Za tych, co nad morzem.
[Marka] music. Posłuchaj nastroju.
[Marka]. Przyszłość samochodu.
Tworzymy z pasją.
[Marka] Tak, jak lubisz.
Uważam, że w takich wypowiedzeniach, szczególnie gdy są wyróżnione w tekście
lub znajdują się na jego końcu, kropki stosować nie należy. (Jest to kalka z
reklamowych tekstów anglojęzycznych).
Nie jestem też pewien, czy w ostatnim przytoczonym przeze mnie haśle
potrzebny jest przecinek.
Proszę o uwagi
Mikołaj
> Za tych, co nad morzem.
>
> [Marka] music. Posłuchaj nastroju.
>
> [Marka]. Przyszłość samochodu.
>
> Tworzymy z pasją.
>
> [Marka] Tak, jak lubisz.
>
> Uważam, że w takich wypowiedzeniach, szczególnie gdy są wyróżnione w tekście
> lub znajdują się na jego końcu, kropki stosować nie należy. (Jest to kalka z
> reklamowych tekstów anglojęzycznych).
Dlaczego w takim razie pisze sie je z duzej litery? Jesli uwazane sa
one za zdania, powinny konczyc sie kropka.
> Nie jestem też pewien, czy w ostatnim przytoczonym przeze mnie haśle
> potrzebny jest przecinek.
Wg. mnie nie (podobnie jak w 'za tych co nad morzem'), ale ponoc niektorzy
tutaj 'wiedza lepiej'.
GSN
Dean wrote:
> Uważam, że w takich wypowiedzeniach, szczególnie gdy są wyróżnione w tekście
> lub znajdują się na jego końcu, kropki stosować nie należy.
Krótkie hasła reklamowe są rodzajem nagłówków, tytułów.
Jeżeli naprawdę są zwięzłe i stanowią rodzaj graficznego
okrzyku, to mogą obywać się bez kropek na końcu, co najwyżej
mógłby tam być wykrzyknik.
Ale poza tym sądzę, że dobrze się dzieje, gdy uważnie
przyglądamy się rozmaitym hasłom, pisanym wielkimi
literami, bo niestety mogą one utrwalić uczniom
błędną niekiedy pisownię. Ostatnio na przystankach
autobusowych w Gdańsku widzę hasło, w treści którego
znajduje się "on połknoł" coś tam. Litery są b. duże,
jakieś 25 cm, więc rzucają się każdemu w oczy.
Z treści nie wynika, żeby mógł to być jakiś dowcip.
Podaję to firmom reklamowym pod rozwagę.
Jan
--
Dostep do Internetu - 40 PLN / miesiac - http://rubikon.pl
Kochani,
Przysłuchuję się tej arcyciekawej grupie od jakiegoś czasu
z uczuciami mieszanymi. Coś mnie jednak niepokoi.
Sądzę, że są takie miejsca, gdzie przecinki by się przydały!
Np. nad literą "z", gdy oznacza ona ziet. Kropki też nieco
brakuje nad "z", gdy ma ona oznaczać żet. Innych pozwolę
sobie na razie nie wyliczać.
Obawiam się, że pisanie bez takich "przecinków" nie ma wiele
wspólnego z polszczyzną.
Jest tylko jedno usprawiedliwienie: tak "zaawansowana" wiedza
informatyczna nie dotarła jeszcze w niektóre odległe miejsca.
Czyżby takim miejscem był Uniwersytet Adama Mickiewicza?
Tenże nic nie pisał, że jego księgi mają dotrzeć pod strzechy
za wszelką cenę ---- nawet bez ogonków pod "ą"!
Pozdrawiam
Andrzej Odyniec
> Jest tylko jedno usprawiedliwienie: tak "zaawansowana" wiedza
> informatyczna nie dotarła jeszcze w niektóre odległe miejsca.
> Czyżby takim miejscem był Uniwersytet Adama Mickiewicza?
Tak! (a konkretnie Wydzial Fizyki tegoz) Mamy co prawda NT4, bo stare
enerdowskie terminale widza juz ostatnie dni swoje, ale ogonkowo nic sie
nie zmienilo - moge pisac co najwyzej w CP1250 (wklepujac z Altem kody...
