Zapraszamy na strone Kampanii
na Rzecz Polskiej Ortografii w Internecie.
Pozdrawiam
Piotr Kozmin
webm...@top.pl
Czy w ogóle takie wrażenie jak "z dużej" czy też "z małej litery" jest poprawne??
Zawsze mi się wydawało, że powinno się mówic/pisać "duza" lub "mala litera" ...zresztą tak nas uczono w szkole....ale może to
robiono błędnie...??
Patrycja
> slownik do poprawki. Internet jest nazwa pospolita, cos jak kazda inna
> siec.
Bzdura, Internet jest tylko jeden. To jest nazwa własna.
> Ale bywa ze piszemy Internet Society to wtedy duza.
Mówimy o języku polskim.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrc...@knm.org.pl http://kki.net.pl/qrczak/
\__/ GCS/M d- s+:-- a22 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Krakowski Komercyjny Internet (KKI)
^
--
_______________________________
mailto:mon...@rmf.fm
http://www.rmf.fm/ludzie/monter
Miksy, MP3, WAV, MIDI, AWE64
_______________________________
Po pierwsze - potwierdziłeś wersję Marcina.
Po drugie: po co podajesz nazwy firm? Cokolwiek składa się na nazwy firm
pisane jest dużą literą, prócz spójników, przyimków itd.:
Rębiński i Spółka,
ITO - Samochody Dostawcze i Ciężarowe,
Po trzecie: Internet jest _nazwÄ…_ a nie typem sieci, dlatego zawsze pisany
jest wielką literą. Małą literą - tylko przymiotnik (o czym też niektórzy
zapominają tłumacząc już nie słowo w słowo, ale literę w literę np. Internet
maniacs jako maniacy Internetowi.
adaÅ›
A nawet bardziej purystycznie "Wielka litera"
pzdr P
>
> Patrycja
>internet? Internet? Z duzej, czy z malej litery?
>
>Zapraszamy na strone Kampanii
>na Rzecz Polskiej Ortografii w Internecie.
>
>http://www.Bykom-STOP.top.pl
>
Widze, ze poruszony znowu zostal "temat rzeka". Sam mialem podobne
rozterki kiedy zabieralem sie do pisania pracy magisterskiej, ktora
wlasnie wokol Internetu sie koncentrowala (tytul oryginalu: An
Interdisciplinary Study of Computer-mediated Communication. The
language of the Internet on the example of the selected services
/email, mailing lists, IRC, MUD/ ).
Z rozmow zarowno z zagranicznymi kolegami jezykoznawcami jak i
polskimi wynika, ze:
- "Internet", pisany z duzej litery, (i nie chodzi ty bynajmniej, jak
sugerowal jeden z "przedpiszcow" ;-> o jego dostepnosc czy
popularnosc) to nie tylko nazwa pojeciowa czy wlasna, ale rowniez
nazwa opisujaca swego rodzaju fenomen, ktory zmienil wiele aspektow
zycia ludzi...dlatego tez i samym nazewnictwem rzadza troche nietypowe
prawa (choc nie sa one bardziej nietypowe niz w przypadku np.
terminologii medycznej czy jezyka biznesu). Na cele akademickich
publikacji ale i innych tekstow o oficjalnym charakterze, w ktorych
Internet jest traktowany jako pojecie uzycie duzej litery jest jak
najbardziej wskazane.
- "internet", pisany z malej litery, odnosi sie do potocznego uzycia
tej nazwy. Nie nalezy zapominac, ze to wlasnie komunikacja w
Internecie posiada bardzo specyficzny charakter, ktorego jedna z
glownych cech jest lamanie wszelkich konwencji zapisu czy wypowiedzi
(wlasciwie wszystkich jednostek organizacji jezykowej). Dlatego tez
smieszne (jak trafnie zauwazyl Expert...coz za zbieg okolicznosci, a
wlasciwie nickow heh) bylby gdyby np. na ircu, gdzie praktycznie
wogole nie korzysta sie z duzych liter, mowilo sie o Internecie.
Sprawa ma sie podobnie w wielu innych jezykach.
Podsumowujac mozna powiedziec, ze jesli chcemy mowic o pojeciu lub
nasza wypowiedz (pisemna) ma formalny charakter to wedlug ogolnie
przyjetych regol pisowni w danym jezyku powinnismy pisac "Internet".
Nie powinnismy natomiast zapominac, ze to wlasnie Internet daje
niesamowita swobode wypowiedzi (takze w przypadku formy) dlatego tez
poza formalna sytuacja uzycie "internet" jest jak najbardziej
stosowne, utrzymujac luzny charakter samego medium.
Wybaczcie jesli powialo troche nuda i akademickim paplaniem ale mysle
ze stopka mnie troche "rozgrzeszy" ;-) a
pozdrawiam wszystkich bez wyjatku, z Internetu czy tez z internetu :-)
a moze najlepiej z inetu albo jeszcze netu, sieci, pajeczyny....
ps: ja w korespondencji prywatnej (email oczywiscie) uzywam wlasciwie
tylko malych liter...ale to juz chyba przesadzanie w druga strone hehe
tafn mike
_______________________________________________________________
Michal Lisecki, Ph.D candidate <mag...@ares.fils.us.edu.pl>
Institute of Slavonic Studies, University of Silesia (Poland)
42-270 Sosnowiec, ul. Zytnia 12. tel/fax: ++32 291 47 84 ext.213
http://www.cz.top.pl/~magura <mag...@cz.top.pl> finger 4 my PGP
Drogi przedpiszcu. Ujmujac innymi slowami to co napisalem sugerujesz ze
wnosisz cos nowego.
Przeciez napisalem ze Internet jako ten fenomen to byl ruch spoleczny
i taka nazwa jest zasluzona.
