--
W nagłówku adres antyspamowy - w razie pisania prywatnej wiadomości proszę
wpisać "op.pl" w miejsce "kutno.invalid".
Pozdrawiam
Marcin Ciesielski
,,Chłopcze''?
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, IPI PAN Gdansk
http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
A czy klerykiem nie można zostać w wieku np. 60 lat?
Co prawda kanon 241 Kodeksu prawa kanonicznego stanowi:
§ 1. Do wyższego seminarium biskup diecezjalny powinien przyjmować jedynie tych,
którzy, biorąc pod uwagę ich przymioty ludzkie i moralne, duchowe i intelektualne,
ich zdrowie fizyczne i psychiczne, jak również szczerą wolę, wydają się być zdolni
do oddania się na stałe świętym posługom.
ale to chyba nie przeszkadza w przyjęciu zdrowego 60-latka
do seminarium...
I jeszcze - KPKan w kilku miejscach kleryków określa
mianem "młodzieńcy". Może więc "młodzieńcze"?
Ale znowu - do 60-latka trudno tak się zwracać... :)
Pozdrawiam
Piotr
Do kleryka noszącego sutannę, winniśmy zwracać się:
Proszę księdza.
Takiej formy używają również *przełożeni*, wykładowcy w seminarium,
na studiach.
Stefanie czy Ty do swoich studentów zwracasz się per *TY*. Być może
do studentek z którymi wypiłeś ? bruderszaft.
W moim wypadku picie bryderszaftu, z młodymi damami to tylko:
pia desideria.
Miłego weekendu.
michał.
Długo tak robiłem -- oczywiście na zasadach symetrii, to znaczy oni do
mnie też ,,ty''. Teraz ta druga część wychodzi mi coraz gorzej, to
znaczy moi studenci stawiają coraz większy opór, nie chcą do mnie po
imieniu. Wobec tego ja też zrezygnowałem.
Ze studentami i innymi młodymi ludźmi, których nie nauczam, nie ma
tego problemu. Zwykle przechodzi się na ,,ty'' łatwo i szybko.
/Tempora mutantur/, Michale.
Michał Stanisław:
> Być może do studentek z którymi wypiłeś ? bruderszaft.
/Schwesterschaft/ ?
Studentki mają wiele zalet, ale... na własne studentki można tylko
patrzeć a i to ostrożnie. Każdy milimetr poza tą granicę, nawet
niewinny żart, grozi wywołaniem złych wibracji w grupie studenckiej.
Najlepiej zapomnieć, że one są kobietami. Żeby tylko pamięć zechciała
takiego rozkazu wysłuchać...
>> Jak zwracać się do kleryka, zwłaszcza takiego, który nosi sutannę?
>> Proszę księdza? - nie, ponieważ to jeszcze nie ksiądz.
>
> "Proszę księdza". Czy on ma na czole napisane, że jeszcze nie ksiądz?
No to... sprawdzić czy nie ksiądz. Proste.
Jarek
--
A jakby tu nagle było przedszkole w przyszłości, i wasz synek,
mały, by tędy przechodził, to wy byście go przejechali, tak?
Nie ma koloratki chyba.
> A gdyby sie krygował, to wtedy można zapytać. Mhm, tylko jak? Może: "Jak
> mam sie do nie-księdza zwracać? Niech powie" ;)
Ooo, też mi to przyszło do głowy.
Pozdrawiam
Piotr
> Jak zwracać się do kleryka, zwłaszcza takiego, który nosi sutannę?
> Proszę księdza? - nie, ponieważ to jeszcze nie ksiądz.
"Proszę księdza". Czy on ma na czole napisane, że jeszcze nie ksiądz? A
gdyby sie krygował, to wtedy można zapytać. Mhm, tylko jak? Może: "Jak
mam sie do nie-księdza zwracać? Niech powie" ;)
Pzdr
Jarosław
Proszę kleryka?
Proszę półksiędza?
Księże in spe?
Adam(ie)/Bartłomiej(u)/Celestyn(ie)...?
Młodzieńcze?
...
Paff
--
"Znam ojca Hejmo i wiem, że jest on człowiekiem niezwykle uczynnym."
