A i jeszcze jedno przy okazji: "tą formę" czy "tę formę"?
--
Piotrek
To wcale nie jest jednoznaczne. W dawnej polszczyźnie wcale nie było tu
rozróżnienia rodzajowego: na żeńskie 'dwiema' i męsko-nijakie 'dwoma'. Bywało
tak, że dominowała jedna z form w obu rodzajach, więc również było 'dwiema
apostołami'. Na przykład Nitsch uważał, że przyporządkowanie 'dwiema'
rodzajowi żeńskiemu to arbitralna innowacja mazowiecka i podobno odradzał
używanie.
Uważam jednak, że skoro we wspólczesnej polszczyźnie takie rozróżnienie jakoś
się zaznaczyło, to trzeba korzystać z tego bogactwa języka. Jeśli o mnie
chodzi, starannie rozróżniam tu rodzaj męski i żeński, a więc 'dwiema
komórkami' i 'dwoma laptopami'.
> A i jeszcze jedno przy okazji: "tą formę" czy "tę formę"?
Pisz raczej 'tę', a mów jak uważasz.
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
"Tę formę" Zaimek chyba z _tą samą_ końcówką.
Na "ucho" przynajmniej. I zdaje się, że naukowo to
też tak.
I powiedziałabym
"dwiema kobietami" - "dwoma facetami". Na czuja
;-), więc poczekajmy - jak zawsze - na opinie
fachowców.
Pozdrawiam,
Ola
ostatnio uaktywniona ;-)
Popieram.
>
> > A i jeszcze jedno przy okazji: "tą formę" czy "tę formę"?
>
> Pisz raczej 'tę', a mów jak uważasz.
Prooszszszęęę???
A potem, czytając na głos własny tekst, za każdym razem ma
się zastanawiać, czy napisane 'tę' czyta się 'tę' czy 'tą'?
Moim zdaniem: tę. I w mowie, i w piśmie.
Maciek
Przecież się stosuje!
"Tą drogą" - na przykład :-)
Ola
Zaimek z tą samą końcówką _rzeczownika_.
--
Azarien
widzę tę żużlową drogę, idę tą żużlową drogą.
--
Azarien
Ujrzałem tę panię, i ukłoniłem się tej paniej.
Podała mi swę rękę - na tej ręcej ujrzałem
koronkowę rękawiczkę. :-))))
Maciek
Akurat te formy nie mają wiele wspólnego z liczbą podwójną (łac. dualis). Nie
będę się na ten temat rozwodził, bo jest dobrze znany i nie należy do meritum.
> Ale to nadal nie wyjaśnia czy forma "dwoma komórkami" jest prawidłowa.
Oczywiście, że jest. Jak nam nie wierzysz, zajrzyj do słowników. Albo do
rzeczonego Miodka, skoro go tak lubisz.
Maciek:
> Prooszszszęęę???
A tak. W piśmie nadal powinno się zachowywać zróżnicowanie biernika i
narzędnika przez reliktową formę 'tę'. W mowie można już używać ujednoliconej
formy 'tą' - tyle poprawnościowcy. Ja nie słucham poprawnościowców i
rozróżniam i w mowie i w piśmie. Ale nie można walczyć z wiatrakami.
Rozpowszechnienie 'tą' raczej nie pozostawia złudzeń, że w niedalekiej
przyszłości wyprze i 'tę'. I wielkiej tragedii nie będzie.
Może tak to ujmę: jeśli ktoś umie mówić bez zająknień używając rozróżnienia
na 'tę' i 'tą', niechże rozróżnia. Jeśli już nie umie - trudno.
Poprawnościowcy go nie potępią.
> A potem, czytając na głos własny tekst, za każdym razem ma
> się zastanawiać, czy napisane 'tę' czyta się 'tę' czy 'tą'?
Dlatego lepiej zachowywać rozróżnienie.
>Moim zdaniem: tę. I w mowie, i w piśmie.
Bardzo chwalebnie. Tak trzymaj.
> A propos nazwisk: proszę o podanie prawidłowej odmiany nazwiska Naja, w
> szczególności pani Naja i pan Naja.
Olaboga! Zbig.Bag.! Z kim Ty popadłeś w komitywę?! Ostrzegam! To śmiertelnie
niebezpieczne gady, a nadmierne zbliżenie z nimi może skutkować
natychmiastową śmiercią!!!
Kobra indyjska (Naja naja) względnie okularnik jest zapewne dekoracyjnym
zwierzęciem, jeśli oglądany spoza grubej szyby w zoo, czego Ci życzę, ale
nigdy in persona, czego Ci nie życzę. Wtedy jego dekoracyjność drastycznie
spada.
Pietrek:
> > Oczywiście, że jest. Jak nam nie wierzysz, zajrzyj do słowników.
> No i Sze się obraził, a ja tylko prosiłem o jednoznaczną odpowiedź.
