czy moge w niedziele zapytac, jak mam wlasciwie dokladnie rozumiec zwrot
"poki co"?
Kontext: "Póki co, jednak strona komercyjna wciąż wygląda chudo, a
większość użytkowników to użytkownicy domowi."
Oczywiscie wiem, co to jest "poki", ale "poki co" w tym kontekscie mi
nie jest zupelnie jasne. A ten przecinek za "poki co" jest w porzadku?
Ludek
Dnia 2006-01-15 16:06, Użytkownik Ludek Vasta napisał:
>
> Kontext: "Póki co, jednak strona komercyjna wciąż wygląda chudo, a
> większość użytkowników to użytkownicy domowi."
>
> Oczywiscie wiem, co to jest "poki", ale "poki co" w tym kontekscie mi
> nie jest zupelnie jasne. A ten przecinek za "poki co" jest w porzadku?
W tym kontekście znaczy: "Na razie", "Jak dotąd". Przecinek wydaje mi
się poprawny, natomiast sam zwrot "póki co" jest albo błędny, albo
przynajmniej bardzo potoczny.
Do pięknej polszczyzny nie należy, jednak jest często spotykany.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
> W tym kontekście znaczy: "Na razie", "Jak dotąd".
Dziekuje bardzo za szybka odpowiedz.
Ludek
> Kontext: "Póki co, jednak strona komercyjna wciąż wygląda chudo, a
> większość użytkowników to użytkownicy domowi."
>
> Oczywiscie wiem, co to jest "poki", ale "poki co" w tym kontekscie mi
> nie jest zupelnie jasne. A ten przecinek za "poki co" jest w porzadku?
Narazie. Jak dotychczas. "Narazie, jednak strona komercyjna wciąż wygląda
chudo, a większość użytkowników to użytkownicy domowi."
Mówią różni, że to rusycyzm. Albo inna Straszna Rzecz. Jednak zwrot ten
jest często używany i póki co nie zanosi się, by sytuacja szybko uległa
zmianie.
--
Jarek
Może nawet lepiej w niedzielę, bo dysputa będzie mniej zażarta niż w
dzień powszedni...
..Póki co'' oznacza ,,na razie'' albo ,,dotychczas''.
Niektórzy twierdzą, że to jest wyrażans ,,niepoprawny'' (cokolwiek by
to miało znaczyć), bo to rusycyzm. Ale w języku rosyjskim poprawność
wyrażenia /poka szto/ jest równie wątpliwa. Rosjanie mówią zwykle
samo /poka/, np. /ja poka nie znaju/ == póki co nie wiem.
Ludek Vasta:
> A ten przecinek za "poki co" jest w porzadku?
Ja tam bym nie stawiał, ale nie wiem...
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
> Dnia 2006-01-15 16:06, Użytkownik Ludek Vasta napisał:
> >
> > Kontext: "Póki co, jednak strona komercyjna wciąż wygląda chudo, a
> > większość użytkowników to użytkownicy domowi."
> >
> > Oczywiscie wiem, co to jest "poki", ale "poki co" w tym kontekscie mi
> > nie jest zupelnie jasne. A ten przecinek za "poki co" jest w porzadku?
> W tym kontekście znaczy: "Na razie", "Jak dotąd". Przecinek wydaje mi
> się poprawny, natomiast sam zwrot "póki co" jest albo błędny, albo
> przynajmniej bardzo potoczny.
> Do pięknej polszczyzny nie należy, jednak jest często spotykany.
I równie często potępiany, jako kalka z rosyjskiego (w dodatku
całkiem niepotrzebna, bo rodzime synonimy są bardziej zrozumiałe).
Dla przykładu: www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=171
r.
> czy moge w niedziele zapytac, jak mam wlasciwie dokladnie rozumiec
> zwrot "poki co"?
"Na razie", "jeszcze".
Zwalczane jako rusycyzm.
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
> Rosjanie mówią zwykle
> samo /poka/, np. /ja poka nie znaju/ == póki co nie wiem.
Dość często rozmawiam z Rosjanami przez radio i zwrot "poka" (paka) jest
coraz częściej używaną formą krótkiego pożegnania. Coś jakby "na razie".
Bo chyba nie "nara".
Feah
Rafal Ziobro:
> I równie często potępiany, jako kalka z rosyjskiego (w dodatku
> całkiem niepotrzebna, bo rodzime synonimy są bardziej zrozumiałe).
