Charlie
QVX nie są polskimi literami, tzn. nie występują w polskich słowach, tylko w
obcych albo jako środek stylistyczny (xięga). Gdy obce słowo jest
spolszczane, zamieniane są na KW, W, KS.
Domagasz się jednoznaczności, a o nią tu trudno..
według mnie: istnieją, ale nie są normalnie używane.
AĄBCĆDEĘFGHIJKLŁMNŃOÓP(Q)RSŚTU(V)W(X)YZŹŻ
przykłady liter, których nie ma w polskim alfabecie: Á ß Đ
--
Azarien
wswiktor&poczta,fm
Dziękuję za informację.
A co do ostatniej linijki to
w polskim alfabecie nie ma też żadnego ze znaków chińskich.
To są oczywistrz rzeczy.
Ciekawi mnie czy jest jedna odpowiedź na pytanie:
"Czy litery q, v, x należą obecnie do polskiego alfabetu?"
Charlie
> "Czy litery q, v, x należą obecnie do polskiego alfabetu?"
Nie wiem. Ponoć 'V' usunął z języka polskiego jeden z wielkich ;) Polaków:
prezydent PRL/RP, premier PRL, przewodniczący Rady Państwa, poseł na sejm PRL,
przewodniczący WRONy itd. -- dokładnie już nie pamiętam, :) ale tytułów miał
całą masę. :) A usunął, bo mu się nie podobało 'V' jak zwycięstwo. ;)
Jego jedyną ponoć winą jest wprowadzenie przez Radę Państwa stanu wojennego
w trakcie obrad sejmu, czyli wówczas, gdy owa Rada Państwa nie miała prawa
tego dokonać, a ponoć sejm właśnie w tym celu obradował za długo, żeby nie
dopuścić do wprowadzenia tegoż stanu przygotowywanego od co najmniej roku.
Czasy to dla mnie dość odległe, więc może i coś mi się pomerdało wbrew mym
intencjom. :) Jeśli tak -- będę wdzięcznym za sprostowanie. :)
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' leszekc@@alpha.net.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;, .;. . .;\|/....
> "Czy litery q, v, x należą obecnie do polskiego alfabetu?"
Tak.
--
Andrzej B. (Chepry)
Hmmm wikipedia podaje tak:
"Alfabet polski (czyli abecadło) oparty jest na alfabecie łacińskim i składa
się obecnie z 32 liter:
A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P R S Ś T U W Y Z Ź Ż
Litery z alfabetu łacińskiego: Q, V i X nie są zaliczane do liter polskiego
alfabetu, gdyż w polskim słowotwórstwie nie ma potrzeby ich stosowania.
Uzasadnieniem jest fakt, iż brzmienie wszystkich, nawet nowo wymyślanych
wyrazów w języku polskim, da się zapisać zgodnie z regułami polskiej
ortografii w sposób wystarczający tylko za pomocą wymienionych 32 liter.
Niemniej jednak te trzy łacińskie litery towarzyszą językowi polskiemu w
wyrazach obcych i obcojęzycznych, przekształcając się zazwyczaj w litery
polskiego alfabetu w miarę powszednienia stosowania wyrazów zawierających te
litery".
A mógłbyś to udowodnić? (Tzn. napisz, na jakiej podstawie tak twierdzisz).
--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.
> >> "Czy litery q, v, x należą obecnie do polskiego alfabetu?"
> > Tak.
> Hmmm wikipedia podaje tak:
To niewiarygodne źródło.
SJP PWN:
-=-
VAT podatek od wartości dodanej
skr. ang. value added tax
-=-
Q międzynarodowy symbol najwyższej jakości produktów
skr. ang. quality jakość
-=-
x m a. n ndm a. m IV(jako nazwa litery czytana: iks), D. xa, Ms. xie; lm M. xy
1. litera alfabetu łacińskiego (dawniej także polskiego),
nazywana iks, odpowiadająca połączeniu spółgłosek ks
Promienie X promienie rentgenowskie
2. (B.=D. w odniesieniu do mężczyzn)
określenie kogoś, o kim nie można lub nie chce się mówić
dokładniej (pisane zwykle dużą literą), albo określenie czegoś
bliżej nie sprecyzowanego (np. pewnej liczby), używane często
z tak samo użytym y; ktoś, coś, pewien, jakiś, ileś, wiele
Rozmawiał z X-em a. z panem X.
Spotkać X-a.
Zrodek x powoduje reakcję y.
Robić coś x razy.
Być w x krajach.
3. mat. znak niewiadomej lub zmiennej (funkcji)
-----
Xe symbol pierwiastka chemicznego: ksenon (p.)
> 1. litera alfabetu łacińskiego (dawniej także polskiego),
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Dawniej, czyli dziś już nie...
MJ
> > 1. litera alfabetu łacińskiego (dawniej także polskiego),
> Dawniej, czyli dziś już nie...
Dawniej, czyli ponoć do XIX wieku.