Ale taka nazwa wystepowala w gazetach po wojnie :
Telefonizacja, Elektryfikacja , Kolektywizacja itd.
czy chcesz do tego powrocic ;-(
(i oczywiscie w tym aspekcie masz troche racji).
Na cele akademickich
> publikacji ale i innych tekstow o oficjalnym charakterze, w ktorych
> Internet jest traktowany jako pojecie uzycie duzej litery jest jak
> najbardziej wskazane.
tak , tak pisza przedpiszce gazetowi
> - "internet", pisany z malej litery, odnosi sie do potocznego uzycia
> tej nazwy. Nie nalezy zapominac, ze to wlasnie komunikacja w
> Internecie posiada bardzo specyficzny charakter, ktorego jedna z
> glownych cech jest lamanie wszelkich konwencji zapisu czy wypowiedzi
> (wlasciwie wszystkich jednostek organizacji jezykowej).
bzdury wasc pleciesz.
o jakich konwencjach, wypowiedziach piszesz
w HK telefony sa bezplatne i komunikacja jest bardziej bezposrednia.
Internet stanowi pewien ersatz dla komunikacji miedzyludzkiej.
Oczywiscie kazdy woli dzwonic za darmo niz pisac darmowe listy, ale jak
na razie wyboru nie ma.
Dlatego tez
> smieszne (jak trafnie zauwazyl Expert...coz za zbieg okolicznosci, a
> wlasciwie nickow heh) bylby gdyby np. na ircu, gdzie praktycznie
> wogole nie korzysta sie z duzych liter, mowilo sie o Internecie.
mowi sie inecie (poczytaj )
> Sprawa ma sie podobnie w wielu innych jezykach.
nie prawda, podobnie jak ty reaguja Chinczycy na komputery.
Tez mowia Komputer, Informatyka ..
w Polsce tez pisano tak kilkanascie lat temu.
> Podsumowujac mozna powiedziec, ze jesli chcemy mowic o pojeciu lub
> nasza wypowiedz (pisemna) ma formalny charakter to wedlug ogolnie
> przyjetych regol pisowni w danym jezyku powinnismy pisac "Internet".
bledne uzasadnienie prowadzi do blednych wnioskow.
proponuje powrocic do zrodel.
> Nie powinnismy natomiast zapominac, ze to wlasnie Internet daje
> niesamowita swobode wypowiedzi (takze w przypadku formy) dlatego tez
> poza formalna sytuacja uzycie "internet" jest jak najbardziej
> stosowne, utrzymujac luzny charakter samego medium.
Widze ze kolega usiluje powiazac inet z mediami.
Toz to juz bliski krok to pisania Telewizji duzymi, a Telefonii
Komorkowej jeszcze wiekszymi gloskami.
Usenet nie jest zaludnionym medium, co widac po liczbie postow w
przeliczeniu na uzytkownikow inetu w Polsce czy na swiecie.
MUDy czyli teraz MOOs tez nie sa zaludnione, no moze w Xerox Corp.
np. MediaMOO jest slabiutki , choc bywaly czasy ze bywali tam ludzie z
CNN, agencji telewizyjnych itd.
ale to minelo. administrator z media dpt. wlasciwie przegania
potencjalnych uzytkownikow.
> Wybaczcie jesli powialo troche nuda i akademickim paplaniem ale mysle
> ze stopka mnie troche "rozgrzeszy" ;-)
proponuje wrocic do literatury, i ponownie przemyslec problem
> a moze najlepiej z inetu albo jeszcze netu, sieci, pajeczyny....
no tyle paplania i na koncu powrot do zrodel , czyli nie jest z toba tak
zle, ze inet piszesz nie jako Inet .
Nadajesz sie do naprawy.
>
> ps: ja w korespondencji prywatnej (email oczywiscie) uzywam wlasciwie
> tylko malych liter...ale to juz chyba przesadzanie w druga strone hehe
absolutnie, starasz sie wyrozniac w tlumie, 1 na 20 tak robi.
Oczywiscie twoje podejscie jest naturalne. Internet jako sila nieczysta,
wzbudza u pewnych osob nieuzasadnione emocje , ktore wyrazaja piszac o
nim duzymi gloskami.
Ale zapewniam cie ze to minie i za rok dwa bedziesz sie wstydzil swoich
wypowiedzi.
Ktore beda dla ciebie brzmialy wtedy jak teraz dla nas:
Kupilem Radio i zalozylem Antene Satelitarna, kupuje Telefon Komorkowy,
bede sie laczyl z calym swiatem i swiat ze mna.
Nasze Gornictwo ma duze perspektywy, a Rolnictwo jest potega dzieki
Nawozeniu ...
czy cie to razi ?
(sorry , ale takie hasla z duzej litery pojawialy sie przed pewnymi
swietami)
mnie tak samo razi Internet , gdy mowimy o zwyklej usludze, ktora dla
wiekszosci ludzi polega na przeszukiwaniu zasobow i klikaniu myszka.
a nauka korzystania z uslugi to mniej niz godzina.
Internet to kiedys byl ruch spoleczny, polegajacy na spolecznym,
nieodplatnym podlaczaniu kolejnych komputerow, testowaniu softu, pisaniu
go itd.
Teraz to sie zmienilo i nazywa sie komercyjna usluga. Kable
telekomunikacja, komputery sklep, soft (free z CD), platny w sklepie,
administrator do administrowania, a uzytkownik do korzystania.
I nie ma w tym innej idei.
Jestes zawiedziony, no to szkoda ;-(
Wszystkich konwencjach od typograficznych po spoleczne. Lamie je a
dokladniej lekcewazy doprowadzajac do dalszego zbrzydniecia swiata. U
mnie w miescie jacys gowniarze znalezli zabawe polegajaca na drapaniu
szyb w tramwajach jakims ostrym narzedziem. To z jezykiem sie dzieje w
Internecie. Przy czym to nie Internet tak robi, tylko ludzie.
