Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

czyiś czy czyichś

0 views
Skip to first unread message

Pan Wojtas

unread,
May 20, 2006, 7:32:22 AM5/20/06
to
Która forma jest poprawna (a może obie?):
1. spłacenie *czyiś* długów
2. spłacenie *czyichś* długów

Słownik niestety nie pomógł mi. W archiwum też nie znalazłem.

pozdr.
--
Wojtek Sulewski
gg: 2087202
email: wojteksulewski + kaczka + op.pl

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
May 20, 2006, 8:21:21 AM5/20/06
to
Pan Wojtas <zobacz@w_stopce.xx> writes:

> Która forma jest poprawna (a może obie?):
> 1. spłacenie *czyiś* długów
> 2. spłacenie *czyichś* długów

Czyichś.

--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/

JAMAR

unread,
May 20, 2006, 8:25:31 AM5/20/06
to

Użytkownik "Pan Wojtas" <zobacz@w_stopce.xx> napisał w wiadomości
news:e4muov$l55$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Która forma jest poprawna (a może obie?):
> 1. spłacenie *czyiś* długów
> 2. spłacenie *czyichś* długów
>
> Słownik niestety nie pomógł mi.


Bo zapomniałeś go otworzyć, a nie dysponujesz wersją automatycznie zgadującą
Twoje potrzeby!
Mój słownik mnie słucha:
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=8990

Pozdrawiam
Janusz

PS A może nie masz słownika? Poświęć więc czasami browarka!

MM

unread,
May 20, 2006, 9:35:59 AM5/20/06
to
Tylko czyichś. "czyiś" wynika z niechlujstwa mówiącego...

Marek

Użytkownik "Pan Wojtas" <zobacz@w_stopce.xx> napisał w wiadomości
news:e4muov$l55$1...@atlantis.news.tpi.pl...

Pan Wojtas

unread,
May 20, 2006, 10:44:29 AM5/20/06
to
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...MM napisał/a:

> Tylko czyichś. "czyiś" wynika z niechlujstwa mówiącego...

To dlaczego słownik zna takie słowo:
http://so.pwn.pl/slowo.php?co=czyi%B6

czyjś czyimś; *czyiś*, czyimiś

Pan Wojtas

unread,
May 20, 2006, 10:47:55 AM5/20/06
to
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...JAMAR napisał/a:

>> Słownik niestety nie pomógł mi.
> Bo zapomniałeś go otworzyć, a nie dysponujesz wersją automatycznie
> zgadującą Twoje potrzeby!
> Mój słownik mnie słucha:
> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=8990

To, że mi nie pomógł, nie oznacza, że do niego nie zajrzałem.
Moje wątpliwości spowodowało to hasło w słowniku ortograficznym:
http://so.pwn.pl/slowo.php?co=czyi%B6

w którym formy "czyichś" nie ma w ogóle.

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
May 20, 2006, 11:06:48 AM5/20/06
to
Pan Wojtas <zobacz@w_stopce.xx> writes:

>> Tylko czyichś. "czyiś" wynika z niechlujstwa mówiącego...
>
> To dlaczego słownik zna takie słowo:
> http://so.pwn.pl/slowo.php?co=czyi%B6
>
> czyjś czyimś; *czyiś*, czyimiś

Bo "czyiś" to jest inny przypadek: mianownik liczby mnogiej w rodzaju
męskoosobowym. Formy są takie jak analogicznego słowa bez -ś.

bojster

unread,
May 20, 2006, 12:07:53 PM5/20/06
to
Pan Wojtas wrote:

> Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...MM napisał/a:
> > Tylko czyichś. "czyiś" wynika z niechlujstwa mówiącego...
>
> To dlaczego słownik zna takie słowo:
> http://so.pwn.pl/slowo.php?co=czyi%B6
>
> czyjś czyimś; *czyiś*, czyimiś

czyjś człowiek, czyimś człowiekiem, czyiś ludzie, czyichś ludzi...