A od paru lat mamy już XXI.
> > "Michal Jankowski" 2nk6pt3...@ccfs1.fuw.edu.pl
> >> > 1. litera alfabetu łacińskiego (dawniej także polskiego),
> >> Dawniej, czyli dziś już nie...
> > Dawniej, czyli ponoć do XIX wieku.
> A od paru lat mamy już XXI.
Owszem, choć nie wiemy od ilu lat. :)
I jaki to ma związek z alfabetem? :)
Uściśliłem określenie 'dawniej'. :)
>>A od paru lat mamy już XXI.
>
>
> Owszem, choć nie wiemy od ilu lat. :)
> I jaki to ma związek z alfabetem? :)
>
Taki, że według SJP litera 'x' nie wchodzi już w skład alfabetu
polskiego od paruset lat :)
--
argothiel
> Taki, że według SJP litera 'x' nie wchodzi już w skład alfabetu
> polskiego od paruset lat :)
Raczej nie od paruset, bo przed II wojną jeszcze była używana. No i może
wraca, bo w Gdyni od niedawna jest ulica Xawerego Czernickiego.
Damastes
To słownik podaje takie koszmarki? Dla mnie dopełniacz od "x" [iks] to
"iksa".
--
Azarien
wswiktor&poczta,fm
> > Owszem, choć nie wiemy od ilu lat. :)
> > I jaki to ma związek z alfabetem? :)
> Taki, że według SJP litera 'x' nie wchodzi już w skład alfabetu
> polskiego od paruset lat :)
Wg encyklopedii PWN. :)
I nie od paruset, albowiem XIX wiek mieliśmy zaledwie sto kilka la temu. :)
Jeszcze 31 grudzień 1900 roku należy do XIX wieku, czyli nieco ponad 104
lata temu mieliśmy XIX wiek. Swoją drogą liczenie od jedynki jest koszmarem
i pisałem już kiedyś o tym:
Message-ID: 8ujsof$o4o$1...@news.tpi.pl <----------.
Message-ID: 8tn6hs$mvo$1...@news.tpi.pl :
Message-ID: 8ucv8e$dmc$1...@news.tpi.pl -- ciekawe :
Message-ID: 8uihrm$b6o$1...@news.tpi.pl z korektą--'
Message-ID: 8tn5b9$kan$1...@news.tpi.pl
Message-ID: N1Go4.1249$Q3.3...@news.tpnet.pl
I tegoż Urle:
http://www.google.pl/groups?as_umsgid=8ujsof%24o4o%2...@news.tpi.pl&lr=&hl=pl <--z korektą---.
http://www.google.pl/groups?as_umsgid=8tn6hs%24mvo%2...@news.tpi.pl&lr=&hl=pl :
http://www.google.pl/groups?as_umsgid=8ucv8e%24dmc%2...@news.tpi.pl&lr=&hl=pl -- ciekawe :) :
http://www.google.pl/groups?as_umsgid=8uihrm%24b6o%2...@news.tpi.pl&lr=&hl=pl :
http://www.google.pl/groups?as_umsgid=8tn5b9%24kan%2...@news.tpi.pl&lr=&hl=pl :
http://www.google.pl/groups?as_umsgid=N1Go4.1249%24Q3....@news.tpnet.pl&lr=&hl=pl --------'
Mam nadzieję, że się nie pomyliłem. :)
> Jeszcze 31 grudzień 1900 roku
Zapewniam cię, że grudzień 1900 roku był tylko jeden.
MJ
> > Jeszcze 31 grudzień 1900 roku
> Zapewniam cię, że grudzień 1900 roku był tylko jeden.
Wierzę Ci na słowo, choć nie wiem, w jakim cele mnie o tym zapewniasz. :)
To kolejny post, w którym jakby powtarzasz prawdy oczywiste:
"Michal Jankowski" 2nk6pt3...@ccfs1.fuw.edu.pl
> > 1. litera alfabetu łacińskiego (dawniej także polskiego),
> Dawniej, czyli dziś już nie...
Może masz jakieś cele ukryte? :)
Charlie
:-)))))))))
Zobacz co się wyświetla,
http://sjp.pwn.pl/slowo.php?co=alfabet
W papierowych wersjach też je mam.
--
Pozdrawiam, Jerzy
> :-)))))))))
> Zobacz co się wyświetla,
> http://sjp.pwn.pl/slowo.php?co=alfabet
> W papierowych wersjach też je mam.
Chłopie:-))
No przecież wiem. Ja też mam słowniki w domu i przecież nie sposób wykluczyć
wyrazow na v, x i q.
Ale moje pytanie nie brzmiało: "czy występują w języku polskim wyrazy z
literami vxq"
Ale brzmiało: "czy w obecnym alfabecie polskim litery vxq występują"
A jeśli tak to czy nie powinny one być też w grze w Scrabble?