Latin2), wiec wybieram mniejsze zlo. I nie mowcie mi ze mam zainstalowac
PolKeyba czy innego Zecera - na dwudziestu komputerach, ktorych dyski sa
ustawicznie przemielane przez dziesiatki maniakow z/a/dnych wolnego
miejsca na dema i MP3?
GSN
PS. A ta kreska na 'x/' ktora jest tozsama z przecinkiem niech cie
Adam Twardoch sflamuje :-)
Aleksander Jensko wrote:
> a popatrz, co do mnie przyszlo z Twojego postingu. Obawiam sie, ze
> pisanie z takimi znakami, jakie powyzej, kaleczy jezyk jeszcze bardziej
> niz unikanie polskich znaków diakrytycznych.
Trafiłeś kulą w płot. Ja widzę ten tekst w stanie idealnym,
zarówno w oryginale, jak i po przejściu przez dwa czy trzy serwery.
Oznacza to tylko jedno - że tę rurę można odetkać!
Mam braci w Niemczech i Szwecji, którzy piszą i czytają
listy i "posty" w pełnej polszczyźnie i w pełnych językach
miejscowych. Wysil się i Ty, a zobaczysz, że to wygląda dużo
lepiej!
Pozdrawiam,
Poswiec pare minut i skonfiguruj program. Nie wiesz jak? Zajrzyj na PSO
- <http://www.agh.edu.pl/ogonki/>, spytaj na news:pl.comp.ogonki lub
news:pl.comp.sys.macintosh
Michal
FUT: pl.comp.ogonki
--
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Michał Sobkowski mailto:ms...@ibch.poznan.pl
Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/private/users/msob.html
>Aleksander Jensko wrote:
>>> a popatrz, co do mnie przyszlo z Twojego postingu. Obawiam sie, ze
>> pisanie z takimi znakami, jakie powyzej, kaleczy jezyk jeszcze bardziej
>> niz unikanie polskich znaków diakrytycznych.
>
>Trafiłeś kulą w płot. Ja widzę ten tekst w stanie idealnym,
>zarówno w oryginale, jak i po przejściu przez dwa czy trzy serwery.
>Oznacza to tylko jedno - że tę rurę można odetkać!
>Mam braci w Niemczech i Szwecji, którzy piszą i czytają
>listy i "posty" w pełnej polszczyźnie i w pełnych językach
>miejscowych. Wysil się i Ty, a zobaczysz, że to wygląda dużo
>lepiej!
Niestety nie kazdemu sie tu udaje. Wszyscy nagle nie beda miec ogonkow, a tych,
co je maja, pisanie bez nich chyba nie kosztuje duzo, hmm? Czasem cos nie da
sie przeczytac mimo najlepszych checi. Jesli caly tekst sklada sie z takich
dziwolagow, nie czytam go. Bylam w roznych miejscach w sieci i bardzo czesto
czytalam apel o pisanie bez ogonkow, zebysmy wszyscy mogli sie zrozumiec.
Zawsze beda ludzie, ktorzy nie maja polskich znakow. Jeszcze nie wpadli na to,
jak je zrobic, albo im sie nie udalo, choc probowali roznych sposobow (jak ja).
Albo sa nowi w sieci. Wlasnie z mysla o nich bede pisac bez ogonkow, nawet jak
odkryje jak je robic.
Twoj post wysyla wiadomosc: nie mozesz mnie przeczytac, to twoj problem.
Moze tak ma byc, ale moim zdaniem nie powinnismy tak robic...
Magda
>> Jan jan...@polbox.com napisal:
>
>>Aleksander Jensko wrote:
>>>> a popatrz, co do mnie przyszlo z Twojego postingu. Obawiam sie, ze
>>> pisanie z takimi znakami, jakie powyzej, kaleczy jezyk jeszcze bardziej
>>> niz unikanie polskich znaków diakrytycznych.
>>
>
>>Trafi?e¶ kul± w p?ot. Ja widz? ten tekst w stanie idealnym,
>>zarówno w oryginale, jak i po przej¶ciu przez dwa czy trzy serwery.
>>Oznacza to tylko jedno - ?e t? rur? mo?na odetka?!
