--
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii-> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
reforma.ortografi.w.interia.pl
Liczbe mnoga dla slowa "nikt" tworzy na takiej samej zasadzie jak dla
slowa "nic".
Ludek
Czyli?
--
Pozdrawiam,
Grzegorz Brycki
Nikto?
Nicto?
?
--
pozdr. Jerzy
> No właśnie, szukam liczby mnogiej dla słowa "nikt".
Powodzenia!
Może przy okazji znajdziesz tam również liczbę pojedynczą od drzwi i
spodni.
Raf :-)
--
Prrzysłowia polskie: W marcu się ucho nie urwie.
> Nikto?
> Nicto?
Nikcie? ;)
IMO nie ma tu liczby mnogiej. Zero to zero i mnożenie zera nie
zwielokrotni tej liczby. Niby można powiedzieć o kimś, że jest
nikim w sensie 'nikim ważnym' i wówczas możemy mieć nawet tłum
takich nikich, ;) ale chyba liczby mnogiej od 'nikt' po prostu
nie ma.
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' leszekc@@alpha.net.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;, .;. . .;\|/....
> Może przy okazji znajdziesz tam również liczbę pojedynczą od drzwi i spodni.
Spodzień? Spodeń? Nie ma tu liczby pojedynczej. :) Nożyczki uderzone w stół ;)
odezwą się także, choć niby jest i nożyk, i nóż... :)
> No właśnie, szukam liczby mnogiej dla słowa "nikt".
M. niktowie
D. niktów
C. niktom
B. niktów
N. niktami
M. niktach
W. niktowie!
może być? :)
--
TomaSz.
http://www.kociezycie.net
Czyli: nikt i nic. :-)
Pozdrawiam
Ewa
> M. niktowie
> D. niktów
> C. niktom
> B. niktów
> N. niktami
> M. niktach
> W. niktowie!
>
> może być? :)
>
Nie może! Jeśliby chcieć teoretyzować, to trzeba by wyjść od etymologii.
"Nikt" i "nic" to po prostu zaprzeczenia zaimków pytajnych rzeczownych
"kto?" "co?" a te nie mają też liczby mnogiej.
Pozdrawiam
Ewa
Jedno odrzwie?
Beno
¿Qiuén es aquello señor? Kim jest tamten pan?
¿Qiuenes son aquellos señores? Kim są tamci panowie?
W sumie logiczne. Bardziej niż 'nikt', który, jako byt zerowy, nie może mieć
liczby mnogiej :)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> W sumie logiczne. Bardziej niż 'nikt', który, jako byt zerowy, nie może
> mieć
> liczby mnogiej :)
Jedno zero, dwa __zera__.
A może od tego właśnie powstało powiedzenie : "Nici z tego wyszły".
Czyli nic-nici?
No a jaka jest liczba pojedyńcza od wszyscy?
Mozna tak:
liczba mnoga: wszyscy - liczba pojedyncza: każdy
liczba pojedyncza: nikt - liczba mnoga: żadni
Ludek
> liczba mnoga: wszyscy - liczba pojedyncza: każdy
> liczba pojedyncza: nikt - liczba mnoga: żadni
Myślałam, że "żadni",to liczba mnoga od "żaden",
a "żaden" to nie to samo słowo co "nikt".
"Nikt" dotyczy osoby, "żaden" ma szersze znaczenie.
Każdy- Każdzi ?
> A może od tego właśnie powstało powiedzenie : "Nici z tego wyszły".
> Czyli nic-nici?
Też taką droga próbowałam podążać i wyszło mi "nici" i "nice". Jest
chyba takie powiedzenie "obróciło się coś na nice" czy coś w tym stylu
(czyli że nici z tego wyszły ;-) ). Ale to raczej odmiana ludowa.
Pozdrawiam
Ewa
Przed Pania wątpliwości co to są "nice" (i czy w ogóle są) miał już
niejaki Trurl, wynalazca maszyny potrafiącej zrobić wszystko na literę
"n". Testujący maszyne Klapaucjusz sprawdził, że maszyna potrafi zrobić
z równą łatwością tak nici jak i nice. Było tak:
-- Więc proszę, powiedz, co, a maszyna zaraz to zrobi! -- obruszył
się Trurl. Ale Klapaucjusz nie wiedział, co powiedzieć, więc
oświadczył, że postawi maszynie jeszcze dwa inne zadania, a jeśli
je ona rozwiąże, uzna, że jest taka, jak ma być. Trurl przystał na
to i Klapaucjusz rozkazał, aby zrobiła nice.
-- Nice! - wykrzyknął Trurl. -- Słyszał kto coś takiego, co to są
nice?!
-- Ależ jak to, druga strona wszystkiego -- odparł Klapaucjusz
spokojnie. -- Nicować, przewracać na podszewkę nie słyszałeś o tym?
No no, nie udawaj! Hej, maszyno, bierz się do roboty!
Maszyna jednak działała już od dobrej chwili. Zrobiła najpierw
antyprotony, potem antyelektrony, antyneutrina, antyneutrony, i tak
długo pracowała nie ustając, aż natworzyła bez liku antymaterii,
z której zaczął się z wolna, podobny do dziwnie błyszczącej chmury
w niebie, formować antyświat.
-- Hm -- rzekł bardzo niezadowolony Klapaucjusz -- to mają być nice?
Powiedzmy, że tak... Dajmy na to, dla świętego spokoju... Ale oto
trzeci rozkaz: Maszyno! Masz zrobić Nic!