- Glemp
Kleryk to nie diakon... "Adamie" - OK, ale nie zawsze wiadomo,
jak dana osoba ma na imię. A żeby się tego dowiedzieć, to znowu
trzeba się jakoś zwrócić z tym pytaniem. Przecież nie zapytasz
"Adamie, jak masz na imię?" :-)
Pozdrawiam
Piotr
Wątkodawca nie określił stopnia zażyłości z klerykiem ;)
Paff
--
"Współczucie nie tłumaczy poparcia dla eutanazji, gdyż ja też
mam wobec chorych współczucie - a jakoś eutanazji nie popieram."
- Casper
Ja nie rozumiem tej dyskusji. Co to w ogóle za problem? Jeśli jest
dorosły, to mówić ,,proszę pana'' a jeśli dzieciak, to tak jak do
dziecka.
Marcin Ciesielski:
> Proszę księdza? - nie, ponieważ to jeszcze nie ksiądz.
Jak do pani w aptece powiesz ,,pani magister'' a ona nie jest
magistrem, to wielkiego fopasa nie popełnisz, najwyżej Cię poprawi.
Marcin Ciesielski:
> Proszę pana? - jakoś dziwnie brzmi w stosunku do osoby noszącej
> sutannę.
Co za różnica, jak się ubiera? Ksiądz jest księdzem nie przez sutannę
tylko przez... cholera wie przez co, ale nie przez sutannę. Sutanna
może Cię zmylić, ale jeśli *wiesz*, że on nie jest księdzem, to jaki
masz problem?
Czy oczekujesz, że do każdego stadium kariery zawodowej w każdym
zawodzie ma istnieć powszechnie obowiązujący odrębny sposób zwracania
się?
Ale tu nie chodzi o stopień zażyłości przecież, tylko o to,
że jakoś trzeba się do niego zwrócić z prośbą o podanie
imienia... :-)
Zresztą gdyby wątkodawca był w zażyłych stosunkach z owym
klerykiem, to raczej nie pytałby się tutaj, jak się
do owego kleryka zwracać, więc mniemam, że ich stosunki
nie są zbyt bliskie.
Pozdrawiam
Piotr
[...]
>> Wątkodawca nie określił stopnia zażyłości z klerykiem ;)
>
> Ale tu nie chodzi o stopień zażyłości przecież, tylko o to,
> że jakoś trzeba się do niego zwrócić z prośbą o podanie
> imienia... :-)
Chyba że się je zna i jest się księdzem przełożonym czy kimś w tym rodzaju
:)
> Zresztą gdyby wątkodawca był w zażyłych stosunkach z owym
> klerykiem, to raczej nie pytałby się tutaj, jak się
> do owego kleryka zwracać, więc mniemam, że ich stosunki
> nie są zbyt bliskie.
Oczywiście żartuję sobie trochę :)
Paff
> Zwykle przechodzi się na ,,ty'' łatwo i szybko.
Pytanie na marginesie, z ciekawości, do Ciebie: w czym widzisz wyższość
cudzysłowów, jakie konsekwentnie stosujesz ('') nad standardowymi "?
--
pa, Basia
Lubię odróżniać początek od końca; np. lubię (takie nawiasy) a nie
lubię /takich nawiasów/. To umożliwia sensowne zagnieżdżanie bez
wprowadzania nowych specjalnych symboli. Np.
2*(3-(4+5)) jest o wiele jaśniejsze niż 2*/3-/4+5//
A
,,Powiedział ,,już cię nie kocham'' i odszedł''
wydaje mi się jaśniejsze niż
"Powiedział "już cię nie kocham" i odszedł"
Polski zwyczaj pisania cudzysłowu otwierającego na dole i zamykania go
na górze bardziej mi się podoba niż amerykański zwyczaj pisania obu
cudzysłowów na górze i nie zamykania ich wcale na końcu akapitu, o ile
następny akapit należy do tego samego mówcy.
Na standardowej klawiaturze nie mam cudzysłowu otwierającego na dole,
dlatego używam dwóch przecinków. Zamykanie takich dwóch przecinków
cudzysłowem z klawiatury ,,o tak" wygląda kiepsko, bo niesymetrycznie:
początek wielki a koniec chudziutki. Dlatego stosuję dwa apostrofy,
dla symetrii. A LaTeX, którym ciągle się posługuję poza tą listą,
zamienia te znaki na prawdziwe cudzysłowy zgodne ze sztuką drukarską.