>>Mam braci w Niemczech i Szwecji, którzy pisz± i czytaj±
>>listy i "posty" w pe?nej polszczy?nie i w pe?nych j?zykach
>>miejscowych. Wysil si? i Ty, a zobaczysz, ?e to wygl±da du?o
>>lepiej!
>
>Niestety nie kazdemu sie tu udaje. Wszyscy nagle nie beda miec ogonkow, a tych,
>co je maja, pisanie bez nich chyba nie kosztuje duzo, hmm? Czasem cos nie da
>sie przeczytac mimo najlepszych checi. Jesli caly tekst sklada sie z takich
>dziwolagow, nie czytam go. Bylam w roznych miejscach w sieci i bardzo czesto
>czytalam apel o pisanie bez ogonkow, zebysmy wszyscy mogli sie zrozumiec.
>Zawsze beda ludzie, ktorzy nie maja polskich znakow. Jeszcze nie wpadli na to,
>jak je zrobic, albo im sie nie udalo, choc probowali roznych sposobow (jak ja).
>Albo sa nowi w sieci. Wlasnie z mysla o nich bede pisac bez ogonkow, nawet jak
>odkryje jak je robic.
>Twoj post wysyla wiadomosc: nie mozesz mnie przeczytac, to twoj problem.
>Moze tak ma byc, ale moim zdaniem nie powinnismy tak robic...
Naprawdę nie powinno być tak, że kilka osób, którym nie chce się
skonfigurować swoich programów, albo, (tak jak w twoim przypadku)
korzystają z usług prowajderów zmuszających swoich klientów do
używania niepełnowartościowych czytników narzucało swoją wolę innym
piszącym na grupy pl.*. Drodzy rodacy z zagranicy. Powinniście
zrozumieć, że takie postępowanie można porównać do jazdy NIESPRAWNYM
samochodem po drodze publicznej. W ten sposób szkodzicie innym.
Zobacz, co twój niesprawny czytnik zrobił z tekstem w języku polskim
(o, sorry, ty nawet tego nie zobaczysz). Można to jedynie tolerować,
ale szczytem bezczelności jest domagać się od innych, żeby się do was
dostosowali.
A osoby nowe w siecy powinni się najpierw nauczyć w niej poruszać. Kto
powiedział, że Internet jest łatwiejszy od np. jazdy samochodem?
Arkadiusz Mucha
Tu zacytowal mnie:
> Wszyscy nagle nie beda miec ogonkow, a tych, co je maja, pisanie bez nich
chyba nie kosztuje duzo, hmm? Czasem cos nie da >>sie przeczytac mimo
najlepszych checi. Jesli caly tekst sklada sie z takich
>>dziwolagow, nie czytam go. Bylam w roznych miejscach w sieci i bardzo czesto
>>czytalam apel o pisanie bez ogonkow, zebysmy wszyscy mogli sie zrozumiec.
>>Zawsze beda ludzie, ktorzy nie maja polskich znakow. Jeszcze nie wpadli na
>to,
>>jak je zrobic, albo im sie nie udalo, choc probowali roznych sposobow (jak
>ja).
>>Albo sa nowi w sieci. Wlasnie z mysla o nich bede pisac bez ogonkow, nawet
>jak
>>odkryje jak je robic.
>>Twoj post wysyla wiadomosc: nie mozesz mnie przeczytac, to twoj problem.
>>Moze tak ma byc, ale moim zdaniem nie powinnismy tak robic...
A tu juz pisal sam:
>Naprawd nie powinno by tak, e kilka osób, którym nie chce si
>skonfigurowa swoich programów, albo, (tak jak w twoim przypadku)
>korzystaj z usug prowajderów zmuszajcych swoich klientów do
>uywania niepenowartociowych czytników narzucao swoj wol innym
>piszcym na grupy pl.*. Drodzy rodacy z zagranicy. Powinnicie
>zrozumie, e takie postpowanie mona porówna do jazdy NIESPRAWNYM
>samochodem po drodze publicznej. W ten sposób szkodzicie innym.
