Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Egil Skalla-Grimsson - Höfuðlausn (Okup za Głowę)

43 views
Skip to first unread message

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 21, 2010, 9:17:41 AM11/21/10
to
1.

Na zachód przez morze
Popłynąłem niosąc
Pieśń z piersi Odina,
Z którą tu przybywam.

Ruszyła ma łódź
Kiedy pękł lód ---
Pełen jej pokład
Pieśni i pochwał.

2.

Za gościny dar
Władcy niosę pieśń
I Odina miód
na Anglów ląd.

Chwały niosę śpiew
Wielbiąc jego cześć,
Z prośbą by posłuch
Dał dla mych pochwał.

3.

Zważ dobrze panie
Na to, co rzekę,
Jeśli mych wierszy
Zechcesz słuchać w ciszy:

O bojach króla
Słyszało wielu ---
Odin widział wszystkich
Co z rąk jego legli.

4.

Wzmaga się szczęk mieczy
Przeciwko tarczom,
Wre wkoło walka
--- Przez całe morze

Ryk się roznosi
Krwawej rzeki mieczy,
Grad żelaza wieszczy ---
Lecz on idzie w przód.

5.

Dokoła króla
Równy szereg wojów,
Płot ostrych włóczni
Blask lśniących tarcz.

Krwawe pole boju
Pieczętuje gniew ---
Łopot sztandarów,
Huk drzewców brzmi.

6.

Pod nawałą ostrzy
Martwe na murawę
Pada wraże wojsko
Erykowi S Ł A W A !

7.

Powiem więcej skoro
mężowie ucichną.
Lepsze o ich sławie
Wieści usłyszałem:

Pękły szkockie miecze
O ich czarne tarcze
Wrogom ran przybyło
Za nadejściem władcy.

8.

Szczęk miecza przeciw
tarczy -- słońcu bitwy.
Kąsa ostrze miecza ---
krwawy kopacz ran.

Padły pod rzemieniem
Lodowatym miecza
Jesiony Odina
W żelaznej grze wojny.

9.

Pośród starcia ostrzy
Wre wciąż walka krwawa,
W szczęku kling mieczy
Erykowi S Ł A W A !

10.

Krwią czerwony miecz,
Kruk znalazł żer,
Zycie strzały kradną,
Krwawe lecą włócznie.

Wróg Szkotów karmi
Krwawe stado ogrów,
Siostra Nary --- śmierć
Wieczerzę rzuca orłom.

11.

Sęp --- żuraw bitwy
Nad trupami krąży.
Krwią syty dziób
Kruka, mewy ran.

Wilk rozdarł rany,
Krew falą kropli
Zalewa kruki
Po czubki głów.

12.

Olbrzymki Gjalpr
Żre wataha krwawa,
Syty jest wilk ---
Erykowi S Ł A W A !

13.

Kąsają strzały
Pokój złamany ---
Wyjęto łuk,
Raduje się wilk.

Łamią się groty
I żadlą ostrza ---
Tak strzały z łuków
niesie cięciwa.

14.

Tarczę --- ławę grotów
Z ramienia, gdzie pierścień,
Zrzuca wnet szermierz
Hojnej ręki gestem.

Bitwa wokół króla
Wzmaga się krwawa,
Na wschodzie za morzem
Erykowi S Ł A W A !

15.

Król napiął łuk swój,
Pszczoła ran tnie krwawa.
Nasycił wilka ---
Erykowi S Ł A W A !

16.

Pośród tu obecnych
Będę dalej śpiewał
Czyny cnego męża
Czekające pochwał.

Hildr --- walkiria sporu
Budzi Freyra miecz
Do wysp boga mórz,
Pękły jego tarcze.

17.

Dawcy ognia rąk
klejnotu dłoni
nie zadrży pierścień
złotego Freyra.

Syci głód wielu
mąką z młyna Frodi,
Rad dawać złoto ---
Piarg ziem jastrzębia.

18.

Łatwo wódz bitwy
Nie oddaje życia.
Cisowe strzały
zbija ostrzem miecza.

Choć ogień rzeki
dłoń rozrzuca żwawa,
ląd swój mocno dzierży ---
Erykowi S Ł A W A !

19.

Królu racz rozsądzić
Jak złożyłem słowa ---
Cieszy mnie twój posłuch
Dla mej pieśni pochwał.

Spieszą moje usta,
Z piersi --- wydm myśli,
W dań falę Odyna
Nieść zwycięzcy bitwy.

20.

Milczącą pochwałę
Zyskały me słowa,
Zważyłem je dobrze
przed obliczem dworzan.

Serce me w pochwale
Zwycięskiego władcy
nie będzie ustawać
Erykowi S Ł A W A !


tłumaczył, a właściwie parafrazował z angielskich przekładów filologicznych
i poetyckich --- z zajrzeniem tu i ówdzie do słownika Cleasby'ego/Vigfussona
(1874) --- sam postujący

--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai

karimasan

unread,
Nov 21, 2010, 2:48:54 PM11/21/10
to


jaaa, pinkole! Bardzo bardzo malowniczo, obrazowo jakby się widziało
co się czyta!

