Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Butelka, flaszka - a jak będzie po polsku?

290 views
Skip to first unread message

Pszemol

unread,
Jul 22, 2004, 11:25:05 AM7/22/04
to
Otwieram sobie słownik wyrazów obcych na haśle flaszka
i dowiaduję się, że to pochodzi z niemieckiego, patrzę
na butelkę - i widzę, że ta na odmianę z francuskiego...
Czy jest jakieś rdzennie polskie słowo określające butelkę?

zbihniew

unread,
Jul 22, 2004, 2:01:30 PM7/22/04
to
O czasie 2004-07-22 17:25, taki/taka jeden/jedna Pszemol wzią/ęł(a) i
napisał(a) :

piersiówka :P

--
http://zbihniew.krasl.cz

al

unread,
Jul 22, 2004, 5:16:50 PM7/22/04
to

kałamarz (poj. 0,33 litra)

al

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Maciek

unread,
Jul 23, 2004, 3:56:57 AM7/23/04
to

Użytkownik "Pszemol" <Psz...@PolBox.com> napisał
w wiadomości news:cdo4m3...@poczta.onet.pl...

Najstarsza chyba znana mi nazwa naczynia butelkopodobnego
to 'łagiew'. Ale wg SJP PWN to też nie "nasze", lecz
zapożyczenie łacińskie o źródle greckim:
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=29658


Na tutejszą nazwę wygląda 'gąsior', ale ona nie każde
"butelkowate" naczynie obejmuje...


Jest też 'bukłak', który mi pachnie jęz. tureckim, ale wg SWO
ma polskie pochodzenie: http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=3720


Maciek

PS
A z obcych butelkopodobnych mamy jeszcze flakon i karafkę. :-)

Maciek

unread,
Jul 23, 2004, 3:57:19 AM7/23/04
to

Użytkownik "al" <andreaquar...@poczta.onet.pl>
napisał w wiadomości news:7980.000003...@newsgate.onet.pl...
> >
> > (.....)

> >
> > Czy jest jakieś rdzennie polskie słowo określające butelkę?
>
> kałamarz (poj. 0,33 litra)

Akurat!
łac. /calamarius/ służący do przechowywania piór
do pisania, od /calamus/ trzcina
http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=12800


Maciek

Pszemol

unread,
Jul 23, 2004, 9:52:27 AM7/23/04
to
"Maciek" <mac...@elkomtech.com.pl.nospam> wrote in message news:cdqgc8$33b$1...@opal.futuro.pl...

> Najstarsza chyba znana mi nazwa naczynia butelkopodobnego
> to 'łagiew'. Ale wg SJP PWN to też nie "nasze", lecz
> zapożyczenie łacińskie o źródle greckim:
> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=29658
>
>
> Na tutejszą nazwę wygląda 'gąsior', ale ona nie każde
> "butelkowate" naczynie obejmuje...

No właśnie mnie to zastanawia... Naród Polski, z taką
bogatą tradycją "butelkowo-flaszkową" nie miałby rdzennie
polskiego słowa na takie naczynie do trzymania trunków?? ;-)

> Jest też 'bukłak', który mi pachnie jęz. tureckim, ale wg SWO
> ma polskie pochodzenie: http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=3720

Może ma...

> A z obcych butelkopodobnych mamy jeszcze flakon i karafkę. :-)

No ale szukamy polskiego... :-)

al

unread,
Jul 23, 2004, 4:15:21 PM7/23/04
to
Maćkowi słusznie zapachniało tureckim:

> ...
> Jest też 'bukłak', który mi pachnie jęz. tureckim, ale wg SWO
> ma polskie pochodzenie: http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=3720

Po turecku *buklak* to źródło, zdrój. Niektóre tureckie słowa tak się u nas
zadomowiły, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę.

al

unread,
Jul 23, 2004, 4:25:48 PM7/23/04
to
Pszemol niepotrzebnie szuka rozdzimego zamiennika:

> No ale szukamy polskiego... :-)

*Butelka* czy *flaszka* - jest OK.

Wszystkie proponowane nazwy nie oddają istoty rzeczy, brzmiały by dziwacznie.
Chyba, że zmienią opakowania na słoiki i słoje. Wtedy będziemy mieć czysto
polskie nazwy na opakowania szklane.

