Duszę się miewa.
Nikt nie ma jej bez przerwy
i na zawsze.
Dzień za dniem,
rok za rokiem
może bez niej minąć.
Czasem tylko w zachwytach
i lękach dzieciństwa
zagnieżdża się na dłużej.
Czasem tylko w zdziwieniu,
że jesteśmy starzy.
Rzadko nam asystuje
podczas zajęć żmudnych,
jak przesuwanie mebli,
dźwiganie walizek
czy przemierzanie drogi w ciasnych butach.
Przy wypełnianiu ankiet
i siekaniu mięsa
z reguły ma wychodne.
Na tysiąc naszych rozmów
uczestniczy w jednej,
a i to niekoniecznie,
bo woli milczenie.
Kiedy ciało zaczyna nas boleć i boleć,
cichcem schodzi z dyżuru.
Jest wybredna:
niechętnie widzi nas w tłumie,
mierzi ją nasza walka o byle przewagę
i terkot interesów.
Radość i smutek
to nie są dla niej dwa różne uczucia.
Tylko w ich połączeniu
jest przy nas obecna.
Możemy na nią liczyć,
kiedy niczego nie jesteśmy pewni,
a wszystkiego ciekawi.
Z przedmiotów materialnych
lubi zegary z wahadłem
i lustra, które pracują gorliwie,
nawet gdy nikt nie patrzy.
Nie mówi skąd przybywa
i kiedy znowu nam zniknie,
ale wyraźnie czeka na takie pytania.
Wygląda na to,
że tak jak ona nam,
również i my
jesteśmy jej na coś potrzebni.
*
Wisława Szymborska, "Chwila", wyd. Znak, Kraków 2002
*
*kama* :)
> Duszę się miewa.
(...)
> Radość i smutek
no właśnie
i dlatego wcale mnie nie dziwi, że tak wielu uważa
wiele wierszy Szymborskiej z grafomanię :-)
- ten jest tego najlepszym przykładem
a.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Pozdrawiam
Janusz
demony i Duszki
nasze mysli bez granic
bez nich nie _ jestesmy
przyjac komunie od ryby czy niedzwiedzia
to nie plasterek swinskiej szynki przed ekranem
trzeba milosci zeby zaistniec :-)
j ( an )
> > Trochę o duszy
> > Ten wiersz czytam wielokrotnie.Cudownie proste,jasne
(...)
> Kamo znowu wlezę z butkami
> w twój pomysł(tym razem się postaram i nie będziesz
żałować.>>>)
> Napiszę jej wiersz tak jak jest w tomiku:)
:)))
*kama*
> kama
> > Duszę się miewa.
> (...)
> > Radość i smutek
> no właśnie
> i dlatego wcale mnie nie dziwi, że tak wielu uważa
> wiele wierszy Szymborskiej z grafomanię :-)
>
> - ten jest tego najlepszym przykładem
Wybacz, Pani, że rzuciłam duszę Pani na pożarcie Diabłu ;)
*kama*
> > Wygląda na to,
> > że tak jak ona nam,
> > również i my
> > jesteśmy jej na coś potrzebni.
> >
> > *
> >
> > Wisława Szymborska, "Chwila", wyd. Znak, Kraków 2002
> demony i Duszki
> nasze mysli bez granic
> bez nich nie _ jestesmy
>
> przyjac komunie od ryby czy niedzwiedzia
> to nie plasterek swinskiej szynki przed ekranem
> trzeba milosci zeby zaistniec :-)
>
> j ( an )
:)))
*kama*
Piękne rzeczy czytasz znowu.
Jednak przy tym wierszu mam mieszane uczucia.
Tylko i wyłącznie z powodu słowa "dusza".
Tym wierszem można by sprobować wypromować
jakieś inne słowo, byćmoże spróbować stworzyć
nową wartość (mówię tak na wyrost).
Mam takie uczucie, jakoby W.S. zmarnotrawiła
w tym wierszu kilka myśli. Z drugiej strony,
zapewne te myśli by nie powstały, gdyby nie
jej wiara w duszę.
Z tym wierszem jest podobnie jak ze zwiedzaniem
starego kościoła. Patrzysz na malowidła ścienne
i mówisz sobie w duchu "ŁoŁ!" - a potem
zastanawiasz się nad wszystkim.