Wcale się nie obraziłem, tylko z Twojego sformułowania "to nadal nie
wyjaśnia" wywnioskowałem, że żywisz jakieś wątpliwości co do moich wyjaśnień,
ponieważ trwałem w przekonaniu, że jednak wyjaśnia. Zaproponowałem więc
rzeczowo skonfrontowanie moich dywagacji z wydawnictwami normatywnymi,
ponieważ, jak mniemam, poszukujesz wytycznych co do poprawności lub
niepoprawności językowej inkryminowanych zwrotów. Ja zaś starałem się
zakorzenić moje stanowisko w uwarunkowaniach historyczno-językowych i
pragmatyczno-logicznych. Które - zaznaczę - nie zawsze są zbieżne ze
wskazaniami tzw. językoznawstwa preskryptywnego.
> Dostałem ją, dziękuję. Rzeczywiście mogłem od razu zajrzeć do
> słowników. Po co zawracać komukolwiek głowę na tym forum?
Patrz wyżej. Jeśli ktoś szuka wyjaśnień na tym forum, znaczy, że łaknie
wiedzy wykraczającej poza standardowe wyjaśnienia oferowane przez szeroko
dostępne słowniki. Goście tego miejsca są ludźmi na poziomie, więc nie
zabierają czasu innych trywialnymi problemami, które można rozwiązać przez
sięgnięcie do któregoś ze słowników języka polskiego, choćby na Internecie.
Racz zauważyć, że nie widuje się tu pytań typu "czy pisze się 'curka'
czy 'córka'", a jeśli nawet sporadycznie się widuje, są bezlitośnie
wyśmiewane bądź ignorowane.
> Ale co ma moje lubienie bądź nielubienie do rzeczy to nie wiem.
To tyle, że skoro zacytowałeś opinię specjalisty, którą zapamiętałeś, oznacza
to, że zdarza Ci się oglądać Jego programy i zapamiętać niemało z Jego
wywodów, co świadczy o tym, że darzysz Go szacunkiem, a zapewne i sympatią,
skoro poświęcasz uwagę dziedzinie, w kórej - jak sam twierdzisz - specjalistą
nie jesteś. Proszę uprzejmie, cytujże (byle ściśle) dowolne autorytety, ale
wiedz, że mogą znaleźć się ludzie, którzy mają już wyrobione zdanie na ich
temat, a więc pośrednio mogą wyrobić sobie niesłuszne zdanie i na Twój.
Najlepiej więc nikogo nie udawać i być sobą. Prawda jest siostrą Piękna.
>Powinno się mówić: "dwiema kobietami/cebulami/głowami" czy "dwoma
>kobietami/cebulami/głowami". A może obie formy są prawidłowe? W
>zasadzie wydaje mi się, że tylko ta pierwsza jest prawidłowa, ale
>paradoksalnie tą formę słyszę znacznie rzadziej niż tą drugą, więc
>nabrałem wątpliwości :/
Powyższe -- a jeszcze bardziej poniższe...
>A i jeszcze jedno przy okazji: "tą formę" czy "tę formę"?
...sprawiło, że po raz kolejny pomyślałem, że może by jednak jakiś
mały faczek (prawda, że ładne zdrobnienie? ;) ) stworzyć. Chyba
wszyscy co stalsi ( ;) ) bywalcy php wiedzą dość dobrze, jakie tzw.
problemy pojawiają się najczęściej, poruszane przez nowych gości
grupy, toteż można by skompilować skromną (?) ich listę i spróbować
coś na ich temat w miarę sensownie napisać. Dzięki temu z jednej
strony nie mielibyśmy co miesiąc-dwa dyskusji o tym, czy *tą*, czy
*tę*, a z drugiej nie musielibyśmy odsyłać do archiwum -- do FAQ
zdecydowanie lepiej się odsyla ;)
Zdaję sobie sprawę, że przy okazji tworzenia takiego dokumentu mogłoby
dojść do batalii między takimi pozbawionymi wszelkiej językowej
moralności liberałami jak niżej podpisany ;) a
poprawnościo-tradycjonalistami jak... niektórzy :) Żeby tego uniknąć,
można pomyśleć np. o rozpoczęciu całego tekstu od krótkich notek
prezentujących oba spojrzenia na język, na uzus, na słowniki i inne
temu podobne rzeczy (w razie czego zgłaszam się na ochotnika na
napisanie jednej z nich ;) ). Czytelnik natomiast już sobie wtedy sam
wybierze, czy w momencie zadawania pytania interesuje go norma
słownikowa, czy powszechny uzus -- czy może jedno i drugie na raz.
Przy okazji można tam wrzucić kilka linków do sieciowych słowników JP,
do PWN-owskiej poradni językowej itp. itd.
A teraz oczekuję na baty ;)
--
Rafal "Negrin" Lisowski neg...@rpg.pl http://rockmetal.pl
(..)że po raz kolejny pomyślałem, że może by jednak jakiś
> mały faczek (prawda, że ładne zdrobnienie? ;) ) stworzyć. (..)
Jestem przeciw ! Jakiś bezduszny CZD zamiast ożywczej wymiany myśli na
pół-żywo ?! Odebrać przyjemność wyjaśniania, strofowania, pouczania i
popisywania elokwencją ? Veto.