>
>
> bledne uzasadnienie prowadzi do blednych wnioskow.
> proponuje powrocic do zrodel.
Nie rozumiem, czemu to uzasadnienie ma byc bledne. BTW: jedna z
definicji experta to taki gosc, ktory zna sto pozycji i zadnej
dziewczyny.
>
>
> Widze ze kolega usiluje powiazac inet z mediami.
> Toz to juz bliski krok to pisania Telewizji duzymi, a Telefonii
> Komorkowej jeszcze wiekszymi gloskami.
Nie pisze sie gloskami, bo to sie po prostu nie da.
>
> Ale zapewniam cie ze to minie i za rok dwa bedziesz sie wstydzil swoich
> wypowiedzi.
No wlasnie: przyklad lamania konwencji. Jak sie na koncu zgodze internet
powinno sie pisac malymi literami, jako nazwe wlasna, natomiast zwyczaj
pisania "Ty", "Cie" z duzej litery w listach mi sie podobal i niechetnie
bym z niego rezygnowal.
> Teraz to sie zmienilo i nazywa sie komercyjna usluga. Kable
> telekomunikacja, komputery sklep, soft (free z CD), platny w sklepie,
> administrator do administrowania, a uzytkownik do korzystania.
> I nie ma w tym innej idei.
I z tym sie akurat zgadzam. Sadze, ze jest sprawa czasu miniskulizacja
Internetu.
Pozdrawiam
Piotr
Piotr Kozmin, TopNet <webm...@top.pl> wrote in message
news:Gb9L2.27719$U1.50...@news.tpnet.pl...
> internet? Internet? Z duzej, czy z malej litery?
>
> Zapraszamy na strone Kampanii
> na Rzecz Polskiej Ortografii w Internecie.
>
> http://www.Bykom-STOP.top.pl
>
>
> Pozdrawiam
> Piotr Kozmin
> webm...@top.pl
>
>
> I z tym sie akurat zgadzam. Sadze, ze jest sprawa czasu miniskulizacja
> Internetu.
oczywiscie do wyboru, do osobistego uznania
> > pisania "Ty", "Cie" z duzej litery w listach mi sie podobal i niechetnie
> > bym z niego rezygnowal.
> Oczywiscie ze masz racje, ale inetem rzadzi angielski, w ktorym pisanie
> You , brzydko wyglada. nawet I pisza ludzie i .
>
Tak daleko jak teraz to my jestesmy polskie uzytkowniki i to my rzadzimy
"inetem", a nie jakas durna platania drutow nami. Pozwol, ze zostane
przy barszczu i bigosie oraz pisaniu w Polsce po polsku. Takie odzywy
jak wyzej budza we mnie "Prawdziwego Polaka", ktory na codzien mnie
raczej bawi.
Happy Easter dla Ciebie, a Pozostalym zycze spokojnych Swiat
Piotr Fuglewicz
pozwolisz, ze tym razem bede juz pisal tak jak lubie...czyli prawie
bez capsow.
>> Z rozmow zarowno z zagranicznymi kolegami jezykoznawcami jak i
>> polskimi wynika, ze:
>sorry, ale jezykoznawcy nic nie maja wspolnego ani z sieciami, ani
>informatyka i tak sobie mowia duzymi literami o nowym zjawisku
>jak laicy.
tak sie sklada ze to wlasnie jezykoznawcy jak i inni naukowcy
podchodza do jezyka w inecie (tja...taka forma ci odpowiada?) jak i
jezyka inetu (roznica chyba oczywista, jesli nie to sluze wyjasnieniem
na zyczenie) w sposob deskryptywny, czyli staraja sie opisywac to w
jakis sposob jezyk "objawia" sie w tym nowym (no moze juz nie tak
bardzo) srodowisku.
jesli moge (a i tak sie nie powstrzymam) to powiem, ze semantyka tych
pojec jest w twoim rozumieniu lekko mowiac zdeformowana...wydaje mi
sie, ze twoj poglad sumuje sie w rownaniu NAUKOWIEC(e.i. JEZYKOZNAWCA)
= IGNORANT W SFERZE SIECI
tak sie akurat dzieje, ze wiekszosc tych jezykoznawcow, ktorzy wogole
sie tym zagadnieniem (jezyka w internecie) zajmuja maja za soba co
najmniej kilku letnia praktyke. oprocz samych "rasowych" jezykoznawcow
na temat jezyka i inetu wypowiadalo sie rowniez kilka osob, ktorych
autorytet jako znawcow tematu sieci jest chyba niepodwazalny (np.
Pavel Curtis). jesli wiec ktos sie zabieral za pisanie czegos
sensownego w tej dziedzinie to wiedzial na ten temat conajmniej o
polowe wiecej (nie twierdze, ze od czysto technicznej strony
zagadnienia) niz mniej lub wiecej swiadomy tego uzytkownik sieci. i
bynajmniej nie jest to tak jak napisal ["(...)jedna z
definicji experta to taki gosc, ktory zna sto pozycji i zadnej
dziewczyny."]...wielu z tych, ktorzy wypowiedzieli sie na ten temat
posiada bardzo szeroka wiedze rowniez o technicznej stronie sieci.
>>
[mniam]
>
>Drogi przedpiszcu. Ujmujac innymi slowami to co napisalem sugerujesz ze
>wnosisz cos nowego.
>
nic nie sugeruje...lubie "mowic duzymi literami" aby to co mam do
zakomunikowania zostalo dobrze zrozumiane...dlatego dobrym zwyczajem
wydaje mi sie "przed rozwiazaniem rownania x=y+z podac co to jest 'y'
a co 'z', zeby wynik byl jasny...i zeby zaoszczedzic czasu"...
>Przeciez napisalem ze Internet jako ten fenomen to byl ruch spoleczny
>i taka nazwa jest zasluzona.