JAMAR

unread,
May 20, 2006, 2:09:04 PM5/20/06
to

Użytkownik "Pan Wojtas" <zobacz@w_stopce.xx> napisał w wiadomości
news:e4na7l$sjr$3...@atlantis.news.tpi.pl...

> Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...JAMAR napisał/a:

Widać janioł jakowyś!

>>> Słownik niestety nie pomógł mi.
>> Bo zapomniałeś go otworzyć, a nie dysponujesz wersją automatycznie
>> zgadującą Twoje potrzeby!
>> Mój słownik mnie słucha:
>> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=8990
>
> To, że mi nie pomógł, nie oznacza, że do niego nie zajrzałem.
> Moje wątpliwości spowodowało to hasło w słowniku ortograficznym:
> http://so.pwn.pl/slowo.php?co=czyi%B6
>
> w którym formy "czyichś" nie ma w ogóle.

Bo to jest słownik ortograficzny (sic!), a kłopoty z zakresu odmiany wyrazów
pozwala rozwiązywać słownik języka polskiego lub słownik poprawnej
polszczyzny.
W SO nie ma np. formy "karabinem", a w SJP - jest (ukryta pod oznaczeniem "m
IV")!

Pozdrawiam
Janusz

PS Patrzeć aby zobaczyć!


JAMAR

unread,
May 20, 2006, 2:37:39 PM5/20/06
to

Użytkownik "bojster" <boj...@use.net> napisał w wiadomości
news:20060520180753....@use.net...
Pan Wojtas wrote:

Ttaak...
Swoją drogą autorzy SJP PWN (również papierowego) nie wykazali się nadmierną
wyobraźnią w zakresie oceny trudności odmiany tego słowa (czyj-ś) i nie
podali, że jego pierwsza część odmienia się jak przymiotnik (wg deklinacji
takiej to a takiej), a druga jest nieodmienna - a tak to zrobili autorzy
"Małego słownika odmiany wyrazów trudnych" wydanego przez Towarzystwo
Miłośników Języka Polskiego.

Niech kto onym z pewuena powie, coby się poprawiły!

Janusz


Stefan Sokolowski

unread,
May 20, 2006, 4:12:37 PM5/20/06
to
Pan Wojtas:

> Która forma jest poprawna (a może obie?):
> 1. spłacenie *czyiś* długów
> 2. spłacenie *czyichś* długów

Swoją drogą ten podział zdań na wyrazy mamy w polszczyźnie słabo
przemyślany. Przecież tu aż się prosi, żeby ,,ś'' pisać oddzielnie:
o- ,,spłacenie czyich ś długów'', albo
o- ,,spłacenie czyich-ś długów''.
Ta ostatnia forma (z kreseczką) wspaniale funkcjonuje w rosyjskim
( -/ś/ tłumaczy się na -/to/ ). Jak człowiek widzi zaimek zakończony
na /ś/, to naprawdę może zwątpić, co tu podlega odmianie; a jak widzi
to /ś/ osobno, to się nie zmyli.

- Stefan

--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak

--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak

JAMAR

unread,
May 20, 2006, 4:56:28 PM5/20/06
to

Użytkownik "Stefan Sokolowski"
<S.Soko...@ipiDELETE-THIS-ANTISPAM-JUNKpan.gda.pl> napisał w wiadomości
news:m1y7wwe...@topos.ipipan.gda.pl...