> Dla przykładu: www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=171
Istotne ten Dubisz nazywa to rusycyzmem. Nasuwa się więc pytanie, co
to jest rusycyzm?
Skoro starannie mówiący Rosjanie nie mówią /poka czto/ a tylko samo
/poka/, natomiast mówią tak Rosjanie niewykształceni lub niedbale
wykształceni i wyrażenie /poka czto/ jest traktowane jako błąd mniej
więcej taki jak u nas ,,póki co'', to widzę następujące możliwości:
-- albo możliwe jest istnienie kalk cyklicznych: to samo wyrażenie
jest niepoprawnym rusycyzmem w Polsce i niepoprawnym polonizmem w
Rosji;
-- albo to niepoprawne wyrażenie zostało zarówno przez polski jak
rosyjski odziedziczone przez niepoprawny odłam języka
starosłowiańskiego, z którego wszyscy wyrośliśmy; w takim razie
jego niepoprawność ma historię dłuższą i szacowniejszą niż
niejednego wyrażansu poprawnego;
-- albo dajmy sobie spokój z dzieleniem języka naturalnego na część
poprawną i część niepoprawną a i braciom Rosjanom zasugerujmy,
żeby też się nie wygłupiali.
Feahisim:
> Dość często rozmawiam z Rosjanami przez radio i zwrot "poka" (paka)
> jest coraz częściej używaną formą krótkiego pożegnania. Coś jakby
> "na razie".
Tak. Ale mówią /poka/ a nie /poka czto/, prawda?
> ..Póki co'' oznacza ,,na razie'' albo ,,dotychczas''.
>
> Niektórzy twierdzą, że to jest wyrażans ,,niepoprawny'' (cokolwiek by
> to miało znaczyć), bo to rusycyzm. Ale w języku rosyjskim poprawność
> wyrażenia /poka szto/ jest równie wątpliwa. Rosjanie mówią zwykle
> samo /poka/, np. /ja poka nie znaju/ == póki co nie wiem.
A nie ma ów wyrażans jakiejś jajcarskiej genezy, czy to w rosyjskim
czy polskim języku? Coś jak "i to by było na tyle" Stanisławskiego?
--
Jarek
> możliwe jest istnienie kalk cyklicznych: to samo wyrażenie jest
> niepoprawnym rusycyzmem w Polsce i niepoprawnym polonizmem w Rosji;
To tak jak z tym, co Polacy czy Włosi nazywają "chorobą francuską",
zaś Francuzi mówią na to "włoska choroba".
--
Jarek
na razie :)
Cieszę się, wiesz dlaczego!
--
Pozdrawiam
Janusz
> Ludek Vasta:
> > A ten przecinek za "poki co" jest w porzadku?
>
> Ja tam bym nie stawiał, ale nie wiem...
Ja też bym nie wstawiał przecinka! To ma być: "póki co jednak" - tak jak:
"tymczasem jednak".
--
Janusz
>> Dość często rozmawiam z Rosjanami przez radio i zwrot "poka" (paka)
>> jest coraz częściej używaną formą krótkiego pożegnania. Coś jakby
>> "na razie".
>
> Tak. Ale mówią /poka/ a nie /poka czto/, prawda?
>
Tak, wypowiadałem się tylko na temat użycia "poka"
Feah
Po pierwsze, zdanie jest niestylistycznie zbudowane. Malezy wybrac albo póki
co albo jednak.
Odnosnie tej wypowiedzi:
Dość często rozmawiam z Rosjanami przez radio i zwrot "poka" (paka)
> jest coraz częściej używaną formą krótkiego pożegnania. Coś jakby
> "na razie".
Zwrot " paka" znaczy tyle co na razie. Swe znaczenie ma od dawna dlatego
nie nalezaloby mowic w kategorii tendencji do uzywania tego slowa do
krotkiego pozegnania.
Odnosnie tej wypowiedzi:
A nie ma ów wyrażans jakiejś jajcarskiej genezy, czy to w rosyjskim
czy polskim języku? Coś jak "i to by było na tyle" Stanisławskiego?
Chcialbym tylko dodac, bo wiekszosc ludzi zapewne nie wie, ze ta forma wg.
Slownika Jezyka Polskiego jest niepoprawna. Nie nalezy tak mowic jesli
chcemy wypowiadac sie zgodnie z regolami poprawnej polszczyzny,
-- --------------------------------------
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
W czym nie należy mówić?