Charlie
Nie wyświetla mi się w Twoim "alfabecie" litera "ą" i "ę" i "ń"
Czy to znaczy, że ich nie ma w alfebacie polskim?
Charlie
> Dziękuję Wam za tą dyskusję i informacje.
___________________^
> Wynika z nich, że obecnie x, v, q nie figurują w alfabecie polskim.
Tą dyskusją możesz podziękować za tę dyskusję. :)
Dozwolone są obie wersje chyba.
Ale jeśli nie, to dzięki za poprawkę.
Charlie
Dozwolone są obie wersje chyba.
Ale o to nie pytałeś.
;-)
> Czy to znaczy, że ich nie ma w alfebacie polskim?
Odpowiedź na to co cię nurtuje przekracza moje możliwości, zatem w
takich przypadkach zawsze pytam tutaj:
http://www.poradniajezykowa.uw.edu.pl/
http://www.rjp.pl/?mod=kontakt
--
Pozdrawiam, Jerzy
Sobota wrote;
Nowy Słownik Ortograficzny PWN podaje:
strona CXXXV. Kolejność haseł.
"Wyrazy hasłowe w słowniku zostały podane w kolejności zgodnie
z polskim alfabetem, który podajemy poniżej ( w nawiasach litery
alfabetu łacińskiego występujące tylko w wyrazach zapożyczonych.)":
a,ą,b,c,ć,d,e,ę,f,g,h,i,j,k,l,ł,m,n,ń,o,ó,p,(q),r,s,ś,t,u,(v),w,(x)y,z,ź.ż.
Po starej *znajomości* proponowałbym zejście z księżyca na ziemię.
Przez wrodzone dobre wychowanie nie wspomnę polskiego przysłowia
o "Marcinie".
m.z.
> > > Dziękuję Wam za tą dyskusję i informacje.
> > ___________________^
> > > Wynika z nich, że obecnie x, v, q nie figurują w alfabecie polskim.
> >
> > Tą dyskusją możesz podziękować za tę dyskusję. :)
> Dozwolone są obie wersje chyba.
Zależy gdzie. :)
W rynsztoku to nawet inne nie są zabronione. :)
> Ale jeśli nie, to dzięki za poprawkę.
Proszę. :)
Szanowny Poeto;
Poprawnie wymieniłeś cywilne dostojeństwa i godności Wojciecha
Jaruzelskiego. Problem w tym, że w PRL. o rządzie dusz decydowały
funkcje partyjne ( PZPR). Wojciech Jaruzelski był I sekretarzem KC.
PZPR, oraz premierem PRL-u. Rządy dyktatorskie dawała mu
odwieczna pozycja w armii. Obok stanowiska I sekretarza KC. PZPR.
Był premierem rządu PRL, oraz ministrem obrony narodowej.
Czterogwiazdkowy generał po "akademii w Riazaniu."
Ukłony:
m.z. :-)
> Ale moje pytanie nie brzmiało: "czy występują w języku polskim wyrazy z
> literami vxq"
> Ale brzmiało: "czy w obecnym alfabecie polskim litery vxq występują"
Zauważ, że w tym samym słowniku są też wyrazy z takimi literami jak
"é"...
MJ
Miałem na myśli mowę potoczną, którą nazwalibyśmy poprawną polszczyzną.
Charlie
Chodziło zapewne o to, że był jeden, a Ty napisałeś, że było ich aż 31
(skoro przywołujesz właśnie ten 31.) Poprawnie by było zachować jednak
deklinację - 31 grudnia 1900 roku :)
--
argothiel
To że pierwiastek ksenon oznacza się Xe, nie oznacza bynajmniej, ze
literka X wystepuje w alfabecie. Bo tak naprawde to Xe nie jest zbitka
liter X i a, ale jednolitym i spojnym _symbolem_ (a symbol to cos innego
niz litera). Calka ma rowniez swoj symbol i jest on powszechnie uzywany,
ale nie mozna powiedziec, ze wystepuje w alfabecie polskim. To sa jakby
znaki drogowe, obrazy, nie zaś litery!
--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.
Przepraszam za literowke, miało być e oczywiscie.
--
Pozdrawiam,
Damian Sobota.
> > Zależy gdzie. :)
> > W rynsztoku to nawet inne nie są zabronione. :)
> Miałem na myśli mowę potoczną, którą nazwalibyśmy poprawną polszczyzną.
Temat pojawia się co jakiś czas.
Poprawnie jest: 'Tę pokutę należy odprawić'. :)
> >>>Jeszcze 31 grudzień 1900 roku
> >>Zapewniam cię, że grudzień 1900 roku był tylko jeden.
> > Wierzę Ci na słowo, choć nie wiem, w jakim cele mnie o tym zapewniasz. :)
> Chodziło zapewne o to, że był jeden, a Ty napisałeś, że było ich aż 31
> (skoro przywołujesz właśnie ten 31.) Poprawnie by było zachować jednak
> deklinację - 31 grudnia 1900 roku :)
Może. :)
> Poprawnie wymieniłeś cywilne dostojeństwa i godności Wojciecha
> Jaruzelskiego. Problem w tym, że w PRL. o rządzie dusz decydowały
> funkcje partyjne ( PZPR). Wojciech Jaruzelski był I sekretarzem KC.