Nawiasem mówiąc żałuję, że w polskim języku nie jest przyjęte
zaznaczać początku pytania odwróconym pytajnikiem, jak po hiszpańsku.
Bardzo sensowny zwyczaj.
To powinno brzmieć:
> Lubię odróżniać początek od końca; np. lubię (takie nawiasy) a nie
> lubię / takich nawiasów /.
Niektóre czytniki zamieniają tekst wzięty w ukośniki na kursywę a ja
tym razem nie miałem na myśli kursywy.
> Polski zwyczaj pisania cudzysłowu otwierającego na dole i zamykania go
> na górze bardziej mi się podoba niż amerykański zwyczaj pisania obu
> cudzysłowów na górze i nie zamykania ich wcale na końcu akapitu, o ile
> następny akapit należy do tego samego mówcy.
Akurat polski zwyczaj przy zapisie dialogu pomija cudzysłowy
calkowicie, podpierając się (częściowo tylko skutecznie(*)) takimi
poziomymi kreseczkami 8-).
MJ
(*) Nie ma w ogóle sposobu zaznaczenia, że nowy akapit jest
kontynuacją wypowiedzi tego samego mówcy.
Swoją wypowiedź dotyczącą " jak zwracać się do kleryka"(vide supra),
napisałem po konsultacji z hierarchą kościelnym. Jest to wersja
stosowana oficjalnie poza_ Kościołem_. W życiu prywatnym wewnątrz
_Kościoła_ stosuje się różne wersje, tak jak to pisze Stefan w dzisiejszym
świecie studenckim.
Pozdrowienia.
michał.
> A
> ,,Powiedział ,,już cię nie kocham'' i odszedł''
Ale to i tak powinno wyglądać tak: ,,Powiedział <<już cię nie kocham>> i
odszedł''.
Jarek
--
http://hell.pl/agnus/
hadeharia - The practice of constantly using the word „Hell” in speaking
No, prawda. Napisałem, co mi się w ojczyźnie podoba a pominąłem to,
co mi się nie podoba.
No, istotnie tak się w Polsce przyjęło. Ale jak wyrazisz jeszcze
jeden poziom cytowania?
Twierdzisz co następuje: ,,Ale to i tak powinno wyglądać tak:
,,Powiedział ,,już cię nie kocham'' i odszedł''.''.
Widzisz, te jedne cudzysłowy wystarczą, nie potrzeba odrębnych
wewnętrznych. To tak samo jak z nawiasami: w szkole dzieci się uczy
pisać 2*[3-(4+5)] a w życiu potem okazuje się, że rozróżnienie
nawiasu kwadratowego od okrągłego nie ma znaczenia i kwadratowe
stosuje się do całkiem innych celów, np. do indeksowania tablic.
Ważne jest tylko, żeby otwierający różnił się od zamykającego.
Straszny z ciebie kompilator. ;)
Ale rozumiem, rozumiem... Kiedyś, świeżo po zajęciach
z metod translacji, czytałem jakiś tekst na afiszu, w którym
ktoś przez pomyłkę postawił otwierający cudzysłów (,,)
zamiast zamykającego (''). Czy dasz wiarę, że odruchowo
zacząłem pomijać dalszy tekst w poszukiwaniu zamykającego
cudzysłowu? :)
T. D.
>> Ale to i tak powinno wyglądać tak: ,,Powiedział <<już cię nie
>> kocham>> i odszedł''.
>
> No, istotnie tak się w Polsce przyjęło. Ale jak wyrazisz jeszcze
> jeden poziom cytowania?
Słowami powszechnie uznanymi za wyraz deazprobaty wobec kogoś, kto
jest autorem takiej popapranej konstrukcji.
> Twierdzisz co następuje: ,,Ale to i tak powinno wyglądać tak:
> ,,Powiedział ,,już cię nie kocham'' i odszedł''.''.
>
> Widzisz, te jedne cudzysłowy wystarczą, nie potrzeba odrębnych
> wewnętrznych.