Używanie tego słowa *w charakterze pożegnania* jest jednak znakiem
czasu. Przypuszczam, że również po polsku ,,na razie'' mówi się na
pożegnanie od stosunkowo niedawna. Może od XIX wieku?
I S:
> Chcialbym tylko dodac, bo wiekszosc ludzi zapewne nie wie, ze ta
> forma wg. Slownika Jezyka Polskiego jest niepoprawna.
Jak większość może nie wiedzieć, skoro wspomniała o tym fakcie ponad
połowa wypowiedzi w tym wątku? Że poprawnościuchom z tych tam
słowników nie podoba się ,,póki co'', to wiadomo, niejasne jest tylko
dlaczego im się nie podoba. Bo to o rusycyzmie to przecież zabobon.
I S:
> Nie nalezy tak mowic jesli chcemy wypowiadac sie zgodnie z regolami
> poprawnej polszczyzny,
Ja nie chcę wypowiadać się zgodnie z żadną ,,regolą''. Żywy język
jest zbyt ważną wartością, żeby go pętać jakimiś ,,regolami''.
>>Nie nalezy tak mowic jesli chcemy wypowiadac sie zgodnie z regolami
>>poprawnej polszczyzny,
>
>
> Ja nie chcę wypowiadać się zgodnie z żadną ,,regolą''. Żywy język
> jest zbyt ważną wartością, żeby go pętać jakimiś ,,regolami''.
>
Wszelako język ten żywy sam sobie pewne reguły wyznaczył. To, że
niektórzy uzurpują sobie prawo do narzucania nowych reguł, czasem
sprzecznych z tymi już wytworzonymi (np. wymowa "włonczać" zamiast
regularnego "włanczać" albo "gril" zamiast regularnego "gryl"), to
jeszcze nie powód, by uważać, że wszystkie reguły są pętami.
A "póki co" używam bardzo często.
> - Stefan
>
pzdr
piotrek
--
Trol to też stworzenie boże
że inaczej żyć nie może,
że cię czasem w zadek utnie -
nie postępuj z nim okrutnie
Aaa, to jest insza inszość. Te należy rozumieć i niektórych z nich
przestrzegać a inne łamać świadomie, dla specjalnego efektu.
>
> Feahisim:
> > Dość często rozmawiam z Rosjanami przez radio i zwrot "poka" (paka)
> > jest coraz częściej używaną formą krótkiego pożegnania. Coś jakby
> > "na razie".
>
> Tak. Ale mówią /poka/ a nie /poka czto/, prawda?
>
Niestety nie mam obecnie styczności z Rosjanami, ani nawet ze słownikiem
współczesnej ruszczyzny. W moim dwutomowym słowniku rosyjsko-polskim wydanym
w r. 1980 przez Wiedzę Powszechną w koprodukcji z Wydawnictwem Moskwa pod
hasłem "poka" umieszczono _też_ zwrot "poka czto", znaczący: "tymczasem" -
tak jak i wyraz hasłowy. Przy tym frazeologizmie nie ma jednak żadnych
kwalifikatorów, które mogłyby sugerować niedoborowość, błędność czy
potoczność tej formy.
--
Janusz
> I S:
> > Chcialbym tylko dodac, bo wiekszosc ludzi zapewne nie wie, ze ta
> > forma wg. Slownika Jezyka Polskiego jest niepoprawna.
>
> Jak większość może nie wiedzieć, skoro wspomniała o tym fakcie ponad
> połowa wypowiedzi w tym wątku? Że poprawnościuchom z tych tam
> słowników nie podoba się ,,póki co'', to wiadomo, niejasne jest tylko
> dlaczego im się nie podoba. Bo to o rusycyzmie to przecież zabobon.
Proponuję jeszcze raz przeczytać wypowiedź I S: mowa tam o większości ludzi,
a nie większości uczestników dyskusji.
Poziom wielu wypowiedzi świadczy o tym, że grupowicze znają lepiej
polszczyznę, niż inni Polacy, stąd nie ekscytowałbym się tym, że "wspomniała
o tym fakcie ponad połowa wypowiedzi w tym wątku" (może zgrabniej byłoby
powiedzieć: "wspomniano o tym fakcie w ponad połowie wypowiedzi"?).
> I S:
> > Nie nalezy tak mowic jesli chcemy wypowiadac sie zgodnie z regolami
> > poprawnej polszczyzny,
>
> Ja nie chcę wypowiadać się zgodnie z żadną ,,regolą''. Żywy język
> jest zbyt ważną wartością, żeby go pętać jakimiś ,,regolami''.
