> Tłucze mi sie po głowie zdanie:..."nie fetyszyzujmy tego zjawiska"
>Próbowałem tego użyć, ale przezornie zajrzałem do słowników. Nie ma. I jak
>to jest z tym fetyszyzowaniem?
Wiadomo, co to fetysz, wiadomo, co to -(yz)ować -- w czym problem?
Używaj, jeśli tylko z głową.
--
Rafal "Negrin" Lisowski neg...@rpg.pl http://www.rockmetal.pl
Co pragniesz usłyszeć?
Że fetyszyzowanie jest terminem etnograficznym lub seksuologicznym, czy że
popularnym, nie mającym ścisłego związku z fetyszem? (Dla mnie to drugie.)
Końcówka słowa wskazuje na nadawanie jakieś rzeczy charakteru fetysza.
Oznacza nawiązanie do fetysza i do tego nabożnego stosunku do przedmiotu,
jaki za tym stoi w kulturach plemiennych. Fetyszem w kulturach historycznie
nam bliższych bywają dowolne przedmioty o znaczeniu erotycznym. A fetysz
występuje w słownikach. Tak samo jak amulet, tabu i parę innych słówek.
Ot i tyle.
Marta
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna
W tym problem: w słowniku ortograficznym jest czasownik fetyszyzować, a
w dostępnych mi słownikach brak jest wyjaśnienia jego znaczenia. Nie
chciałbym używać słów, których znaczenia nie znam dokładnie, bo to czasami
śmiesznie wychodzi. Konkretnie chodzi mi o zastosowanie w zdaniu: Nie
fetyszyzujmy wpływu nawozów sztucznych na zanieczyszczenie środowiska
naturalnego. Mam na myśli, że błędny jest pogląd, iż wszystkiemu są winne
nawozy sztuczne i zaprzestanie ich używania spowoduje, iż środowisko będzie
czyste. A może lepiej by było: nie fetyszyzujmy nawozów sztucznych jako
sprawców zanieczyszczenia środowiska, hę?
J. Siedlecki
Jak dla mnie fragment wyjęty z kontekstu i nic nie znaczący
(bardziej przenośnia) a chyba będący jedynie zwróceniem
uwagi adresatowi riposty na przesade. Jednym słowem
znaczy to przesadne irracjonalne przywiazywanie wagi.
W tej konwencji mogę napisać że podanie przez DJ radiowego
psychodelicznym głosem że Robi Wiliams jest na pierwszym
miejscu listy przebojów jest fetyszyzowaniem pierwszego
miejsca.
Fetyszyzować to znaczy fetyszyzować i koniec. Np. wiele ludzi
w tym ja fetyszyzuje nowe, dziewiczo czyste książki.
Dario25Net
> Fetyszyzować to znaczy fetyszyzować i koniec. Np. wiele ludzi
> w tym ja fetyszyzuje nowe, dziewiczo czyste książki.
Wiele ludzi? :)
A może: Wielu ludzi?
[..] dziewiczo czyste książki?
Czyli jakie?
Pewnie te, które nie zaznały
pożycia [seksualnego] z mężczyzną. ;)
Ciekawe, czy Agnieszki smok zechce je
jeść na śniadanie...
Karpi [dziewiczych] nie chciał...
--
LC.
:)
Masz problem z odczytywaniem zabarwienia emocjonalnego słów
i wypowiedzi, nie używaj słów których nie jesteś pewien. Więc
powiedzenie komuś, żeby nie fetyszyzował zjawiska jest powiedzeniem
komuś, żeby nie odnosił się do zjawiska z irracjonalnym, niewłaściwym
mu uwielbieniem i ma odcień sarkastycznej uwagi.
Dario25Net
> Końcówka słowa wskazuje na nadawanie jakieś rzeczy charakteru fetysza.
Prasowanie nie polega na nadawaniu ubraniom charakteru
żelazka. To o czym mówisz nazywa się fetyszyzacją.
Dario25Net
A nie powinno tam być "demonizować"? Bo to fetyszyzowanie wydaje mi się
jakieś podejrzane od razu na starcie.
Magdalena
Być może, nie ma różnicy.
> [..] dziewiczo czyste książki?
> Czyli jakie?
> Pewnie te, które nie zaznały
> pożycia [seksualnego] z mężczyzną. ;)
> Ciekawe, czy Agnieszki smok zechce je
> jeść na śniadanie...
