natrafilem na takie oto zdanie o smierci pewnej osoby: "Wiemy już na
pewno, że zgon nie nastąpił w wyniku działania osób *trzecich*,
najprawdopodobniej nie było to też samobójstwo, ale to okaże się
ostatecznie w dalszych badaniach histopatologicznych."
Jezeli zgon nie nastapil w wyniku dzialan osob *trzecich*, to kim jest
osoba *druga*? Bo pierwsza jest nieboszczyk.
Ludek
No wlasnie. Znajomy Anglik uczy sie polskiego. "Szli jeden za drugim"
- nie moze sie nadziwic. "Jak to, w odwrotnej kolejnosci?..."
A.L.
Zadajesz trudne pytania ;)
Moze tak:
pierwsza - ja
druga - ty
trzecia - on, ona, ono, oni, one
th
Ale to zdanie mowi, ze szly przynajmniej trzy osoby. Anglik jednak to
zdanie rozumie "szla pierwsza osoba za druga", co naprawde jest dziwne.
Ludek
Znaczy czytelnik zabił?
Panie Ludku:
Wydaje mi się, że zdanie to należy rozumieć tak:
„Zgon nie nastąpił w wyniku intencjonalnych działań innych osób, jak
również nie był efektem udanej próby samobójczej”.
Czyli śmierć nastąpiła w wyniku wypadku. Jakiego konkretnie, brak nam
informacji. „Druga osoba” nie jest terminem stosowanym i nie określa
niczego konkretnego.
Podobnie wygląda sprawa w terminologii gier elektronicznych. Gra
przedstawiona w TPP, czyli „Third Person Perspective” („z perspektywy
trzeciej osoby”), ukazuje plecy bohatera. FPP, czyli „First Person
Perspective” (analogicznie), nazywana jest popularnie „widokiem «z
oczu»”, gdyż gracz widzi co najwyżej ręce i nogi postaci, którą
steruje. Widok SPP, „Second Person Perspective”, nie istnieje.
Jak widać, zjawisko to występuje nie tylko w języku polskim.
--
Niżej podpisany, zamieszkały w http://minio.xt.pl ,
Mirosław Zalewski
Na to wychodzi ;)
th
Jak taki zdziwiony, to trzeba mu wytłumaczyć, że reguły języka polskiego
zostały już dwadzieścia wieków temu przewidziane w Piśmie -- "Tak oto są
ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.
[Łk. 13,30] (And, behold, there are last which shall be first, and there
are first which shall be last). Niech wie, a co.
--
Jarek
> Jezeli zgon nie nastapil w wyniku dzialan osob *trzecich*, to kim jest
> osoba *druga*? Bo pierwsza jest nieboszczyk.
Postronnych, obcych... a owa druga osoba to na przykład żona czy inna bliska
rodzina, czasami przyjaciele domu...
Pzdr
Paweł
Pierwsza osoba to jestem ja. Druga osoba to ty, ty, ty, ty i ty. Jedziemy
sobie małowygodnie samochodem (z powodu znacznego wśrodkowego natłoku
osób) i w pewnym momencie ktoś zupełnie niechcący szarpie za kierownicę.
Nazajutrz prasa może z czystym sumieniem powiedzieć, że trzy osoby z
naszej wyprawy zginęły bez udziału osób trzecich.
--
Michał Przybyłek
z kontekstu - skoro nie morderstwo i nie samobójstwo, to śmierć
naturalna lub zawał/wylew itp. - po to badania histopatologiczne
Jest to kretynizm, bezsens, piramidalna bzdura (niepotrzebne
skreślić) dokumentująca głupotę, ociężałość umysłu, bezmyślność
w mowie bliższą paplaniu niż przekazywaniu informacji (j.w.),
jaką charakteryzuje się większość urzędasów vel (współcześnie
raczej: aka) biurew.
"Osoba trzecia" jest to napuszony, pseudointeligentny nowotwór
języka nibyprawnego, używany m.in. w kodeksie cywilnym i różnych
dokumentach opartych na nim - głównie w różnego rodzaju umowach.
Oznacza on po prostu ....."ktoś inny".
W umowie jest to oczywiste: Ty i ja - dwie strony - umawiamy się,
że np. wynajmę Ci mieszkanie lub samochód, i w umowie zastrzegam,
że nie będziesz mojego samochodu użyczał "osobom trzecim" - czyli
"komu innemu"; tylko Ty sam możesz nim jeździć.
Albo umawiamy się że Ci zbuduję dom albo nauczę Twoje dziecko
pływania, albo coś tam zrobię - i nie zlecę tego "osobie trzeciej"
(czyli komu innemu); wykonam pracę tylko ja sam.
Oczywiście w 'rubryce kryminalnej' to wyrażenie też *może* mieć
sens, np. gdy w opisywanym zdarzeniu brały udział dwie osoby.
Powiedzmy, Jacek i Wacek popili, potem się pobili, potem Jacek
wyszedł a Wacek zmarł. Być może zmarł od alkoholu. Albo na zawał
serca, bez większego związku z piciem i z bójką. Jednak mógł
umrzeć wskutek obrażeń. Na razie nie wiadomo - wiadomo jednak
na pewno, że nie było tam nikogo innego: śledztwo na razie
nie potwierdza winy Jacka, ale wyklucza udział __osób trzecich__.
Niemniej i tu - MSZ - prościej i bardziej zrozumiale można
powiedzieć "wyklucza udział innych osób".
Maciek
> Powiedzmy, Jacek i Wacek popili, potem się pobili, potem Jacek
> wyszedł a Wacek zmarł. Być może zmarł od alkoholu. Albo na zawał
> serca, bez większego związku z piciem i z bójką. Jednak mógł
> umrzeć wskutek obrażeń. Na razie nie wiadomo - wiadomo jednak
> na pewno, że nie było tam nikogo innego: śledztwo na razie
> nie potwierdza winy Jacka, ale wyklucza udział __osób trzecich__.
A gdyby tak do Jacka i Wacka przysiadł się wcześniej na trzeciego
jeszcze Placek?
> Niemniej i tu - MSZ - prościej i bardziej zrozumiale można
> powiedzieć "wyklucza udział innych osób".
Można. I warto też zauważyć, że po rosyjsku używa się słowa "drugich"
w tym znaczeniu, co u nas "trzecich".
-- Jarek
--
Drugich takich jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
A w angielskim podobnie jak u nas; third party to dość zbliżona konstrukcja
chyba?
--
Z poważaniem
Kuba
Wytłumacz mu, że "jeden" to nie to samo co "pierwszy".
--
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii-> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.reforma.ortografi.w.interia.pl
> warto też zauważyć, że po rosyjsku używa się słowa "drugich"
> w tym znaczeniu, co u nas "trzecich".
Nie. Używa się tego słowa w znaczeniu "innych" lub " drugich", bądź
"następnych".
Poza tym: ja (my), ty (wy), osoba trzecia - czyli żaden z nas, a w dodatku
nie wiadomo kto (on? ona? ono? oni? one?).
I tyle.
- pzdr
>> warto też zauważyć, że po rosyjsku używa się słowa "drugich"
>> w tym znaczeniu, co u nas "trzecich".
>
> Nie. Używa się tego słowa w znaczeniu "innych" [...]
A co ja innego napisałem?
--
Jarek