> PZPR, oraz premierem PRL-u. Rządy dyktatorskie dawała mu
> odwieczna pozycja w armii. Obok stanowiska I sekretarza KC. PZPR.
> Był premierem rządu PRL, oraz ministrem obrony narodowej.
> Czterogwiazdkowy generał po "akademii w Riazaniu."
Ale stan wojenny wprowadził zgodnie z prawem czy nie. :)
Szanowny Leszku;
Moim zdaniem i większości Polaków, stan wojenny był zbrodnią wobec
Polski i Polaków.
Stan wojenny został wprowadzony w nocy z 12 na 13 grudnia 1981r.
z ( soboty na niedziele) dekretem Rady Państwa na podstawie art. 33,
ust. 2. Konstytucji PRL.
Rada Państwa miała prawo wprowadzania stanu wojennego. Ale mogła
to robić tylko między sesjami Sejmu.
Dekret został przyjęty wbrew prawu. W tym czasie trwała sesja Sejmu.
Art.31,ust.1 Konstytucji zabraniał wprowadzania dekretów w trakcie
trwania sesji Sejmu.
W okresie miedzy sesjami Rada Państwa mogła wydawać dekrety mocą
ustaw. Dekrety musiały być przedkładane Sejmowi na najbliższej sesji
do zatwierdzenia.
Władze dyktatorskie przejeła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego,
ktora była również organem poza konstytucyjnym.
Stan wojenny został zawieszony 31.XII.1982r.a odwołany 22 lipca 1983r.
Ukłony:
michał :-)
Postscriptum.Wybacz, że dopiero dziś odpisuje, ale tego Twego listu nie
zauważyłem. :-)
Onorate l'altisimo poeta. :-) (Dante, Boska Komedia, Piekło, 4,80)
> > Ale stan wojenny wprowadził zgodnie z prawem czy nie. :)
> Moim zdaniem i większości Polaków, stan wojenny był zbrodnią wobec
> Polski i Polaków.
To ciekawe, że zbrodniarz został obrany prezydentem w wolnych wyborach. :)
> Stan wojenny został wprowadzony w nocy z 12 na 13 grudnia 1981r.
O czym chyba nikomu w Polsce nie trzeba przypominać. :)
> z ( soboty na niedziele) dekretem Rady Państwa na podstawie art. 33,
> ust. 2. Konstytucji PRL.
I moje pytanie:
-- Czy to prawda, że ta uchwała nie miała mocy prawnej
ze względu na obradujący wówczas sejm?
> Rada Państwa miała prawo wprowadzania stanu wojennego. Ale mogła
> to robić tylko między sesjami Sejmu.
A wówczas było między sesjami czy było w trakcie sesji? :)
Pamiętam, że było w tamtych dniach dość głośno o pewnym
uspokajaniem prymasa, który zapewniał, iż Jaruzelski nie
ma zbyt wiele do powiedzenia w sprawie czegoś na kształt
stanu wojennego, póki obraduje sejm, stąd też należało
zadbać o to, aby sejm obradował jak najdłużej. :)
> Dekret został przyjęty wbrew prawu. W tym czasie trwała sesja Sejmu.
No właśnie. :)
> Art.31,ust.1 Konstytucji zabraniał wprowadzania dekretów w trakcie
> trwania sesji Sejmu.
:)
> W okresie miedzy sesjami Rada Państwa mogła wydawać dekrety mocą
> ustaw. Dekrety musiały być przedkładane Sejmowi na najbliższej sesji
> do zatwierdzenia.
> Władze dyktatorskie przejeła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego,
> ktora była również organem poza konstytucyjnym.
Pozakonstytucyjnym chyba. A można kilka więcej słów na ten temat?
> Stan wojenny został zawieszony 31.XII.1982r.a odwołany 22 lipca 1983r.
Z tego, co pamiętam, formalnie nie został odwołany do końca.
> Postscriptum.Wybacz, że dopiero dziś odpisuje, ale tego Twego listu nie
> zauważyłem. :-)
Pamiętam, jak mnie uczono o tym, co to znaczy, że system operacyjny, czy
jakiś program, zaliczany jest do systemów/programów czasu rzeczywistego. :)
Okazało się, że wówczas, gdy odpowiedź przychodzi na czas, choć nie jest
zdefiniowane, co oznacza 'owo na czas'. :) Gdy chodzi o prognozę pogody,
która mówi, że wczoraj będzie :) padać deszcz -- to na pewno nie mamy do
czynienia z systemem/programem czasu rzeczywistego, ale może się i tak
przytrafić, że otrzymamy odpowiedź dopiero po stu latach, a jednak będzie
ona nadal aktualna, i wówczas będziemy mogli stwierdzić, iż mieliśmy do
czynienia z systemem/programem czasu rzeczywistego. ;)
No i Twoja odpowiedź jest jak najbardziej aktualna. :)
A opowieść prezentuje to, nad czym się nie zastanawiamy na co dzień: :)
-- Co to znaczy system/program czasu rzeczywistego?
