Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

dramat na szachownicy

3 views
Skip to first unread message

Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 17, 2003, 4:43:08 AM8/17/03
to
--


skarga królowej

dobrze wiem co cię nęci
o królu mój ty łgarzu
chcesz królową poświęcić
na piękności ołtarzu

wh,
2003-08-17

--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 17, 2003, 4:51:49 PM8/17/03
to
>--


skarga królowej

dobrze wiem co cię nęci
o królu mój ty łgarzu
chcesz królową poświęcić
na piękności ołtarzu

wh,
2003-08-17


*******************

Królówka jest najsilniejsza, najcenniejsza
figura w szachach (król ma osobna pozycje,
nieporownywalna z innymi figurami, ale co
do sily, a nie cennosci, to królówka jest
silniejsza takze od króla). Oficjalnie,
królówka nazywana jest hetmanem, by latwo
wprowadzic rozne skroty 1-literowe na rozne
figury: król - K, królówka - H. Z tego
powodu konika oficjalnie nazywa sie skoczek - S.

Jedna z efektownych zagrywek w szachach
jest tak zwane popoświęcenie. Jeden z graczy
oddaje czyli poświęca część swojej armii,
czyli jak w szachach mowimy -- material, zeby
dostac innego typu przewagi, a najlepiej zeby
zamatowac krola przeciwnika, co jest celem
partii i ostatecznym zwyciestwem. Na ogol
ofiaruje sie tylko pionka, czasem na przyklad
konika. Ofiary królówki sa rzadkie, i sa
najefektowniejsze, bo jest to nasilniejsza figura.

Przy okazji powaznych turniejow szachowych
organizuje sie konkursy pieknosci, w ktorych
startuja nie szachistki lub zony szachistow
jako takie, lecz rozegrane w turnieju partie.
O nagrodach decyduje specjalna komisja sedziowska.

Partia z poswieceniem krolowki ma wtedy szczegolnie
dobra szanse na wygrana w konkursie na najpiekniejsza
partie.

szachisci roznia sie opiniami estetycznymi nie mniej
niz inni ludzie, wiec czesto zamiast konkursu na
najpiekniejsza partie pokazuja sie konkursy na
najlepsza partie lub na najbardziej blyskotliwa
partie. Partia z poswieceniem krolowki ma prawdopodobnie
lepsza szanse na bycie najblyskotliwsza, ale niektore
bywaly glebokie.


Wlodek

bee

unread,
Aug 17, 2003, 5:11:14 PM8/17/03
to
Wlodzimierz Holsztynski wrote:

<ciach>


> Przy okazji powaznych turniejow szachowych
> organizuje sie konkursy pieknosci, w ktorych
> startuja nie szachistki lub zony szachistow
> jako takie, lecz rozegrane w turnieju partie.
> O nagrodach decyduje specjalna komisja sedziowska.
>
> Partia z poswieceniem krolowki ma wtedy szczegolnie
> dobra szanse na wygrana w konkursie na najpiekniejsza
> partie.

o! fajnie, że to dopisałeś, bo miałem problem z rozsupłaniem ostatniego
wersu :)

przeczytałem z przyjemnością.

pozdrowienia,
bee

Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 17, 2003, 8:33:47 PM8/17/03
to
Bee cytuje mnie:

>> Partia z poswieceniem krolowki ma wtedy szczegolnie
>> dobra szanse na wygrana w konkursie na najpiekniejsza
>> partie.

Po czym pisze:

>o! fajnie, że to dopisałeś, bo miałem problem
> z rozsupłaniem ostatniego wersu :)
>
>przeczytałem z przyjemnością.
>
>pozdrowienia,
>bee

Bardzo mi milo.

"If the poem can be improved by its author's
explanations, it never should have been published."

- Archibald MacLeish

Jak widac, zlote mysli sa zlote, bo nie sa
uniwersalnymi tautologiami. sa wyjatki, a
nawet cale polacie przez nier nieobjete.
A Marg-morski konik stanela przy zatechlym bajorku
i chciala, zebym z niego pil--fu! :-)

Pozdrawiam,

bee

unread,
Aug 18, 2003, 3:00:42 AM8/18/03
to
Wlodzimierz Holsztynski wrote:

> Bee cytuje mnie:
>
>
>>> Partia z poswieceniem krolowki ma wtedy szczegolnie
>>> dobra szanse na wygrana w konkursie na najpiekniejsza
>>> partie.
>
>
>
> Po czym pisze:
>
>
>> o! fajnie, że to dopisałeś, bo miałem problem
>> z rozsupłaniem ostatniego wersu :)
>>
>> przeczytałem z przyjemnością.
>>
>> pozdrowienia,
>> bee
>
>
>
> Bardzo mi milo.
>
> "If the poem can be improved by its author's
> explanations, it never should have been published."
>
> - Archibald MacLeish
>
> Jak widac, zlote mysli sa zlote, bo nie sa
> uniwersalnymi tautologiami. sa wyjatki, a
> nawet cale polacie przez nier nieobjete.


złote myśli są złote - czasami. a tak naprawdę sa często bardzo wytarte.
osobiście bym powiedział, że niektóre bywają ciekawe i warto się nad
nimi czasem pochylić ;)

> A Marg-morski konik stanela przy zatechlym bajorku

> i chciala, zebym z niego pil--fu! :)


oj, to już mogłeś odpuścić, serio.