> Pan Wojtas:
>> Która forma jest poprawna (a może obie?):
>> 1. spłacenie *czyiś* długów
>> 2. spłacenie *czyichś* długów
>
> Swoją drogą ten podział zdań na wyrazy mamy w polszczyźnie słabo
> przemyślany. Przecież tu aż się prosi, żeby ,,ś'' pisać oddzielnie:
> o- ,,spłacenie czyich ś długów'', albo
> o- ,,spłacenie czyich-ś długów''.
> Ta ostatnia forma (z kreseczką) wspaniale funkcjonuje w rosyjskim
> ( -/ś/ tłumaczy się na -/to/ ). Jak człowiek widzi zaimek zakończony
> na /ś/, to naprawdę może zwątpić, co tu podlega odmianie; a jak widzi
> to /ś/ osobno, to się nie zmyli.
>
Pomysł dobry, szczególnie ten z kreseczką. Wtedy i daj-że tak by się pisało!

Pozdrawiam
Janusz


Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
May 20, 2006, 5:03:48 PM5/20/06
to
Stefan Sokolowski <S.Soko...@ipiDELETE-THIS-ANTISPAM-JUNKpan.gda.pl> writes:

> Swoją drogą ten podział zdań na wyrazy mamy w polszczyźnie słabo
> przemyślany. Przecież tu aż się prosi, żeby ,,ś'' pisać oddzielnie:

Oraz "chcieliby" oddzielnie, bo "by" może migrować i odmienia się
tylko to co przed nim, a "nie mam" - razem, bo między te słowa nic
się nie wciśnie; oraz w obu sytuacjach z powodu akcentowania.

To co, zakładamy konkurencyjny klub stokrotek? :-)

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
May 20, 2006, 5:21:13 PM5/20/06
to
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrc...@knm.org.pl> writes:

>> Swoją drogą ten podział zdań na wyrazy mamy w polszczyźnie słabo
>> przemyślany. Przecież tu aż się prosi, żeby ,,ś'' pisać oddzielnie:
>
> Oraz "chcieliby" oddzielnie, bo "by" może migrować i odmienia się
> tylko to co przed nim,

Hmm, znaczy się to przed nim odmienia się przez liczby i rodzaje,
a "by" przez osoby. Co nie zmienia mojej tezy.

A skoro "chcieli byśmy", to konsekwentnie i "chcieli śmy", jak po czesku.

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
May 20, 2006, 5:21:56 PM5/20/06
to
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrc...@knm.org.pl> writes:

>> Swoją drogą ten podział zdań na wyrazy mamy w polszczyźnie słabo
>> przemyślany. Przecież tu aż się prosi, żeby ,,ś'' pisać oddzielnie:
>
> Oraz "chcieliby" oddzielnie, bo "by" może migrować i odmienia się
> tylko to co przed nim,

Hmm, znaczy się to przed nim odmienia się przez liczby i rodzaje,
a "by" przez osoby i też liczby. Co nie zmienia mojej tezy.

A skoro "chcieli byśmy", to konsekwentnie i "chcieli śmy", jak po czesku.

:-)

Stefan Sokolowski

unread,
May 20, 2006, 5:27:34 PM5/20/06
to
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk:

> Oraz "chcieliby" oddzielnie, bo "by" może migrować i odmienia się
> tylko to co przed nim

Zamierzałem podać ten przykład, ale ręka mi zadrżała. Bo zobacz:
chciał-by-/m/, chciał-by-/ś/, chciał-by, ...
Czyli to nie jest tak, że odmienia się tylko *przed* -/by/. Zależy,
jaką odmianę masz na myśli. Rosjanie nie mają końcówek osobowych w
czasie przeszłym, więc Twoje zdanie jest prawdziwe w odniesieniu do
języka rosyjskiego. I oni piszą /by/ oddzielnie.

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk:


> a "nie mam" - razem, bo między te słowa nic się nie wciśnie; oraz w
> obu sytuacjach z powodu akcentowania.

...beZEmnie, WEmnie, przeDEmną, NIEmam, NIEwiem, NIEchcę,...
Akcent przemawia na rzecz oddzielenia /by/ : ...ZRObił bym...
i na rzecz oddzielenia /że/ : ...POwiedz że... . To ostatnie będzie
się mylió z ,,powiedz, że'', ale cóż, w mowie nie ma rozróżnienia a
ludzie jakoś kumają sens.

