Przejmujesz się?
--
Azarien
e-mail: wswiktor.fm<dot>interia.pl<slash>mail.html
Nieszczególnie, jednak chciałabym wiedzieć, jak puryści nazywają tę
czynność. Chyba, że jesli nie ma takiego słwoa, to nie ma takiej
czynności :)
--
pa, Basia
E tam zaraz... :-)
http://so.pwn.pl/slowo.php?begin=wyzero
Hania
Hania
> Zresetować, he he he.
Też mi to przyszło do łba. Ale czy każde zerowanie jest resetowaniem?
Licznika - raczej jest. Z kolei nie każde resetowanie jest zerowaniem, a ja
szukam zręcznego polskiego (bo reseta nie cierpię) słowa na przywrócenie
ustawień początkowych...
Jazzek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
kasujesz
--
Palenie marihuany wywoła u ciebie lęki i psychozy
Ja znam 'zerowanie' w energetyce -- odpowiednik 'uziemiania'. :)
Znam też 'zero' -- jako coś doskonałego, oddalonego od ideału
o zero właśnie, więc 'zerowanie' jest tam doskonaleniem czegoś. :)
E. :)
> Rozmawialiśmy ze znajomym o rowerach i powiedziałam, że zawsze na
> początku roku zeruję licznik. On na to ze zdumieniem połączonym z
> teatralnym zgorszeniem: co robisz??!! Zeruję... Nie ma takiego słowa!
> Zerować! Sprawdziałam w SJP, faktycznie...
Ale "wyzerować" jest. Zatem "wyzerowujesz" albo "wyzerowywasz" (nie:
"wyzerowywujesz").
8-)
MJ
Hania
>>Więc co ja robię z licznikiem, kiedy go... zeruję?
>
>
> kasujesz
Eeee tam...Skasować, to ja mogę rower (odpukać), jeśli... zaliczę glebę ;)
--
pa, Basia
Taaak, wyzerowywam... :) "Zawsze 1 stycznia wyzerowywam licznik". Piękne :)
--
pa, Basia
No... licznik też.
Łomotnij go pompką (o ile masz metalową), a zobaczysz! :-))
Maciek
Oj tam, ja zeruję nie tylko licznik w rowerze ;-)
Poza tym, zawsze mnie cieszy jak ktoś usłyszawszy jakieś słowo mówi: nie
ma takiego słowa. Jak nie ma, jak jest :-))
Pzdr
Paweł
> Oj tam, ja zeruję nie tylko licznik w rowerze ;-)
> Poza tym, zawsze mnie cieszy jak ktoś usłyszawszy
> jakieś słowo mówi: nie ma takiego słowa. Jak nie
> ma, jak jest :-))
Można wówczas zapytać, czy istnieje słowo 'neologizm'. ;)
E. :)
Zakładam jednakże, iż 'neologizm' zaistnieje wówczas, gdy słowo stanie
się intersubiektywne, natomiast słowo które rozumie tylko jego twórca,
takie in statu nascendi, jeszcze neologizmem nie jest... IMHO
przynajmniej...
Pzdr
Paweł
> > Można wówczas zapytać, czy istnieje słowo 'neologizm'. ;)
> Zakładam jednakże, iż 'neologizm' zaistnieje wówczas, gdy słowo stanie
> się intersubiektywne, natomiast słowo które rozumie tylko jego twórca,
> takie in statu nascendi, jeszcze neologizmem nie jest... IMHO
> przynajmniej...
neologizm m IV, D. -u, Ms. ~zmie; lm M. -y
wyraz, zwrot, forma, znaczenie wyrazu nowo
utworzone w danym języku (poza terminologią
językoznawczą używane niemal wyłącznie
w odniesieniu do wyrazu)
Neologizm leksykalny, semantyczny.
Neologizm frazeologiczny nowy związek wyrazowy
z gr.
SJP PWN
E. :)
Jest w suplemencie do Doroszewskiego jako termin z zakresu cybernetyki.
Widocznie w związku ze zmierzchem tej pseudonauki słowo też wyszło z
użycia.
Władysław
> neologizm m IV, D. -u, Ms. ~zmie; lm M. -y
>
> wyraz, zwrot, forma, znaczenie wyrazu nowo
> utworzone w danym języku (poza terminologią
> językoznawczą używane niemal wyłącznie
> w odniesieniu do wyrazu)
>
> Neologizm leksykalny, semantyczny.
> Neologizm frazeologiczny nowy związek wyrazowy
> z gr.
>
> SJP PWN
Nie stoi to w sprzeczności z moim twierdzeniem, więc... ?
Pzdr
Paweł
> Jest w suplemencie do Doroszewskiego jako termin z zakresu cybernetyki.
> Widocznie w związku ze zmierzchem tej pseudonauki słowo też wyszło z
> użycia.
Ależ nie wyszło, jest używane, żyje i ma się dobrze. Pogłoski o jego
śmierci okazują sie przesadzone.
--
pa, Basia
> > neologizm m IV, D. -u, Ms. ~zmie; lm M. -y
> > wyraz, zwrot, forma, znaczenie wyrazu nowo
> > utworzone w danym języku (poza terminologią
> > językoznawczą używane niemal wyłącznie
> > w odniesieniu do wyrazu)
> > Neologizm leksykalny, semantyczny.
> > Neologizm frazeologiczny nowy związek wyrazowy
> > z gr.
> > SJP PWN
> Nie stoi to w sprzeczności z moim twierdzeniem, więc... ?
Troszeczkę stoi, ale to i tak nieistotne. :)
E. :)
> Troszeczkę stoi, ale to i tak nieistotne. :)
I znów zapytam, w którym miejscu... i znowu nie b ędziesz wiedział o co
chodzi? Mam się przyzwyczaić?
Pzdr
Paweł
PS Ale zapytam... w którym?
> > Troszeczkę stoi, ale to i tak nieistotne. :)
> I znów zapytam, w którym miejscu... i znowu nie b ędziesz wiedział o co
> chodzi? Mam się przyzwyczaić?
> Pzdr
> Paweł
> PS Ale zapytam... w którym?
Mam wrażenie, że już się spotkaliśmy na tej grupie.
I nie wydaje mi się,. abym miał ochotę kontynuować tę ,,dyskusję". :)
E. :)
Czyli po raz kolejny nie odpowiesz mi na pytanie. Na drugi raz jak co
zarzucasz, to miej jakiekolwiek argumenta pod ręką...
Paweł
> Czyli po raz kolejny nie odpowiesz mi na pytanie. Na drugi raz jak co
> zarzucasz, to miej jakiekolwiek argumenta pod ręką...
Twoja postawa przypomina mi zachowanie qrwy wiszącej
na szyi ,,ukochanego" faceta, który przypadkiem ;)
jest bogaty, :) ale jej nie chce poślubić, gdyż woli
porządną dziewczynę. :)
Przypomina mi też ,,trudzicieli modlitewnych", którzy
choć własną pracą do niczego nie doszli, starają się
coś dla mnie ,,wymodlić". :)
Temat kończę. :)
E. :)
> Temat kończę. :)
Nie interesują mnie fantasmagorie i te sobie kończ. Ja natomiast z
uśmiechem już pytam: gdzie mój błąd?
Pzdr
Paweł