Pani od polskiego zadała nam taką pracę:
Napisać manifest pokoleniowy.
Bierzemy teraz pozytywizm i ma to związek
z tym, że pozytywiście sprzeciwiali się
romantykom itp.
My mamy napisać taki manifest naszego pokolenia
(mam 17 lat). Ma on być skierowany do starszej
generacji (naszych rodziców, dziadków).
Jak się do tego zabrać. O czym pisać. Mam w
głowie pustkę.
Proszę o pomoc.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> O czym pisać. Mam w głowie pustkę
? - i o tym też ;-)
>
> Proszę o pomoc.
>
Nadal bardzo proszę o pomoc.
Nie chcę Cię martwić, ale tu chyba jeszcze nikomu nie napisano
wypracowania. Ludzie są szczęśliwi, że już nie muszą, a ci,
co jeszcze muszą, mają swoich aż nadto. Poza tym polonistów tu
jak na lekarstwo. Więc czarno widzę - no chyba że zdarzy się cud.
A poza tym co manifest Waszego pokolenia ma mieć wspólnego z tym,
że pozytywiści sprzeciwiali się romantykom? Musisz nauczyć się jasno
przedstawiać to, co chcesz powiedzieć. Przyda się w wypracowaniach
i na maturze (pewnie już nowej).
penna
qbi...@poczta.onet.pl wrote:
>
[...]
> My mamy napisać taki manifest naszego pokolenia
> (mam 17 lat). Ma on być skierowany do starszej
> generacji (naszych rodziców, dziadków).
>
> Jak się do tego zabrać. O czym pisać.
> Mam w głowie pustkę.
Czy to ostatnie zdanie przypadkiem nie jest precyzyjnym streszczeniem
manifestu Waszego Pokolenia?
>
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
> Cześć wszystkim
>
> qbi...@poczta.onet.pl wrote:
> >
> [...]
> > My mamy napisać taki manifest naszego pokolenia
> > (mam 17 lat). Ma on być skierowany do starszej
> > generacji (naszych rodziców, dziadków).
> >
> > Jak się do tego zabrać. O czym pisać.
> > Mam w głowie pustkę.
>
> Czy to ostatnie zdanie przypadkiem nie jest precyzyjnym streszczeniem
> manifestu Waszego Pokolenia?
I już jest pierwsza podpowiedź :o))))
penna
Mogę tylko dodać do postów penny i Jana, że nie zawadzi prześledzić co też
tu, Kolego, napisałeś i kiedy :-):
1. Przejawiasz 3 minuty cierpliwości - (w środku nocy 2 posty, "16, 2001
12:0 AM i 16, 2001 12:03 AM") - wynika z tego, że cierpisz/-icie na
roztargnienie, może to byc jakiś trop, np. pokolenie śpieszących się (dodać
do czego, jak [na oślep?], po co ...) i sprawdź ile cierpliwości i
pedanterii (w minutach) przejawiali starsi ;-)
[czyli sugeruję napisanie dracznego manifestu]
2. "mamy napisać taki manifest" - już możesz się buntować: jakto "napisać" i
... namalować. Albo napisać co innego, lub antymanifest, lub zbadać samo
pojęcie (w końcu to wezwanie i to w imieniu grupy, np. pokolenia, a "jakim
prawem").
[buntownik wobec każdej zasady, chłodna analiza manifestologii]
3. Jakiś czas temu Gazeta Wyborcza (weekendowa) zamieściła długi tekst o
tym, że obecne młode pokolenie jest pierwszym od b. dawna, które się nie
buntuje, tylko uczy, zachowuje racjonalnie, planuje całe życie. Dziwne (?!).
[ustosunkować się we własnym manifeście do takiej postawy]
Powodzenia Ci życzę, a "Pani" wszystkiego najlepszego!
:-))))))))))))))))
Mart@
> > Ma on być skierowany do starszej
> > generacji (naszych rodziców, dziadków).
PS. Dasz poczytać manifest?
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna
Ludzie, nie trolujcie :). Od tego jest trolistyka.
Trzeba Jej (Jemu) pomóc.
Może byś tak spróbowała (spróbował): na podstawie lektury (czy podręczników)
spróbuj okreslić, jakie punkty byłyby w takim manifeście, gdyby to pisał
pozytywista w imieniu swego pokolenia do pokolenia swych rodziców - romantyków.
Potem odnieś się, co z tych punktów byłoby aktualne dla Twojego pokolenia, w
Twoim manifeście do mojego pokolenia, a co nie byłoby aktualne.
Taki manifest, ale szczerze napisany, byłby i dla mnie bardzo ciekawy.
Jak to zrobisz, daj poczytać.
Ponieważ to zapewne będzie długie, to daj mi na priv.
Kiedy upływa termin złozenia tego manifestu?
pzdrv
Qmant
kum...@poczta.onet.pl wrote:
>
[...]
> Może byś tak spróbowała (spróbował): na podstawie lektury (czy podręczników)
> spróbuj okreslić, jakie punkty byłyby w takim manifeście, gdyby to pisał
> pozytywista w imieniu swego pokolenia do pokolenia swych rodziców - romantyków.
> Potem odnieś się, co z tych punktów byłoby aktualne dla Twojego pokolenia, w
> Twoim manifeście do mojego pokolenia, a co nie byłoby aktualne.
> Taki manifest, ale szczerze napisany, byłby i dla mnie bardzo ciekawy.
> Jak to zrobisz, daj poczytać.
No przecież szczerze napisany manifest nie nadaje się. Nie sądzę, żeby
obecni 17-latkowie lubili nauczycieli choć odrobinę bardziej, niż ja.
Kto przy zdrowych zmysłach _przed_ maturą napisze "Nauczyciele, ja was
****"?
> pzdrv
> Qmant
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
tol...@poczta.onet.pl wrote:
>
[...]
> > > Taki manifest, ale szczerze napisany, byłby i dla mnie bardzo ciekawy.
> > > Jak to zrobisz, daj poczytać.
> >
> > No przecież szczerze napisany manifest nie nadaje się. Nie sądzę, żeby
> > obecni 17-latkowie lubili nauczycieli choć odrobinę bardziej, niż ja.
> > Kto przy zdrowych zmysłach _przed_ maturą napisze "Nauczyciele, ja was
> > ****"?
> >
> Wierz w rozsądek młodych ludzi.
Ależ wierzę i dlatego jestem przekonany, że nauczyciel, który zlecił
taki temat nie uzyska szczerej odpowiedzi.
A tu mój przedpisca(czyni) jest ciekaw(a) owego manifestu.
[...]
> S.T.
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie sądzę, żeby na to liczył. Nauczyciele bywają bardzo cyniczni. ;)
> A tu mój przedpisca(czyni) jest ciekaw(a) owego manifestu.
>
> [...]
>
A nie ciekawi Cię, jak z tego wybrnie? :)
Pozdrawiam
Stanisław de Toleaux