jestem tu nowa ale chyba zagoszcze na stale o ile nikomu
nie bedzie przeszkadzac moja domena.
Ad rem:
Slowka "nafuczony" uzywam odkad pamietam i ma ono dla mnie
dosc oczywiste konotacje. Zdziwilam sie tylko ostatnio kiedy przyjaciel
zapytal sie mnie _gdzie_ nabylam to slowo, bo on go nie rozumie.
Sam jest rdzennym warszawiakiem, ja pochodze z Lublina.
Ktos moze wie jaki jest rodowod tego slowa?
--
Pozdrawiam,
ni...@pierdol.ninka.net
http://pierdol.ninka.net/~ninka/
hieh a ja uzywam wielu slowek , ktorych nikt nie rozumie np. zworohobic
ale ja to jestem potomkiem przesiedlencow zza buga wiec wiem gdzie sie
takich nauczylem :)
tak a propos to wiekszosc mojej rodziny mowi zamiast "kurwa" "korwa" :)
natomiast jesli chodzi o slowko "nafuczony" (chdzi tu chyba o
naburmuszenie) to u nas okresla sie takich mianem "burmylo"
pozdrawiam
rahn
--
/ Dress desing |||
/ / rahn -> ra...@nosi.dresy.pl |||
/ / / po co mi mozg mam dres! |||
===================================
Ja pierwszy raz słyszę takie słowo. Więc na pewno nie podam rodowodu.
Ale chętnie poczytam.
Tatiana
> Ja pierwszy raz s³yszê takie s³owo. Wiêc na pewno nie podam rodowodu.
> Ale chêtnie poczytam.
Jak narazie dowiedzialam sie, ze funkcjonuje ono w gwarze
goralskiej w formie "nafucony". Tylko ze ja nie znam nikogo o takim
pochodzeniu.
W ogole interesuja mnie bardzo takie wlasnie dziwne, slangowe slowa.
Nie zwracalam nigdy na to uwagi, dopoki nie musialam zaczac tlumaczyc
z polskiego potocznego jezyka na angielski. Wtedy okazalo sie, ze ok. 60%
nie jestem w stanie przetlumaczyc nie maja pod reka slownika slangu.
Podam inne przyklady moze, ciekawa jestem ile osob sie z nimi
zetknelo (z gory przepraszam za przeklenstwa):
"jazda byla na maxa"
"ten facet leci na mnie najwyrazniej"
"chujem jej z oczu patrzy"
"kurwiszon"
"mendoweszka"
"koniowi pogadaj"
"spadaj na drzewo banany prostowac"
Jesli ktos zna jakies inne zabawne/ciekawe/niespotykane prosilabym
o podanie, kolekcjonuje takie zwroty ;)
> "spadaj na drzewo banany prostowac"
>
> Jesli ktos zna jakies inne zabawne/ciekawe/niespotykane prosilabym
> o podanie, kolekcjonuje takie zwroty ;)
"Zasadzic fiolki pod oczami" (to chyba z Wiecha?)
"Pogrubasic" / "Pocienkowac" (np. "Latwiej kijek pocienkowac, niz go potem
pogrubasic")
"Nie mam mocy w procy"
i jeszcze wiele mnóstwo ;) , ale w tej chwili nie pamietam (wychodza w
praniu, czyli podczas rozmowy)
Pozdrawiam,
Sebastian
--
Internetowe Forum Dyskusyjne - http://www.newsgate.pl
zakisic ogóra
dolozyc do pieca
T.
Moim zdaniem można z dużym prawdopodobieństwem podejrzewać, że słowo to
pochodzi od czasownika fukać np. fuknąć na kogoś, czyli (no właśnie co?
skrzyczeć kogoś? podnieść na kogoś głos? potraktować kogoś nieuprzejmie lub
z wyższością?). Muszę jednak powiedzieć, że formy "nafuczony" chyba jeszcze
nigdy nie słyszałem, mimo że również moja rodzina pochodzi zLublina...
Marek
k...@poczta.onet.pl
<ciach>
>Zdziwilam sie tylko ostatnio kiedy przyjaciel
>zapytal sie mnie
Juz powoli glupieje...