Czyli:
chólai dósza pjekua, niema?
--
Janusz
> I S:
> > Chcialbym tylko dodac, bo wiekszosc ludzi zapewne nie wie, ze ta
> > forma wg. Slownika Jezyka Polskiego jest niepoprawna.
> Jak większość może nie wiedzieć, skoro wspomniała o tym fakcie ponad
> połowa wypowiedzi w tym wątku? Że poprawnościuchom z tych tam
> słowników nie podoba się ,,póki co'', to wiadomo, niejasne jest tylko
> dlaczego im się nie podoba. Bo to o rusycyzmie to przecież zabobon.
Prędzej już "legenda". Nie wiem, dlaczego uważasz, że hipoteza
o rosyjskim pochodzeniu tego zwrotu jest nie do przyjęcia.
Mizerne mam wyczucie języka rosyjskiego, ale "czto" ma znacznie
szersze zastosowanie w konstrukcji zdań, niz polskie "co", bo
odpowiada także naszemu "że". Wydaje mi się więc prawdopodobne,
co właśnie w ten sposób dostało się do tego wyrażenia.
^
|
;-)
Pozdrowienia
r.
Rafal Ziobro:
> Prędzej już "legenda".
OK, legenda. Faktycznie trochę poniosła mnie pasja polemiczna...
Rafal Ziobro:
> Nie wiem, dlaczego uważasz, że hipoteza o rosyjskim pochodzeniu tego
> zwrotu jest nie do przyjęcia.
O rosyjskim pochodzeniu jest do przyjęcia. Nie mogę wykluczyć, że
taki zwrot kiedyś stosowano w Rosji, potem przyszedł stamtąd do
Polski, zadomowił się, potem zaczął w Rosji trochę razić i teraz jest
nasz własny, bo nasz lud go używa a Rosjanie się wyrzekli. Ale chyba
nie na tym polega rusycyzm.
A właściwie na czym?
Czy słowa ,,szyba'' i ,,szyna'' są germanizmami a ,,okulary'' są
makaronizmem? Ja myślę, że to są wyrazy szczeropolskie, chociaż obce
pochodzenie aż w nich wrzeszczy i wyje. One *teraz już* są polskie.
,,Póki co'' też jest nasz własny, dla wykazania jego rusycyzmowatości
czy innej niestosowności potrzeba lepszego argumentu niż tylko
ewentualne rosyjskie pochodzenie.
Rafal Ziobro:
> Mizerne mam wyczucie języka rosyjskiego, ale "czto" ma znacznie
> szersze zastosowanie w konstrukcji zdań, niz polskie "co", bo
> odpowiada także naszemu "że".
I Rosjanie mieliby używać tego w sensie ,,póki że''? Hmmm...
Widzisz, ja kiedyś zadałem pytanie o /poka czto/ na rosyjskiej liście
dyskusyjnej o sprawawch języka. Odpowiedzi były... mniej więcej takie
jak nasze nt. /póki co/. To znaczy dyskutanci podzielili się na
(1) tych, którzy uważali, że tak się po rosyjsku nie mówi, bo należy
się samo /poka/,
(2) tych, którzy uważali, że /poka/ i /poka czto/ są równie dobrymi
synonimami,
(3) tych, którzy uważali, że mówi się i tak i tak, tylko że odcień
znaczeniowy jest inny.
Ja trochę przebywałem na tej liście i miałem już pewne wyczucie, kto
jest kto. A więc osoby zawsze wypowiadające się autorytatywnie i
związane z administracją listy (ona nie była moderowana, ale była
podczepiona pod jakieś ministerstwo oświaty, czy innego diabła, i
wyraźnie była zaopiekowana) należały wyłącznie do grupy (1). W
grupach (2) i (3) były osoby pojawiające się rzadziej na liście i
zwykle albo tylko z pytaniami, albo z dość ekperymentalnymi poglądami
na rosyjski język. Więc wysnułem stąd wniosek, że wyrażenia /poka/
/chto/ nie ma w głównym ministerialnie popieranym nurcie języka
rosyjskiego.
Aha, pewna śmiesznostka wystąpiła, gdy napisałem, że to wyrażenie
polscy językodawcy uważają za rusycyzm. Pojęcia ,,rusycyzm'' nikt nie
zrozumiał i musiałem się tłumaczyć. Wyglądało na to, że oni nie
dysponują pejoratywnymi etykietkami takimi jak ,,germanizm'' czy
,,polonizm'', w każdym razie ja się nie domacałem. Oczywiście zdają
sobie sprawę z obcego pochodzenia wielu słów rosyjskich, ale nie robią
z tej obcości zakazanych ,,-izmów''.