Pozdrawiam
bogdan.p
> kama
> > Trochę o duszy
(...)
> > Wisława Szymborska, "Chwila", wyd. Znak, Kraków 2002
> Piękne rzeczy czytasz znowu.
:) uśmiechnę się znowu, bo po opinii Asa podłamałam się bardzo poważnie,
toż to moja najulubieńsza poetka.
> Jednak przy tym wierszu mam mieszane uczucia.
> Tylko i wyłącznie z powodu słowa "dusza".
Słowo jak każde inne, zależy jak użyte może znaczyć wiele albo nic. I
kto opiniuje ;). W wierszu Szymborskiej znaczy tyle ile wyczytasz :).
*kama*
--
elka-one
> kama
> > bogdan.p
> >
> > > kama
> >
> > > > Trochę o duszy
> >
> > (...)
> >
> > > > Wisława Szymborska, "Chwila", wyd. Znak, Kraków 2002
> > > Jednak przy tym wierszu mam mieszane uczucia.
> > > Tylko i wyłącznie z powodu słowa "dusza".
> > Słowo jak każde inne, zależy jak użyte może znaczyć wiele albo nic.
I
> > kto opiniuje ;). W wierszu Szymborskiej znaczy tyle ile wyczytasz
:).
> Moja też ulubiona. A wiesz, przydałaby się w końcu dyskusja na temat
duszy w poezji (Teliku? i wszyscy chętni?). Bo
> automatyzm prezentowany w tym względzie przez Asa mnie nie przekonuje
Swojego czasu (chyba nie było Cię, Elu, jeszcze na tym świecie...
pardon, liście?), ten czart Asasello tak bardzo pastwił się nad czyjąś
duszą (użytą niewinnie w wierszu), że poczułam się sprowokowana i
postanowiłam mu udowodnić, iż sprawa nie jest tak prosta, jak głosi
piekło.
Dawaj, mówię, te zabronione słowa, napiszę Ci taki wiersz, że zmienisz
zdanie! Będziesz musiał. I napisałam, i As zmienił (odsyłam do archiwum
:)). Szkoda, że diabla pamięć taka krótka. Bo użyłam w jednym wierszu i
duszy, i serca, i krwi, i pustki i co tam jeszcze, i As wymiękł ( ;)).
Oto ten wiersz:
sen psa
obdarzony fenomenalnym nosem
i niezawodnym instynktem łowczego
śledzi w skupieniu lot muchy
jedno kłapnięcie zębami: jest!
pusto bez muszego brzęczenia
sen
a w śnie:
przedziera się leszczynami, drze sierść,
płynie nad bagnami, uszy tuli,
śni sarnie śmiganie,
krople krwi migają między poziomkami
puchnie z wrażeń psie serce
z bukietem hormonów do oferowania
tropi ślady wśród ulicznych latarń
zakochany w tej jednej jedynej woni
a na jawie:
leż! do nogi! jedz! zostań!
pani wychodzi!
gdyby wiedział, że też do nicości,
nie byłoby miejsca na zazdrość
w duszy psa
*
Zurych, 9 kwietnia 2000
*
*kama*
> Szkoda, że diabla pamięć taka krótka. Bo użyłam w jednym wierszu i
> :)). duszy, i serca, i krwi, i pustki i co tam jeszcze, i As wymiękł (
;)).
tak. wiersz był wyjątkowo dobry. to prawda.
i jak to z wyjątkami: potwierdza regułę ;-)
a.
--
elka-one
> kama
> > Szkoda, że diabla pamięć taka krótka. Bo użyłam w jednym wierszu i
> > :)). duszy, i serca, i krwi, i pustki i co tam jeszcze, i As wymiękł
(
> ;)).
> tak. wiersz był wyjątkowo dobry. to prawda.
> i jak to z wyjątkami: potwierdza regułę ;-)
Nieprawda! To znaczy prawda jest taka, że potwierdza regułę: w dobrym
wierszu można użyć wszelakich słów, byle dobrze użyć. Śmiem tym samym
twierdzić, że wiersze, którym wytykałeś ową
nieszczęsną duszę dyskwalifikowało bynajmniej nie słowo "dusza".