Coraz czesciej zdarza mi sie slyszec (np w radiu i telewizji)
zwrot: zapytalem sie
i jakos dziwnie kojarzy mi sie to ze zwracaniem sie z pytaniem do
lustra...
czy moje skojarzenia sa w pewnym stopniu poprawne, a moze jestem
przewrazliwiona?
pozdrawiam
Barbara Teszler
Cytat:
O mój rozmarynie, rozwijaj się
O mój rozmarynie, rozwijaj się
Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej
Zapytam się
>czy moje skojarzenia sa w pewnym stopniu poprawne, a moze jestem
>przewrazliwiona?
>
Moim zdaniem - zdecydowanie przewrażliwiona.
>
>pozdrawiam
Nawzajem
Radek Zakrzewski
>
>Barbara Teszler
> 17-go grudnia 1999, Nina Miller Mazur napisala:
>
> <ciach>
> >Zdziwilam sie tylko ostatnio kiedy przyjaciel
> >zapytal sie mnie
>
> Juz powoli glupieje...
> Coraz czesciej zdarza mi sie slyszec (np w radiu i telewizji)
> zwrot: zapytalem sie
>
> i jakos dziwnie kojarzy mi sie to ze zwracaniem sie z pytaniem do
> lustra...
>
> czy moje skojarzenia sa w pewnym stopniu poprawne, a moze jestem
> przewrazliwiona?
Wg "Slownika jezyka polskiego" pod reakcja Doroszewskiego "pytaţ sie" to
"forma wzmocniona czasownika _pytac_ [...] _Pytac sie_ ma odcien
znaczeniowy pytania z zaciekawieniem, z przejeciem, dopytywania sie."
Slownik podaje szereg przykladow, m.in. z listow Mickiewicza.
--
Ole Michael Selberg
IŘO, UiO
Postboks 1030 Blindern
0315 Oslo
Jeszcze bardziej zglupialbys w Poznaniu, gdzie gwarowo uzywa sie
przekalkowanej z niemieckiego konstrukcji w celowniku "zapytaj sie mamie"
:)))
pozdrawiam
ciechan
--
Newsy przez www ? Sprawdz http://www.newsgate.pl
--
Ryszard Cichy
> >Juz powoli glupieje...
> >Coraz czesciej zdarza mi sie slyszec (np w radiu i telewizji)
> >zwrot: zapytalem sie
>
>
> Jeszcze bardziej zglupialbys w Poznaniu, gdzie gwarowo uzywa sie
> przekalkowanej z niemieckiego konstrukcji w celowniku "zapytaj sie mamie"
> :)))
Dlaczego te konstrukcje kladziesz na karb jezyka niemieckiego? Po
niemiecku "fragen" rzadzi wylacznie biernikiem: "frag deine Mutter".
W pewnych wypadkach "fragen" dopuszcza nawet dwa bierniki, np. "Darf ich
dich etwas fragen?"
--
Ole Michael Selberg
IØO, UiO
Dlaczego te konstrukcje kladziesz na karb jezyka niemieckiego? Po
niemiecku "fragen" rzadzi wylacznie biernikiem: "frag deine Mutter".
sorry, pomylka, ale generalnie rekcja biernikowa wydaje mi sie niemiecka
Faktycznie nie pomyslalem, przeciez wiem, ze jest "fragen jmdn :(((
Szkoda ze toto nie pochodzi z angielskiego lub finskiego, moze nie doszloby
do takiego blamazu...
>Nie tak zdecydowanie przewrażliwiona. To wzmocnienie, o ile ma być
>wzmocnieniem, powinno być używane w odróżnieniu od formy nie wzmocnionej.
>Tymczasem nie ma co odróżniać, bo nikt już nie pyta, wszyscy pytają się.
hmmm...
ja pytam
i nigdy nie pytam sie :o)
ale to pewnie dlatego, ze nie jestem wystarczajaco ciekawa ;o))
>Poza tym zlepek "pytam się ciebie" brzmi nie najlepiej. Samo "pytam się",
>jest w porządku i wcale nie oznacza "pytam siebie".
dziekuje :o)
wlasnie po raz kolejny zrobilam sie troszeczke madrzejasz :o)
>A w ogóle pytam się ja siebie, czy mogę spytać się ja ciebie, czy lepiej
>spytasz ty się mnie, a może się ty mnie ? :)
ojej!
nie pytaj!
:o))