Nicky4

unread,
Jul 23, 2004, 4:42:21 PM7/23/04
to
> No właśnie mnie to zastanawia... Naród Polski, z taką
> bogatą tradycją "butelkowo-flaszkową" nie miałby rdzennie
> polskiego słowa na takie naczynie do trzymania trunków?? ;-)
>

Może żołądek? W końcu, buteleko-flaszka, to jest u nas naczynie
"bardzo tymczasowe"...
;))))))

Pozdrowienia z urlopu
N.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jul 23, 2004, 5:38:21 PM7/23/04
to

al 7980.000007...@newsgate.onet.pl

> > Jest też 'bukłak', który mi pachnie jęz. tureckim, ale wg SWO
> > ma polskie pochodzenie: http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=3720

> Po turecku *buklak* to źródło, zdrój. Niektóre tureckie słowa tak się u nas
> zadomowiły, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę.

To może i wielożeństwo się zadomowi. :)

E. :)

Ludek Vasta

unread,
Jul 25, 2004, 3:05:27 PM7/25/04
to
Maciek napsal(a):

> Najstarsza chyba znana mi nazwa naczynia butelkopodobnego
> to 'łagiew'. Ale wg SJP PWN to też nie "nasze", lecz
> zapożyczenie łacińskie o źródle greckim:
> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=29658

Po czesku nazywa sie faktycznie "láhev" (ale potocznie flaška, co nasi
nauczyciele bardzo niechetnie sluchali). Moj czeski slownik
etymologiczny jednak mowi, ze praslowianskie slowo "lagy, lag've" jest
starym zapozyczeniem z starego gornoniemieckieho "lage" (pojemnik,
naczynie).

Ludek

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jul 25, 2004, 3:17:57 PM7/25/04
to

Ludek Vasta ce109e$ajc$1...@news.onet.pl

> Po czesku nazywa sie faktycznie "láhev" (ale potocznie flaška, co nasi

'co' [nasi] czy 'czego'? [nasi]

> nauczyciele bardzo niechetnie sluchali). Moj czeski slownik
> etymologiczny jednak mowi, ze praslowianskie slowo "lagy, lag've" jest
> starym zapozyczeniem z starego gornoniemieckieho "lage" (pojemnik,

z [starego] czy ze [starego]

> naczynie).

E. :)

Wojtek Szweicer

unread,
Jul 25, 2004, 3:42:23 PM7/25/04
to
Dnia 2004-07-23 15:52 :

>No właśnie mnie to zastanawia... Naród Polski, z taką
>bogatą tradycją "butelkowo-flaszkową" nie miałby rdzennie
>polskiego słowa na takie naczynie do trzymania trunków?? ;-)
>
>

A czemu nie ma polskiego słowa na "szwagier"? W końcu chyba słowa
oznaczające członków rodziny powinny być najbardziej odporne na obce wpływy?
- Szwejk

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jul 25, 2004, 4:03:50 PM7/25/04
to

Wojtek Szweicer z2UMc.18496$i27....@news.chello.at

> A czemu nie ma polskiego słowa na "szwagier"? W końcu chyba słowa
> oznaczające członków rodziny powinny być najbardziej odporne na obce wpływy?

A twierdzisz tak dlatego, ponieważ słowa
'mama' i 'tata' są typowo ? polskie. :)
^------------------------------------------.
Chyba nigdy nie opanuję pisowni (łączno-rozdzielnej) czegoś takiego. :)

E.

Uwe Kirmse

unread,
Jul 25, 2004, 4:16:09 PM7/25/04
to

"Pszemol" <Psz...@PolBox.com> schrieb im Newsbeitrag
news:cdqjkc...@poczta.onet.pl...

> "Maciek" <mac...@elkomtech.com.pl.nospam> wrote in message
news:cdqgc8$33b$1...@opal.futuro.pl...
> > Najstarsza chyba znana mi nazwa naczynia butelkopodobnego
> > to 'łagiew'. Ale wg SJP PWN to też nie "nasze", lecz
> > zapożyczenie łacińskie o źródle greckim:
> > http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=29658
> >
> >
> > Na tutejszą nazwę wygląda 'gąsior', ale ona nie każde
> > "butelkowate" naczynie obejmuje...
>
> No właśnie mnie to zastanawia... Naród Polski, z taką
> bogatą tradycją "butelkowo-flaszkową" nie miałby rdzennie
> polskiego słowa na takie naczynie do trzymania trunków?? ;-)

. . .

A może tradycja wcale nie jest taka flaszkowa. Kiedyś czerpano chyba dzbanem
bezpośrednio z beczki, a wypijano ją tak szybko, że nikomu żadna flaszka nie
była potrzebna. A później to gdzieś tam wynaleźli flaszkę czy butelkę...
:-)
U.

Paweł Niezbecki

unread,
Jul 25, 2004, 4:42:45 PM7/25/04
to
Uwe Kirmse<sp...@uwekirmse.de>
news:2miioaF...@uni-berlin.de:

[...]