Mam jednak wątpliwości, czy abym uprawnion do głosowania (na polskim nie
uważał, błedy robi, i w ogóle anarchista)
Pzdr
Yarek
> można pomyśleć np. o rozpoczęciu całego tekstu od krótkich notek
> prezentujących oba spojrzenia na język, na uzus, na słowniki i inne
> temu podobne rzeczy (w razie czego zgłaszam się na ochotnika na
> napisanie jednej z nich ;) ).
[...]
> A teraz oczekuję na baty ;)
Jeśli sam na ochotnika chcesz zacząć, to tylko pochwały, tembardziej
że poglądy na polszczyznę masz ze środka spektrum :-)
Za. Weźmy się i zrób ;-)
--
HQ
> Prawda może być okrutna i potwornie brzydka.
O nie! Prawda nie jest nam ani przychylna, ani nieprzychylna.
Piękna, jako obiektywna, jest zawsze, choć czasem rzeczywistość,
jaką ukazuje bywa szkaradna. Ale nie prawda sama.
> Tak czy inaczej: "peace and love".
Make love, make love! :-)
--
HQ
Prof. J.Miodek adresuje swoje programy do przeciętnego Polaka. Czy
trzeba być polonistą, aby poświęcać tej dziedzinie uwagę?
> (...) ale wiedz, że mogą znaleźć się ludzie, którzy mają już wyrobione
> zdanie na ich temat, a więc pośrednio mogą wyrobić sobie niesłuszne
> zdanie i na Twój.
A niechże ci wybitni ludzie z wyrobionym zdaniem, na temat innych
autorytetów, wyjdą z podziemia i sami nakręcą serię programów o
polszczyźnie. "Nic tak nie potrafi gryźć, jak cudzy laurowy liść".
Ela
W mowie chyba jednak 'te'?
Chyba że chcemy zaakcentować, że 'tę', a nie 'tamtą'.
Saulo
Jeśli więc Prawda jest siostrą Piękna, to jest i siostrą Brzydoty.
--
Piotrek
Tak!
- Kto to zje?
- Pytek.
Też to znacie?
Marta
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna
No bez przesady... to brzmi jak za czasów Kochanowskiego :-)
--
Azarien
Wiesz mało. Nie afiszuj się z tym. I nie mierz innych swoją miarką. Są ludzie
inaczej myślący niż Ty.
Zdaję sobie z tego sprawę, że mam braki językowe. Dlatego jestem na php.
Skończyłam Politechnikę.
> Nie afiszuj się z tym.
Nigdy nie zabieram głosu w sprawach dotyczących problemów językowych.
> I nie mierz innych swoją miarką.
Nie mierzę.
>Są ludzie inaczej myślący niż Ty.
Wiem. Zdenerwowała mnie Twoja opinia o profesorze, zwłaszcza, że sam się
tu nie mógł bronić. Widzę, że Cię uraziłam - przepraszam.
Ela
Bynajmniej nie wypowiadałem się o Twojej wiedzy merytorycznej, tylko o tym,
że w tej sytuacji wyciągasz wnioski z - delikatnie mówiąc - fusów.
> > Nie afiszuj się z tym.
>
> Nigdy nie zabieram głosu w sprawach dotyczących problemów językowych.
Ależ zabieraj. Najwyżej zostaniesz skrytykowana.
> >Są ludzie inaczej myślący niż Ty.
>
> Wiem. Zdenerwowała mnie Twoja opinia o profesorze, zwłaszcza, że sam się
> tu nie mógł bronić. Widzę, że Cię uraziłam - przepraszam.
Uraziłaś. Ale przeprosiny przyjmuję. W porządku.
Przypisałaś mi pochopnie poglądy, których nie wyraziłem. Poza tym przypisałaś
mi postawę, którą się brzydzę. Nie mniej mi za złe, że się zirytowałem.
Pozdrawiam!
>Jeśli sam na ochotnika chcesz zacząć, to tylko pochwały,
:) Po trochu, po trochu i mogę zacząć, owszem.
>tembardziej że poglądy na polszczyznę masz ze środka spektrum :-)
Ja ze środka spektrum? ;) Dobre wieści, ale gdzie w takim razie jest
drugi koniec? ;)
>Za. Weźmy się i zrób ;-)
Hehe.
>(..)że po raz kolejny pomyślałem, że może by jednak jakiś
>> mały faczek (prawda, że ładne zdrobnienie? ;) ) stworzyć. (..)
>Jestem przeciw ! Jakiś bezduszny CZD zamiast ożywczej wymiany myśli na
>pół-żywo ?!
Jak ożywcza może być wymiana myśli po raz osiemdziesiąty siódmy na ten
sam nudny temat?
PS. Bez spacji przed wykrzyknikami/pytajnikami :)
Pomysł jest przedni, uważam. Jako nie fachowiec i
nie stały bywalec ;-)
Czytam, czytam, czasem pytam, bo nie wiem. Boję
się, że pytanie juz kiedys padło i zaraz ktos mnie
obsztorcuje, że nie czytam archiwum, a tak -
zerknęłabym w wiadome zrodło.
Gdyby mnie nie satysfakcjonowało, zapodałabym
wątpliwosci.
Pozdrawiam,
Aleksandra