Oto moje pytanie. Jak powinno sie mowic, 'nic nie widze', czy
'niczego nie widze'? Wydaje mi sie, ze poprawna jest druga forma,
a pierwsza to blad wynikajacy z upraszczania jezyka.
Chomik
P.S.
Przepraszam za pierwszy pusty post.
--
___ __ Marcin Nowak_ __ * mailto:mno...@ict.pwr.wroc.pl
/ _)/ )_ ___ _ __(_) / ) * mailto:cho...@t19.ml.org *
( (_/'_ ) . /' V / )/' ~) * http://chomik.home.ml.org *
\ _(_/ (_/\__(_/2_/(_/(_/\_) Wroclaw University of Technology
> Oto moje pytanie. Jak powinno sie mowic, 'nic nie widze', czy
> 'niczego nie widze'? Wydaje mi sie, ze poprawna jest druga forma,
> a pierwsza to blad wynikajacy z upraszczania jezyka.
Swietnie sobie sam odpowiedziales.
Ale skoro juz poruszyles owo NIC, to powiem, ze strasznie mnie denerwuje
w jezyku polskim zasada podwojnego przeczenia. Zauwazylem to na dlugo przed
tym kiedy zaczalem sie uczyc angielskiego. Jak mozna mowic ze NIE MA SIE
NICZEGO, kiedy ma sie puste kieszenie, pustke a wiec NIC. Niczego nie maja
bogaci -nie maja pustych kont.
Jest to kolejny wielki bezsens jezyka polskiego, znakomicie ugruntowany
przez tradycje, tekst mowiony i pisany od wielu, wielu lat. Ciekawe jak
dlugo jeszcze...
A tak przy okazji, moze ktos wie skad sie ta konstrukcja wziela...?
--
...prawda jest poza tym...
Z katowni...
;-)
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Tomasz Wosik
wos...@frantic.um.krakow.pl
>Marcin Nowak <mno...@cyber.ict.pwr.wroc.pl> wrote:
>> Witam!
>
>> Oto moje pytanie. Jak powinno sie mowic, 'nic nie widze', czy
>> 'niczego nie widze'? Wydaje mi sie, ze poprawna jest druga forma,
>> a pierwsza to blad wynikajacy z upraszczania jezyka.
>
>Swietnie sobie sam odpowiedziales.
Zwróciłem na to uwagę, bo widziałem takie coś wiele razy w
różnych gazetach i słyszałem w filmach i telewizji. Wydawało mi
się, że gdzie jak gdzie, ale w gazetach nie powinno być takich
błędów.
Chomik
___ __ Marcin Nowak_ __ mailto:cho...@t19.ml.org_usun **
/ _)/ )_ ___ _ __(_) / ) http://chomik.home.ml.org/ *****
( (_/'_ ) . /' V / )/' ~) IRC-Chomik, tel. 71 734475 184 *
>Marcin Nowak <mno...@cyber.ict.pwr.wroc.pl> wrote:
>> Witam!
>
>> Oto moje pytanie. Jak powinno sie mowic, 'nic nie widze', czy
>> 'niczego nie widze'? Wydaje mi sie, ze poprawna jest druga forma,
>> a pierwsza to blad wynikajacy z upraszczania jezyka.
>
>Swietnie sobie sam odpowiedziales.
Zwróciłem na to uwagę, bo widziałem takie coś wiele razy w
różnych gazetach i słyszałem w filmach i telewizji. Wydawało mi
się, że gdzie jak gdzie, ale w gazetach nie powinno być takich
błędów.
Pofilozofujmy.
nic nie widzę - stwierdzenie oznaczające brak widzialności (ciemność,
ślepotę)
niczego nie widzę - stwierdzenie odnoszące się do przedmiotów, które
spodziewaliśmy się
zastać.
Trudno uzyć stwierdzenia "niczego nie widzę" w odniesieniu do osób i
związanych
z nimi np. wydarzeniami czy efektami (w pracy).
Osoba porównana do przedmiotu czułaby się zwyczajnie obrażona.
Chester EM - takie sobie dywagacje
Tu masz rację. Skoro "nie widzę" łaczy się z teoretycznie z dopełniaczem
(kogo lub czego nie widzę), ale już "widzę" (bez negacji) ł±czy się z
biernikiem (kogo, co). Najprawdopodobniej kolokwialny bł±d "nic nie widzę",
pochodzi z przemieszania się tej niekonsekwencji fleksyjnej. Niemniej nie
nalezy go tepić, gdyż w języku polskim funkcjonuje on bardzo powszechnie i
jest w sumie dowodem na fluktuację języka jako tworu żywego - podział na
język potoczny (kolokwialny) i literacki nie jest niczym nienaturalnym.