-- zwłaszcza ten fragment

Szczęk miecza przeciw
> tarczy -- słońcu bitwy.
> Kąsa ostrze miecza ---
> krwawy kopacz ran

--krwawy kopacz ran, świetne
i tylko trzeba

-- i dla czytającego dobra wskazówka żeby usłyszeć szczęk w ciszy:)
:


Zważ dobrze panie
> Na to, co rzekę,
> Jeśli mych wierszy
> Zechcesz słuchać w ciszy:

--( Tylko nie mam tłumacza do tekstu na samym dole:(

Pozdrawiam, serdecznie
kari

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 21, 2010, 7:55:14 PM11/21/10
to
niedziela, 21 listopada 2010 20:48. carbon entity 'karimasan'
<karim...@gmail.com>
contaminated pl.hum.poezja with the following letter:

Jest to wiersz z "Sagi o Egilu", którego n i e p o d j ę ł a się
tłumaczyć, ani też parafrazować pani Apolonia Załuska-Strömberg. Robię go
dla grupy, która przygotowuje wydanie elektroniczne "fanowskie", które
najprawdopodobniej jak znam życie ukaże się na Chomiku, bo procedury prawne
dla oficjalnego wznowienia tej długo nie wydawanej książki to dla nas czarna
magia... A poza tym z wydania papierowego najprawdopodobniej nie miałoby się
spodziewać zysku --- póki co zachęcam do zakupu oryginału w antykwariatach
online, bo na "real" czyli np. Antykwariat na Szewskiej lub Bramę ZTCW za
Chiny Ludowe nie ma co liczyć.

Mam nadzieję, że zamieszczeniem tu tego tłumaczenia, okupię głowę swoją i
swojego hirdu, tak jak zrobił to oryginalnie Egil Skalla-Grimsson (jego
islandzki przydomek --- nie nazwisko! --- oznacza "syn Grima Łysego")
największy skald (poeta) starodawnej Islandii i dzielny wiking, który rozbił
się statkiem na ziemiach dawnego zatwardziałego wroga, króla Eryka Krwawego
Topora, wygnanego z Norwegii do Northumbrii. Kiedy wyrecytował "Höfuðlausn"
król wybaczył mu nie tylko fakt, że palił, grabił i mordował w jego
włościach, ale nawet, że w ramach skomplikowanej waśni i zemsty rodowej, o
której opowiada saga "przyjemniaczek" Egil zabił ukochanego królewskiego
syna, następcę tronu.

> --( Tylko nie mam tłumacza do tekstu na samym dole:(
>
> Pozdrawiam, serdecznie
> kari

Graecum est, non legitur ;)

Włodzimierz Holsztyński (wlod)

unread,
Nov 22, 2010, 8:56:53 AM11/22/10
to
On Nov 21, 4:55 pm, "Jakub A. Krzewicki" <drukpakun...@gmail.org>
wrote:

>


> >> tłumaczył, a właściwie parafrazował z angielskich przekładów
> >> filologicznych i poetyckich --- z zajrzeniem tu i ówdzie do słownika
> >> Cleasby'ego/Vigfussona (1874) --- sam postujący

Brawo!

> Jest to wiersz z "Sagi o Egilu", którego   n i e  p o d j ę ł a   się
> tłumaczyć, ani też parafrazować pani Apolonia Załuska-Strömberg.

Jej tłumaczenie i opracowanie "Sagi o Wężowym Języku" otworzyło mi
oczy.
Nie ma dla mnie ważniejszej pozycji w poezji. Zresztą to otwieranie
oczu
zajęło mi dobre kilka lat. Jej tomik był początkiem. Jakże warto było!

> Robię go dla grupy, która przygotowuje wydanie elektroniczne
> "fanowskie", które najprawdopodobniej jak znam życie ukaże się
> na Chomiku, bo procedury prawne dla oficjalnego wznowienia tej
> długo nie wydawanej książki to dla nas czarna
> magia... A poza tym z wydania papierowego najprawdopodobniej nie miałoby się
> spodziewać zysku --- póki co zachęcam do zakupu oryginału w antykwariatach
> online, bo na "real" czyli np. Antykwariat na Szewskiej lub Bramę ZTCW za
> Chiny Ludowe nie ma co liczyć.

Czy jest Was cała grupa przejęta poezją skaldów?
Trochę niejasnym jest dla mnie o jakiej lsiążce mówisz?

> Mam nadzieję, że zamieszczeniem tu tego tłumaczenia, okupię głowę
> swoją i swojego hirdu,

Tu nie Skandynawowie, tu znacznie okrutniejsze plemię.
Musisz jeszcze podać różne info i przypiski do swojej tłumaczenio-
parafrazy. Żartuję - bardzo mnie ucieszyłeś, i jestem Ci wdzięczny.

Włodek

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 22, 2010, 10:26:08 AM11/22/10
to
poniedziałek, 22 listopada 2010 14:56. carbon entity 'Włodzimierz
Holsztyński (wlod)' <senn...@gmail.com>

contaminated pl.hum.poezja with the following letter:

>> Jest to wiersz z "Sagi o Egilu", którego n i e p o d j ę ł a się


>> tłumaczyć, ani też parafrazować pani Apolonia Załuska-Strömberg.
>
> Jej tłumaczenie i opracowanie "Sagi o Wężowym Języku" otworzyło mi
> oczy.
> Nie ma dla mnie ważniejszej pozycji w poezji. Zresztą to otwieranie
> oczu
> zajęło mi dobre kilka lat. Jej tomik był początkiem. Jakże warto było!

Również ja bardzo cenię sobie tłumaczenia p. Apolonii Załuskiej-Strömberg,
ale nie są wznawiane od lat na papierze. Poza tym, jak widać na załączonym
obrazku, nie do wszystkiego przyszło jej się zabrać.