>Zobacz, co twój niesprawny czytnik zrobi z tekstem w jzyku polskim
>(o, sorry, ty nawet tego nie zobaczysz). Mona to jedynie tolerowa,
>ale szczytem bezczelnoci jest domaga si od innych, eby si do was
>dostosowali.
>
>A osoby nowe w siecy powinni si najpierw nauczy w niej porusza. Kto
>powiedzia, e Internet jest atwiejszy od np. jazdy samochodem?
Wiesz, nie umre jesli nie bede mogla odszyfrowac ciebie. Do niczego cie nie
zmuszam, mozesz pisac, jak ci sie zywnie podoba. Trafnie odczytalam twoj
przekaz, czyz nie? (we wczesniejszym fragmencie). Kazdy moze robic sobie jak
chce, ale istnieje cos, co nazywamy kultura. Porownanie do samochodu zupelnie
nietrafne, nie da sie obronic. Moj samochod jest sprawny, jak najbardziej, ma
tylko zagraniczna tablice rejestracyjna. Lubisz porownania, mam dla ciebie
lepsze: wiekszosc z nac chodzi na wlasnych nogach. Niektorzy jezdza na wozku.
Moje nogi sa sprawne, ale nie powiem: nie obchodzi mnie podjazd dla wozkow. Dla
moich nog nie jest wazny, ale nawet gdyby nie bylo schodow w ogole, ja ciagle
moge wejsc tym podjazdem. Czlowiek na wozku nie wjedzie schodami.To jest
wlasnie ta roznica.
Po co walczyc o cos, co nas nic nie kosztuje?
PS. Nie sadze, ze to jest "kilka osob", ktore nie maja polskich liter. A dobrej
woli ("ktorym nie chce sie...") to chyba najbardziej brakuje tobie, hmm?
Moj prgram nie ma polskich liter, ale twoj to chyba co trzecia zjada?
Pozdrowienia,
Magda
>Arkadiusz Mucha <arkm...@priv2.onet.pl> wrote:
>
>> co tw?"j niesprawny czytnik
>
>Bzdura. *Jest* sprawny. Tylko ze koncentruje sie na STANDARDACH
>sieciowych, nie na protezach, jakimi sa rozne wzajemnie niezgodne
>"kodowania" polskich znaków.
Standart, który obsługuje 90% czytników istnieje.
>
>> W ten spos?"b szkodzicie innym.
>
>Nie ma sprawy, jestem dobrze ubezpieczony od OC :)
>
>Tyle na ten temat, bo juz sie robi nudno.
Ty zaś zachowujesz się jak Anglik, który jeździ z prawej strony, bo
jego samochód "nie obsługuje" ruchu lewostronnego. Rzeczywiście dobry
sposób na zabicie nudy.
Arkadiusz Mucha
>DIA ve5 <dia...@aol.com> wrote:
>
>> Jeszcze nie wpadli na to, jak je zrobic, albo im sie nie udalo, choc
>> probowali roznych sposobow (jak ja). Albo sa nowi w sieci. Wlasnie z mysla
>> o nich bede pisac bez ogonkow, nawet jak odkryje jak je robic.
>
>Nic ujac. Najwyzej dodac:
>
>Sa tez tacy twardziele, którzy sie upieraja, by nie uzywac
>dinozaurów firmy Microsoft, tylko malych, szybkich i efektywnych
>programów do maila i do grup dyskusyjnych. Takie programy z reguly nie
>obsluguja wodotrysków ani nie wlaczaja kuchenki mikrofalowej, ale
>wynagradzaja to szybkoscia i prosta obsluga.
Nieprawda. Są programy proste w obsłudze, nic nie mające z firmą, o
której mówisz, które radzą sobie z polskimi znakami. Jest ich
większość.
>> Twoj post wysyla wiadomosc: nie mozesz mnie przeczytac, to twoj problem.
>> Moze tak ma byc, ale moim zdaniem nie powinnismy tak robic...
>
>Znakomicie to ujelas. O wiele latwiej jest czytac bez ogonków (jakze
>kocham te slynna redundancje jezyka!), niz przekopywac sie przez
>hieroglify.
Czy ktoś ma hieroglify, czy nie jest tylko kwestią jego wyboru. Ja też
kocham redundancję języka, ale jedynie jako zagadnienie teoretyczne.