Pozadrawiam
++++++++++++++++++++++++++
++ Homo hominis lycanthropus ++
++++++++++++++++++++++++++
Cezar "Thannatos" Matkowski
E-Mail: interp...@opnt.optimus.wroc.pl
WWW: http://cyberpunk.cavern.com.pl
http://pesm.rpg.pl
> Oto moje pytanie. Jak powinno sie mowic, 'nic nie widze', czy
> 'niczego nie widze'? Wydaje mi sie, ze poprawna jest druga forma,
> a pierwsza to blad wynikajacy z upraszczania jezyka.
Moim zdaniem pierwsza forma powstała z przemieszczenia słowa "nic" z końca
(wyrażenie "nie widzę nic" jest moim zdaniem jak najbardziej poprawne) na
początek. Nie jest to chyba zbyt gramatyczne, ale zauważyłem, że się
przyjęło w języku polskim... Po raz kolejny okazuje się, że język jest
żywy (i bardzo dobrze!)
P.S.
A w ogóle to powinno się mówić "widzę ciemność".
--
-- Andrzej Bort Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej, Gliwice, Polska
-- e-mail: bo...@zeus.polsl.gliwice.pl Office phone: (+48-32) 37-15-69
-- IRC: Juan For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort
--
>P.S.
>A w ogóle to powinno się mówić "widzę ciemność".
Raczej tak:
"Ciemność! Widzę ciemność!" :-)
A dlaczego poprawne? Wg mnie, tak samo błędne jest na poczętku, jak i na
końcu zwrotu!
W mowie potocznej wszyscy jednak tak mówią i nie ma sensu z tym walczyć.
Michał
--
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Michał Sobkowski mailto:ms...@ibch.poznan.pl
Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań
http://www.agh.edu.pl/ogonki/nc4_x.html
#>Moim zdaniem pierwsza forma powstala z przemieszczenia slowa "nic" z konca
#>(wyrazenie "nie widze nic" jest moim zdaniem jak najbardziej poprawne) na
Ale nielogiczne (podwojne przeczenie :)
#>poczatek. Nie jest to chyba zbyt gramatyczne, ale zauwazylem, ze sie
#>przyjelo w jezyku polskim... Po raz kolejny okazuje sie, ze jezyk jest
#>zywy (i bardzo dobrze!)
Faktycznie trudno mi rozdzielic uzywanie obu form, ani tez wiem ktora
bylaby bardziej poprawniejsza (w konkretnym kontekscie).
Powiedzialbym raczej "nic nie widze", ale "nie widze niczego". "Niczego nie
widze" tylko w poezji itp. (pomijajac juz kwestie podwojnego przeczenia,
ktora mnie b. denerwuje).
#>P.S.
#>A w ogole to powinno sie mowic "widze ciemnosc".
No, nie zawsze nie widzenie niczego rowna sie widzeniu ciemnosci - np. w
odpowiedzi na "czy widzisz cos na horyzoncie".
>>P.S.
>>A w ogóle to powinno się mówić "widzę ciemność".
> Raczej tak:
> "Ciemność! Widzę ciemność!" :-)
Usta usta Chomik, usta usta :-)
--
hrabia Tristan Alder
Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes"
Kiedy jednak szef powiedział "Pensja" - Ja pomyślałem "rower".
[...]
>> "Ciemność! Widzę ciemność!" :-)
>
>Usta usta Chomik, usta usta :-)
bzzt - błąd :)
"nie krępuj się, Chomik, usta - usta !"
a w ogóle to "on tylko niesie pomoc"...
--
saddie seksmisyjna
>Usta usta Chomik, usta usta :-)
Chomiczek!!!! (tam jest zdrobnienie ;-)
Pozdrawiam
Marcin
--
Marcin 'Rumcajs' Kocan UIN 4419069
Tyle wolności, ile mądrości. I na odwrót. - W.A.
> On 16 Oct 1998, Andrzej Bort wrote:
>
> #>Moim zdaniem pierwsza forma powstala z przemieszczenia slowa "nic" z konca
> #>(wyrazenie "nie widze nic" jest moim zdaniem jak najbardziej poprawne) na
>
> Ale nielogiczne (podwojne przeczenie :)
>
Podw/ojne przeczenie jest typowe dla polskiego.
Zaczyna dra/zni/c, gdy w krew wejdzie jego unikanie (np. na skutek
intensywnego u/zywania j/ezyk/ow, w kt/orych nie ma prawa wyst/api/c).
Ale nie znaczy to, /ze nale/zy z niego zrezygnowa/c.
Serdeczno/sci,
Aska T.
>>Usta usta Chomik, usta usta :-)
>Chomiczek!!!! (tam jest zdrobnienie ;-)
A "Chomik" to nie zdrobnienie? Mały "Chomik" - duży "Chom".