Jestem przekonany, że tenże przekład
"Saga o Egilu" powinna się ukazać ponownie wraz z jakimś tłumaczeniem "Okupu
za Głowę" pomiędzy zdaniami "Gdy król to rzekł, wówczas Egil wystąpił i
zaczął recytować pieśń, i mówił głośno, i natychmiast zaczęli go wszyscy
słuchać w skupieniu." a "\section{Ułaskawienie Egila} Król Eryk siedział
wyprostowany przez cały czas, gdy Egil wygłaszał pieśń. Wbił oczy w
mówiącego."

Przyjdzie pewnie wydać "pirata", chyba że Wydawnictwo Poznańskie
zgodzi się patronować temu wznowieniu, które pod względem sztuki
typograficznej miałoby być diametralnie różne od oryginału złożonego
modernistyczną czcionką Bodoni :(
(przykład: http://images45.fotosik.pl/407/86fcc94cb0dea4e7.jpeg )
oraz ilustrowanego jak wszystkie sagi wydane
przez WP drzeworytami Marii Hiszpańskiej w stylu "ludowym".

Ja w layoucie postawiłbym na wydanie stylizowane na starodruk z początku XIX
wieku, złożone czcionką chlebową IM Fell Pica, tytularia i teksty poetyckie
spolszczonym lekkim i czytelnym (m.in. w wersji używającej bardziej
zlatynizowanego wariantu "k") gotykiem skandynawskim opartym o Gothenburg
Fraktur, oprócz tego winiety i litografie z tamtej epoki --- czyli zupełnie
inna koncepcja artystyczna, bo skierowana do innego czytelnika, czyli
współczesnego fana wikingów, Ásatrú, nordyków, po części fantastyki i pagan
metalu --- "te klimaty". Przykład:
http://images47.fotosik.pl/406/e74f88c927070c5e.jpg
Wątpię, żeby redakcja się na nią w ogóle zgodziła,
poznaniakom szczególnie się taki neo-Volkism raczej źle kojarzy...

>
>> Mam nadzieję, że zamieszczeniem tu tego tłumaczenia, okupię głowę
>> swoją i swojego hirdu,
>
> Tu nie Skandynawowie, tu znacznie okrutniejsze plemię.
> Musisz jeszcze podać różne info i przypiski do swojej tłumaczenio-
> parafrazy. Żartuję - bardzo mnie ucieszyłeś, i jestem Ci wdzięczny.
>
> Włodek

Oryginał z angielskim tłumaczeniem interlinearnym jest tutaj:
http://www.vsnrweb-publications.org.uk/Egla/Egils_saga.pdf
(strony 106-112 po rozdziale 62)

http://www.sagadb.org/egils_saga.en#61
(transl. W.C. Greeen 1893 Head-Ransom po rozdziale 63 -- inna numeracja)

Inne tłumaczenie angielskie )Hermann Palsson and Paul Edwards 1973) tu:
http://www.odins-gift.com/pclass/hoefudlausn.htm

W tłumaczeniu p. Załuskiej-Strömberg "Okup za Głowę" winien być między
rozdz. 60 a 61... został jednak pominięty. Cenzura? Zabieg wydawcy? Czy w
ogóle brak tłumaczenia???

marco

unread,
Nov 22, 2010, 11:27:11 AM11/22/10
to
Dnia 21-11-2010 o 15:17:41 Jakub A. Krzewicki <drukpa...@gmail.org>
napisał(a):


> Za gościny dar
> Władcy niosę pieśń
> I Odina miód
> na Anglów ląd.

> Chwały niosę śpiew
> Wielbiąc jego cześć,
> Z prośbą by posłuch
> Dał dla mych pochwał.

Ładne, ale nasze ładniejsze. Więc teraz przetłumacz
w drugą stronę :-)

http://www.youtube.com/watch?v=gUYF4DVeL90


"Bujno rośnie, odludnie kwiat stepowy ginie;

I wzrok daleko, próżno błądzi po równinie;

A w niezbędnej zgryzocie jeśli chcesz osłody,

Chmurne na polu niebo i cierpkie jagody.

Idź raczej w piękne mirtów i cyprysów kraje ;

Co dzień w weselnej szacie u nich słońce wstaje,

U nich w czystym powietrzu jaśniejsze wejrzenie

I głosy rozpieszczone, i rozkoszne tchnienie.

U nich wawrzyny rosną; i niebo pogodne,

I ziemia ubarwiona, i myśli swobodne.

A na kształtnych budowlach męże wieków dawnych

Stoją w bieli - i pyszni z swoich imion sławnych,

Zapraszają z daleka w czarowne zwaliska;

Bogów i bohatyrów - pająków siedliska.

Tam, jeśli dawnych rzeczy myśl w tobie głęboko,

Może, w ten śliczny błękit wpatrzywszy twe oko.

Słodycz w rozpaczy znajdziesz i lubość w żałobie,

Jak uśmiech ust kochanych w śmiertelnej chorobie;

Ale na pola nie chodź, gdy serce zbolało;

Na równinie mogiły - więcej nie zostało -

Resztę wiatr ukraiński rozdmuchał do znaku -

To siedź w domu i słuchaj dumek o kozaku."