Pozdrawiam i wyłączam się z dyskusji, bo pęka mi głowa (niestety
naprawdę) :(
*kama*
> w dobrym
> wierszu można użyć wszelakich słów, byle dobrze użyć.
jasne - tyle tylko, że dobre wiersze z duszą
są kroplami w oceanie złych wierszy z duszą
i to jest regułą
> pęka mi głowa (niestety
> naprawdę) :(
no to pozdrawiam
- nie tylko kurtuazyjnie
a.
:) To i ja się uśmiechnę. Też ją lubię :)
>
> > Jednak przy tym wierszu mam mieszane uczucia.
> > Tylko i wyłącznie z powodu słowa "dusza".
>
> Słowo jak każde inne, zależy jak użyte może znaczyć wiele albo nic. I
> kto opiniuje ;). W wierszu Szymborskiej znaczy tyle ile wyczytasz :).
Nie całkiem tak.
Istnieją mianowicie słowa, które duszy nie posiadają, wg mnie,
takim słowem jest właśnie "dusza" - śmiesznie brzmi, no nie?
Ażeby uspokoić :) można to też wyrazić bez użycia słówka.
Wydaje mi się, że W.S. probowała tutaj zreanimować to słowo.
Tylko, że niektóre rzeczy, gdy umierają, umierają już na zawsze.
To słowo da się jeszcze użyć, ale już w bardzo ograniczonym
znaczeniu.
Co do wiersza raz jeszcze - ciekawe, że w nim można zapomnieć,
że jest o duszy, sprytnie zrobiony początek - "duszę się miewa"
- piękne, no i dalej w tym stylu. Tylko, że to zapomnienie nie
trwa poza wierszem dalej. Nie wytrzymuje konfrontacji ze zdrowym
rozsądkiem - ot rzeknę sobie tak nosopodniośle :)
Pozdrawiam
bogdan.p
>
> *kama*
> > Słowo jak każde inne, zależy jak użyte może znaczyć wiele albo nic.
I
> > kto opiniuje ;). W wierszu Szymborskiej znaczy tyle ile wyczytasz
:).
> Nie całkiem tak.
> Istnieją mianowicie słowa, które duszy nie posiadają, wg mnie,
> takim słowem jest właśnie "dusza" - śmiesznie brzmi, no nie?
wcale nie śmiesznie - brzmi doskonale. toż to właśnie kwintesencja
mojego zarzutu - dzięki Bogdanie - nie powiedziałbym tego lepiej!
i dalsza Twoja wypowiedź:
> Wydaje mi się, że W.S. probowała tutaj zreanimować to słowo.
> Tylko, że niektóre rzeczy, gdy umierają, umierają już na zawsze.
> To słowo da się jeszcze użyć, ale już w bardzo ograniczonym
> znaczeniu.
>
> Co do wiersza raz jeszcze - ciekawe, że w nim można zapomnieć,
> że jest o duszy, sprytnie zrobiony początek - "duszę się miewa"
> - piękne, no i dalej w tym stylu. Tylko, że to zapomnienie nie
> trwa poza wierszem dalej.
jest wypowiedzią pod którą chętnie bym się podpisał
a.
ale wiesz co?
dużo bym za to dał, żebyśmy się mylili
bogdan.p
> ale wiesz co?
> dużo bym za to dał, żebyśmy się mylili
Oto prawdziwa dyplomacja! :-)
a.
> Moja też ulubiona. A wiesz, przydałaby się w końcu dyskusja na temat duszy w
poezji (Teliku? i wszyscy chętni?).
Proszę bardzo :). Zaczynam (hiphopersi mówią: nawijam) cytować.
Na początek może argument "za" (co wcale nie znaczy, że ja jestem "za", po
prostu - argument).
Gaston Bachelard (ten od poetyki przestrzeni):
"Słowo dusza jest słowem nieśmiertelnym. Istnieją wiersze, gdzie go zetrzeć nie
można. Jest to słowo-tchnienie. Już samo brzmienie głosowe słowa musi przykuć
uwagę fenomenologa poezji. Słowo dusza można wypowiedzieć poetycko z takim
przekonaniem, że rozstrzygnie ono o całym wierszu. Rejestr poetycki, jaki
odpowiada duszy, winien więc być otwarty dla naszych badań fenomenologicznych"
("Wstęp do poetyki przestrzeni", przeł. Wanda Błońska).