>
>Nazwijmy rzecz po imieniu: Standardu na ogonki po prostu *nie ma*, i nie
>dam sobie powiedziec, ze jest, poniewaz byloby to klamstwo.
Brzmi jak gadanie leniwego uczniaka, który marudzi, że "tego zadania
nie da się rozwiązać." Nie chodzi tu o brak standartów. Nazwijmy
rzecz po imieniu to jest lenistwo i brak szacunku dla internetowego
rozmówcy.
Aha - i jeszcze to poczucie. że się wywaliło kupę forsy na drogi
komputer, który nawet z głupimi polskimi literkami nie może sobie
poradzić. A tak ładnie wyglądał w sklepie. Rzeczywiście przykre.
>Upieranie sie przy takim czy innym pseudo-standardzie przypomina mi
>zachowanie niektórych domoroslych "screen-designerów", piszacych na
>pierwszej stronie na przyklad tak: "Ogladac w Microsoft Exploiter
>9.8.4.7ver3a dla Windows 99 1/2 przy rozdzielczosci 2096*666 z wlaczonym
>javascriptem i umozliwionym odbiorem Radia Maryja". Taka strona widzi
>tylko tylne swiatla mojej przegladarki.
Bzdury Waść piszesz. Mnie to przypomina raczej (nieistniejące, bo i po
co) zalecenie, aby tę stronę oglądać za pomocą sprawnego komputera. Na
niesprawnym nijak nie chce się wyświetlić.
Tak jak mówiłem, 90% programów do newsów obsługuje polskie znaki.
>
>Porozumienie przede wszystkim.
>
>Milej niedzieli, aljen -- photosurrealistsite: http://www.aljen.de
>
>"Ich bin dafür. Ja sogar dagegen" (Lech Walesa)
Arkadiusz Mucha
>DIA ve5 <dia...@aol.com> wrote:
>
>> Porownanie do samochodu zupelnie
>> nietrafne, nie da sie obronic. Moj samochod jest sprawny, jak najbardziej, ma
>> tylko zagraniczna tablice rejestracyjna.
>
>Jak mawiaja Niemcy: "Nie wszystko, co kuleje, jest porównaniem" :)
Ależ porównanie jest jak najbardziej trafne, ponieważ ty się domagasz
od innych, aby bez powodu wymienili tablice rejestracyjne na
niemieckie, ponieważ nie jesteś przyzwyczajony do odczytywania
polskich. Ja nie mam nic przeciwko innym tablicom rejestracyjnym,
dopóki ci inni nie zaczną mi narzucać swoich zwyczajów. To właśnie
nazywam bezczelnością.
Odchodząc od tych porównań. Nie pisz z polskimi znakami, jeżeli z
jakichś powodów jest to dla ciebie niewygodnie, ale nie domagaj się
tego od innych.
Arkadiusz Mucha
>Arkadiusz Mucha <arkm...@priv2.onet.pl> wrote:
>
>> Standart, który obs"uguje 90% czytników istnieje.
>
>To podaj jego nazwe, bo bez rzeczowych argumentów nie ma dyskusji, lecz
>jest klótnia.
>
ISO-8859-2
Arkadiusz Mucha
>
> NaprawdÄ nie powinno byÄ tak, Ĺźe kilka osĂłb, ktĂłrym nie chce siÄ
> skonfigurowaÄ swoich programĂłw, albo, (tak jak w twoim przypadku)
[...]
1. Wycinaj zbędne cytaty.
2. Zaimki w drugiej osobi pisze się wielką literą! :-)
3. Jak masz pisać w Unikodzie, to jednak proponuję rezygnację z pliter.
Standardem jest ISO. Nowy FA niestety wymusza Unikod przy odpowiedziach
na listy z błędnymi nagłówkami - a więc na większość wyprodukowanych
przez OE. Zrób sobie dezaktualizację FA do poprzedniej wersji lub
zainstaluj łatkę. Była niedawno opublikowana na news:pl.news.czytniki
Michał
FUT:pl.news.czytniki
> Nazwijmy rzecz po imieniu: Standardu na ogonki po prostu *nie ma*, i nie
> dam sobie powiedziec, ze jest, poniewaz byloby to klamstwo. [...]