> I Rosjanie mieliby używać tego w sensie ,,póki że''? Hmmm...
Chodziło mi bardziej o ten czasownik po "że" (takie niby:
Na razie [jest tak], że coś robię).
Tym niemniej, masz rację. Teza o rosyjskim pochodzeniu
ma solidne kontrargumenty w postaci "dopiero co", "ledwo co"
i "tyle co".
I na co mi to było ;(
r.
Winno być "jakdotąd", podobnie jak "natenczas" [1] i "jakkolwiek".
r.
[1] występuje w sjp tylko jako widmo :)
O Natenczasie Wojskim słyszałem kiedyś. O Jakdotądzie ani o
Jakkolwieku nie. Czy to z tego samego poety?
>> Winno być "jakdotąd", podobnie jak "natenczas" [1] i "jakkolwiek".
>
> O Natenczasie Wojskim słyszałem kiedyś. O Jakdotądzie
> ani o Jakkolwieku nie. Czy to z tego samego poety?
Słownik zna niejakiego Naówczasa. Musi on być z innego
poety, bo został potraktowany lepiej od Natenczasa W.
--
Jarek
> O Natenczasie Wojskim słyszałem kiedyś. O Jakdotądzie ani o
> Jakkolwieku nie. Czy to z tego samego poety?
Nie wiem. Z innego poety to jest "Choćbyś", który "morzem żeglował".
;)
r.
> -- niepoprawne bo rusycyzm?
a jak jest po rosyjsku? kak natenczas? do sih por?
> -- niepoprawne bo anglicyzm?
so far? up to now? as of today?
> -- niepoprawne bo germanizm?
bis jetzt? bis heute? Trochę nie pasuje bo werystycznie tłumacząc
to jest "do teraz".
> -- niepoprawne bo inna okoliczność?
jak potud? ;)
Artur
Próbowałem znaleźć wyrażans, którego gawiedź polonistyczna nie potępia
tylko dlatego, że na takie potępienie chwilowo nie ma mody. Dlaczego
,, *jak* dotąd''? co tu robi ,,jak''?
Ja:
> -- niepoprawne bo rusycyzm?
Artur:
> a jak jest po rosyjsku? kak natenczas? do sih por?
/Natenczas/ jest polski, w rosyjskim nie ma natenczasów. /Do sich/
/por/ oznacza ,,dotychczas'', ,,dotąd'', ale w nim nie ma /kak/.
Ja:
> -- niepoprawne bo anglicyzm?
Artur:
> so far? up to now? as of today?
O, to ostatnie to może. Ale czy /as/ oznacza tu ,,jak'' czy raczej
,,jako''?
Ja:
> -- niepoprawne bo germanizm?
Artur:
> bis jetzt? bis heute?
/Bisher/ ? Znowu nie ma żadnego jaka.
Więc jednak znaleźliśmy na niego haka:
Przebrzydły anglicyzm! Precz z jakdotądem! Huzia!
I właśnie przez takie rzeczy nie mogłem się nauczyć rosyjskiego. Zbyt
przypomina polski. Zawsze wstawiałem jakieś polskie słowo, wymawiałem je
niby po rosyjsku i byłem zadowolony. Z drugiej strony z powodu bukw do
tej pory nie umiem płynnie czytać po rosyjsku. I tak źle, i tak
niedobrze :(.
Artur
PS.
Czy forma "i tak źle, i tak nie dobrze" jest także ortograficzna?
Artur:
> I właśnie przez takie rzeczy nie mogłem się nauczyć rosyjskiego.
Jest /w eto wriemia/, to jest taki rosyjski ,,natenczas''.
Artur:
> Czy forma "i tak źle, i tak nie dobrze" jest także ortograficzna?
Nie jestem pewien, ale chyba jest. Na mocy specjalnego edyktu Króla
Ortografa Łaskawego dopuszczającego przecinek przed ,,i'' w przypadku
powtórzeń.
1. Ty tut poka czto postoj, podozdi, a ja sbegaju i wsio razuznaju
2. Ja poka czto niczego ob etom nie znaju
tymczasem, poki co, poki etc.?
Zegnamy sie: Poka! [paka]
pzdr
andy