(Tak jak Domek i Dom) ;^)
--
hrabia Tristan Alder
Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes"
Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
>A "Chomik" to nie zdrobnienie? Mały "Chomik" - duży "Chom".
>(Tak jak Domek i Dom) ;^)
Pozwole sobie nie zgodzić się z przedmówcą... :-)
A co powiecie na "cofam do tyłu"?
Jeśli ktoś zna podobne temu przykłady, to bardzo proszę o podzielenie
się nimi. Z innych to: "ona jest żonata", "zabiłem na śmierć".
Pozdrowienia...
-
ANDRZEJ TUREK
e-mail: an...@kr.onet.pl UIN: 8641406
URL: http://friko.onet.pl/kr/andrello
tel.: (0-12) 648-78-96 tel.kom.: 0-501-417-515
>>A "Chomik" to nie zdrobnienie? Mały "Chomik" - duży "Chom".
>>(Tak jak Domek i Dom) ;^)
>Pozwole sobie nie zgodzić się z przedmówcą... :-)
Cichaj tam. Ty tu nie masz nic do gadania. :-))) Chomik to zdrobniale
i tyle.
>>>Usta usta Chomik, usta usta :-)
>>Chomiczek!!!! (tam jest zdrobnienie ;-)
>
>A "Chomik" to nie zdrobnienie? Mały "Chomik" - duży "Chom".
>(Tak jak Domek i Dom) ;^)
ale używa się tylko formy zdrobnionej, a to z tego powodu, że Chmik
mógłby opacznie zinterpretować powiedzenie doń "ty Chomie"... :)
--
saddie
>ale używa się tylko formy zdrobnionej, a to z tego powodu, że Chmik
>mógłby opacznie zinterpretować powiedzenie doń "ty Chomie"... :)
Sąd: Baco, twierdzicie, że pozwany powiedział do was "ty chuju". Ale
on jest Anglikiem i może powiedział "how do you do"?
Baca: Może i tak powiedzioł, ale dlaczego dodał "złamany"?
> Podw/ojne przeczenie jest typowe dla polskiego.
> Zaczyna dra/zni/c, gdy w krew wejdzie jego unikanie (np. na skutek
> intensywnego u/zywania j/ezyk/ow, w kt/orych nie ma prawa wyst/api/c).
> Ale nie znaczy to, /ze nale/zy z niego zrezygnowa/c.
> Serdeczno/sci,
U nas przynajmniej jest konsekwencja. W angielskim jest znacznie
gorzej... może być podwójne albo pojedyncze - "I can see no one.", albo "I
cannot see anyone.". :)
^^^
[głupio coś takiego wygląda, nie?]
Silvathraec <silva...@rpg.pl>
--
Leaves fall from the trees with the buttered side down.
> A co powiecie na "cofam do tyłu"?
>
> Jeśli ktoś zna podobne temu przykłady, to bardzo proszę o podzielenie
> się nimi. Z innych to: "ona jest żonata", "zabiłem na śmierć".
Np. "jesteś w mylnym błędzie".
Tomek
[...]
> gorzej... może być podwójne albo pojedyncze - "I can see no one.", albo "I
> cannot see anyone.". :)
> ^^^
> [głupio coś takiego wygląda, nie?]
I oficjalnie się tego nie stosuje - a ja i tak wiem swoje, swobodnie
zagnieżdżając nawiasy i cudzysłowy albo wstawiając znaki przestankowe
według logiki, a nie wymowy :-)
Amerykanie mają w tej ostatniej sprawie większy idiotyzm: AFAIK tam
przecinek jest zawsze w cudzysłowie, nawet jeśli to nie ma sensu, np.
* the ability to support the word size and addressing modes of the
iAPX86 processor family's "real mode," while still running within the
full protected mode environment
If you must use plain TeX, "The TeXBook," by Donald Knuth, 483 pp., is
the definitive reference.
Niektórzy się z tego wyłamują, zwłaszcza kiedy cudzysłów zaznacza np.
fragment kodu programu albo nazwa znaku - ale i w normalnych sytuacjach,
np.:
As explained in the file ide-cd, ATAPI CD-ROMS should be jumpered as
"single" or "master", and not "slave" when only one IDE device is
attached to an interface (although this restriction is no longer
enforced with recent kernels).
Wszystkie przykłady z HOWTOs Linuxa.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrc...@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
\__/ GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Kontynuuj/e:
- wr/oci/c z powrotem,
- spa/s/c w d/o/l
- chwila czasu
Serdeczno/sci,
Aska T.
No, tu nie całkiem dobry przykład. Mógł być sobie dół wykopany w ziemi
i ktoś w niego spadł. :)
Od razu odpieram argument, że powinno być "wpadł w dół". To by się
zgadzało, gdyby stał na brzegu i się potknął. Ale mógł np. skakać
z dachu i nie trafić, np. próbował spaść w stertę siana, a spadł w dół na
kartofle :)))
> - chwila czasu
i poidobnie: "masz godzinę czasu". Strasznie mnie to irytuje, no bo czego
można jeszcze mieć godzinę?