>
>Ale taka nazwa wystepowala w gazetach po wojnie :
>Telefonizacja, Elektryfikacja , Kolektywizacja itd.
>czy chcesz do tego powrocic ;-(
>
a czy taki jest ton mojej wypowiedzi? nie, nie mam zamiaru do niczego
wracac...dziwie sie ze tak to odczytales
>(i oczywiscie w tym aspekcie masz troche racji).
>
w czym dokladnie?
[mniam]
>> - "internet", pisany z malej litery, odnosi sie do potocznego uzycia
>> tej nazwy. Nie nalezy zapominac, ze to wlasnie komunikacja w
>> Internecie posiada bardzo specyficzny charakter, ktorego jedna z
>> glownych cech jest lamanie wszelkich konwencji zapisu czy wypowiedzi
>> (wlasciwie wszystkich jednostek organizacji jezykowej).
>
>bzdury wasc pleciesz.
>o jakich konwencjach, wypowiedziach piszesz
ech...proponuje lektury szkoly podstawowej..."jezyk i my" i temu
podobne...jak i termin "konwencje jezykowe" w ktorymkolwiek ze
slownikow jezyka polskiego lub terminow jezykoznawczych. nie mam tutaj
na mysli zadnych konkretnych konwencji a jesli mam przytaczac
przyklady...zrobmy z tego cwiczenie: jak sadzisz czym rozni sie email
od listu (zapomnijmy troche o czysto techniczej stronie)?
>
>w HK telefony sa bezplatne i komunikacja jest bardziej bezposrednia.
? HK ? czyzby jeszcze jeden akronim, ktorego nie znam?
>
>Internet stanowi pewien ersatz dla komunikacji miedzyludzkiej.
hmmm??? nie zgadzam sie kompletnie. internet to nie zaden 'ersatz' a
jeszcze jedna z form komunikacji. to ze wielu korzysta z tej formy nie
w sposob komplementarny z innymi formami (bardziej lub mniej
bezposrednimi) a raczej w sposob zamienny, korzystajac z netu zamiast
np. spotkania w cztery oczy, to juz inna sprawa. nie jest tak we
wszystkich przypadkach a smiem twierdzic, ze w przewazajacej
wiekszosci tak wogole nie jest (dane zebrane organoleptycznie przez
samego autora wypowiedzi; zrodlo: cotygodniowe spotkania z tymi,
ktorzy internetu wcale jako 'erzatz' nie uwazaja...
>Oczywiscie kazdy woli dzwonic za darmo niz pisac darmowe listy, ale jak
>na razie wyboru nie ma.
>
radze stronic od uogolnien w tym temacie...z wiadomych
wzgledow...jestem pewien, ze tutaj choc jedna osoba, ktora lubi "w
odwrotna strone"...jesli tak moge powiedziec...dlatego nie "kazdy"
>Dlatego tez
>> smieszne (jak trafnie zauwazyl Expert...coz za zbieg okolicznosci, a
>> wlasciwie nickow heh) bylby gdyby np. na ircu, gdzie praktycznie
>> wogole nie korzysta sie z duzych liter, mowilo sie o Internecie.
>mowi sie inecie (poczytaj )
czytac? co? poprzednie posty czy moze jakas literature? jesli
poprzednie posty to bede musial dopiero sciagnac...przed wczoraj
robilem "czyszczenie" klienta no i teraz po poprzednich postach
pozostaly mi tylko naglowki...o ktore ci chodzi? czy moze mowisz tutaj
ogolnie?
>
>> Sprawa ma sie podobnie w wielu innych jezykach.
>nie prawda, podobnie jak ty reaguja Chinczycy na komputery.
>Tez mowia Komputer, Informatyka ..
>w Polsce tez pisano tak kilkanascie lat temu.
>
hehehe...ty naprawde myslisz, ze ja chce podniesc Internet do rangi
Rewolucji Pazdziernikowej??? czy tylko sie zgrywasz...
ech...myslalem ze jesli zdefiniuje ci juz 'y' i 'z' to bedzie juz
latwe...pisze po raz ostatni!
- Internet - formalnie
- internet (lub inne formy w stylu inet) - nieformalnie
czy to nie jest dosyc jasne???
>> Podsumowujac mozna powiedziec, ze jesli chcemy mowic o pojeciu lub
>> nasza wypowiedz (pisemna) ma formalny charakter to wedlug ogolnie
>> przyjetych regol pisowni w danym jezyku powinnismy pisac "Internet".
>
>bledne uzasadnienie prowadzi do blednych wnioskow.
>proponuje powrocic do zrodel.
ja rowniez odsylam do tego co napisalem...bo w dalszym ciagu nie
uzasadniles co jest blednego w tym co np. tutaj napisalem (czy moze
znowu trzeba wytlumaczyc co to sa "reguly pisowni"...)
>
>> Nie powinnismy natomiast zapominac, ze to wlasnie Internet daje
>> niesamowita swobode wypowiedzi (takze w przypadku formy) dlatego tez
>> poza formalna sytuacja uzycie "internet" jest jak najbardziej
>> stosowne, utrzymujac luzny charakter samego medium.
>
>Widze ze kolega usiluje powiazac inet z mediami.
>Toz to juz bliski krok to pisania Telewizji duzymi, a Telefonii
>Komorkowej jeszcze wiekszymi gloskami.
buahahaha...medium...moj drogi...medium, czyli nosnik informacji a nie
media...ech...ja rowniez proponuje dokladnie czytac zanim cos sie
napisze.
>
[mniam]
>
>> Wybaczcie jesli powialo troche nuda i akademickim paplaniem ale mysle
>> ze stopka mnie troche "rozgrzeszy" ;-)
>proponuje wrocic do literatury, i ponownie przemyslec problem
>
ech...tja...znowu bede musial to powiedziec: to ja proponuje ci to
zrobic, jesli nie wiesz gdzie zaczac szukac moge podeslac urle...