-- Co to znaczy, że zaginęła wysłana przez nas paczka?
-- Co to znaczy, że ktoś się ociąga w swoich powinnościach. :)
Wszystko trwa i nie mamy czasami świadomości, co do tego,
czy coś już nie nastąpi, czy dopiero do nas dociera. :)
Gdy oglądamy TV i nie słyszymy głosu -- wszystko jest jasne,
ale gdy mamy do czynienia z przekazem którego różnego części
docierają do nas różnymi drogami -- nie wiemy, co zwiastuje
owo opóźnienie, a co już utratę. :)
> Poprawnie jest: 'Tę pokutę należy odprawić'. :)
Poprawnie też jest:
Wpędzę tę jędzę w tę nędzę.
Albo:
Mąż: bądź mądrą rządzącą mną.
Tylko, że brzydko tego się słucha....
Charlie
> Z tego, co pamiętam, formalnie nie został odwołany do końca.
Toby był do dziś?
--
Azarien
wswiktor&poczta,fm
Szanowny Leszku;
>To ciekawe, że zbrodniarz został obrany prezydentem w wolnych wyborach. :)
To nie były wolne wybory powszechne. Wyboru dokonał Sejm kontraktowy,
ustalony przy okragłym stole, gdzie zasiedli: czerwoni i różowi majacy swój
rodowód w moskiewskich strukturach służb specjalnych exempli modo
Adam Michnik. Kiedy przyjmiemy, że przy okrągłym stole zasiedli
przedstawiciele reżimu i Solidarności to wynikiem miał być kompromis
Ex malis eligere minima.
> Władze dyktatorskie przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego,
> > ktora była również organem pozakonstytucyjnym.
> Pozakonstytucyjnym chyba. A można kilka więcej słów na ten temat?
Pozakonstytucyjnym chyba???
Punitis ingeniis gliscit auctoritas
>A można kilka więcej słów na ten temat?
Konstytucja PRL nie przewidywała "stanu wojennego" a tylko stan wyjątkowy.
Na okres stanu wyjątkowego nie przewidywano instytucji pełniącej organ
władzy administracyjnej o nazwie Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego.
W. Jaruzelski w swym przemówieniu telewizyjnym 13.XII. powiedział
*ukonstytuowała się*. Stała się de facto a nie de iure organem pełniącym
rolę administratora stanu wojennego z W. Jaruzelskim na czele.
Pod względem prawnym był to klasyczny przykład zamachu stanu, gdzie
władze cywilne przejęło wojsko!. Zamach stanu!, przewrót wojskowy!.
> Z tego, co pamiętam, formalnie nie został odwołany do końca.
De iure tak. De facto dopiero po1989r.
Ukłony:
michał :-)
Wsio eto było by smieszno, kogda by nie było tak grustno. :-)
Panie Panowie;
Przepraszam za makaronizmy. Ale czasami są potrzebne. Trudno jest używać
zwrotów polskich w nazewnictwie prawniczym. Nasze prawo opiera się
na Kodeksach Napoleońskich a te na Kodeksach Rzymskich.
Ukłony:
michał :-)
> >> Stan wojenny został zawieszony 31.XII.1982r.a odwołany 22 lipca
> >> 1983r.
> > Z tego, co pamiętam, formalnie nie został odwołany do końca.
> Toby był do dziś?
W historii dość często istnieją rozbieżności pomiędzy prawnym stanem a rzeczywistością.
Na przykład gdzieśtam w Polsce nie odwołano jakiegoś zakazu związanego z ,,produkcją"
pisanek wielkanocnych. :) Nawet chyba prawnicy biorą pod uwagę tego rodzaju sprawy
i w przypadku naruszenia takiego prawa biorą też pod uwagę tak zwany zdrowy rozsądek,
czyli prawo zwyczajowe.
Nie jestem pewien tego, że nie odwołano do końca stanu wojennego, ale wydaje mi się,
że gdzieś coś po drodze stosownym instytucjom umknęło. Oczywiście, gdybym miał rację,
prawo takie nie miałoby żadnej mocy. :)
Wracając do prawa bezprawnego: Swego czasu parkowałem samochód niedaleko dworca
PKP w Białymstoku, w miejscu zwyczajowo niedozwolonym, choć nieoznaczonym żadnymi
znakami zakazu postoju czy zatrzymywania, kopertami itd. :) Któregoś razu wpadł :)
na mnie jakiś jegomość, wyjaśnił mi, że jest ormowcem i zabrał ze sobą do mundurowych
milicjantów, którym nakazał wypisanie mandatu za parkowanie. :) Moje tłumaczenie,
iż nie można ukarać mnie za coś tylko dlatego, że ,,każdy wie o tym, iż tu nie wolno
stać" -- zostało odrzucone i wypisano mi mandat. :) Były to czasy, gdy niemożliwe
było egzekwowanie mandatów, dlatego niewiele straciłem. :)
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@acii.art.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,, ; . ,.. ; ;, .;. ..;\|/....