Antoni Malczewski Maria - Pieśń Druga (fragment)

Włodzimierz Holsztyński (wlod)

unread,
Nov 22, 2010, 11:38:26 AM11/22/10
to
On Nov 22, 7:26 am, "Jakub A. Krzewicki" <drukpakun...@gmail.org>
wrote:

> Oryginał z angielskim tłumaczeniem interlinearnym jest tutaj:http://www.vsnrweb-publications.org.uk/Egla/Egils_saga.pdf


> (strony 106-112 po rozdziale 62)
>
> http://www.sagadb.org/egils_saga.en#61
> (transl. W.C. Greeen 1893 Head-Ransom po rozdziale 63 -- inna numeracja)
>
> Inne tłumaczenie angielskie )Hermann Palsson and Paul Edwards 1973) tu:http://www.odins-gift.com/pclass/hoefudlausn.htm

Wielkie dzięki za linki, i za wszystko raz jeszcze,

Włodek

PS. Sugerujesz, że istnieje jakiś ruch wokół
poezji skaldów (którego oczywiście jesteś
istotną częścią)? Chyba tak. Może powiedz nam
trochę więcej.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 22, 2010, 11:59:57 AM11/22/10
to
poniedziałek, 22 listopada 2010 17:38. carbon entity 'Włodzimierz
Holsztyński (wlod)' <senn...@gmail.com>
contaminated pl.hum.poezja with the following letter:

> PS. Sugerujesz, że istnieje jakiś ruch wokół


> poezji skaldów (którego oczywiście jesteś
> istotną częścią)? Chyba tak. Może powiedz nam
> trochę więcej.

Ruch to za dużo powiedziane --- jest trochę miłośników kultury wikingów (do
której poezja skaldów również się zalicza) z jakimi od czasu do czasu
mailuję pod pseudo... nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Chociaż w większości te nawiązania są bardzo powierzchowne, niepoważne i
przefiltrowane przez kulturę popularną. M. in. dosłownie "najgłośniejsza"
kapela heavy-metalowa pn. "Manowar" wydała parę lat temu płytę tematyczną
("rock-operę") "Gods of War" gdzie głównym tematem są "children of Odin".

Bywają też na kuli ziemskiej sktajnie kontrowersyjne przypadki patologicznej
fascynacji kulturą staronordycką jak taki oto "przyjemniaczek"
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Varg_Vikernes
ale ja raczej dalej niż bliżej od tej black'owej stajni ;/

karimatasan

unread,
Nov 22, 2010, 5:27:44 PM11/22/10
to
> Zważ dobrze panie
>> Na to, co rzekę,
>> Jeśli mych wierszy
>> Zechcesz słuchać w ciszy:

Jest to wiersz z "Sagi o Egilu", którego n i e p o d j ę ł a się
tłumaczyć, ani też parafrazować pani Apolonia Załuska-Strömberg. Robię go
dla grupy, która przygotowuje wydanie elektroniczne "fanowskie", które
najprawdopodobniej jak znam życie ukaże się na Chomiku, bo procedury prawne
dla oficjalnego wznowienia tej długo nie wydawanej książki to dla nas czarna
magia... A poza tym z wydania papierowego najprawdopodobniej nie miałoby się
spodziewać zysku --- póki co zachęcam do zakupu oryginału w antykwariatach
online, bo na "real" czyli np. Antykwariat na Szewskiej lub Bramę ZTCW za
Chiny Ludowe nie ma co liczyć.

Mam nadzieję, że zamieszczeniem tu tego tłumaczenia, okupię głowę swoją i
swojego hirdu, tak jak zrobił to oryginalnie Egil Skalla-Grimsson (jego
islandzki przydomek --- nie nazwisko! --- oznacza "syn Grima Łysego")
największy skald (poeta) starodawnej Islandii i dzielny wiking, który rozbił
się statkiem na ziemiach dawnego zatwardziałego wroga, króla Eryka Krwawego

Topora, wygnanego z Norwegii do Northumbrii. Kiedy wyrecytował "Höfu?lausn"

król wybaczył mu nie tylko fakt, że palił, grabił i mordował w jego
włościach, ale nawet, że w ramach skomplikowanej waśni i zemsty rodowej, o
której opowiada saga "przyjemniaczek" Egil zabił ukochanego królewskiego
syna, następcę tronu.


-- Dzięki za obszerniejsza i przybliżającą wypowiedź na temat sag
stroislandzkich.
Mnie interesują kenningi oczywiście mam nikłą wiedzę na ich temat, jednak ta
która już mam powoduje,ze korci mnie bardzo jak we współczesnych wierszach
umieścić je dając efekt zagadkowości i zamierzonego odkrywania treści w
wierszu.
moze nie najlepiej oddaje to ten link
ale dla ciekawych podaję (z gry)

http://kennexions.ludism.org/old/kenning.html

-- a to ogólniejsze, właściwe dla tego o czym myślę no i link dla tych co moze
chcą poznać więcej na ten temat.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kenning


______________________________________
>>..Graecum est, non legitur ;)

-- no wiesz! dlatego pytam żeby się poznać na rzeczy-tu mam na myśli ten tekst
pod spodem.