>> a moze najlepiej z inetu albo jeszcze netu, sieci, pajeczyny....
>
>no tyle paplania i na koncu powrot do zrodel , czyli nie jest z toba tak
>zle, ze inet piszesz nie jako Inet .
>Nadajesz sie do naprawy.
teraz juz naprawde proponuje przeczytac moj post jeszcze raz...mial
formalny charakter za co przeprosilem ale jednoczesnie nie
zrezygnowalem z tej formy chcac tym podkreslic swoj stosunek do
zagadnienia...widze jednak, ze ty dalej myslisz kategoriami:
(naukowiec; ktos kto pisze "Internet")=(ignorant w sprawach
sieciowych)
wydawaloby sie, ze po kims kto w sposob dosc trafny (wprawny) pisze o
MUDach (chyba jestes w sieci nie pierwszy rok...), ktore w rzeczy
samej nie sa tak popularne jak np. irc, mozna by oczekiwac wiekszej
umiejetnosci "czytania" i "odczytywania" tekstu...
>>
>> ps: ja w korespondencji prywatnej (email oczywiscie) uzywam wlasciwie
>> tylko malych liter...ale to juz chyba przesadzanie w druga strone hehe
>
>absolutnie, starasz sie wyrozniac w tlumie, 1 na 20 tak robi.
>
hmmm...wcale nie traktuje tego jako wyroznienie...chyba raczej
zagubienie :) mysle, ze w moim przypadku wyplynelo to kiedys glownie z
lenistwa...a dopiero pozniej spodobalo mi sie to az tak, ze stalo sie
sztuka dla sztuki i trudno byloby mi to zmienic...
>Oczywiscie twoje podejscie jest naturalne. Internet jako sila nieczysta,
>wzbudza u pewnych osob nieuzasadnione emocje , ktore wyrazaja piszac o
>nim duzymi gloskami.
hmmm...a moze to ty sam reprezentujesz takie podejscie o jakie mnie
posadzasz...a tak na marginesie, jesli juz mam byc zlosliwym
jezykoznawca to 'gloskami' to raczej trudno pisac
>Ale zapewniam cie ze to minie i za rok dwa bedziesz sie wstydzil swoich
>wypowiedzi.
>Ktore beda dla ciebie brzmialy wtedy jak teraz dla nas:
>Kupilem Radio i zalozylem Antene Satelitarna, kupuje Telefon Komorkowy,
>bede sie laczyl z calym swiatem i swiat ze mna.
>
no i znow...jak ty to napisales? bledne zalozenie daje bledny
wynik...hehehe...no coz...doswiadczenia nie zobaczysz przez inet...ale
moge cie zapewnic, ze wiekszosc moich pogladow zwiazanych z siecia
zdazylo sie juz ustatkowac (niestety...)
>Nasze Gornictwo ma duze perspektywy, a Rolnictwo jest potega dzieki
>Nawozeniu ...
>czy cie to razi ?
>(sorry , ale takie hasla z duzej litery pojawialy sie przed pewnymi
>swietami)
czy ty jestes w jakis sposob obciazony poprzednia epoka? przepraszam
za niezbyt delikatne pytanie ale skad w takim razie u ciebie ciagle
przyklady jak z programu wspominkowego o poprzedniej Rzeczypospolitej
>
[mniam]
>Internet to kiedys byl ruch spoleczny, polegajacy na spolecznym,
>nieodplatnym podlaczaniu kolejnych komputerow, testowaniu softu, pisaniu
>go itd.
nooo przesadzasz...takie rzeczy bardziej tworzylo sie w bbs'ach,
internet byl wlasciwie na poczatku mrzonka na tyle slabo rozwinieta,
ze bardziej nawet dla mnie samego atrakcyjne wydawaly sie wlasnie
sieci organizujace sie niezaleznie lub posiadajace inny charakter (np.
fido) ale jest w tym duzo racji...tzn we wczesnych stadiach w stanach
tak bylo...
>Teraz to sie zmienilo i nazywa sie komercyjna usluga. Kable
>telekomunikacja, komputery sklep, soft (free z CD), platny w sklepie,
>administrator do administrowania, a uzytkownik do korzystania.
>I nie ma w tym innej idei.
tak...ale zmienil sie charakter...przyznasz jesli siedzisz w sieci
dluzej...jesli nie...to chyba jakbym zaczal probowac wyjasniac to
bysmy sie nie zrozumieli do konca...
>Jestes zawiedziony, no to szkoda ;-(
zawiedziony? czym? nie...raczej zmeczony...jest 2.41 i pisanie
odpowiedzi zajelo mi ostatnie chwile tego dnia...no i przeciez juz sam
fakt, ze poswieciles swoj czas aby ulozyc polemike do mojego posta to
juz cos :-)) ktos to czyta!...jeszcze jedna rzecz z wielu magicznych w
necie, czyz nie?
pozdrawiam i zycze milych Swiat
tafn magura
____________________________________________________________
<mag...@cz.top.pl> http://www.cz.top.pl/~magura
'The limits of my language mean the limits of my world' L.W.
> tak sie akurat dzieje, ze wiekszosc tych jezykoznawcow, ktorzy wogole
> sie tym zagadnieniem (jezyka w internecie) zajmuja maja za soba co
> najmniej kilku letnia praktyke.
??? w czym
oprocz samych "rasowych" jezykoznawcow
> na temat jezyka i inetu wypowiadalo sie rowniez kilka osob, ktorych
> autorytet jako znawcow tematu sieci jest chyba niepodwazalny (np.