> >To ciekawe, że zbrodniarz został obrany prezydentem w wolnych wyborach. :)
> To nie były wolne wybory powszechne. Wyboru dokonał Sejm kontraktowy,
Był tylko jeden kandydat. :) I był on zaproponowany
przez najmniej czerwoną osobistość -- czyli przez Wałęsę. :)
> ustalony przy okragłym stole, gdzie zasiedli: czerwoni i różowi majacy swój
> rodowód w moskiewskich strukturach służb specjalnych exempli modo
> Adam Michnik. Kiedy przyjmiemy, że przy okrągłym stole zasiedli
> przedstawiciele reżimu i Solidarności to wynikiem miał być kompromis
> Ex malis eligere minima.
Problem w tym, że ,,połowa" Solidarności (Unia Wolności na przykład)
wywodzi się właśnie z PZPR. :) Dziś trudno zgadnąć kto jest kim. :)
Jeden klucz :) sprawdza się dobrze:
-- bogaci są politycznie poprawni
-- biedni są niepoprawni :) (na przykład ja -- gdy mi zabrakło
na jedzenie -- stałem się czerwonym)
Ja, który nigdy nie należałem nawet do harcerstwa PRL -- byłem oskarżany
pokątnie o to, iż jestem byłym aktywnym komunistą. :) Zarzut łatwy do
obalenia, bo musiałbym chyba być tym czerwonym działaczem w poprzednim
wcieleniu, ale zuchwałość oskarżycieli czasami zdumiewa. :)
> > Władze dyktatorskie przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego,
> > > ktora była również organem pozakonstytucyjnym.
> > Pozakonstytucyjnym chyba. A można kilka więcej słów na ten temat?
> Pozakonstytucyjnym chyba???
> Punitis ingeniis gliscit auctoritas
> >A można kilka więcej słów na ten temat?
> Konstytucja PRL nie przewidywała "stanu wojennego" a tylko stan wyjątkowy.
> Na okres stanu wyjątkowego nie przewidywano instytucji pełniącej organ
> władzy administracyjnej o nazwie Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego.
Ale chyba jakąś wojnę przewidywano. :)
> W. Jaruzelski w swym przemówieniu telewizyjnym 13.XII. powiedział
> *ukonstytuowała się*.
Tak -- pamiętam. :)
Widzę to jego przemówienie stale, jakby miało miejsce dzisiaj...
> Stała się de facto a nie de iure organem pełniącym
> rolę administratora stanu wojennego z W. Jaruzelskim na czele.
> Pod względem prawnym był to klasyczny przykład zamachu stanu, gdzie
> władze cywilne przejęło wojsko!. Zamach stanu!, przewrót wojskowy!.
Przygotowywany od co najmniej roku. :)
> > Z tego, co pamiętam, formalnie nie został odwołany do końca.
> De iure tak. De facto dopiero po1989r.
Chyba w ogóle nie został do końca odwołany -- po prostu
w ferworze radości zignorowano w 1989 roku sprawę przeżytku,
jakim był ów stan wojenny.
> Ukłony:
> michał :-)
> Wsio eto było by smieszno, kogda by nie było tak grustno. :-)
> Panie Panowie;
> Przepraszam za makaronizmy. Ale czasami są potrzebne. Trudno jest używać
> zwrotów polskich w nazewnictwie prawniczym. Nasze prawo opiera się
> na Kodeksach Napoleońskich a te na Kodeksach Rzymskich.
Szczególnie trudno by było bez niezrozumiałego
przeze mnie słowa 'grustno'. ;)
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@acii.art.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,, ; . ,.. ; ;, .;. ..;\|/....
Panie, Panowie;
Leszku;
To Ty jesteś poetą, poetą z epoki romantyzmu. Czytając Twoje liryki
o królewnach azalandzkich przypominają mi się wiersze A. Mickiewicza
z okresu wileńskiego. Przypomina mi sie Michał ( Michaił) Lermontow.
Wybitny rosyjski poeta epoki romantyzmu. To była lektura obowiązkowa
w moich czasach gimnazjalnych. Ja w Gimnazjum poznańskim uzyskałem
maturę. Tak ta *buda* się *wabiła* "Gimnazjum Koedukacyjne"
"Wsio eto było by smieszno, kogda by nie było tak grustno"
Są to słowa z listu Michaiła Lermontowa do księżniczki A.O. Smirnowej.
z 1840r. przed zsyłką na Kaukaz.