Jest kilka standardów, praktycznie kaüdy system ma inny. Natomiast w
Internecie jest _tylko_jeden_: ISO-8859-2. Nie ma innego. Zajrzyj na
Polską Stronę Ogonkową. Są tam też odnośniki na temat Makówek.
http://www.agh.edu.pl/ogonki/
Michał
Jesli jest to platny program - domagaj sie od producenta zainstalowania
poprawnej obslugi polskiego jezyka. Oczywiscie, jest wiecej niz kilka
osob, ktore nie maja prawidlowej obslugi "ogonkow". W ogromnej
wiekszosci jest to jednak spowodowane uzywaniem programow
niedostosowanych do polskiego jezyka (a sa, i to darmowe, ktore dzialaja
poprawnie) lub nieskonfigurowaniem ich. Takich, ktorzy _naprawde_ nie
maja mozliwosci chocby poprawnego czytania normalnego polskiego tekstu
jest naprawde niewielu. Sam czasem korzystam z Usenetu poprzez stary
komputer z niemieckim Windows 3.1, gdzie zamiast ogonkow widze
kwadraciki. Nie uwazam tego jednak za powod do nawolywania do rezygnacji
z poprawnego pisania po polsku w polskich grupach dyskusyjnych.
Michal
PS. Specjalnie dla Ciebie - jezyk polskawy! :-)
FUT:pl.comp.ogonki
>1. Wycinaj zbędne cytaty.
To jest sprawa opinii.
>2. Zaimki w drugiej osobi pisze się wielką literą! :-)
Czepiasz się. Post, na który odpowiadałem zawierał zaimki w drugiej
osobie pisanie małą literą. Zachowałem konwencję mojego rozmówcy.
Arkadiusz Mucha
>
> >2. Zaimki w drugiej osobi pisze się wielką literą! :-)
>
> Czepiasz się. Post, na który odpowiadałem zawierał zaimki w drugiej
> osobie pisanie małą literą. Zachowałem konwencję mojego rozmówcy.
A jeśli będzie on robił byki ortograficzne, to też w swoim liście
"zachowasz konwencję swojego rozmówcy"? :-)))
Michał
>Arkadiusz Mucha wrote:
>>
>> On Sun, 19 Sep 1999 18:32:27 +0100, Michal Sobkowski
>> <michael....@physik.uni-ulm.de> wrote:
>>
>> >1. Wycinaj zbędne cytaty.
>>
>> To jest sprawa opinii.
>???
Co należy uznać za zbędny cytat? Powtarzam -- kwestia opinii.
>> >2. Zaimki w drugiej osobi pisze się wielką literą! :-)
>>
>> Czepiasz się. Post, na który odpowiadałem zawierał zaimki w drugiej
>> osobie pisanie małą literą. Zachowałem konwencję mojego rozmówcy.
>A jeśli będzie on robił byki ortograficzne, to też w swoim liście
>"zachowasz konwencję swojego rozmówcy"? :-)))
Ojejku, sam przecież wiesz, że różnie z bywa w Usenecie z tymi
zaimkami. A czepiłeś się właśnie mnie.
A tak w ogóle to trochę przeholowałem z temperaturą moich wypowiedzi,
a to dlatego, że ciągle muszę się męczyć z odczytywaniem postów ze
znakami zapytania zamiast ogonków. W większości przypadków, a
sprawdzałem to po nagłówkach, wystarczyło tylko w czytniku przestawić
wajchę na ISO-8859-2. Oczywiście w przypadku AOL i Mac'a jest to
trochę trudniejsze.
Z mojej strony EOT.
Arkadiusz Mucha
>
> >1. Wycinaj zbędne cytaty.
>
> To jest sprawa opinii.
To NIE jest sprawa opinii. To jest grzecznosc wobec czytajacych, ktorzy
nie musza przebijac sie przez zbedny tekst ktory zapewne juz kiedys
widzieli.
> >2. Zaimki w drugiej osobi pisze się wielką literą! :-)
>
> Czepiasz się. Post, na który odpowiadałem zawierał zaimki w drugiej
> osobie pisanie małą literą. Zachowałem konwencję mojego rozmówcy.