--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai

--Ale jak nie chcesz się podzielić swoją mądrością, to po co go dałeś?
w każdym razie jestem zła o to.
Na pewno nie znam Twojego poczucia humoru, ale liczę że poznasz moje
bo to co posyłam jest w języku kobiet-tych co się "nie znają" na rzeczy ot

co! http://www.youtube.com/watch?v=jiDWa0lZNPY&feature=related


kari

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 22, 2010, 10:29:54 PM11/22/10
to
poniedziałek, 22 listopada 2010 23:27. carbon entity ' karimatasan'
<karimatas...@gazeta.pl>

contaminated pl.hum.poezja with the following letter:

>> Zważ dobrze panie

Starałem się w odróżnieniu od tłumaczy angielskich zachować właśnie jak
najwięcej oryginalnych kennigów. Moja wiedza o
staronordyckim/staroislandzkim/staroangielskim jest szczątkowa, ale na
szczęście trafiłem na tłumaczenie interlinearne ze szczegółowymi
objaśnieniami

Co to jest kenning --- nianowicie jest to metafora, która przenosi jedną z
relacji pomiędzy obiektami A1-A2 na relację pmiędzy obiektami B1 i B2.
Używamy kenningów sami o tym nie wiedząc, nazywając obraz słońca na naszym
niebie "tarczą słoneczną" tj. słońce zasłania fragment nieba jak tarcza
zasłania wojownika. Oczywiście jest to bardzo kulawy i niepoprawny kenning,
nawet skaldo przeciętnych zdolnościach powiedziałby precyzyjnie i poprawnie
"tarcza nieba"/"tarcza na niebie" --- czyli słońce de facto ma się tak do
wojownika jak tarcza do nieba. Można być bardziej "sophisticated" i
utalentowanym skaldem jak właśnie Egil Skalla-Grimsson, duma wszech czasów
rasy nordyckiej ;) , który odwrócił ten pospolity kenning i użył szlachetnej
metafory "słońce bitwy".

Inne kenningi które zachowałem (najczęściej z objaśnieniami):
* "pierś Odina" (także pod koniec "fala Odina") dla poezji
* "kopacz ran"/"kopacz krwi" dla ostrza miecza
* "lodowaty rzemień"/"rzemień lodu" dla klingi
* "jesiony Odina" dla rzędów (lasu) tarczowników
* "żelazna gra"/"gra żelaza" dla bitwy
* "stado ogrów" --- dosłownie "stadnina olbrzymki" dla watahy wilków
* "żuraw bitwy" dla ptaka drapieżnego --- domyślnie jest to sęp
* "mewa ran" czyli kruk ("Czarna mewa goni białą mewę. \\ Z czym ci się to
kojarzy?" - Tymański)
* "fala kropli" dla krwi
* "czubki głów" --- dosłownie "maszty głów"/"drzewca głów" są dziobami
kruków
* "ława grotów" dla tarczy
* "pszczoła ran" czyli strzała (tnie, żądli, kąsa)
* "miecz Freyra" czyli król-wojownik
* "wyspy boga mórz" dosłownie "skały Hakiego" --- morze (z wyspami Szkocji)
należace do "króla mórz" boga Hakiego.
* "tarcze boga mórz" czyli okręty Szkotów (pękły tj. zatonęły)
* zarówno "ogień rąk" jak klejnot dłoni to złoto
* "nie zadrży pierścień Freyra" skomplikowany kenning bo "miejsce
pierścienia" to ramię, a "pierścień Freyra" to złoto królewskie --- czyli
król nie będzie skąpy i nie będzie rozdawał złota jak to dziś mówimy
trzęsącą się ręką, ale szczodrze "żwawą dłonią".
* "mąka młyna Frodi" --- złoto (młyn króla Frodiego znany z Eddy Poetyckiej
mielił złoto)
* do złota odnosi się również "piarg ziem jastrzębia" ("ziemia jastrzębia"
to rękawica --- miejsce gdzie sokolnik, którym to zapewne hobby parał się
król Eryk Krwawy Topór, trzyma jastrzębie i inne ptaki drapieżne; w
następnym stuleciu po odkryciach Eryka Rudego zastąpione sokołami
grenlandzkimi)
* "ogień rzeki" czyli znowu złoto, złoto i jeszcze raz złoto (cenili się ci
skaldowie...)
* "wydmy myśli" dla piersi (u nordyków jak podobnie u druidów, hinduskich
joginów czy chińskich wojowników Shaolin oddech był związany z umysłem)

>
> -- no wiesz! dlatego pytam żeby się poznać na rzeczy-tu mam na myśli ten
> tekst pod spodem.

tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai


ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai

"Dla przebudzonych jest jeden wspólny świat
ci którzy śpią, uciekają się do własnych"
--- wypowiedź filozofa romajskiego (helleńskiego) Heraklita z Efezu,
jednego z kilku buddów Zachodu (innymi byli Swedenborg i Carl Gustav Jung).
Cóż z tego, skoro większość Romajów (klasycznych Greków i Rzymian)
kultywowała kulturowe iluzje (własne "Matrixy") i pogrążyła się w nich, a
nowożytny Zachód naśladował ślepo tę drogę spożywając ichnie plus
syro-fenickie duchowe fekalia. Potrzebny był dopiero William Blake, żeby
zauważyć, iż coś jest nie tak z dorobkiem antyku i judeo-chrześcijaństwa.
Budda, Jezus, Odyn --- wszyscy budzili do Prawdy, więkzość ich nie
rozumiała, wolała spoczywać w swich własnych duchowych bagienkach i
mżonkach. Bo czym są Pax Romana, Talmud, Koran czy "filozofia" Arystotelesa?
Wymysłami niedoskonałego człowieka nie mającymi nic wspolnego z umysłem
buddy czy słowami mocy takimi jak sanskryckie mantry, magia Odina czy
zaklęcia dawnych Słowian.