*Wystarczą* również "takie". Przyleganie do słowa z jednej strony,
a odstęp lub znak przestankowy z drugiej, ściśle określa, który
cudzysłów jest otwierający, a który zamykający. Te tłumaczenia zatem
psu na budę się nie zdadzą. Już lepiej było odpowiedzieć pani Basi
"bo lubię" i na tym skończyć. To mocny argument, mnie by przekonał.
--
Jarek
> Lubię...
Dzięki. I to "lubię" jest najlepszą odpowiedzią :)
--
pa, Basia
>> ,,Powiedział ,,już cię nie kocham'' i odszedł''
>
> Ale to i tak powinno wyglądać tak: ,,Powiedział <<już cię nie kocham>> i
> odszedł''.
Właściwie: „Powiedział »już cię nie kocham« i odszedł”. Cudzysłowy
wewnętrzne odwracane są na sposób francuski” właściwie tylko w druku
poezji, czasem jeszcze przy składzie kursywą.
--
Emil Wojtacki si coffeam non bibam
factus sum velut aes sonans
aut cymbalum tinniens
> Zamykanie takich dwóch przecinków cudzysłowem z klawiatury ,,o tak"
> wygląda kiepsko, bo niesymetrycznie: początek wielki a koniec
> chudziutki.
Ale zamykanie dwoma apostrofami ASCII też nie wygląda lepiej — z jednej
strony pochyłe lub lekko zawinięte przecinki, z drugiej — ordynarne krechy.
Znaki ´´ byłyby chyba lepsze. Napisanie skryptu zamieniającego takie znaki
chyba nie jest problemem?
> Nawiasem mówiąc żałuję, że w polskim języku nie jest przyjęte
> zaznaczać początku pytania odwróconym pytajnikiem, jak po hiszpańsku.
> Bardzo sensowny zwyczaj.
¿Czemu więc sam odwróconych pytajników nie używasz? — przecież to twój
język, możesz używać go w sposób, jaki ci najbardziej odpowiada. Być może
nawet znalazłbyś naśladowców.
pozdrawiam
> Użytkownik "Chorazy Pokoju" <pk...@prl.pl> napisał w wiadomości
> news:20050604215822.07914eb6@debian...
>> "Proszę księdza". Czy on ma na czole napisane, że jeszcze nie ksiądz?
>
> Nie ma koloratki chyba.
Jak może już nosić strój duchowny, to ma. Poza tym Marcin pisał o kleryku w
sutannie.
--
Jacek Skowroński
> Problemem jest przeczytanie a nie napisanie. Np. ja widzę twoje
> propozycje poprawnie jednym czytnikiem a jako znaki zapytania drugim.
> W świecie pełnym ścian ogniowych i innych grodzi czytelnik nie zawsze
[...]
No, na przykład z tego listu Twój gnus zrobił prawdziwą jesień
średniowiecza. Wyrywki:
(nagłówki)
Content-Type: multipart/mixed; boundary="=-=-="
(body)
--=-=-=
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Emil Wojtacki:
> Ale zamykanie dwoma apostrofami ASCII też nie wygl±da lepiej -
[...]
--=-=-=
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-1
Content-Transfer-Encoding: 8bit
> Znaki ´´
--=-=-=
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
byłyby chyba lepsze. Napisanie skryptu zamieniaj±cego takie
> znaki chyba nie jest problemem?
..itd, itp.
Jarek
--
http://hell.pl/agnus/
entredentolignumologist - One who collects toothpick boxes
>> Znaki ´´ byłyby chyba lepsze. Napisanie skryptu zamieniającego takie
>> znaki chyba nie jest problemem?
> Przypuszczam, że przynajmniej połowa czytelników tej listy nie wie, co
> zaproponowałeś, bo widzi w tym miejscu pytajniki, albo runy, albo inne
> robactwo.
Jeśli chodzi o znaki akcentu (´´), to jestem przekonany, zdecydowana
większość czytelników zobaczyłaby je poprawnie, gdybym nie wysyłał posta
w Unikodzie; te znaki (oraz inne osamotnione diakrytyki: ˙˛¸¨˝`°)
niepotrzebnie okupujące miejsce w ISO-8859-2 -- miejsce, które przydałoby
się np. na normalne cudzysłowy -- widziane są AFAIK poprawnie przez
większość czytników.
> Kiedy piszę do kumpli w Rosji, to oczywiście przepuszczam wszystko przez
> skrypt zamieniający na cyrylicę.
