Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

"po ptakach" - znacie?

0 views
Skip to first unread message

Grażyna Leśniak

unread,
Mar 12, 2001, 4:17:15 PM3/12/01
to
Od zawsze używam z lubością śląskiego "po ptOkach".
Dziś po raz pierwszy spotkałam się z formą : "po ptAkach",
w piosence ze spektaklu "Paris, Paris..." w poznańskim Teatrze Nowym :

"Przyjacielu, już nie ważne gdzie to było
Barykady, odpieraliśmy kolejny na nas atak,
Nagle nosem w piach zaryłeś
I po ptakach."

I teraz mnie dręczy: czy tego się od zawsze używa w literackiej
polszczyźnie, a mnie tylko patriotyzm lokalny zaślepiał, czy to niezwykłe
wspólcześnie zjawisko adaptacji dialektyzmu do języka ogólnego, czy jeszcze
inaczej?
Spotykaliście się z taką formą, przez "a"?
Ma ktoś nowy słownik frazeologiczny i zechciałby sprawdzić?

g.

Ergon

unread,
Mar 13, 2001, 2:41:13 AM3/13/01
to
Wychowałem się na "Czarnym" Śląsku i tam słyszałem nie raz "po ptokach",
lecz już w Opolu (jakby nie patrzyć to też Górny Śląsk) nigdy takiego
wyrażenia nie słyszałem. Może więc masz rację, że to powiedzonko zostało
zaadoptowane do literatury.

Ergon


pe...@poczta.onet.pl

unread,
Mar 13, 2001, 3:02:50 AM3/13/01
to
> powiedzonko zostało
> zaadoptowane do literatury.
>
> Ergon
>
>
Zdecydowanie "zaadAptowane" (z łac. aptus, a, um - przystosowany, odpowiedni,
co dało czasownik ad+aptare, czyli dostosowywać, jako że "ad" znaczy "do")
"zaadOptowany" (raczej adoptowany) znaczy co innego - oczywiście najczęściej
adoptuje się dziecko;) (z łac. optare życzyć, wybierać, zatem podobnie jak
wyżej: ad+optare)
Żeby łatwiej zapamiętać: optio (->polskie "opcja") - wybór
Penna


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Ergon

unread,
Mar 13, 2001, 3:10:08 AM3/13/01
to

Użytkownik <pe...@poczta.onet.pl> napisał
(...)

> Zdecydowanie "zaadAptowane" (z łac. aptus, a, um - przystosowany,
odpowiedni,
> co dało czasownik ad+aptare, czyli dostosowywać, jako że "ad" znaczy "do")
> "zaadOptowany" (raczej adoptowany) znaczy co innego - oczywiście
najczęściej
> adoptuje się dziecko;)
(...)

Pisząc, miałem wątpliwości, jak napisać, ale nie zdawałem sobie sprawy, że
istnieją *obie* formy i mają różne znaczenie.

Ergon


Karolina Godyń

unread,
Mar 13, 2001, 4:35:37 PM3/13/01
to
"Grażyna Leśniak" napisał(a):

>
> "Przyjacielu, już nie ważne gdzie to było
> Barykady, odpieraliśmy kolejny na nas atak,
> Nagle nosem w piach zaryłeś
> I po ptakach."

A może można byłoby przyjąć wersję, że tak się autorowi lepiej rymowało.
Nie pochdzę ze Śląska, ale z Krakowa i wszyscy których znam mówią po
ptOkach.

--
_/ _/ _/_/_/ _/_/_/ Karolina Godyä
_/ _/ _/ _/ _/ _/ IRC Kaa #misie
_/_/ _/_/_/_/ _/_/_/_/ UIN: 60716637
_/ _/ _/ _/ _/ _/ k...@oldfield.org.pl


0 new messages