludek
Masz rację Ludku i to się nazywa po polsku - przyśpiew.
pozdr. Jerzy