> A może tradycja wcale nie jest taka flaszkowa. Kiedyś czerpano chyba
> dzbanem bezpośrednio z beczki, a wypijano ją tak szybko, że nikomu
> żadna flaszka nie była potrzebna. A później to gdzieś tam wynaleźli
> flaszkę czy butelkę... :-)

No wreszcie... :)

P.

Michal Jankowski

unread,
Jul 25, 2004, 5:22:57 PM7/25/04
to
Wojtek Szweicer <wsz...@poczta.onet.pl> writes:

> A czemu nie ma polskiego słowa na "szwagier"?

Na którego szwagra? Bo to i szurza, i swak, i dziewierz (ale czy to
polskie słowa, to nie wiem)...

MJ

Wojtek Szweicer

unread,
Jul 26, 2004, 6:22:47 AM7/26/04
to
Dnia 2004-07-25 22:03 :

>A twierdzisz tak dlatego, ponieważ słowa
>'mama' i 'tata' są typowo ? polskie. :)
> ^------------------------------------------.
>Chyba nigdy nie opanuję pisowni (łączno-rozdzielnej) czegoś takiego. :)
>
>

(Ja takie rzeczy zwykle piszę rozdzielnie i się nie przejmuję)
Nie, nie twierdzę, że są to słowa typowo polskie, ale zapożyczenie (a
raczej rozdzielenie) przyszło w czasach zapewne indoeuropejskich. Tak
jak polski "ogień" czy łacińskie "ignis" pochodzą z tego okresu.
"Szwagier" to już jest ewidentnie z niemieckiego, a nie choćby
starogermańskiego. Tym bardziej, w innych językach (tych, jakie znam, i
tych, do których mam dostęp poprzez słownik) to słowo nie jest nigdzie
pokrewne:
ros.: szurin
franc.: beau-frere (beau - piękny?, frere - brat, z pierwszym akcentem w
lewą stronę)
ang.: brother-in-law ("brat prawny")
włoski: cognato; hiszp.: cu(n)ado [(n) - takie n z daszkiem]
łac.: po prostu frater

W każdym z tych języków jest inaczej, to czemu my mamy z niemieckiego?
- Szwejk

Pszemol

unread,
Jul 26, 2004, 10:30:28 AM7/26/04
to
"Paweł Niezbecki" <sa...@pl.acn.wawa> wrote in message news:ce161j$6ln$1...@mamut1.aster.pl...

Nikt z nas nie pomyslał, że nie było dawniej sieci sklepów detalicznych ;-)
Alkohole kupowało się w restauracji, a te transportowały go w beczkach :-))

Pszemol

unread,
Jul 26, 2004, 10:29:15 AM7/26/04
to
"Wojtek Szweicer" <wsz...@poczta.onet.pl> wrote in message news:XX4Nc.21119$i27....@news.chello.at...

> W każdym z tych języków jest inaczej, to czemu my mamy z niemieckiego?

Bo Polska jest papugą narodów? ;-)

Rafal Ziobro

unread,
Jul 26, 2004, 11:45:02 AM7/26/04
to
Uwe Kirmse <sp...@uwekirmse.de> wrote:

> A może tradycja wcale nie jest taka flaszkowa. Kiedyś czerpano chyba dzbanem
> bezpośrednio z beczki, a wypijano ją tak szybko, że nikomu żadna flaszka nie
> była potrzebna. A później to gdzieś tam wynaleźli flaszkę czy butelkę...

Skoro o dzbanach mowa:

http://dziecionline.pl/Biblioteka/Konopnicka/muchy_samochwaly.htm

r.

Uwe Kirmse

unread,
Jul 26, 2004, 5:20:12 PM7/26/04
to

"Pszemol" <Psz...@PolBox.com> schrieb im Newsbeitrag
news:cdo4m3...@poczta.onet.pl...


Kilka propozycji:

a.. małpka (buteleczka 50-250 ml)
a.. emerytka21, bejbi (ang. baby)66 (butelka 0.375 l)21
a.. krówka (butelka 0.5 litra)40
a.. krowa (butelka 0.75 litra)
a.. nito (butelka 0,75 l, ni to pół litra, ni to litr)98
a.. piersiówka
a.. książka, flacha, bańka3
a.. menzurka3
a.. lakówka (od laku na szyjce), ucho (butelki z uchem, obj. powyżej 1.75
litra)4
a.. granat (niska i pękata butelka 0.35 l, w którą kiedyś rozlewano Piwo
Bydgoskie)16

źródło: http://nowy.polski.slownik.pijacki.ez.pl/Slownik.html

U.