>
Smok czytelniczy ma nieprzemożną ochotę tylko
na książki które, nie zaznały pożycia seksualnego
z mężczyzną.
>
> Karpi [dziewiczych] nie chciał...
>
Reniferów również...
--
Dario25Net
> Smok czytelniczy ma nieprzemożną ochotę tylko
> na książki które, nie zaznały pożycia seksualnego
> z mężczyzną.
:) książki które, nie :)
>> Karpi [dziewiczych] nie chciał...
> Reniferów również...
Akurat o reniferach Agnieszka nie wspominała. :)
--
lc. :)
Też może być, z tym że, fetyszyzować jest jakby przeciwieństwem
demonizować i jest dużo różnic kontkestowych. Bo przecież cóż
to znaczy, demonizować pierwsze miejsce listy przebojów?
--
Dario25Net
No ale na początku wątku stoi jak byk: "nie fetyszyzujmy _tego zjawiska_".
Ja znam jedynie "nie demonizujmy". W życiu natomiast nie przeszłoby mi przez
gardło "fetyszyzowanie" czegokolwiek. O to mi chodzi - że gdzieś komuś
kiedyś przesunął się trybik z "demon" na "fetysz" i poszło dalej. Ale moim
skromniutkim zdaniem "fetyszyzować" brzmi wręcz kuriozalnie.
Może zwyczajnie się nie znam - trudno.
Magdalena
Akurat nie wiem, kto to Agnieszka i o jakie karipe
chodzi. :)
--
Dario25Net
> [ciach]
> gardło "fetyszyzowanie" czegokolwiek. O to mi chodzi - że gdzieś komuś
> kiedyś przesunął się trybik z "demon" na "fetysz" i poszło dalej. Ale moim
> skromniutkim zdaniem "fetyszyzować" brzmi wręcz kuriozalnie.
> Może zwyczajnie się nie znam - trudno.
>
Myśle, że temat już został wyczerpany, ale aby definityfnie zakończyć
dyskusje, przytocze słownikowe definicje tych haseł.
Deimonizować - nadawać, przypisywać komu, czemu cechy
demoniczne np.: Demonizować siły przyrody.
Fetyszyzować - odnosić się do czego jak do fetysza, z bezkrytycznym
uwielbieniem, respektem np.: Fetyszyzować sprawy, zadania.
Słowa oczywiście używają elity, a kolokwialnym zastępczym
zwrotem w znaczeniu, w którym najczęściej jest używane
fetyszyzować, jest kąśliwe: Nie podniecaj się tak.
Jaka jest różnica między feteszyzować a popaść w psychodelizm?
Da ktoś rade to rozstrzygnąć :)
Dario25Net
> Akurat nie wiem, kto to Agnieszka i o jakie karipe
> chodzi. :)
O Agnieszce, która przygarnęła smoka.
Jak wiadomo -- smoki karmi się dziewicami. :)
Lc. :)
Postscriptum: Więcej luzu. :) Śmiech -- to zdrowie. :)
Czy smoki są aż tak niewdzięczne, że pożerają istoty które je
przygarnęły? ;-)
> Postscriptum: Więcej luzu. :) Śmiech -- to zdrowie. :)
Jaka była przyczyna wyginięcia smoków? Czy wyginęły dlatego, że za dużo
ludzi na nie polowało, czy umarły z głodu, bo zabrakło dziewic? ;-))
Czy Wiedźmin nie zabijał smoków dlatego, że był pierwszym ekologiem i
uważał smoki za gatunek zagrożony, czy dlatego, że smok był dla niego
fetyszem? (żeby nie było całkiem OT). :-)))
Ela
> Jaka była przyczyna wyginięcia smoków? Czy wyginęły dlatego, że za dużo
> ludzi na nie polowało, czy umarły z głodu, bo zabrakło dziewic? ;-))
> Czy WiedĽmin nie zabijał smoków dlatego, że był pierwszym ekologiem i
> uważał smoki za gatunek zagrożony, czy dlatego, że smok był dla niego
> fetyszem? (żeby nie było całkiem OT). :-)))
>
> Ela
>
>
Ale bzdury. Powaznie rzecz ujmujac gatunek zagrozony sie chroni, a nie
dobija:PP
Mariko
Poważnie rzecz traktując -- pytam: dlaczego wyginęły rajskie ptaki? :-P
Ela