> Pavel Curtis).
a kim on jest ? daj mi jakies referencje do niego to go tez przekonam.
jesli wiec ktos sie zabieral za pisanie czegos
> sensownego w tej dziedzinie to wiedzial na ten temat conajmniej o
> polowe wiecej (nie twierdze, ze od czysto technicznej strony
> zagadnienia) niz mniej lub wiecej swiadomy tego uzytkownik sieci.
No ale tak wlasnie nie jest.
Co widac po tobie.
Wiekszosc tych co pisala , z lenistwa nie przyblizyla sie nawet do
tematu i stad ten sztuczny problem.
i
> bynajmniej nie jest to tak jak napisal ["(...)jedna z
> definicji experta to taki gosc, ktory zna sto pozycji i zadnej
> dziewczyny."]...wielu z tych, ktorzy wypowiedzieli sie na ten temat
> posiada bardzo szeroka wiedze rowniez o technicznej stronie sieci.
oni, czyli kto , ktorzy , gdzie ich szukac , MIT, Cam, Princ. , Tokio,
Moskwa ?
> nic nie sugeruje...lubie "mowic duzymi literami" aby to co mam do
> zakomunikowania zostalo dobrze zrozumiane...dlatego dobrym zwyczajem
> wydaje mi sie "przed rozwiazaniem rownania x=y+z podac co to jest 'y'
> a co 'z', zeby wynik byl jasny...i zeby zaoszczedzic czasu"...
>
Dlatego tez napisalem, ze pisze sie Internet jako oznaczenie ruchu
spolecznego a internet pisza profesorowie, tworcy tego internetu.
> >Ale taka nazwa wystepowala w gazetach po wojnie :
> >Telefonizacja, Elektryfikacja , Kolektywizacja itd.
> >czy chcesz do tego powrocic ;-(
> >
> a czy taki jest ton mojej wypowiedzi?
taki jest dla mnie
nie, nie mam zamiaru do niczego
> wracac...dziwie sie ze tak to odczytales
a moglem inaczej ?
>
> >(i oczywiscie w tym aspekcie masz troche racji).
thanks
> >
> w czym dokladnie?
thanks
>
> [mniam]
mniam = mniemam ? czy mniam mniam ( jesz cos gdy piszesz ?)
>
> przyklady...zrobmy z tego cwiczenie: jak sadzisz czym rozni sie email
> od listu (zapomnijmy troche o czysto techniczej stronie)?
odrob to cwiczenie i przeslij wynik do oceny
> >
> ? HK ? czyzby jeszcze jeden akronim, ktorego nie znam?
Hong Kong
> >Internet stanowi pewien ersatz dla komunikacji miedzyludzkiej.
>
> hmmm??? nie zgadzam sie kompletnie.
i co z tego, jest ersatzem, bo prowadziwa komunikacja, interakcyjna,
typu videotelefon, jest jeszcze za droga dla kazdego.
internet to nie zaden 'ersatz' a
> jeszcze jedna z form komunikacji. to ze wielu korzysta z tej formy nie
> w sposob komplementarny z innymi formami (bardziej lub mniej
> bezposrednimi) a raczej w sposob zamienny,
nie zamienny a zastepczy, e-mail zastapil surface mail ( bo jest szybszy
i tanszy)
> >
> radze stronic od uogolnien w tym temacie
sam sie powstrzymaj od uogolnien i pouczen
...z wiadomych
> wzgledow...jestem pewien, ze tutaj choc jedna osoba, ktora lubi "w
> odwrotna strone"...jesli tak moge powiedziec...dlatego nie "kazdy"
kazdy znaczy 98% jak chyba wiesz wyjatki tylko potwierdzaja regule.
> hehehe...ty naprawde myslisz, ze ja chce podniesc Internet do rangi
> Rewolucji Pazdziernikowej???
a co ja wiem o twoich planach , nic .
> - Internet - formalnie
> - internet (lub inne formy w stylu inet) - nieformalnie
> czy to nie jest dosyc jasne???
podeslalem referencje to prosze poczytaj je,
jest tak, kto dalej od inetu i mniej sie zna ten wiekszymi gloskami
pisze
kto sie zna i zajmuje tym od lat, temu wstyd pisac wykrzyknikami, bo to
razi, jak Samochod, Kolektywizacja, Telefonizacja, brrrr
>
> ja rowniez odsylam do tego co napisalem...
ale nie masz mnie do czego odsylac, bo nic interesujacego nie napisales.
Podalem referencje do 3 profesorow piszacych internet i tam szukaj
natchnienia.
bo w dalszym ciagu nie
> uzasadniles co jest blednego w tym co np. tutaj napisalem (czy moze
> znowu trzeba wytlumaczyc co to sa "reguly pisowni"...)
a co napisales ?
>
> buahahaha...medium...moj drogi...medium, czyli nosnik informacji a nie
> media...ech...ja rowniez proponuje dokladnie czytac zanim cos sie
> napisze.
no chyba inet nie jest medium w twoim znaczeniu, bo to znow przybliza
sie do internetu.
> >
> [mniam]
(mniam mniam, skoncz jesc)
> ech...tja...znowu bede musial to powiedziec: to ja proponuje ci to
> zrobic, jesli nie wiesz gdzie zaczac szukac moge podeslac urle...
no przeciesz podalem i z lenistwa nawet nie zajrzales i o czym
rozmawiac,
a bede udowodnial, pokazywal przyklady , a ty tylko mniam, mniam
(nie jedz tyle ;-)
>
> teraz juz naprawde proponuje przeczytac moj post jeszcze raz.
nie ma takiej potrzeby. Takich postow jak twoj czytam dziennie ok. 300.
..mial
> formalny charakter za co przeprosilem ale jednoczesnie nie
> zrezygnowalem z tej formy chcac tym podkreslic swoj stosunek do
> zagadnienia...
ale mnie nie interesuje twoj osobisty stosunek, bo prywatna opinie zawze
szanuje.