Wczesna mitologiczna Hellada to jeszcze może rozumiała, ale kiedy umarł
wielki Pan, umarł dla niej Stary (tj. zaczarowany Prawdziwym Słowem)
Porządek Świata i upadek cywilizacji klasycznej był kwestią czasu ---
Rzymianie nie ochroili tego swoimi kohortami, co utraciło ochronę satyrów,
driad i nymph. Dzisiejszy czas kontynuuje ten duchowy regres pełną parą,
fałszywa magia Nowego Porządku Świata (czyli wmawianie "plebsowi", że rzeczy
n i e s ą , jakie są) jest oficjalną ideologią. Skazuje się na wymarcie
Elfów, Gandharwów, Dakinie... zamiast tego skazując nas na Oko w Piramidzie,
chasydzkie Sephirot i Santa Clausa reklamującego Coca-Colę. Nawet ludzie
uważający się za buntowników jak Varg Vikernes czy Ted Kaczynski są na tyle
manipulowani, że w zasdadzie dokańczają dzieło zniszczenia obecnej
"cywilizacji" skierowanej przeciw człowiekowi --- takiemu, jaki widzi
Prawdę. NWO nie buduje wspólnego świata jak to czynił Stary Porządek, co
najwyżej "wspólną fikcję", bo odwraca do góry nogami wszystkie znane
człowiekowi "locus communis". A zaczęło się niewinnie, od niewielkiej
świątynki wystawionej przez fenickich Romajów --- Danaów (znanych z Biblii
jako plemię Dan) w północnej Palestynie, poświęconej bogu burz ---
niewidzialnemu, jeżdżacemu na złotym cielcu. Do dziś w obrzędach pewnego
tajnego stowarzyszenia wspomina się imię jej zdolnego budowniczego.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 22, 2010, 10:42:23 PM11/22/10
to
poniedziałek, 22 listopada 2010 23:27. carbon entity ' karimatasan'
<karimatas...@gazeta.pl>
contaminated pl.hum.poezja with the following letter:

>> Zważ dobrze panie

Starałem się w odróżnieniu od tłumaczy angielskich zachować właśnie jak

>

> -- no wiesz! dlatego pytam żeby się poznać na rzeczy-tu mam na myśli ten
> tekst pod spodem.

tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai


ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai

"Dla przebudzonych jest jeden wspólny świat

PS. A tak się kończy:

Tygrysy mogą zniknąć z naszej planety do 2022 roku, czyli do czasu kolejnego
Roku Tygrysa według chińskiego kalendarza - alarmuje agencja Rosbałt,
powołując się na szefa ekologicznej organizacji World Wildlife Fund (WWF)
Jamesa P. Leape`a. W Petersburgu (Rosja) od niedzieli trwa "tygrysi szczyt",
mający uchronić od zagłady te dziko żyjące zwierzęta. Zakończy się on we
czwartek.

Jak poinformował Leape, w ciągu wieku populacja tygrysów spadła ze stu
tysięcy do 3,2 tys. sztuk.

Do Petersburga zjechali przedstawiciele 13 krajów, w których żyją tygrysy na
wolności, w tym pięciu premierów, aby opracować działania mające zapobiec
wyginięciu tego gatunku. Gospodarzem "szczytu" jest premier Rosji Władimir
Putin.

Do najbardziej zagrożonych gatunków należą: tygrys sumatrzański, amurski,
bengalski i malezyjski. Spotkanie tygrysa południowochińskiego już dziś
graniczy z cudem, pięć lat temu żyło ich zaledwie 30 sztuk.

Głównym powodem zmniejszania się populacji tygrysów jest kurczenie się ich
środowiska naturalnego m.in. z powodu wylesiania. Tygrysy padają także
ofiarą intensywnego kłusownictwa, gdyż ich kości, pazury i inne organy są
wykorzystywane w niektórych państwach do produkcji leków.

Tygrysy na wolności żyją w Bangladeszu, Bhutanie, Birmie, Kambodży, Chinach,
Indiach, Indonezji, Laosie, Malezji, Nepalu, Rosji, Tajlandii i Wietnamie.

marco

unread,
Nov 23, 2010, 6:47:28 AM11/23/10
to
Dnia 23-11-2010 o 04:42:23 Jakub A. Krzewicki <drukpa...@gmail.org>
napisał(a):


>


> Co to jest kenning --- nianowicie jest to metafora, która przenosi jedną
> z
> relacji pomiędzy obiektami A1-A2 na relację pmiędzy obiektami B1 i B2.
> Używamy kenningów sami o tym nie wiedząc, nazywając obraz słońca na
> naszym
> niebie "tarczą słoneczną" tj. słońce zasłania fragment nieba jak tarcza
> zasłania wojownika. Oczywiście jest to bardzo kulawy i niepoprawny
> kenning,
> nawet skaldo przeciętnych zdolnościach powiedziałby precyzyjnie i
> poprawnie
> "tarcza nieba"/"tarcza na niebie" --- czyli słońce de facto ma się tak do
> wojownika jak tarcza do nieba. Można być bardziej "sophisticated" i
> utalentowanym skaldem jak właśnie Egil Skalla-Grimsson, duma wszech
> czasów
> rasy nordyckiej ;) , który odwrócił ten pospolity kenning i użył
> szlachetnej
> metafory "słońce bitwy".
>