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk:


> To co, zakładamy konkurencyjny klub stokrotek? :-)

Ale musimy opracować sobie inny statut. Po pierwsze jestem przeciwny
naciskaniu na Sejm w sprawie pisowni. A to dlatego, że dla wszystkich
będzie lepiej, jeśli politycy całkowicie odpimpusiają się od języka,
jak i od innych spraw ważnych dla obywateli, i skupią się na tym swoim
zwykłym przekomarzaniu, z którym jest im tak do twarzy. Natomiast
mogę iść w Lud i głosić Wysokie Ideały naszego Klubu. Po drugie
musimy wymyślić sobie jakiś inny kwiatek, żeby nie było plagiatu.
Może dmuchawiec, jako że zasady pisowni ulotne są?

Michal Jankowski

unread,
May 21, 2006, 4:34:02 AM5/21/06
to
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrc...@knm.org.pl> writes:

> A skoro "chcieli byśmy", to konsekwentnie i "chcieli śmy", jak po czesku.

Jak konsekwentnie, to "chcieli by śmy".

MJ

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
May 21, 2006, 7:56:07 AM5/21/06
to
Michal Jankowski <mic...@fuw.edu.pl> writes:

>> A skoro "chcieli byśmy", to konsekwentnie i "chcieli śmy", jak po czesku.
>
> Jak konsekwentnie, to "chcieli by śmy".

Racja.

Inne niekonsekwencje:
Dlaczego wzwyż, wszerz i wzdłuż, ale w głąb?
Dlaczego na pewno, ale naprawdę?
Dlaczego dzień dobry, ale dobranoc?

Adam P.

unread,
May 21, 2006, 8:09:24 AM5/21/06
to
Stefan Sokolowski <S.Soko...@ipiDELETE-THIS-ANTISPAM-JUNKpan.gda.pl> pisze:

> Marcin 'Qrczak' Kowalczyk:
>> Oraz "chcieliby" oddzielnie, bo "by" może migrować i odmienia się
>> tylko to co przed nim
>
> Zamierzałem podać ten przykład, ale ręka mi zadrżała. Bo zobacz:
> chciał-by-/m/, chciał-by-/ś/, chciał-by, ...

O, tak! Dodam jeszcze argument za oddzielnością takiego -śmy itp.:

1) a) Długo biegli-śmy.
b) Długo-śmy biegli.

2. a) Długo biegli-śmy i śpiewali-śmy.
b) Długo-śmy biegli i śpiewali.

Takie fakty są podstawą rozbicia w Korpusie IPI PAN słów
ortograficznych typu 'bieglibyśmy' na segmenty 'biegli', 'by', 'śmy',
z których każdy ma swoją osobną interpretację morfosyntaktyczną.

Niniejszym zgłaszam akces do klubu dmuchawców ;-)

Adam P.

--
Name and address in X-Real...

Wiktor S.

unread,
May 21, 2006, 4:06:03 PM5/21/06
to
> a "nie mam" - razem, bo między te słowa nic się nie wciśnie

nie ciebie mam a ją...

Masz na myśli chyba ,,on nie ma prawa jazdy'' vs ,,tu *niema niczego''.

--
Azarien


Marcin 'Qrczak' Kowalczyk

unread,
May 21, 2006, 4:17:52 PM5/21/06
to
"Wiktor S." <wswik...@Mpoczta.fm> writes:

>> a "nie mam" - razem, bo między te słowa nic się nie wciśnie
>
> nie ciebie mam a ją...

A to jest co innego; tutaj zaprzeczone jest "ciebie", a nie "mam",
i dopełnienie jest w bierniku, a nie w dopełniaczu jak po zaprzeczonych
czasownikach.

> Masz na myśli chyba ,,on nie ma prawa jazdy'' vs ,,tu *niema niczego''.