Ja moge jedynie mowic o tym, czy Oxford Dictionary zawiera blad czy nie.
Jezeli podaje jedynie forme Internet , bez internet, to zawiera blad i
tyle.
widze jednak, ze ty dalej myslisz kategoriami:
???
ktos kto pisze "Internet")=(ignorant w sprawach
> sieciowych)
bo tak jest
poczytaj PCokay dla uczniow szkol podstawowych, tam wszedzie jest
Internet, Internet i jezykowe cienizny.
mozna by oczekiwac wiekszej
> umiejetnosci "czytania" i "odczytywania" tekstu...
Czego oczekujesz. Mam 5 minut na odpisanie na twoj post , to i tak duzo.
MUdami, czy MOO sie zajmowalem, bo akurat soft do Moo pisal znajomy z
Xerox Corp. to inni koledzy instalowali. I zawsze mnie bawila grupa
studentow z MediaMOO przy Media Lab. MIT, zajmujacych sie microworlds
i programowaniem obiektowym w MOO.
Tam jest ponad 1000 obiektow, niektore naprawde smieszne ( modelowanie
rzeczywistosci w mikroswiatach wirtualnych)
> hmmm...wcale nie traktuje tego jako wyroznienie...
jak bylem maly tez tak robilem ;-) i chodzilem do szkoly w czarnej
koszuli.
chyba raczej
> zagubienie :) mysle, ze w moim przypadku wyplynelo to kiedys glownie z
> lenistwa..
a nie mowilem, same lenie siedza naprzeciwko ;-)
.a dopiero pozniej spodobalo mi sie to az tak, ze stalo sie
> sztuka dla sztuki i trudno byloby mi to zmienic...
to jest naturalne, kazdy sie chce wyroznic w tlumie
>
> hmmm...a moze to ty sam reprezentujesz takie podejscie o jakie mnie
> posadzasz...
odwrotne
a tak na marginesie, jesli juz mam byc zlosliwym
> jezykoznawca to 'gloskami' to raczej trudno pisac
wiesz to jest tami skrot myslowy , taki nickphrase, wazne ze czujesz
bluesa,
ale czemu masz byc zlosliwy to nie rozumiem ;-(
> czy ty jestes w jakis sposob obciazony poprzednia epoka?
nie , przypadkowo w bibliotece , na sasiednim stoliku ,ktos przegladal
prase z lat 50tych i takie mi pozostalo skojarzenie (moze bledne)
przepraszam
> za niezbyt delikatne pytanie ale skad w takim razie u ciebie ciagle
> przyklady jak z programu wspominkowego o poprzedniej Rzeczypospolitej
j.w.
a rodziles sie juz w III RP ?
> >
> [mniam]
znow utyles 1 kg
ale jest w tym duzo racji...tzn we wczesnych stadiach w stanach
> tak bylo...
tak bylo w Polsce, ci weterani polskiego inetu sa na sieci
> tak...ale zmienil sie charakter...
co chcesz powiedziec ?
przyznasz jesli siedzisz w sieci
> dluzej...jesli nie...to chyba jakbym zaczal probowac wyjasniac to
> bysmy sie nie zrozumieli do konca...
co chcesz powiedziec ? czy mozesz konczyc zdania ?
>
ze poswieciles swoj czas aby ulozyc polemike do mojego posta to
> juz cos :-)) ktos to czyta!...jeszcze jedna rzecz z wielu magicznych w
> necie, czyz nie?
teoretycznie.
laczac to z nauczaniem bezpamieciowym, ktore propaguje ,
przeczytanie nawet 300 postow pozostawia czyste komorki na tresc
nastepnych 300 postow ;-)
Wszystkich oponentow zapraszam do poswiecenia 15 minut na wyszukanie w
Altaviscie "internet" + autorytet
Np. internet -Internet +university (lub +conference, +proceedings)
Bedzie autorytatywna odpowiedz i autorytatywne zrodlo, zrodla, konczace
dyskusje.
A jak dotychczas to amatorzy pisza Interenet, a zawodowcy internet.
I jak ktos sie pyta, po czym odroznic amatora od zawodowca, to wlasnie
po tym, ze brak amatorowi wyczucia i bedzie sie powolywal na prase
mlodziezowa, w ktorej az sie roi od Internet, Komputer ..
Jacek
> Ja moge jedynie mowic o tym, czy Oxford Dictionary zawiera blad czy nie.
>
> Jezeli podaje jedynie forme Internet , bez internet, to zawiera blad i
> tyle.
WOW. I jeszcze raz WOW, WOW, WOW. GmF (przybij piatke po naszemu)
>
> Np. internet -Internet +university (lub +conference, +proceedings)
Jakas paranoja. Zgodnie z konwencja typograficzna pisania tytulow w
angielskojezycznych materialach konferencyjnych I(i)nternet i tak bedzie
pisany wielka litera. Cala wiec kwerenda powinna usunac wszystkie teksty
z tytulem.
To raz. A dwa: za diabla nie moge pojac, co to znaczy "znac sie na
Internecie". Ja sie znam na nakrecaniu numerow telefonu i zaklejaniu
kopert. Wiem rowniez gdzie jest guzik "wyslij listy" w przegladarce. To
jest cala wiedza niezbedna.
Pozdrawiam
Piotr
>
> To raz. A dwa: za diabla nie moge pojac, co to znaczy "znac sie na
> Internecie". Ja sie znam na nakrecaniu numerow telefonu i zaklejaniu
> kopert. Wiem rowniez gdzie jest guzik "wyslij listy" w przegladarce. To
> jest cala wiedza niezbedna.
tak jest, inaczej potwierdzasz, ze internet to nie nazwa wlasna, a
jedynie :
nakrecanie numerow,
zaklejanie kopert
i guzik: wyslij listy w przegladarce
;-)
Jacek
Expert wrote:
>
> WOW, WOW, WOW
Dla ustalenia uwagi: moje wow bylo raczej ironiczne, Twoje wyglada
entuzjastycznie.
