Pozdrawiam Karol
Bagera napisał(a) w wiadomości: <9jm1c7$75o$1...@news.tpi.pl>...
A ja na drugą :)
penna
Pozdrawiam Karol
> Witam,
> czy neologizm: "uinternetawianie"
> jest poprawnie utworzony?
> A może: "uinternetowianie" jest poprawnie?
Generalnie czasowniki odrzeczownikowe tworzymy za pomocą przyrostka -ować,
a nie -awiać: telefonować, telnetować, mailować, eftepować. Jednakże
tutaj być może chodzi o oddanie aspektu niedokonanego czynności którą
można opisać jako 'wdrażanie Internetu', i w takim wypadku bezokolicznik
mógłby brzmieć uinternetawiać (tak jak ujednolicać, uprzyjemniać czy
udrożniać).
--
GSN
Chyba odpowiadasz obok pytania. Bo równie dobrze mogłoby być:
W ostatnim czasie obserwujemy uinternetowianie marzeń. Kiedy nastąpi ich
uinternetowienie, nie pozostanie nam już nic intymnego.
Nie chodzi o róznicę między *aniem i *eniem tylko dlaczego miałoby być
uinternetawianie a nie uinternetowianie, lub też na odwrót. Pierwsze brzmi
trochę zręczniej, ale nie mam pojęcia dlaczego. Bo np. będzie przecież
uprawomocnianie i uprowomocnienie ale nie uprawomacnianie (a może właśnie tu
się mylę???). Masz na to jakieś wytłumaczenie?
Radek
Często słyszę właśnie "udrażniać" (żeby było jasne: ja tak bym
nie powiedziała) i też ktoś mógłby tego bronić jako oddającego
aspekt niedokonania.
penna
PS. Oczywiście chodzi mi o tych, którzy mówiąc "udrażniać" nie mają
na myśli drażnienia psa;)
> Proszę uzasadnić dlaczego na drugš? :-)))
Niestety, nie potrafię. Może w miarę dalszej dyskusji w tym wątku
przyjdą mi do głowy jakieś argumenty.
Dyskusja dotychczasowa do "uinternatawiania" mnie nie przekonała.
penna
Skoro wyraz jest czesciowo lacinskiego pochodzenia, latwiej zastosowac
lacinski przyrostek - internetyzacja :-)
-isare - zmienianie czegos w cos, nadawanie jakiejs cechy
PW
Jak się tworzy rzeczowniki odczasownikowe to ja wiem... Pytam zaś właśnie o
czasowniki - dlaczego ma być "uinternetawi-ać" a nie "uinternetowi-ać ". Na
wyczucie masz rację, ale dlaczego?
To właśnie było treścią pierwotnego pytania - oba rzeczowniki były od
czasowników niedokonanych, i Bagera pytał(a) który jest poprawny, na co Ty
zaczęłaś o różnicy między dokonanymi i niedokonanymi...
Radek
Podobne pary:
uzmysłow-ić -- uzmysłow-ienie *ale* uzmysław-iać -- uzmysław-ianie
ustanow-ić -- ustanow-ienie *ale* ustanaw-iać -- ustanaw-ianie
uspoko-ić -- uspoko-jenie *ale* uspoka-jać -- uspoka-janie
nagłośn-ić -- nagłośn-ienie *ale* nagłaśn-iać -- nagłaśn-ianie
dorosn-ąć -- dorośn-ięcie *ale* dorast-ać -- dorast-anie
Czyli regułą jest, że "o" w ostatniej sylabie tematu zamienia się w "a".
Wyjątek (pewnie nie jedyny):
unaoczn-ić -- unaoczn-ienie *oraz* unaoczn-iać -- unaoczn-ianie
Ciekawe, że zamiana nie zachodzi z "o" nosowym, czyli "ą":
włącz-yć -- włącz-enie *oraz* włącz-ać -- włącz-anie
okrąż-yć -- okrąż-enie *oraz* okrąż-ać -- okrąż-anie
Tym niemniej, forma "uinternetawianie" wydaje się być okay.
Obok, rzecz jasna, "internetyzacji", co słusznie zauważył Paweł.
Pzdr.
(--) Tomasz Jan
Ha! Nie mogłem takowego wyjątku znaleźć, a jednak jest... Czyli od biedy
mogłoby być "uinternetowiać"? Czy jednak nie?
> "uinternetawianie marzeń" czy "uinternetowianie marzeń".
> Które z tych zwrotów jest poprawne?
> Pozdrawiam Karol
A czy mógłbyś podać definicję "uinternetowania"? wprawdzie można się
domyślać, że chodzi tutaj o udostępnianie "marzeń" internautom, ale inne
definicje są także możliwe. Ciekawi mnie czy to samo można także robić
przez telefon, w telewizji, filmie czy nawet w prasie. Czy można np mówić o
uprasowywaniu marzeń? jeśli nie, to jak różnią się uinternetowane marzenia
od tych które uprasowujemy? :-)
Stefan (dręczony wątpliwościami)
A w "Słown. ortogr. jęz. polsk." PWN z 1986 r. jest "uprawomocniać".
penna
>Ciekawe, że zamiana nie zachodzi z "o" nosowym, czyli "ą":
>włącz-yć -- włącz-enie *oraz* włącz-ać -- włącz-anie
Nie zachodzi? Żarty :) To tylko niektórzy nie chcą uznać, że zachodzi.
Chyba wszyscy o tym wiemy, prawda? :)
--
Rafal 'Negrin' Lisowski neg...@rpg.pl
editor http://www.rockmetal.pl webmaster http://www.inwestprojekt.com.pl
........."Bezmyslnosc zabija. Innych." - Stanislaw Jerzy Lec.............
>Często słyszę właśnie "udrażniać" (żeby było jasne: ja tak bym
>nie powiedziała) i też ktoś mógłby tego bronić jako oddającego
>aspekt niedokonania.
Oczywiście. "Udrożnić" - "udrażniać". "Chodzić" - "chadzać".