Raczej piorun bitwy (piorun uderza z zasłoniętego chmurami - niewidocznego
- nieba)
Greckiej falandze tarcza służyła głównie do ataku i była bronią
groźniejszą od miecza.
Była najskuteczniejszą i najbardziej efektywną starożytną bronią. Cios
tarczą,
którą walczący wykonywał ruch wirowy, czynił w czaszkach przeciwników
spustoszenie większe niż przy czołowym zderzeniu dwóch samochodów
pędzących z szybkością ponad 100 km/godz.
Toteż wojownikiem wszechczasów został ogłoszony grecki żołnierz a dopiero
na drugim miejscu uplasował się japoński ninja.
Nie wiem, czy Wiking zmieściłby się w pierwszej
dziesiątce skoro napadali głównie na nieprzygotowanych mieszkańców
wybrzeży?

Pozdrawiam,
marco

marco

unread,
Nov 23, 2010, 6:55:25 AM11/23/10
to
Dnia 22-11-2010 o 01:55:14 Jakub A. Krzewicki <drukpa...@gmail.org>
napisał(a):

> największy skald (poeta) starodawnej Islandii i dzielny wiking, który

> rozbił
> się statkiem na ziemiach dawnego zatwardziałego wroga, króla Eryka
> Krwawego
> Topora, wygnanego z Norwegii do Northumbrii. Kiedy wyrecytował
> "Höfuðlausn"
> król wybaczył mu nie tylko fakt, że palił, grabił i mordował w jego
> włościach, ale nawet, że w ramach skomplikowanej waśni i zemsty rodowej,
> o
> której opowiada saga "przyjemniaczek" Egil zabił ukochanego królewskiego
> syna, następcę tronu.
>

Ciekawe, czy to nie było prawdziwą przyczyną łaskawości króla? Może
syn zagrażał mu i jego śmierć była królowi na rękę?
Nie wierzę, żeby pod wpływem poezji wybaczył coś takiego choćby
największemu skaldowi. Warto się tym zainteresować, ja przynajmniej
nie trzymałbym się tak kurczowo takiego wyjaśnienia nagłej dobroci króla.

Pozdrawiam,
marco

marco

unread,
Nov 23, 2010, 7:06:42 AM11/23/10
to
Dnia 23-11-2010 o 12:47:28 marco <marc...@wp.pl> napisał(a):

> Dnia 23-11-2010 o 04:42:23 Jakub A. Krzewicki <drukpa...@gmail.org>
> napisał(a):
>
>
>>
>> Co to jest kenning --- nianowicie jest to metafora, która przenosi
>> jedną z
>> relacji pomiędzy obiektami A1-A2 na relację pmiędzy obiektami B1 i B2.
>> Używamy kenningów sami o tym nie wiedząc, nazywając obraz słońca na
>> naszym
>> niebie "tarczą słoneczną" tj. słońce zasłania fragment nieba jak tarcza
>> zasłania wojownika. Oczywiście jest to bardzo kulawy i niepoprawny
>> kenning,
>> nawet skaldo przeciętnych zdolnościach powiedziałby precyzyjnie i
>> poprawnie
>> "tarcza nieba"/"tarcza na niebie" --- czyli słońce de facto ma się tak
>> do
>> wojownika jak tarcza do nieba. Można być bardziej "sophisticated" i
>> utalentowanym skaldem jak właśnie Egil Skalla-Grimsson, duma wszech
>> czasów
>> rasy nordyckiej ;) , który odwrócił ten pospolity kenning i użył
>> szlachetnej
>> metafory "słońce bitwy".
>>
>
> Raczej piorun bitwy (piorun uderza z zasłoniętego chmurami -
> niewidocznego - nieba)

Warto też wiedzieć, że efekt był równie niespodziewany dla wrogów co
uderzenie pioruna.
Czyli: piorunujący :-)
I nie ograniczał się do jednego przeciwnika ale raził też tych w pobliżu.
Impet wirującej - zaostrzonej - tarczy był nie do powstrzymania.
Nie było w starożytnym świecie armii, która mogłaby mu coś przeciwstawić.

marco

unread,
Nov 23, 2010, 7:12:26 AM11/23/10
to

Tu, na początku walki, co nieco jest pokazane, jak Achilles używa tarczy
jako broni.
Nie tyle się zasłania, co nią atakuje!

http://www.youtube.com/watch?v=hf4IoxEUmHM

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 23, 2010, 8:32:59 AM11/23/10
to
wtorek, 23 listopada 2010 12:55. carbon entity 'marco' <marc...@wp.pl>

contaminated pl.hum.poezja with the following letter:

> Ciekawe, czy to nie było prawdziwą przyczyną łaskawości króla? Może


> syn zagrażał mu i jego śmierć była królowi na rękę?
> Nie wierzę, żeby pod wpływem poezji wybaczył coś takiego choćby
> największemu skaldowi. Warto się tym zainteresować, ja przynajmniej
> nie trzymałbym się tak kurczowo takiego wyjaśnienia nagłej dobroci króla.
>
> Pozdrawiam,
> marco

Może dlatego, że Egil Skalla-Grimson był faworytem jego potężnego suwerena,
króla Anglii Aþelstana, u którego po wyjeździe z Norwegii służył jako
najemnik (po powrocie do Norwegii obrabowany z zarobku w haniebny sposób i
skazany na banicję właśnie przez Eryka --- którego syna zabił Egil w obronie
własnej)?