Tu akurat sie zgodze - post USENETowy to nie list do cioci.
GSN
> Sa tez tacy twardziele, którzy sie upieraja, by nie uzywac
> dinozaurów firmy Microsoft, tylko malych, szybkich i efektywnych
> programów do maila i do grup dyskusyjnych. Takie programy z reguly nie
> obsluguja wodotrysków ani nie wlaczaja kuchenki mikrofalowej, ale
> wynagradzaja to szybkoscia i prosta obsluga.
Na przykład tin, który rewelacyjnie obsługuje ISO? I na dodatek
jest mały i darmowy?
An.
--
an...@stach.kkiem.mech.pg.gda.pl |
____________________________________=
>> >2. Zaimki w drugiej osobi pisze się wielką literą! :-)
>>
>> Czepiasz się. Post, na który odpowiadałem zawierał zaimki w drugiej
>> osobie pisanie małą literą. Zachowałem konwencję mojego rozmówcy.
>
>Tu akurat sie zgodze - post USENETowy to nie list do cioci.
Ja tez sie zgodze...
Magda
Arkadiusz Mucha napisał:
[...]
> > To podaj jego nazwe, bo bez rzeczowych argumentów nie ma dyskusji,
> > lecz jest klótnia.
> >
> ISO-8859-2
Właśnie. Używam tego standardu kodowania zarówno w internecie (nawet
jeśli wysyłam list do kogoś, kto siedzi na 7-bitowym terminalu :-)),
jak i na swoim komputerze - pod Windows i pod Linuxem.
PS Z tym Unicodem to przesadziłeś.
--
\ / P. M. ARKTAYG
X
/ \ WHITE RIBBON
\_/ campaign against coloured e-mails
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-hum-polszczyzna
http://www.newsgate.gliwice.pl/archive/pl-hum-polszczyzna/
>Arkadiusz Mucha napisał:
>
>
>> ISO-8859-2
>
>Właśnie. Używam tego standardu kodowania zarówno w internecie (nawet
>jeśli wysyłam list do kogoś, kto siedzi na 7-bitowym terminalu :-)),
>jak i na swoim komputerze - pod Windows i pod Linuxem.
Niedobrze. Nie w prywatnej korespondencji, jeżeli wiesz, że 100%
odbiorców nie będzie mogło cię odczytać. A może nie wyłapałem ironii?
>PS Z tym Unicodem to przesadziłeś.
Zupełnie bez mojej wiedzy, naprawdę. To jest taki (jak to powiedzieć
po polsku, robak? pluskwa?) bug w Forte Agencie.
Arkadiusz Mucha
> >PS Z tym Unicodem to przesadziłeś.
>
> Zupełnie bez mojej wiedzy, naprawdę. To jest taki (jak to powiedzieć
> po polsku, robak? pluskwa?) bug w Forte Agencie.
Chyba pluskwa jest przyjęta dość powszechnie. Na news:pl.news.czytniki
znajdziesz receptę na problem Unikodu w FA. O, tutaj:
<news:7rb5kd.3...@kocie.futro.pl>
> >> ISO-8859-2
> >
> >Właśnie. Używam tego standardu kodowania zarówno w internecie (nawet
> >jeśli wysyłam list do kogoś, kto siedzi na 7-bitowym terminalu :-)),
> >jak i na swoim komputerze - pod Windows i pod Linuxem.
>
> Niedobrze. Nie w prywatnej korespondencji, jeżeli wiesz, że 100%
> odbiorców nie będzie mogło cię odczytać.
Dobrze. Jeśli wiem, że ktoś na pewno nie ma możliwości odczytania
polskich znaków, to piszę bez nich, ale i tak w kodowaniu ISO.
> A może nie wyłapałem ironii?
Coś Ci mogło umknąć... :-) Musiałbyś spytać kogoś, kto używa takiego
terminala. Może Gwidona?
> >PS Z tym Unicodem to przesadziłeś.
>
> Zupełnie bez mojej wiedzy, naprawdę. To jest taki (jak to powiedzieć
> po polsku, robak? pluskwa?) bug w Forte Agencie.