Zginął w pojedynku na Kaukazie w 1841r. Na suknie stołu do gry
w karty namalował kredą męża Smirnowej jako małpe-tańczącą
z piekną żoną.
Moje tłumaczenie: wszystko byłoby śmieszne gdyby świat nie był tak
smutny. Prosimy Panią Galę o autorytatywne przetłumaczenie.
Ukłony.
michał :-)
> o królewnach azalandzkich
Liryki?
Jakiś czas temu nieżyjący już prałat honorowy, mój proboszcz
poinformował mojego ojca (z którym żył dość dobrze) o tym,
iż z polecenia biskupa należy doprowadzić do upadku kariery
Czesława Jakubowicza i jego partii -- KPN. (którego biskupa
-- nie wiem) Człowiek ten, czyli Jakubowicz, jako naczelnik
wydziału w Urzędzie Miejskim w Białymstoku zasłużył się był
władzom kościelnym, ale i jakoś im podpadł. (być może tym,
iż proponował, aby duchowni otrzymywali pieniądze z budżetu
miasta w sposób jawny, nie zaś poprzez ,,darowizny", czyli
poprzez lewe prace zlecane tym, którzy następnie tak ,,zarobione"
pieniądze przekazywali duchownym; być może -- mogę się tego tylko domyślać)
Wówczas jeszcze byłem bogaty i mój ojciec rozmawiał
także ze mną, więc mi informację tę przekazał. Partia
Jakubowicza poniosła porażkę w najbliższych wyborach,
sam Jakubowicz przestał rosnąć w siłę, jakiś czas później
mnie (czy proboszcz -- tego nie wiem) ktoś z duchownych
oskarżył o współpracę z diabłem (sic!) i zostałem, skazany
na śmierć przez zapomnienie i zagłodzenie. Bóg jednak
postanowił inaczej i z głodu nie umarłem, choć sporo wycierpiałem.
Siedząc bez sił, mając duże problemy z czymś, co nazwano
wegetatywnym układem nerwowym, składałem w całość pewne
fakty, po czym przeszedłem do odbijania utraconych pozycji.
Jaką rolę odegrała Królewna? Dała nadzieję i obudziła moją pamięć.
Pamięć tego, kim wcześniej byłem. :) Ponadto dała mi swoją modlitwę,
że tak to nazwę i stała się dla mnie żywym szkaplerzem, chroniącym
mnie przed ,,modlitwami".
Pisząc o Niej -- posłużyłem się bronią tych, którzy ze mną
(i nie tylko ze mną) walczyli. :)
-=-
Przed kilku laty pracowałem na białostockiej uczelni,
co przeszkadzało ,,sługom Boga", którzy postanowili
(korzystając z wygodnej sytuacji, jaką jest pontyfikat
polskiego papież) zbudować w Polsce nowy ład: Państwo,
którego najbogatszą częścią/klasą/warstwą -- będzie
duchowieństwo katolickie.
Dlaczego im przeszkadzałem jako pracownik uczelni?
Widocznie przecenili niebezpieczeństwo, jakim byłem. :)
Przeszkadza im każdy, kto używa rozumu, :) a ja -- używałem
i używam. Oczywiście jako bezrobotny -- stanowię (wg nich)
mniejsze zagrożenie dla ich ,,świętych" celów. :) W istocie
jest inaczej: Nigdy bym nie stanął przeciwko nim, gdyby mnie
do tego nie zmusili głodem. :) Nawet zbrodniarzy w krajach
takich jak Polska nie skazuje się na głodowe umieranie, :)
nie mówiąc już o tym, że za znęcanie się nad zwierzętami
grozi tu kara pozbawienia wolności, czyli wg duchownych
katolickich jestem kimś gorszym od zbrodniarza i czymś
mniejszym/gorszym od zwierzęcia. :)
-=-
Więcej może innym razem. :) Wprawdzie odpowiedź/rozwinięcie
już napisałem, ale nie wszystko naraz. :) Poprzednim razem
(czyli przed rokiem mniej więcej)
uzyskałem zbyt duże przyspieszenie, dlatego postanowiłem
nieco zwolnić tempo. :) Może i głupio robię, ceniąc rozum,
ale na razie wybieram tę drogę, choć wiem, że łatwiej
panować nad emocjami czytelników, niż odwoływać się
do ich przemyśleń. :) W każdej chyba chwili będę mógł
powrócić do gry na emocjach. :) Jeśli nawet nie jako
Eneuel, to jako ktoś inny. :) Na razie brzydzę się
metodami ,,sług Bożych" i wybieram rozumne postępowanie. :)
Ostatecznie Chrystus także wybierał rozum, nie emocje. :)
E. :)
Dnia 2005-02-02 23:26, Użytkownik Eneuel Leszek napisał:
[...]
>
>> Konstytucja PRL nie przewidywała "stanu wojennego" a tylko stan wyjątkowy.
>> Na okres stanu wyjątkowego nie przewidywano instytucji pełniącej organ
>> władzy administracyjnej o nazwie Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego.