> > >
> > > Np. internet -Internet +university (lub +conference, +proceedings)
> >
> > Jakas paranoja. Zgodnie z konwencja typograficzna pisania tytulow w
> > angielskojezycznych materialach konferencyjnych I(i)nternet i tak bedzie
> > pisany wielka litera. Cala wiec kwerenda powinna usunac wszystkie teksty
> > z tytulem.
> Nie kumasz, ze ta kwerenda, inako query search, wlasnie wycina tytuly ?
> ( -Internet )
No to i wyzej pisze, ze usunie tytuly. Wedlug mojego doswiadczenia tytul
bezposrednio potwierdza tresc referatu i jest do niego przymocowany.
>
> >
> > To raz. A dwa: za diabla nie moge pojac, co to znaczy "znac sie na
> > Internecie". Ja sie znam na nakrecaniu numerow telefonu i zaklejaniu
> > kopert. Wiem rowniez gdzie jest guzik "wyslij listy" w przegladarce. To
> > jest cala wiedza niezbedna.
> tak jest, inaczej potwierdzasz, ze internet to nie nazwa wlasna, a
> jedynie :
> nakrecanie numerow,
> zaklejanie kopert
> i guzik: wyslij listy w przegladarce
To wlasnie chcialem powiedziec. To znaczy, ze internet jest dla
wiekszosci (wszyscy mniej kilku to wiekszosc) medium komunikacyjnym.
Pozdrawiam
Piotr
> ;-)
> Jacek
Nie ty piszesz, ze kwerenda POWINNA usunac tytulu, a nie ze usuwa.
Jak wiadomo tytuly, naglowki pisane sa duzymi literami, dlatego sa
nieprzydatne w obecnej analizie.
Wedlug mojego doswiadczenia tytul
> bezposrednio potwierdza tresc referatu i jest do niego przymocowany.
???
>
> To wlasnie chcialem powiedziec. To znaczy, ze internet jest dla
> wiekszosci (wszyscy mniej kilku to wiekszosc) medium komunikacyjnym.
dziekuje za internet
, od zawodowca ;-)
Jacek
Piewrwszy komputer oprogramowywalem w 1974 roku. Przez ten czas sie
nauczylem, ze wiekszosc programow robi to co powinna. Pozostale robia to
co zostalo rzeczywiscie zaprogramowane.
>
> Jak wiadomo tytuly, naglowki pisane sa duzymi literami, dlatego sa
> nieprzydatne w obecnej analizie.
>
> Wedlug mojego doswiadczenia tytul
> > bezposrednio potwierdza tresc referatu i jest do niego przymocowany.
> ???
No to znaczy, ze teksty referatow tez wetnie.
pzdr P
Milo sie dyskutuje.
Ale jak zechcesz zauwazyc, teksty referatow pozostaja w duzej liczbie.
Zatem otrzymujesz potwierdzenie ze zawodowcy, naukowcy pisza takze
internet z malej litery.
Na liste przeslalem kilka referencji , m.in. dwoch profesorow .
Ale kazdy moze wyszukac tysiace takich stron .
Jacek
My konsekwentnie stosujemy zasade, ze "Internet" to nazwa wlasna i
zawsze pisana w mianowniku z duzej litery. Oczywiscie przymiotniki
(portal inernetowy) piszemy z malej. Nasz copywriter nie mial do tego
nigdy zastrzezen. :-)
Pozdrowienia
Adam Jarecki
----------------------------------------------------------------------
A TERAZ EMERYTURA - http://socrates.pl/emerytura/
Niezalezny serwis poswiecony ofertom
Otwartych Funduszy Emerytalnych
----------------------------------------------------------------------
konsekwentnie stosujemy zasade, ze "Internet" to nazwa wlasna i
> zawsze pisana w mianowniku z duzej litery.
rozumiem :
a w dopelniaczu : ?nternetu
celowniku ?nternetowi
bierniku ?internet
rozumiem , ze nie odmieniacie,
Oczywiscie przymiotniki
> (portal inernetowy) piszemy z malej. Nasz copywriter nie mial do tego
> nigdy zastrzezen. :-)
a kto on ?
> > (portal inernetowy) piszemy z malej. Nasz copywriter nie mial do tego
> > nigdy zastrzezen. :-)
> a kto on ?
W jednym akademiku potier kiedys opowiadal: "Studentow mamy spokojnych.
Czasem tylko sie zabawia. Ostatnio na przyklad wyrzucili przez okno
pederaste. Niby nic, ale jak ta pederasta huknela, to mi kapcie
zlecialy"
pzdr P
> > > Wedlug mojego doswiadczenia tytul
> > > > bezposrednio potwierdza tresc referatu i jest do niego przymocowany.
> > > ???
> >
> > No to znaczy, ze teksty referatow tez wetnie.
Acha, wlasnie zauwazylem: mialo byc "poprzedza tresc".
> >
> > pzdr P
>
> Milo sie dyskutuje.
>
> Ale jak zechcesz zauwazyc, teksty referatow pozostaja w duzej liczbie.
>
> Zatem otrzymujesz potwierdzenie ze zawodowcy, naukowcy pisza takze
> internet z malej litery.
Nie sadze, zeby sie nad tym zastanawiali i zeby to bylo wazne. Szczerze
mowiac uwazam, ze internet (tak ja telefon) powinno sie pisac mala
litera (nie z malej litery -- jestesmy ostatecznie na "polsczyznie"
<przynajmniej ja>). Co do meritum sie zgadzam, co do szczegolow --
drazni mnie troche nonszalancja. Ekspert pownien nosic garnitury szare,
ciemogranatowe, malo mowic, duzo czardzowac.
pzdr P