Po wygnaniu z Norwegii do Northumbrii Eryk Krwawy Topór przeszedł tam
właśnie pod lenno Aþelstana --- to jako jako jego wasal wygnał Szkotów z
Northumbrii i dostał tytuł króla Northumbrii. Egil rozbił się statkiem w
Northumbrii właśnie w drodze do Aþelstana, który obiecał mu kompensację za
szkody poczynione przez Eryka. Nb. nie doszły doń słuchy o wygnaniu Eryka
przez jego brata Haakona, który wychowywał się na dworze Aþelstana (stąd
zwanego Aðalsteinsfóstri).

Z tego wynikałoby, że w tym towarzystwie najsilniejszym rozgrywającym był
król Anglii Aþelstan, który decydował, jaki król rządzi gdzie indziej. Ale
jakoś nie chce mi się wierzyć w istotny wpływ polityczny chrześcijanina
Aþelstana na królestwa aktywnie promujące religię Ásatrú czyli Odinizm i
uważane przez historyków mediewistów za antychrześcijańskie (hipoteza
Pirenne'a mówi wręcz o taktycznym sojuszu Nordyków z Saracenami, którzy
kupowali od nich niewolników chrześcijańskich na rynkach Wielkiego Bułgaru,
Teheranu, Czaczu/Zhěshí 赭時/Al-Shash tj. Taszkientu i Kordoby). Owszem,
Haakon Aðalsteinsfóstri uchodził za "piątą kolumnę" chrześcijan, ale jego
autorytet pozwolił mu najwyżej na obalenie Eryka, tolerowany jako "zło
mniejsze" nowej religii wprowadzić się nie odważył, przesunął co najwyżej
termin Godów (Yule), aby pasował do kalendarza juliańskiego a nie do
prawdziwego astronomicznego przesilenia, które wypadało wówczas ok. 13-15
grudnia. Nie chce mi się wierzyć, że wikingowie daliby po sobie w tym czasie
tak jeździć chrześcijanom, nawet za "Danegeld".

karimasan

unread,
Nov 27, 2010, 11:11:25 AM11/27/10
to
On 23 Lis, 04:29, "Jakub A. Krzewicki" <drukpakun...@gmail.org> wrote:
> poniedziałek, 22 listopada 2010 23:27. carbon entity ' karimatasan'
> <karimatasan.SKA...@gazeta.pl>

Chciałabym jeszcze powrócić do tego wątku, po pierwsze dlatego,iż
czytając i czytając to przepiękne tłumaczenie, stwierdzam, że coraz
bardziej mi się podoba,krótkie treściwe bez żadnych dodatkowych
obciążeń,wszystkie parafrazy jak to ująłeś służą przekazaniu obrazu i
nie rozmazują go, dlatego cała historia jest niezwykle ciekawa i
barwna.
Po drugie dziękuję za tłumaczenie Heraklita z Efezu
dla przebudzonych...:)
Po trzecie za istotne informacje dzięki którym, można poznać autora i
jego własne zdanie w temacie:)
Po czwarte za tygrysy, jest taki klasztor w Tajlandii gdzie
niezwykłość relacji między tygrysem a człowiekiem, wydaje się być
czymś w rodzaju Avatarowej opowieści.
No niestety,mimo prób ratowania natury, sprawy nie idą tak dobrze jak
byśmy tego sobie życzyli

Pozdrawiam
kari

karimasan

unread,
Nov 27, 2010, 11:16:34 AM11/27/10
to

A i link do tego o co mam na myśli pisząc o tym jak idą sprawy w
kierunku ratowania natury a co za tym idzie i ludzkości, o czym zdają
się zapominać majętni tego świata
http://wyborcza.pl/1,75477,8259063,_Avatar___ktory_dzieje_sie_w_Indiach.html

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 27, 2010, 4:10:54 PM11/27/10
to
sobota, 27 listopada 2010 17:16. carbon entity 'karimasan'
<karim...@gmail.com>

contaminated pl.hum.poezja with the following letter:

> A i link do tego o co mam na my�li pisz�c o tym jak id� sprawy w
> kierunku ratowania natury a co za tym idzie i ludzko�ci, o czym zdaj�
> si� zapomina� maj�tni tego �wiata
>
http://wyborcza.pl/1,75477,8259063,_Avatar___ktory_dzieje_sie_w_Indiach.html

Dobrze, że jest ktoś, kto się pozbyl udziałów w bezsensownym
przedsięwzięciu, które miałoby zniszczyć świętą górę. Wrażliwość widać
jeszcze nie zaginęła, ale to chyba za mało, skoro restki udziałowców (firmy,
która powołuje się w nazwie na Vedantę, cóż za skandal!) brną w to dalej i
nadal mogą doprowadzić do katastrofy.

Jeśli chodzi z kolei o Tygrysy, jest to stworzenie, które dla mnie wiąże się
jak najbardziej z poezją i na nią zasługuje --- szczyt piękna dzikich
zwierząt, jak dla mnie bardziej królewski niż przereklamowany lew, zresztą
też zagrożony przrz barbarzyństwo kryjące się pod pozorem "cywilizacji".
Jeśli ktoś zapomina o tygrysach, to znaczy, że nie pamięta o Williamie
Blake'u którego nazwisko związało się nierozerwalnie w kulturze właśnie z
Tygrysem.

0 new messages