Tutaj przerwę maszynie, tak chyba będzie dla nas wszystkich bezpieczniej.
Powiem tylko, że okazało się, że "nic" nie jest wcale liczbą pojedynczą od
"nice". To zdecydowanie coś więcej. Albo z drugiej strony patrząc, mniej.
Jarek
--
Gdzie moje murkwie ulubione? Gdzie pćmy łagodne?!
> -- Więc proszę, powiedz, co, a maszyna zaraz to zrobi! -- obruszył
> się Trurl. Ale Klapaucjusz nie wiedział, co powiedzieć, więc
>
Ale numer! Musiałam to kiedyś czytać. "O Królu Trurlu" czy jakoś tak?
Tak nieśmiało spytam - czy to Lem?
Pozdrawiam
Ewa
>> -- Więc proszę, powiedz, co, a maszyna zaraz to zrobi! -- obruszył
>> się Trurl. Ale Klapaucjusz nie wiedział, co powiedzieć, więc
>>
>
> Ale numer! Musiałam to kiedyś czytać. "O Królu Trurlu" czy jakoś tak?
"Jak ocalał świat" (opowiadanie z "Cyberiady).
> Tak nieśmiało spytam - czy to Lem?
http://www.lem.pl/polish/opowiadania/opowiadania2.htm
--
Jarek
> http://www.lem.pl/polish/opowiadania/opowiadania2.htm
>
To się nazywa pamięć! Czytałam to w podstawówce. Już parę lat minęło. ;-)
Dzięki.
Ewa
> To się nazywa pamięć! Czytałam to w podstawówce. Już parę lat minęło. ;-)
> Dzięki.
>
No, tych murkwi to Klapaucjuszowi nie daruję ;-).
A tak na marginesie, jeśli to jest rzeczywiście z roku 2000, to nie mogę
tego z podstawówki pamiętać, niestety ;-).
Ewa
Oczywiście, że nie jest. 1965.
vdb
--
It's not easy, being green.
-- Kermit the Frog
>> To się nazywa pamięć! Czytałam to w podstawówce. Już parę lat minęło. ;-)
>> Dzięki.
>
> No, tych murkwi to Klapaucjuszowi nie daruję ;-).
Mnie chyba bardziej tęskno po pćmach.
> A tak na marginesie, jeśli to jest rzeczywiście z roku 2000, to nie mogę
> tego z podstawówki pamiętać, niestety ;-).
Lemowi coś się musiało na starość porobić, bo na oficjalnej stronie
podał pod tekstem rok umieszczenia w Internecie, a nie faktyczną
datę powstania i pierwszej publikacji. Pierwsze opowiadanie z Trurlem
i Klapaucjuszem (o najgłupszej maszynie siedmiopiętrowej bodajże)
przeczytałem w latach siedemdziesiątych w jakimś tygodniku ("Literatura"?).
Zaraz po tym zdaje się wyszła książka ze zbiorem opowiadań. A od pewnego
czasu (niezbyt odległego) "Bajki robotów" są w programie szkoły podstawowej.
--
Jarek
Oj, Bajki... to są z 64. Cyberiada rok późniejsza, czyli 65. Ale te
zbiory w kolejnych wydaniach się zmieniały, coś tam dochodziło.
vdb
--
LANGUAGE, n. The music with which we charm the serpents guarding
another's treasure. (Bierce)
Nice to lewa (odwrotna) strona czegoś.
Stąd pochodzi słowo przenicować (nice word ;-)
Krystian
> Też taką droga próbowałam podążać i wyszło mi "nici" i "nice". Jest chyba
> takie powiedzenie "obróciło się coś na nice" czy coś w tym stylu (czyli że
> nici z tego wyszły ;-) ). Ale to raczej odmiana ludowa.
Nice to lewa (odwrotna) strona czegoś.
> Nice to lewa (odwrotna) strona czegoś.
Komplementarna?
> Stąd pochodzi słowo przenicować (nice word ;-)
Czyli uprzyjemnić?
> No a jaka jest liczba pojedyńcza od wszyscy?
Może wszyściec? ;)
Raczej "wszystek".
Pozdrawiam, argothiel
"Nikt" jest zaimkiem przeczącym, który się nie odmienia przez liczby ani
przez rodzaje. Sam w sobie oznacza "żaden człowiek ani żadni ludzie" -
zarówno w liczbie pojedynczej jak i w liczbie mnogiej. Równie dobrze
można pytać o liczbę pojedynczą od "ile". :)
Pozdrawiam, argothiel
> No właśnie, szukam liczby mnogiej dla słowa "nikt".
nicy, niktosie, niktowie :)
dg
Ale w takim razie grzeczniej (i etymologiczniej) byłoby pytać nie
,,k'to to jest?'' tylko ,,k'ten jest?'' a co do kobiet ,,k'ta jest?''.
To jest takie pytajne ,,k'', występujące w różnych archaicznościach,
np. w ,,k'czort?''.
I wtedy liczby mnogie byłyby oczywiste: w rodzaju męskim ,,k'ci?', w
rodzaju żeńskim ,,k'te?''. Dlatego ,,nikci'' i ,nikte''...
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
> Ale w takim razie grzeczniej (i etymologiczniej) byłoby pytać nie
> ,,k'to to jest?'' tylko ,,k'ten jest?'' a co do kobiet ,,k'ta jest?''.
> To jest takie pytajne ,,k'', występujące w różnych archaicznościach,
> np. w ,,k'czort?''.
Kto to jest? To :) jest Stefan Sokolowski. :)
Czy ja wiem, czy grzeczniej... ;)