He, jakoś nigdy nie mogłem się do pisania literami łacińskimi po rosyjsku
przekonać. Wolałem remapować klawiaturę na JaWJeRTZ.
Choć może czas już nauczyć się pisać w ichnim układzie?
> Ale żeby stosować jakieś skrypty przy pisaniu na polskie listy
> dyskusyjne, nie mam wystarczającej motywacji. Zysk na estetyce będzie
> infinitezymalny a strata na bezpośredniości użycia oraz zmniejszenie
> audytorium całkiem znaczne.
Rzeczywiście, nie każdemu czytnikowi da się ustawić skrypt na stałe przy
wysyłaniu. :/
> Właśnie sobie pomyślałem, że nie potrafię wymyśleć naturalnego pytania
> zagnieżdżonego w pytaniu, ?więc może otwierający pytajnik nie musiałby
> się różnić od zamykającego?
O ile wiem, w języku hiszpańskim interpunkcja typu:
Pytał ?którędy do miasta?
jest normą, mimo że po polsku postawilibyśmy na końcu tylko kropkę (choć
redakcja "Polityki" ma w tej kwestii inne zdanie). Pytaniem zagnieżdżonym
mogłoby więc być:
?Kto z nich się dopytywał, ?o której wyjeżdżamy??
>> Problemem jest przeczytanie a nie napisanie. Np. ja widzę twoje
>> propozycje poprawnie jednym czytnikiem a jako znaki zapytania drugim.
>> W świecie pełnym ścian ogniowych i innych grodzi czytelnik nie zawsze
> No, na przykład z tego listu Twój gnus zrobił prawdziwą jesień
> średniowiecza.
Ale ciekawe, czy tylko Dialog to wyświetla. Może są czytniki, które sobie z
czymś takim radzł?
>> Problemem jest przeczytanie a nie napisanie. Np. ja widzę twoje
>> propozycje poprawnie jednym czytnikiem a jako znaki zapytania drugim.
>> W świecie pełnym ścian ogniowych i innych grodzi czytelnik nie zawsze
> No, na przykład z tego listu Twój gnus zrobił prawdziwą jesień
> średniowiecza.
No racja, Dialog nie potrafi wyświetlić tego poprawnie. Na news.onet.pl
wyświetla się jednak to w miarę dobrze (jedyny błąd: litera ż zamiast
odwróconego pytajnika).
No tak. Przepraszam za to. Nie dodałem do listu nic spoza latin-2,
ale zacytowałem cudzysłów i odwrócony pytajnik z postu Emila. Potem
na wszelki wypadek mój post wysłałem na pl.test i okazało się, że
moim emaksem czyta się go dobrze. Wobec tego wysłałem go na
pl.hum.polszczyzna . Powinienem był sprawdzić jeszcze jakiś inny
czytnik na pl.test .
Patrz, ile ostrożności na nic, tylko przez akcenty i pytajnik.
> Jak zwracać się do kleryka, zwłaszcza takiego, który nosi sutannę? Proszę
> księdza? - nie, ponieważ to jeszcze nie ksiądz. Proszę pana? - jakoś
dziwnie
> brzmi w stosunku do osoby noszącej sutannę. Więc jak?
Proszę pana.
Co ma do tego sutanna?
Pzdr
Paweł
Wydaje mi się (proszę poprawić), że w hiszpańskim nie ma partykuły typu
"czy" i pytanie można rozróżnić tylko intonacją. Znak "¿" ma przygotować
czytającego do takiej intonacji. W Polsce nie ma takiej potrzeby.
Od razu rzucę dwie wątpliwości:
1. skoro "¿" jest na początku, to nie jest już potrzebny "?" na końcu;
2. skoro polskie zdanie zaczyna się od "czy", to znak "?" jest na końcu
nie potrzebny, gdyż wiemy, że jest to pytanie. Dotyczy to również zdań
głównych zaczynających się od zaimków "dlaczego", "kiedy" itd.; te
zaimki rozpoczynając zdania podrzędne nie służą do zadawania pytań.
Widocznie wszystkie języki lubią takie "nadmierności", jak choćby
podwójne zaprzeczenia, tępione przez purystów angielszczyzny, a
powszechnie stosowane potocznie (por. http://tinyurl.com/8qx8e itp.
kombinacje).
w.