Ludek Vasta

unread,
Jul 27, 2004, 2:33:58 AM7/27/04
to
Uwe Kirmse napsal(a):

> Kilka propozycji:
> a.. małpka (buteleczka 50-250 ml)
> a.. emerytka21, bejbi (ang. baby)66 (butelka 0.375 l)21
> a.. krówka (butelka 0.5 litra)40
> a.. krowa (butelka 0.75 litra)
> a.. nito (butelka 0,75 l, ni to pół litra, ni to litr)98
> a.. piersiówka
> a.. książka, flacha, bańka3
> a.. menzurka3
> a.. lakówka (od laku na szyjce), ucho (butelki z uchem, obj. powyżej 1.75
> litra)4
> a.. granat (niska i pękata butelka 0.35 l, w którą kiedyś rozlewano Piwo
> Bydgoskie)16

Moze tylko krowa, krowka, piersiowka sa slowa polskiego czy
slowianskiego pochodzenia, ale reszta raczej nie (nie wiem, jak malpa).

Ludek

Uwe Kirmse

unread,
Jul 27, 2004, 5:20:26 AM7/27/04
to

"Ludek Vasta" <qlu...@XXXpoczta.onet.pl> schrieb im Newsbeitrag
news:ce4t06$g0p$1...@news.onet.pl...


A "nito" i "bańka" to co?
:-)

U.

Ludek Vasta

unread,
Jul 27, 2004, 6:25:27 AM7/27/04
to
Uwe Kirmse napsal(a):

> A "nito" i "bańka" to co?

Slowa "nito" wcale nie znam, wiec nie wiem. A z banka masz racje, to
jest slowo slowianskie.

Ludek

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jul 29, 2004, 8:07:30 PM7/29/04
to

"Pszemol" <Psz...@PolBox.com> ce2jcr...@poczta.onet.pl

> Nikt z nas nie pomyslał, że nie było dawniej sieci sklepów detalicznych ;-)

Nazywano je monopolowymi.
Poza alkoholem sprzedawano
tam także zapałki, lecz nie
wspomagano w nich sportowego
totalizatora, chociaż też był
zmonopolizowany. :)

> Alkohole kupowało się w restauracji, a te transportowały go w beczkach :-))

A nie w cysternach? :)

E. :)

Pszemol

unread,
Aug 2, 2004, 11:18:35 AM8/2/04
to
"Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console> wrote in message news:cec3jt$6sh$1...@flis.man.torun.pl...

> "Pszemol" <Psz...@PolBox.com> ce2jcr...@poczta.onet.pl
>
> > Nikt z nas nie pomyslał, że nie było dawniej sieci sklepów detalicznych ;-)
>
> Nazywano je monopolowymi.

Mówię o czasach gdy formowała się staropolszczyzna, a więc 1000 lat temu.

Eneuel Leszek

unread,
Aug 2, 2004, 12:03:34 PM8/2/04
to

Pszemol cel4dt...@poczta.onet.pl

> > > Nikt z nas nie pomyslał, że nie było dawniej sieci sklepów detalicznych ;-)

> > Nazywano je monopolowymi.

> Mówię o czasach gdy formowała się staropolszczyzna, a więc 1000 lat temu.

No tak -- skoro piszesz o restauracjach, to na pewno 1000 lat temu. :)
Nie pomyślałem o tym.

Pszemol ce2jcr...@poczta.onet.pl

> Nikt z nas nie pomyslał, że nie było dawniej sieci sklepów detalicznych ;-)

> Alkohole kupowało się w restauracji, a te transportowały go w beczkach :-))

E.

Pszemol

unread,
Aug 2, 2004, 5:15:02 PM8/2/04
to
"Eneuel Leszek" <pro...@czytac.fontem.lucida.console9> wrote in message news:celol1$s29$1...@korweta.task.gda.pl...

> > > Nazywano je monopolowymi.
>
> > Mówię o czasach gdy formowała się staropolszczyzna, a więc 1000 lat temu.
>
> No tak -- skoro piszesz o restauracjach, to na pewno 1000 lat temu. :)
> Nie pomyślałem o tym.

To, że dawniej restauracje nazywano gospodami nie zmienia
niczego w kwestii jakie pełniły funkcje... Wybacz nieporozumienie.

Wiesiek.

unread,
Aug 30, 2004, 3:52:12 PM8/30/04
to

> W każdym z tych języków jest inaczej, to czemu my mamy z niemieckiego?
> - Szwejk
Bo w rodzinie same swoje, ino szwagier obcy.
Pozdr. W.
0 new messages