>
> Ale chyba jakąś wojnę przewidywano. :)
Nie daj się nabrać swojemu przedpiscy.
W 1981 roku konstytucja PRLu nie przewidywała właśnie stanu wyjątkowego,
a tylko stan wojenny.
Wiele osób sądziło, że czerwoni najpierw przepchną przez sejm zmianę
konstytucji, tworząc i zarazem wprowadzając stan wyjątkowy.
Mało komu przyszło do głowy, że wojna nie jest potrzebna do stanu wojennego.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
> >> Konstytucja PRL nie przewidywała "stanu wojennego" a tylko stan wyjątkowy.
> >> Na okres stanu wyjątkowego nie przewidywano instytucji pełniącej organ
> >> władzy administracyjnej o nazwie Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego.
> > Ale chyba jakąś wojnę przewidywano. :)
> Nie daj się nabrać swojemu przedpiscy.
:)
> W 1981 roku konstytucja PRLu nie przewidywała właśnie stanu wyjątkowego,
> a tylko stan wojenny.
Bo trudno, aby jakakolwiek konstytucja nie przewidywała
możliwości prowadzenia wojny. :) Toż nie tylko wówczas
mamy wojnę, gdy tego sobie życzymy, ale także wówczas,
gdy ktoś inny nam ją narzuca. :) Wymyślono wówczas, że
wojnę można prowadzić zarówno z wrogiem zewnętrznym,
jak i wewnętrznym, i za takiego uznano...
No właśnie -- kogo i co uznano za tego wroga, bo przecież nie związki zawodowe. :)
> Pozdrowienia
Re. :)
E. :)
Ech, szkoda słów, czytaj:
http://wikisource.org/wiki/Przem%C3%B3wienie_gen._Jaruzelskiego_z_13_gru
dnia_1981
--
Pozdrawiam, Jerzy
> > No właśnie -- kogo i co uznano za tego wroga, bo przecież nie związki
> zawodowe. :)
> Ech, szkoda słów, czytaj:
> http://wikisource.org/wiki/Przem%C3%B3wienie_gen._Jaruzelskiego_z_13_gru
> dnia_1981
Przemówienie mnie (w tej chwili) nie interesuje, a pytanie jest retoryczne. :)
Ale za link dziękuję -- może się przyda. :) Chodziło o to, że czołgi nie są
dobrym argumentem w rozmowach, a Solidarność raczej nie używała argumentów
siłowych. :)
Link się nie otwiera, ale może za jakiś czas będzie OK. :)
--
_______ _____________________ _
( ______) leszekc@@alpha.net.pl | |
| |___ ____ _____ _ _ _____ | |
| ___) | _ \ | ___ || | | || ___ || |
| |_____ | | | || ____|| |_| || ____|| |
|_______)|_| |_||_____)|____/ |_____) \_)
http://www.polskaludowa.com/dzwiek/nagrania/Jaruzelski_stan_wojenny.mp3
--
Azarien
wswiktor&poczta,fm
> http://www.polskaludowa.com/dzwiek/nagrania/Jaruzelski_stan_wojenny.mp3
Dziękuję. :)
Miałem wówczas 14 lat i pamiętam ten okres dość dobrze. :)
I chyba żadne z wymienionych zagrożeń nie zaistniały. :)
(poza Radomiem, którego nie pamiętam, czy raczej nie
pojąłem już wówczas i rozbiorem **socjalistycznej państwowości**)
--
_______ ____________________ _
( ______) eneuel@@ascii.art.pl | |
> > "Czy litery q, v, x należą obecnie do polskiego alfabetu?"
> Tak.
> Andrzej B. (Chepry)
No kolego wikipedysto, jak możesz podkopywać autorytet naszej encyklopedii.
:-) Oczywiście, że NIE są. Sam zresztą ten tekst w wikipedii napisałem.
Ale podam jeszcze inny przykład. RJP zaleca odmianę Linux - Linuksa.
Jak myślisz - dlaczego?
Beno
> :-) Oczywiście, że NIE są. Sam zresztą ten tekst w wikipedii napisałem.
>
> Ale podam jeszcze inny przykład. RJP zaleca odmianę Linux - Linuksa.
Co z nazwami kończącymi się na v? Fakt, mało takich, ale mogą być
nazwy własne. O zamianie v na w przy odmianie nie słyszałem.
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrc...@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
> > Ale podam jeszcze inny przykład. RJP zaleca odmianę Linux - Linuksa.
> Co z nazwami kończącymi się na v? Fakt, mało takich, ale mogą być
> nazwy własne. O zamianie v na w przy odmianie nie słyszałem.
Też nie słyszałem, ale zawsze tego typu zalecenia bazują na pewnej
elastyczności i gdyby zalecenie groziło nieczytelności, to naturalnym wydaje
się rozsądek. Zresztą dlatego właśnie są to zalecenia a nie nakazy :-)
Beno