--
Piotr Auksztulewicz pio...@zeus.polsl.gliwice.pl
Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej, Gliwice, Akademicka 16
> Kontynuuj/e:
> - wr/oci/c z powrotem,
> - spa/s/c w d/o/l
> - chwila czasu
Kontynuuję dalej: <--.
|
- -------------------'
> (...) "masz godzinę czasu". Strasznie mnie to irytuje, no bo czego
> można jeszcze mieć godzinę?
Zalezy od sytuacji. Jesli ktos powie 'masz godzine czasu na wykonanie
zadania', to istotnie jest to bez sensu. Ale jesli ktos powie po prostu
'mam godzine czasu', to jest to OK (skrocone 'mam godzine wolnego
czasu').
Na marginesie: rowniez w terminologii koscielnej mozna uzyc
sformulowania 'zostalo dwa tygodnie czasu', bo tzw. potocznie 'okres
zwykly' nazywa sie formalnie 'czas w ciagu roku'.
--
A poza tym polecam http://www.ciemnogrod.net/
Tadeusz Franciszek Zielinski
E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com
Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta
> > Jeśli ktoś zna podobne temu przykłady, to bardzo proszę o
podzielenie
> > się nimi. Z innych to: "ona jest żonata", "zabiłem na śmierć".
>
> Np. "jesteś w mylnym błędzie".
Najoptymalniejszy lub najbardziej optymalny, fakt autentyczny.
O! Hrabia! Jak miło znów zobaczyć nową sygnaturkę :-)
[...]
>> Ale nielogiczne (podwojne przeczenie :)
>>
>
>Podw/ojne przeczenie jest typowe dla polskiego.
Typowe dla polskiego? You ain't seen nothing yet.
;))
> Aska T.
Leslie
--
Leszek Karlik, aka Mike - les...@zwieracz.terrorgarden.waw.pl
Star Wars junkie; ICQ UIN 6947998; FIAWOL; IMAO SNAFU TANJ TANSTAAFL;
GL/O d- s+: a20 C+++ L++ P E--- W-(++) N+++ K? w(---) O+ M- PS+(+++)
PE Y+ PGP- !t--- 5+(-) X- R*+++>$ tv-- b++++ D+ G-- e h--*! r-- !y+*
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
"zabiłem na śmierć".
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Cóż, może to i błąd, ale wydaje mi się, że chodzi tu o osiągnięcie efektu
wzmocnienia wyrażenia.
Pozdrawiam
Przemek Skalec
#>Andre napisał:
#>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
#>> Je li kto zna podobne temu przykłady, to bardzo proszę o podzielenie
#>>się nimi. Z innych to: "ona jest żonata",
#>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
#>Poczekaj parę lat, a nie będzie w tym nic dziwnego......:((( I wcale nie
#>chodzi mi tu o akceptację tego błędu językowego....
#>(Miejmy nadzieję, że się mylę....)
Oczywiscie znowu zawinil ten ohydny angielski, gdzie "married" odnosi sie
do obu plci. Sam tak czesto mowie, bo z lenistwa itd...
#>Cóż, może to i błšd, ale wydaje mi się, że chodzi tu o osišgnięcie efektu
#>wzmocnienia wyrażenia.
Raczej humorystycznego :-)
GSN
#>Andre napisał:
#>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
#>> Jeśli ktoś zna podobne temu przykłady, to bardzo proszę o podzielenie
#>>się nimi. Z innych to: "ona jest żonata",
#>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
#>Poczekaj parę lat, a nie będzie w tym nic dziwnego......:((( I wcale nie
#>chodzi mi tu o akceptację tego błędu językowego....
#>(Miejmy nadzieję, że się mylę....)
Oczywiscie znowu zawinil ten ohydny angielski, gdzie "married" odnosi sie
do obu plci. Sam tak czesto mowie, bo z lenistwa itd...
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Racja, mnie jednak chodziło bardziej o aspekt społeczny - roztoczyłem
niemniej ohydną wizję "małżeństw", w których ona będzie się ŻENIĆ. Ale to
chyba nie jest temat dla tej grupy........
Pozdrawiam
Przemek Skalec
> U nas przynajmniej jest konsekwencja. W angielskim jest znacznie
>gorzej... może być podwójne albo pojedyncze - "I can see no one.", albo "I
>cannot see anyone.". :)
> ^^^
> [głupio coś takiego wygląda, nie?]
>
> Silvathraec <silva...@rpg.pl>
A gdzie tu masz podwójne przeczenie Droga Sowo ?
Pozdrofki.