Hmmm... Sprawdziłem hasła "dlatego" i "dlatego że" w NSPP,
ale podane tam regułki to MZ typowe tłumaczenie iksa igrekiem. :-(
Ja to sobie tłumaczę tak oto:
1a) -- Czy przyszedł? -- Nie przyszedł, dlatego że był chory.
1b) -- Dlaczego nie przyszedł? -- Nie przyszedł dlatego, że był chory.
2a) -- Co się stało chłopcu? -- Chłopiec dostał lanie, dlatego że [...]
2b) -- Dlaczego chłopiec dostał lanie? -- Chłopiec dostał lanie dlatego, że [...]
W przykładach 1a) i 2a) główny komunikat jest zawarty w zdaniu nadrzędnym,
a po przecinku następuje jego uzupełnienie (zdanie podrzędne przyczynowe,
zawierające komunikat poboczny).
W przykładach 1b) i 2b) na odwrót: komunikat główny jest zawarty w zdaniu
podrzędnym właśnie, bo chodzi o przyczynę -- natomiast zdanie główne
jest jedynie elementem wprowadzającym.
Podobnie jest w przypadku opisu celu, a nie przyczyny:
3a) -- Co tu robisz tak późno? -- Sprzątam, po to by jutro mieć wolne.
3b) -- Po co dzisiaj sprzątasz? -- Sprzątam po to, by jutro mieć wolne.
A może ktoś wyjaśni to lepiej?
Pzdr.
(--) Tomasz Jan
Przy okazji i do listu mart jo.
Wynika z tego, że *dlatego że* (bez przecinka) zastępuje *ponieważ*.
A w odpowiedzi w przykładzie 3a przecinek powinien być _po_ *po to*.
penna
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Przy okazji i do listu mart jo.
Powinno być raczej - "Nie przyszedł, ponieważ był chory". Drugie zdanie
także lepiej z "ponieważ". Niektórzy preferują "bo", a nawet "dlatego bo".
Mirnal
> W przykładach 1a) i 2a) główny komunikat jest zawarty w zdaniu nadrzędnym,
> a po przecinku następuje jego uzupełnienie (zdanie podrzędne przyczynowe,
> zawierające komunikat poboczny).
>
> W przykładach 1b) i 2b) na odwrót: komunikat główny jest zawarty w zdaniu
> podrzędnym właśnie, bo chodzi o przyczynę -- natomiast zdanie główne
> jest jedynie elementem wprowadzającym.
Wielce logiczne i ładnie podane.
--
HQ
> > Oba przyklady
[o których tu wciąż mówimy, nie będę cytować, M.]
> > sa poprawne. Dlaczego jednak (od czego to zalezy) w jednym
> > przecinek jest po a w drugim przed DLATEGO ???
zmienił nagle temat i wygłosił:
> Powinno być raczej - "Nie przyszedł, ponieważ był chory". Drugie zdanie
> także lepiej z "ponieważ". Niektórzy preferują "bo", a nawet "dlatego bo".
> Mirnal
Mirnalu, nie używam na codzień teorii, bo mam nawyki mówienia poprawnego, a
także dokonywania rozlicznych wariacji językowych, przy każdej nadarzającej się
okazji.
Jeśli zajdzie potrzeba, moge odnaleźć odpowiednie "paragrafy". Jednak w
podanych przez Ciebie przykładach widać gołym okiem niedomogi języka.
A tak wciąż gonisz króliczka !
Przechodzę do szczegółów, bo i tak się tego nie uniknie:
1. "Nie przyszedł, ponieważ był chory"
[Kropka powinna być na koniec zdania, przed zamknięciem nawiasu, to tak na
marginesie głównego wątku.]
Dobrze będzie:
1a) "Nie przyszedł, był chory"
1b) "Nie przyszedł, bo był chory"
1c) "Dlaczego nie przyszedł?" "... ponieważ był chory" [tylko w mowie i to
potocznej]
1d) "Ponieważ był chory, to nie przyszedł ...i ... stracił szansę na udział w
naszym spotkaniu./ " [trzeci człon potrzebny kompozycyjnie, czysta estetyka].
1e) ...
1f) ...
Drugie zdanie już pominę, natomiast:
> Niektórzy preferują "bo", a nawet "dlatego bo".
Ja WOLĘ "bo", a "dlatego bo" jest niedopuszczalnym błędem językowym.
Pfuj!
:-), że tak powiem na koniec.
Miłego dnia wszystkim życzę.
Mart@
> Errata:
> To mówię także do siebie:
>> 1. "Nie przyszedł, ponieważ był chory"
>> [Kropka powinna być na koniec zdania, przed zamknięciem
> cudzysłowu,
ale tylko jeśli chodzi o nazwę znaku interpunkcyjnego ;-(
Kropka powinna być na końcu zdania, zatem *po* zamknięciu cudzysłowu.
