mozaika albo mozajka
--
Pozdr.
Janusz
> Jak akcentujecie w D. l.mn. słowo "mozaika"? Mozaik - na "a", czy może na
> "o"? Obydwie wersje brzmią mi jakoś podejrzanie.
Ja mówię jeszcze bardziej podejrzanie: mozajek. A w tym przypadku poprawnie
to chyba "moZAjik".
J.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
W którym slowniku znalazłeś to słowo?
Kamila Pe.
> Ja mówię jeszcze bardziej podejrzanie: mozajek.
mozajek to chyba od mozajka, a mozaik od mozaika
:-)
--
Azarien
U mnie też przeważa forma "mozajek". Ale właściwie jak to jest:
1. Akcent pada na przedostatnią więc ka-NA-pa i KA-nap. Czy czasami
akcent "przywiązuje się" jakoś do pewnej sylaby?
2. Czy mozaik dzieli się na 2 (mo-zaik) czy 3 (mo-za-ik) sylaby? "ia" po
spółgłosce zwykle nie sprawia wątpliwości, np. mia-ra czyli [m'a-ra].
Ale czy "ai" to dyftong? Istnieje miękkie a? :)
Artur
A nie jest dyftongiem?
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
Dawno temu mówiłem tak jak się pisze: planeto-Ida, więc i planetO-id. Potem
mnie fizyk-astronom w liceum przekonał do planetOjdy (jak niedojdy). Ale nie
pamiętam już, czy mówił onże planEtojd czy planetO-id. Nb. niedojda to też
zlanie się dwóch samogłosek w dyftong (albo z "nie-do-id-a" albo wręcz
z "dojdę", czyli "do-idę"). Na pewno nie mam odruchu wciskania "e"
("planetojed"), jak mam w przypadku mozaiki :)
Użytkownik "Katarzyna" <katar...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:do74gk$2d8$1...@news.onet.pl...
> Jak akcentujecie w D. l.mn. słowo "mozaika"? Mozaik - na "a", czy może na
> "o"? Obydwie wersje brzmi± mi jako¶ podejrzanie.
> K.
>
>
No właśnie nie wiem. Jeśli mówi się mo-za-ik to chyba nie jest.
Artur
Pytanie, a więc i moja odpowiedź dotyczyły w y m o w y.
Nie spotkałem słownika, który ma układ haseł wg wymowy (np. w
transkrypcji fonetycznej), gdyż musiałby być "nieskończenie" długi -
tyle ile spotykanych lub możliwych wariantów wymawiania.
W mojej poprzedniej wypowiedzi pierwsza litera "a" w słowach mozaika i
mozajka była podkreślona, co jednak się nie przetransmitowało. Obie
formy dotyczyły wymowy, a nie pisowni.
A jeśli chodzi o źródło , to służę uprzejmie:
"Podręczny słownik poprawnej wymowy polskiej" - wydany przez Tow.
Miłośników Języka Polskiego.
W "Słowniku wymowy polskiej PWN" (Kraków 1977) jest podobnie, ale też i
więcej, toteż zacytuję:
MOZAIKA: moz`ajika || mozaj`ika, moz`aika, mozajka (...)
Uwaga: w oryginale zamiast znaku akcentu ` jest pionowa kreska,
niedochodząca do dołu linii tekstu.
--
Janusz
Czy słownik ten każe również wymawiać "Ukrajna" i "nałka" (poważnie pytam)?
Kamila Pe.
I dinozałr.
O ałtomobilach już lepiej nie mówić, bo to inna bajka... ;-)
--
Azarien
> toteż zacytuję:
>
> MOZAIKA: moz`ajika || mozaj`ika, moz`aika, mozajka (...)
Mozaj`ika? Z taką wymową się nie zetknąłem. To chyba występuje u tych, co
języka się uczą z książek. Więc możliwe, że dziecięciem będąc tak mówiłem,
ale mi przeszło. Nie tylko przeszło, ale zdaje się być dziwactwem.
Mój komentarz:
mozaika jest wyrazem pochodzenia obcego, niesłowiańskiego - stąd akcent
w podstawowej formie wymowy przypada na 3 zgłoskę od końca. Wariant
oboczny ma akcent "polski", tj. na drugą od końca.
Dyftong "ai" jest trudny do wymowy, więc stąd się chyba wzięła forma
mo-zaj-ka.
Twoje pytanie o nałkę i ukrajnę (małą literą, gdyż chodzi o wymowę!)
nie wynika więc z logicznego następstwa faktów językowych, lecz
świadczy o tym, że wykpiwasz którąś lub któreś z zacytowanych 3 form
wymowy słowa mozaika i podważasz fachowość autorów słownika
(Mieczysława Karasia i Marii Madejowej).
Podaj więc chociaż swoje argumenty!
--
Pozdrawiam
Janusz
Pierwszy raz spotykam się z tezą, że wymowa wyrazów typu mozaika,
fizyka, matematyka z akcentem na przedostatniej sylabie ma pochodzenie
"książkowe".
Zawsze natomiast sądziłem, że jest to objaw braku klasycznego
wykształcenia, a właściwie niechęci do czytania w ogóle i
rozpowszechnienia się inteligencji w pierwszym pokoleniu na skutek tzw.
awansu społecznego. Język ludu wszedł wtedy na salony. Towarzysz Knajak
został wtedy towarzyszem doc. Knajakem (tu nie ma błędu!).
