"przeczytać TĘ książkę" czy "przeczytać TĄ książkę"
Wydaje mi się, że ta pierwsza, ale dlaczego wtedy mówi się "przeczytać
TĘ PIĘKNĄ książkę", a nie " TĘ PIĘKNĘ książkę" ;~)? Czy w liczbie
pojedynczej rodzaju żeńskiego przymiotniki odmieniają się inaczej niż zaimki
wskazujące?
Maja
PS
Czy naprawdę nikt nie ma żadnego pomysłu odnośnie mojego pytania jakiego
przyimka użyć w dopełnieniu czasownika "odkochać się" - "z" (kogoś), "od"
(kogoś) czy też "w" (kimś)?
Analogicznie do "zakopać się W piasku" - "odkopać się Z piasku" logicznie
byłoby mówić "odkochać się z kogoś", ale piasek jest "nieżywotny", a "ktoś"
tak;~) Wymyślcie coś, jakiej Wy używacie formy? A może w ogóle nie istnieje
czasownik "odkochać się"?
> Chciałabym wiedzieć która forma jest poprawna:
>
> "przeczytać TĘ książkę" czy "przeczytać TĄ książkę"
>
> Wydaje mi się, że ta pierwsza, ale dlaczego wtedy mówi się "przeczytać
> TĘ PIĘKNĄ książkę", a nie " TĘ PIĘKNĘ książkę" ;~)? Czy w liczbie
> pojedynczej rodzaju żeńskiego przymiotniki odmieniają się inaczej niż zaimki
> wskazujące?
Mowi sie tak, poniewaz w bierniku liczby pojedynczej rodzaju zenskiego
zaimkow samogloska nosowa w wyglosie kiedys byla krotka, a w
przymiotnikach byla dluga (pierwotne -aja, z dwiema nosowkami, uleglo w
jezyku polskim kontrakcji i dalo -a, z dluga nosowka; por. rosyjskie "etu
krasivuju knigu", bez kontrakcji). Gdybym mial objasnic, dlaczego tak
bylo, zaprowadziloby to niestety za daleko...
Jak wiadomo, jakosc samogloski nosowej w dzisiejszym jezyku polskim zalezy
od iloczasu (kiedys w jezyku polskim, podobnie jak w jezyku czeskim,
rozrozniano krotkie i dlugie samogloski, ale ta roznica zniknela pod
koniec sredniowiecza). Refleksem krotkiej samogloski nosowej, niezaleznie
od jej pierwotnej jakosci, jest w nowszej polszczyznie e nosowe; podobnie,
refleksem dlugiej samogloski nosowej jest a nosowe. To tlumaczy, dlaczego
dystrybuja e nosowego i a nosowego w jezyku polskim jest inna niz np. w
jezyku starocerkiewnoslowianskim.
Wobec tego, na drugie pytanie mozna z grubsza odpowiedziec tak: Kiedys
biernik liczby pojedynczej rodzaju zenskiego zaimkow wskazujacych i
dzierzawczych konczyl sie na -e nosowe. Potem, w wyniku analogii, coraz
bardziej zaczal upodabniac sie do biernika przymionikow, tzn. zamiast
"znasz moje siostre?" ludzie zaczeli mowic i po pewnym czasie tez pisac
"znasz moja siostre?", aczkolwiek jeszcze w drugiej polowie ubieglego
wieku byly to formy potepiane przez gramatykow.
Dzis stara forma zachowala sie tylko w bierniku liczby pojedynczej rodzaju
zenskiego zaimka wskazujacego "ten". Jak dlugo ten relikt zdola sie tam
utrzymac, trudno powiedziec. Z jezyka mowionego zostal w duzej mierze
wyparty przez "ta", ale w tekscie pisanym takie "ta" wydaje nam sie
jeszcze razace...
> Chciałabym wiedzieć która forma jest poprawna:
>
> "przeczytać TĘ książkę" czy "przeczytać TĄ książkę"
Pierwsza, ale wydaje mi się, że druga już jest dopuszczalna w języku
mówionym.
> Wydaje mi się, że ta pierwsza, ale dlaczego wtedy mówi się "przeczytać
> TĘ PIĘKNĄ książkę", a nie " TĘ PIĘKNĘ książkę" ;~)? Czy w liczbie
> pojedynczej rodzaju żeńskiego przymiotniki odmieniają się inaczej niż zaimki
> wskazujące?
Tylko zaimek "ta" odmienia się inaczej w bierniku. Wyjątek. Forma "tą"
byłaby konsenwentna z pozostałymi zaimkami i z pozostałymi przypadkami
zaimka "ta"! Tak się jednak złożyło, że to bardzo częste słowo zachowało
w bierniku formę rzeczownikową, jaką kiedyś miały zresztą wszystkie
przymiotniki we wszystkich przypadkach.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrc...@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
\__/ GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
>Chciałabym wiedzieć która forma jest poprawna:
>
>"przeczytać TĘ książkę" czy "przeczytać TĄ książkę"
>
>Wydaje mi się, że ta pierwsza, ale dlaczego wtedy mówi się "przeczytać
>TĘ PIĘKNĄ książkę", a nie " TĘ PIĘKNĘ książkę" ;~)? Czy w liczbie
>pojedynczej rodzaju żeńskiego przymiotniki odmieniają się inaczej niż zaimki
>wskazujące?
Piersiast:
"Biernikowy dylemat - 'widzę TĘ' czy 'TĄ' dziewczynę - jest doskonałą
ilustracją prawdy o tym, że formy najczęsciej używane, zmieniają się
najwolniej. [...] zaimki rodzaju żeńskiego zmieniły pierwotną końcówkę
biernika -ę (moję, twoję, naszę, waszę, tamtę) na -ą (moją, twoją,
naszą, waszą, tamtą). Dokonał się ten proces pod wpływem deklinacji
przymiotnikowej, która ZAWSZE miała w bierniku końcówkę -ą (widzę
miłą, ładną, wesołą, zgrabną dziewczynę). [...] Polak widzi "swoją"
miłą dziewczynę, a nie jak 200 lat temu "swoję" miłą dziewczynę [...]
Skoro to takie wygodne, czemu zaimek "ta" uparcie się trzyma starej
postaci "tę" OBOWIĄZUJĄCEJ W TEKSTACH OFICJALNYCH? [...] bo jest formą
bardzo często używaną." (Jan Miodek)
Tak więc, Twój dylemat chyba został rozwiązany. Możesz wrócić do
zakochiwania się i odkochiwania się od Michała. :-)
--
Tristan hrabia Alder
Jeśli wiesz o firmie, która płaci za reklamę
na samochodach - daj mi znać.
>Mowi sie tak, poniewaz w bierniku liczby pojedynczej rodzaju zenskiego
>zaimkow samogloska nosowa w wyglosie kiedys byla krotka, a w
>przymiotnikach byla dluga (pierwotne -aja, z dwiema nosowkami, uleglo w
>jezyku polskim kontrakcji i dalo -a, z dluga nosowka; por. rosyjskie "etu
>krasivuju knigu", bez kontrakcji). Gdybym mial objasnic, dlaczego tak
>bylo, zaprowadziloby to niestety za daleko...
Bardzo dziękuję za obszerną i wyczerpującą odpowiedź:~)
Maja
>Tak więc, Twój dylemat chyba został rozwiązany. Możesz wrócić do
>zakochiwania się i odkochiwania się od Michała. :-)
Dziękuję za rozwikłanie "zagadki". Do "odkochiwania się" nie muszę wracać,
bo dylemat został już rozwiązany dzięki Hannie Jankowskiej:~)
Pozdrawiam
Maja