_Błąd_, a w slangu _pluskwa_. Ciekawe, jak przetłumaczyć _buggy as hell_?
_Zapluskwiony jak cholera_?
Nb., nie miałem żadnych problemów z odczytaniem tamtego listu.
PS Zuważyłem, że niektórzy swą chęć odpowiedzi uzależniają od sposobu
kodowania wybranego przez rozmówcę / dyskutanta. Ja natomiast odpowiadam
na każdy list, niezależnie od kodowania, nawet jeśli to będzie Shift_JIS
czy Big5.
A umiesz przeczytac to co pisza w Shift_JIS albo Big 5? :-)
GSN
> > PS Zuważy"em, że niektórzy swą chęć odpowiedzi uzależniają od sposobu
> > kodowania wybranego przez rozmówcę / dyskutanta. Ja natomiast
> > odpowiadam na każdy list, niezależnie od kodowania, nawet jeśli to
> > będzie Shift_JIS czy Big5.
>
> A umiesz przeczytac to co pisza w Shift_JIS albo Big 5? :-)
Przeczytać? Tak.
Zrozumieć? Hmm... tu by były niewielkie trudności. Łatwiej by było
z kanji niż z kana, odwrotnie niż przy czytaniu.
Tyle, jeśli chodzi o japoński. W przypadku chińskiego - DZ.
--
\ / P. M. ARKTAYG
X
/ \ WHITE RIBBON
\_/ campaign against coloured e-mails
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-hum-polszczyzna
Standard kodowania polskich znaków istnieje. Co więcej, jest przyjęty
zarówno przez PKNMiJ, jak i przez ISO. Jest więc prawnie obowiązującym
standardem w Polsce i na świecie, a nie żadną "protezą".
PS. Ciekaw jestem, czy dałoby się wytoczyć proces pewnej dużej firmie
za sprzedawanie produktów niezgodnych z Polską Normą?
--
Piotr Auksztulewicz pio...@zeus.polsl.gliwice.pl
Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej, Gliwice, Akademicka 16
Kiedys nawet sie tym interesowalem. Obawiam sie ze nie!!!
w ktoryms momencie reform norma stracila swoja moc ,,władczą" (nakazową)
ma obecnie jedynie moc sugerowania
Polska bardzo późno wydala norma -- w 1992 opisujacą kodowanie (zgodne
zreszta
z ISO-8859) -- było już totalne bezchołowie np. dwa sposoby kodowania na
jednym komputerze, pracującym
pod systemem tej samej firmy (CP1250 i CP852), a oprocz tego z jeden na
dziko (mazowia, DHN cyfroset itp itd)
WM
> z ISO-8859) -- było już totalne bezchołowie
A co to jest "bezchołowie" ???
O.
Chyba raczej bezholowie :-) (= bezglowie, = bezmyslnosc)
GSN
Bezhołowie to nieład, chaos na skutek braku organizacji, kierownictwa
(tej głowy, "hołowy" ), lub sam fakt braku kierownictwa, skutkujący
rozgardiaszem.
Tak znaczy to w siedleckiem, gdzie słowo "bezhołowie" jest w normalnym,
choć rzadkim użyciu (nieco gwarowo chyba?).
Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.
> Bezhołowie to nieład, chaos na skutek braku organizacji, kierownictwa
> (tej głowy, "hołowy" ), lub sam fakt braku kierownictwa, skutkujšcy
> rozgardiaszem.
>
> Tak znaczy to w siedleckiem, gdzie słowo "bezhołowie" jest w normalnym,
> choć rzadkim użyciu (nieco gwarowo chyba?).
Ale pytanie było: >A co to jest "bezchołowie" ???< (a nie "bezhołowie")!
:-)
Niekoniecznie, i w Wielkopolsce się go używa (gdy opowiadamy o sobie o tym
co się w innych częściach kraju dzieje :-))) - nie mogłem się
powstrzymać...) Zresztą jak wynika z archiwum Wyborczej, ostatnio użyto go w
tejże Wyborczej 4 dni temu , więc zdaje się, że i w polszczyźnie
ogólnokrajowej popularnym jest.
--
Wojtek
woj...@security.net.pl http://www.security.net.pl
ICQ 3217450
1987 Fiero GT