Nie. Mam na myśli "nie" z czasownikami.

Wiktor S.

unread,
May 21, 2006, 8:16:34 PM5/21/06
to
>>> A skoro "chcieli byśmy", to konsekwentnie i "chcieli śmy", jak po
>>> czesku.

>> Jak konsekwentnie, to "chcieli by śmy".

chcie li by śmy
chcie li by ś my
chcie l i by ś my

... na czymś trzeba się zatrzymać :-)


--
Azarien


Stefan Sokolowski

unread,
May 22, 2006, 1:21:35 AM5/22/06
to
Wiktor S.:

> chcie li by śmy
> chcie li by ś my
> chcie l i by ś my
>
> ... na czymś trzeba się zatrzymać :-)

Jeśli celem ma być, żeby fleksja polegała na wymianie *końcówek* a nie
środkówek i żeby akcent był na przedostatniej sylabie a nie
niewiadomogdzie (proszę czytać z akcentem na -/mo/-), to wystarczy
zatrzymać się przy ,,chcieli byśmy''.

W.Kotwica

unread,
May 22, 2006, 3:48:38 AM5/22/06
to
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk napisał:

> "nie mam" - razem, bo między te słowa nic się nie wciśnie;

> oraz [...] z powodu akcentowania.

Mnemotechniczne PI =
Kuć i orać w dzień zawzięcie,
bo plonów NIEMA bez trudu.
[...]
Było zgodne z ówczesnymi regułami pisowni polskiej.

--
HQ

piotrpanek

unread,
May 22, 2006, 5:16:53 AM5/22/06
to
Adam P. napisał(a):

> Stefan Sokolowski <S.Soko...@ipiDELETE-THIS-ANTISPAM-JUNKpan.gda.pl> pisze:
>
>
>>Marcin 'Qrczak' Kowalczyk:
>>

>

> Niniejszym zgłaszam akces do klubu dmuchawców ;-)
>

Ja też bym mógł się zgłosić. Jako uzasadnienie podaję, że częściej chyba
nawet piszę tak, jak w poprzednim zdaniu, niż "mógłbym". ;-)

Odświeżył-bym moją propozycję rozróżniania "nielubię" od "nie lubię" itp.

(Sugeruję rozpatrzenie też: codzień, niepodobna i niesposób).

Obawiam się jednak, że klub tworzony przez nas szybko by zderzył się z
wewnętrznymi niezgodnościami.

pzdr
piotrek
--
Trol to też stworzenie boże
że inaczej żyć nie może,
że cię czasem w zadek utnie -
nie postępuj z nim okrutnie

Mariusz Sylwestrzuk

unread,
May 22, 2006, 6:51:40 AM5/22/06
to
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrc...@knm.org.pl> napisał(a):

> Inne niekonsekwencje:
> Dlaczego wzwyż, wszerz i wzdłuż, ale w głąb?
> Dlaczego na pewno, ale naprawdę?
> Dlaczego dzień dobry, ale dobranoc?

Na pierwsze przynajmniej jest jakieś uzasadnienie. Istnieje głąb w znaczeniu
głębiny jako samodzielne słowo. Żadnej szerzy, zdłuży i zwyży nie ma
i chyba stąd ta różnica.

Pozdrawiam

Mariusz Sylwestrzuk

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Stefan Sokolowski

unread,
May 22, 2006, 7:39:13 AM5/22/06
to
Mariusz Sylwestrzuk:

> Istnieje głąb w znaczeniu głębiny jako samodzielne słowo.

Chyba dość rzadkie. Może zróbmy tak:
o- ,,wgłąb'' oznacza: w dół pod wodę,
o- ,,w głąb'' oznacza: do środka kapusty lub kalafiora,
o- ,,w głąba'' oznacza: w człowieka tępego.

Coś nam się zaczyna krystalizować w tym Klubie Dmuchawca...

0 new messages