W sprawie brzmienia słowa "dusza" wcześniej wypowiada się Charles Nodier:
"Liczne określenia duszy u wszystkich prawie ludów są odmianami słowa
<tchnienie> i onomatopejami oddychania".
> --
> elka-one
Pozdrawiam, Telik.
No niestety, to tylko zwykła szczerość.
Dotyczy słowa a nie wiersza.
Wiersz wg mnie broni się sam (nawet bez nazwiska).
Zauważ jaki miał start, już sam tytuł mało co go nie zabił :)
Wyrobił się na wszystkich zakrętach, a to, że za metą
się rozpadł, no cóż, takie życie :)
bogdan.p
> przydałaby się w końcu dyskusja na temat duszy w poezji
> Gaston Bachelard (ten od poetyki przestrzeni):
> "Słowo dusza jest słowem nieśmiertelnym. Istnieją wiersze, gdzie go
zetrzeć nie
> można(...)"
tak,
dupa jest szeroka
powiem, że wręcz wystarczająco
by to jedno, jedyne słowo
już było wierszem, a nawet kilkoma
- to tylko kwestia tytułu
np:
Dwie półkule
dupa
a.
> tak,
> dupa jest szeroka
a kubek głęboki
> powiem, że wręcz wystarczająco
> by to jedno, jedyne słowo
> już było wierszem, a nawet kilkoma
> - to tylko kwestia tytułu
> np:
>
>
> Dwie półkule
>
>
> dupa
głuchy
bez ucha
kubek
Argument dobry w kontekście każdego słowa (no, prawie każdego) - właśnie
przygotowuję cykl poetycki pt. "zastawa stołowa". Oto próbka:
bez zębów
dziąsła
łyżka
A tu właśnie o duszę chodzi.
> a.
Pozdrawiam, Telik.
> > Dwie półkule
> >
> > dupa
> głuchy
> bez ucha
>
> kubek
masz rację, przesadziłem.
> Pozdrawiam, Telik.
Pozdrawiam, Asasello.
No Michale, po "postaci" drugi naprawdę MBNZ udany Twój twór
haikopodobny.
Jerz
> > Dwie półkule
> >
> > dupa
> No Michale, po "postaci" drugi naprawdę MBNZ udany Twój twór
> haikopodobny.
też tak uważam
a.
> > > Dwie półkule
> > >
> > > dupa
>
> > głuchy
> > bez ucha
> >
> > kubek
>
>
> masz rację, przesadziłem.
Nie.
Kilka innych przyczynków do przemyśleń.
1. Bez pracy nie ma kołaczy. A niektórzy myślą, że jest inaczej.
2. Niektórzy również twierdzą (świadczy o tym praktyka pisarska), że istnieją
tzw. poetyckie samograje, czyli słowa (hokus pokus) robiące z każdego zespołu
wyrazów wiersz. Do nich należy właśnie dusza.
3. Poeta używający słowa dusza zachowuje się jak chcący uchodzić za znawcę
tematu botanik, który wskazując nam jakąś roślinę mówi: "ooo kwiat".
4. Dusza to także tajemnicze miejsce, gdzie powstają wiersze (piszę o tym, co mi
w duszy gra), ale także przyrząd do pisania (piszę duszą). Zresztą już na
pierwszy rzut oka można rozpoznać wiersze pisane z głębi duszy i duszą.
5. Czy trzeba więc duszę zdusić w zarodku i wyplenić ze słownika poety?
argument na nie:
dusza z ciała wyleciała
a poeta działa?
no nie działa
argument na tak:
wśród dusz zbolałych
duszno się robi
jak Eskimosowi w Nairobi
Pozdrawiam, Telik.
> argument na nie:
>
> dusza z ciała wyleciała
> a poeta działa?
> no nie działa
>
> argument na tak:
>
> wśród dusz zbolałych
> duszno się robi
> jak Eskimosowi w Nairobi
argument miłosny:
durzy się
dusza w duszy
jak słońce w kałuży
;)
a.
arg paradoksalny:
podczas burzy
:)
pzdr
Mania