:-)
--
HQ
> ale tylko jeśli chodzi o nazwę znaku interpunkcyjnego ;-(
> Kropka powinna być na końcu zdania, zatem *po* zamknięciu cudzysłowu.
Wojtku, prawda, :-)
... chyba, żeby (co tu nie miało miejsca, zaczynam się Mirnala czepiać
odruchowo ;-)) całe zdanie było w cudzysłowiu, czyli cytowane, np.
"Kropka powinna być na końcu zdania, zatem *po* zamknięciu
cudzysłowu."
Mart@
:-)
Proponuję stosować -
"ponieważ" w przyp. 1) i 2);
"aby", "by" w przyp. 3). To drugie występuje w cytacie -
"Ku przestrodze potomnym, by rozpalony przez niemiecki nazizm grzech
nienawiści już nigdy nie obrócił przeciwko sobie mieszkańców tej ziemi.
Jedwabne 10 VII 2001";
gdzie mniej zręcznie byłoby "Ku przestrodze potomnym, po to, by rozpalony
przez niemiecki nazizm grzech nienawiści".
--
Mirnal
Alkohol i bezmyślność zabija. Po litrze można lec
Zapraszam do autorskiej witryny
www.kki.net.pl/~mirnal
A właściwie dlaczego chcesz zubożać (zubażać?) polszczyznę?
MZ warto stosować zamiennie "ponieważ", "bo", "dlatego że", "bowiem",
"albowiem" itd., tudzież "by", "aby", "żeby", "ażeby", "po to by" itd. itp.
Po to mamy *różne* spójniki, w tym i złożone, by móc z nich korzystać.
(--) Tomasz Jan
> Jeśli zajdzie potrzeba, moge odnaleźć odpowiednie "paragrafy". Jednak w
> podanych przez Ciebie przykładach widać gołym okiem niedomogi języka.
> A tak wciąż gonisz króliczka !
Znasz kogoś, kto wyłącznie domaga? Zamiast "ponieważ" dajmy "albowiem"...
Kto goni króliczka, ten w końcu go łapie. Jeśli nie goni, to liczy jedynie,
że mu sam wpadnie...
> > Niektórzy preferują "bo", a nawet "dlatego bo".
> Ja WOLĘ "bo", a "dlatego bo" jest niedopuszczalnym błędem językowym.
Oczywiście, że to błąd. Czy niedopuszczalny? Są i dopuszczalne? Wszak nikt
nie napisał, że to poprawne. Natomiast "że" jest dostojniejsze niż "bo" i ja
staram się nie stosować "bo". Poza j. potocznym raczej niepożądane ("bo";
"nie, bo nie"). Nie słyszałem, aby polonistka lub Miodek powiedział "bo",
choć to nie jest błąd. Raczej "przyziemie".
> Mart@
--
Mirnal
Psy szczekają, karawana jedzie dalej...
> ... chyba, żeby [...] całe zdanie było w cudzysłowiu, czyli cytowane,
> np. "Kropka powinna być na końcu zdania, zatem *po* zamknięciu
> cudzysłowu."
Pozwolisz, Marto, że jednak konsekwentnie napisałbym kropkę po zamknięciu
cudzysłowu, nawet cytując całe zdanie.
[Wiem, wiem - dopiero co o tym mówiliśmy, PP NMSP :-)]
--
HQ
Racja. Wg Słownika interpunkcyjnego - "Przecinek stawia się przed całym
wyrażeniem, nie zaś przed "że" (dot. "dlatego że"). Dlaczego inni zubażają
rezygnując z "dokąd", "znikąd", dokądkolwiek" ...? Może Ty, Tomaszu Janie,
podejmiesz się odpowiedzieć...
Mirnal
>Dlaczego inni zubażają
>rezygnując z "dokąd", "znikąd", dokądkolwiek" ...?
A dlaczego Ty, jak podejrzewam celowo, opacznie to rozumiesz? Nikt nie
chce _rezygnować_ z 'dokąd' i sam dobrze o tym wiesz.
--
Rafal 'Negrin' Lisowski neg...@rpg.pl
editor http://www.rockmetal.pl webmaster http://www.inwestprojekt.com.pl
........."Bezmyslnosc zabija. Innych." - Stanislaw Jerzy Lec.............
> --
> Rafal 'Negrin' Lisowski
Nie, nikt nie chce, ale też 95% nie używa "dokąd". Nawet w prasie i innych
mediach rzadko uświadczysz "d". Wszak dyskusja o to poszła - jeśli uznać, że
zamiast "dokąd" będziemy mawiać "gdzie" (a to dopuszczają poradniki), to
dajemy glejt na odejście od słowa "d" (i pokrewnych). Deklaracje to jedno, a
czyny to drugie.