Znakami '' pisze się zamykający cudzysłów w TeXu. W moim
przypadku jest to źródło takiego pisania.
--
Michał Wasiak
A jeśli pytanie kończy się wcześniej niż zdanie?
Nie każde polskie pytanie zaczyna się od słówka pytającego. W mowie
pytajność zaznaczamy podniesieniem ostatniej sylaby, cała reszta
zdania pozostaje bez zmiany. Możnaby więc uważać, że pytajnik oznacza
zmienioną intonację jednej sylaby, wobec tego nie ma powodu pisania
czegokolwiek na początku zdania pytającego, wystarczy postawić go przy
tej sylabie.
Ale kiedy czytamy dla siebie a nie na głos, byłoby wygodniej mieć
strukturę *logiczną* tekstu zaznaczoną wyraźniej niż fonetyczną.
Właściwie temu służą wszelkie zasady typografii. W mowie nie ma
tytułów, nagłówków stron, przypisów, ilustracji, itp. W mowie nie
zaznacza się początku pytania. W piśmie -- ułatwiłoby to chyba
percepcję tekstu.
Zapytałem kleryka i powiedział, że jak się [go] zna to po imieniu a jak
nie zna to przez proszę pana.
pozdr. Jerzy
No i nie zapominajmy, oczywiście, że zgodnie z klasycznym wzorcem, do
kleryczki mówimy: "proszę księdza samiczki"
BP, NMSP
--
Pozdrawiam @ Mariusz Trojanowski @@@ slotyzmok @ narod!ru (s <-> z)
"Grunt, obywatelu Gerszanowicz to gorące uczucie i błyski gwiazd, a
reszta - to znaczek stemplowy." [Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca]
Użytkownik "PiotRek" <bell187...@gazeta.pl.invalid> napisał w wiadomości
news:d7t5t0$70$1...@inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "marcz" <ma...@sarzyna.pl> napisał w wiadomości
> news:d7t5b8$knq$1...@news.onet.pl...
>> a moze poprostu Diakon(ie) "Adam(ie), Bartłomiej(u)....."
>
> Kleryk to nie diakon... "Adamie" - OK, ale nie zawsze wiadomo,
> jak dana osoba ma na imię. A żeby się tego dowiedzieć, to znowu
> trzeba się jakoś zwrócić z tym pytaniem. Przecież nie zapytasz
> "Adamie, jak masz na imię?" :-)
>
> Pozdrawiam
>
> Piotr
>
Skoro zrobiłem dyplom, jestem magistrem.
Od dziś masz do mnie mówić per "magistrze". ;)
T. D.
Zakladam, ze typ jest kulturalny i tez sie przedstawi.
A jak sie przedstawi, to tak go bede nazywal (bede sie do niego zwracal).
proste.
i po co komplikowac?
> Uwazam, ze dobrym rozwiazaniem jest najzwyczajniej sie przedstawic.
> Witam, podaje reke i mowie: Dawid Skowronski
Witam, Jarosław Sokołowski.
> Zakladam, ze typ jest kulturalny i tez sie przedstawi.
> A jak sie przedstawi, to tak go bede nazywal (bede sie do niego zwracal).
>
> proste.
> i po co komplikowac?
Proste? Tylko z pozoru. Będzie się Pan teraz do mnie zwracał per "Jarosławie
Sokołowski"? Ani to grzeczne, ani wygodne, ani -- na szczęście -- często
spotykane. Ja odpowiem raczej zwrotem "proszę pana", a w pewnych sytuacjach
być może "panie Dawidzie". Proszę mi wierzyć, wiem jak te sytuacje odróżnić.
Wiem też, kiedy należy do kogoś zwrócić się "panie profesorze", chociaż
osoba ta przy podawaniu ręki nie przedstawiła się "profesor Ściemaszewski"
tylko "Karol Ściemaszewski". Coś do kitu te Pańskie porady. Mimo że proste
i nieskomplikowane.
--
Jarek
Użytkownik "Dawid" <SPAMOWI_...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:db0pir$9c2$1...@nemesis.news.tpi.pl...
Wołaczem go! wołaczem! ;-)
--
Azarien