--
Pozdrawiam
Janusz
Przyznaję, że się trochę pogubiłem:
1. Czy to jest obrona wymowy monoftongicznej:
di-no-za-UR (4 sylaby) zamiast poprawnej: di-no-załr (3 sylaby), albo
a-U-to-mo-bil (5 sylab) zamiast prawidłowej: au-to-mo-bil (4 sylaby)?
2. Czy też totalna krytyka takiej wymowy, poprzez przykłady ad
absurdum?
--
Pozdrawiam (nie przestając się drapać w głowę)
Janusz
PS
Przypomina mi się dawny skecz telewizyjny, w którym występował:
"far-ma-ce-U-ta skończony"!
>> I dinozałr.
>> O ałtomobilach już lepiej nie mówić, bo to inna bajka... ;-)
> Przyznaję, że się trochę pogubiłem:
> 1. Czy to jest obrona wymowy monoftongicznej:
Jest to bezstronne podanie przykładu.
> di-no-za-UR (4 sylaby) zamiast poprawnej: di-no-załr (3 sylaby),
> albo
> a-U-to-mo-bil (5 sylab) zamiast prawidłowej: au-to-mo-bil (4
> sylaby)?
> 2. Czy też totalna krytyka takiej wymowy, poprzez przykłady ad
> absurdum?
Ja wymawiam: na-U-ka, u-kra-I-na, mo-za-I-ka, di-NO-załr, ał-to-MO-bil
--
Azarien
> Ja wymawiam: na-U-ka, u-kra-I-na, mo-za-I-ka, di-NO-załr, ał-to-MO-bil
A ja mo-ZAJ-ka, a resztę jak wyżej.
Nie wiem, jak wymawiam mozaik, bo to rzadka forma. Być może MO-zajk
albo mo-ZA-jik (to pierwsze jest konsekwentne z mianownikiem);
na pewno nie mo-ZA-jek.
Dalej: si-nu-SOJ-da, si-NU-sojd, ale del-TO-jid. Może niekonsekwentnie,
ale to wynika z wymowy mianowników, jaka mi się utrwaliła.
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
> Ja wymawiam: na-U-ka, u-kra-I-na, mo-za-I-ka, di-NO-załr,
ał-to-MO-bil
>
Za tak wymówioną moza-I-kę miałem przez kilka lat kłopoty towarzyskie:
koleżanka z Mazur naśmiewała się ze mnie.
Dopiero zakup w antykwariacie "Słownika wymowy polskiej PWN" pozwolił
mi odzyskać twarz,
dzięki zamieszczonej tam formie "mozaj`ika", która była zbliżona do
mojej ówczesnej wymowy. Obecnie usilnie się staram akcentować trzecią
sylabę od końca.
--
Janusz
O ile pamiętam jeden ze słowników poprawnej polszczyzny prof. Markowskiego
(niestety został w Poznaniu, a na przerwę świąteczną wróciłem do domu, więc
teraz nie zajrzę), podawana w nim jest wymowa "planeTOJda", ale nie ma
informacji o tym, jak akcentować dopełniacz liczby mnogiej.
Ja mówię chyba tak:
- planeTOJda,
- planeTOid.
Może to jakaś potrzeba harmonii morfonologicznej (?) czy inne cudo sprawia, że
akcent mi się ustawia na tej samej części słowa (por. mateMAtyka --
mateMAtycy)? A może w grę wchodzi sprawa zakończenia wyrazu: przed końcówką "-
da" nasze "i" traci sylabiczność, ale zachowuje ją przed samym "-d"?
Formy do rozważenia:
- android (u mnnie definitywnie anDROid),
- androida (ja: androIda),
- androidu (ja: androIdu).
Czyżby więc także jakieś rozróżnienie fleksyjno-funkcjonalne? Jeśli mianownik,
to -ida, a jeżeli dopełniacz, to -Ida/-Idu?
Hmm. :-)
Pozdrowienia
Scobin
Otóż to, w _podstawowej.
Wariant
> oboczny ma akcent "polski", tj. na drugą od końca.
> Dyftong "ai" jest trudny do wymowy
Dla kogo? Mnie nie sprawia najmniejszych trudności.
więc stąd się chyba wzięła forma
> mo-zaj-ka.
Powiedziałabym raczej, że z pleniącego się niedouczenia i niechlujstwa.
Cytowana przez kogoś "planetojda" jest jeszcze bardziej rażącym przykładem
tegoż.
>
> Podaj więc chociaż swoje argumenty!
A proszę bardzo. "I" w słowie "mozaika" jest zgłoskotwórcze. To po pierwsze.
Po drugie, w dopełniaczu liczby mnogiej akcentuje się nie trzecią - jak w
mainowniku liczby pojedynczej - ale drugą sylabę od końca: mo-ZA-ik. Wymowa
"mozajk" jest w tej sytuacji wręcz niemożliwa.
Pozdrawiam cieplutko.
Kamila Pe.
Stasinku, to naprawdę TY?! Hurrraaaa!!! :-).
Kamila Pe.