Gdzie zmierzasz polszczyzno?!
Nie wmawiaj mi, że coś wiem. Wiem, że słowo to zanika i nie będę pokazywać
palcyma, kto to popiera...
--
Mirnal
Psy szczekają, karawana jedzie dalej...
>> >Dlaczego inni zubażają
>> >rezygnując z "dokąd", "znikąd", dokądkolwiek" ...?
>> A dlaczego Ty, jak podejrzewam celowo, opacznie to rozumiesz? Nikt nie
>> chce _rezygnować_ z 'dokąd' i sam dobrze o tym wiesz.
>Nie, nikt nie chce, ale też 95% nie używa "dokąd". Nawet w prasie i innych
>mediach rzadko uświadczysz "d". Wszak dyskusja o to poszła - jeśli uznać, że
>zamiast "dokąd" będziemy mawiać "gdzie" (a to dopuszczają poradniki), to
>dajemy glejt na odejście od słowa "d" (i pokrewnych). Deklaracje to jedno, a
>czyny to drugie.
Już Ty się nie bój, wyrazowi 'dokąd' nic nie grozi. Niezależnie od
tego, czy o tym wiesz, czy nie.
>Gdzie zmierzasz polszczyzno?!
Przed siebie. I nie zamierza się oglądać za siebie.
>Nie wmawiaj mi, że coś wiem.
Nie wmawiam, stwierdzam. I widać z Twej wypowiedzi, że mam rację.
>Wiem, że słowo to zanika i nie będę pokazywać
>palcyma, kto to popiera...
Nie zanika, nie zanika. Nie bój żaby.
Boję bociana.
Dzisiaj w "Wiadomościach" pani Pieńkowska powiedziała ni mniej ni w. -
"Polacy nie wiedzą gdzie wyjadą w nadchodzące wakacje". Dziennikarka po
studiach. Tak jej napisali, tak przeczytała...
Rzadko słychać słowo "dokąd" i podobne.
Zatem zanika, i nie zmieni tego faktu, że RNL powie "nie zanika", że o
płazie nie wspomnę...
Zwróć uwagę na Twe, Twej rodziny i przyjaciół wypowiedzi - ilu stosuje "d"?
Jeszcze może jakoś w piśmie, ale w mowie?
Studia skończyła pewnie dlatego, że była "kreatywna",
a nie dlatego, że jako dobra przyszła dziennikarka
posługiwała się poprawną polszczyzną.
--
Pozdrawiam, Łukasz
## luk...@piatka.o.k.pl ## ICQ: 84004777 ## http://piatka.o.k.pl ##
## Trzeba byłoby stu oczu, by móc je na wszystko przymknąć. (S.J.Lec) ##
>Dzisiaj w "Wiadomościach" pani Pieńkowska powiedziała ni mniej ni w. -
>"Polacy nie wiedzą gdzie wyjadą w nadchodzące wakacje". Dziennikarka po
>studiach. Tak jej napisali, tak przeczytała...
>Rzadko słychać słowo "dokąd" i podobne.
A właśnie - 'rzadko', ale nie 'wcale'. Nie twierdzę, że 'dokąd' będzie
z 'gdzie' szło łeb w łeb, ale twierdzę, że nie _zaniknie_.
>Zwróć uwagę na Twe, Twej rodziny i przyjaciół wypowiedzi - ilu stosuje "d"?
>Jeszcze może jakoś w piśmie, ale w mowie?
No i dobrze, w piśmie w takim razie jego miejsce - a w mowie wystarczy
'gdzie'. SD zauważ, że o ile 'gdzie' zdecydowanie popularniejsze jest
w wyrażeniu 'gdzie idziesz?', o tyle sądzę, że częściej można usłyszeć
'dokąd można dojechać tym autobusem?'.
> --
Rafal 'Negrin' Lisowski neg...@rpg.pl
Istotnie - rzadko to nie wcale... Wiele osób latami nie wymawia "d" w
znaczeniu "g". Często podczas pisania, zwłaszcza w ważnym dokumencie
(liście...) poprawią... Myślę, że kilka procent Polaków świadomie i
bezwzględnie stosuje "d" w znaczeniu "d"...
I ta nasza dyskusja, co by nie napisać, może przedłużyć życie " d" w j.p.
Pewnie auto jest na tyle mobilnym środkiem, że niektórzy czują błąd
"gdzie"... Czują, że się przemieszczają, a nie są. Pójście jest wolną formą
przemieszczania (ślimak pewnie także myśli "gdzie ja idę").