>
> Pozdrawiam,
>
> Wlodek
>

pozdrowienia,
bee

Grzegorz

unread,
Aug 18, 2003, 3:19:30 AM8/18/03
to
Włodek:

> > "If the poem can be improved by its author's
> > explanations, it never should have been published."
> >
> > - Archibald MacLeish

bee:

> złote myśli są złote - czasami. a tak naprawdę sa często bardzo wytarte.
> osobiście bym powiedział, że niektóre bywają ciekawe i warto się nad
> nimi czasem pochylić ;)

Bee, nie daj się zwieść pozorom. Jak się coś tłumaczy, to tak naprawdę
chodzi o coś innego.
Tu nie chodzi o dramat "królówki".
To sytuacja króla jest dramatyczna.
Zobacz, z kim on musi pracować. "Królówka" chciałaby sobie tylko polatać po
całej szachownicy, zbić to i tamto, a przecież nie to jest celem gry. A gdy
tylko król chce osiągnąć cel gry, to z czego jest rozliczany, dostaje nożem
w plecy, bo "królówka" nie chce pójść tam, gdzie król zaplanował.
Koszmar ;-)

Pozdrawiam,

Grzegorz


Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 18, 2003, 4:29:39 AM8/18/03
to
Grzegorz przejety cieakim losem mezczyzn
w nowoczesnym swiecie :-)

> Tu nie chodzi o dramat "królówki".
> To sytuacja króla jest dramatyczna.
> Zobacz, z kim on musi pracować. "Królówka"
> chciałaby sobie tylko polatać po
> całej szachownicy, zbić to i tamto, a przecież
> nie to jest celem gry. A gdy tylko król chce
> osiągnąć cel gry, to z czego jest rozliczany,
> dostaje nożem w plecy, bo "królówka" nie chce
> pójść tam, gdzie król zaplanował.
> Koszmar ;-)
>
>Pozdrawiam,
>
>Grzegorz

Oddaliles sie od swiata szachownicy, ktory
jest w 100% mesko-szowinistyczny!
Ostatnia meska postoja i pociecha.
Tylko ta Judy Polgar niepokoi :-)

Skoro zahaczylismy o psychologie, to
wspomne, ze jeden z czolowych szachistow
przed Druga Wojna swiatowa byl Reuben Fine,
psychiatra w stylu Freuda. Napisal bzdurna
ksiazeczke o psychologii w szachach, w ktorej
kojarzyl wczesna wymiane krolowek przez
Emanuela Laskera (mistrza swiata, ktorego
styl byl zreszta wyjatkowo roznorodny--dobieral
rodzaj gry w zaleznosci od profilu szachowego
przeciwnika) z malzenstwem ze starsza kobieta.

Wedlug Fine'a stosunek gracza do szachow
zalezal od tego, kto go nauczyl grac: matka
czy ojciec.

Itd. Itp. jednak polscy szachisci, ci ktorzy
graja na tyle powaznie, ze stykaja sie z literatura
szachowa i oficjalna polska nmenklatura szachowa,
to jednak nawet w rozmowach maja tendencje od wczesnego
wieku tendencje mowic o hetmanie, a nie o krolowce,
a w kazdym razie kwestia plci stemplpa na ich psychice
nie jest w stanie odcisnac w kontekscie szachow.
I cala freudowska teoria Fine'a bierze w leb :-)

W kazdym razie z tekstu Fine'a szachisci nie
odniesli zadnych konkretnych korzysci, nie
pomogl im grac lepiej w szachy. Dla sprawiedliwosci
dodam, ze Fine napisal tez "zwykle" monografie
szachowe, ktore jak najbardziej byly pozyteczne,
pomogly uczyc sie i podniesc poziom gry wielu
szachistom--Fine klarownie, specjalnie upraszczajac,
przedstawial zasady dobrego grania, i celnie
je ilustrowal.

A w ogole, to kiedys, za zaborow, szachy polskie byly
niezwykle mocne. Zawsze wiedzialem o Winawerze i Rubinsteinie.
Ale ostatnio dowiedzialem sie, ze Johannes Hermann Zukertort,
ktory gral o pierwszy tytul mistrza swiata, w dwoch pierwszych
meczach mistrzowskich urodzil sie, jak i jego rodzice
i dziadkowie, w Lublinie. Okresami byl nawet najsilniejszym
szachista w swiecie. Jednak oba mecze mistrzowskie przegral
z Wilhelmem Steinitzem. Chociaz Steinitz byl starszy od niego,
to Zukertort mial slabe zdrowie, i w drugim meczu, w ktorym
prowadzil, zawazylo to po czesci na wyniku, gdy w pierwszym
byl jeszcze troche za mlody. Co prawda Steinitz byl najwiekszym
szachowym myslicielem, tworca nowoczesnej teorii.

Wspominam Zukertorta ze szczegolna przyjemnoscia, bo
byla to postac niezwykle kolorowa, o ktorej krazylo
wiele mitow, do ktorych sam chetnie sie przyczynial,
jako ze lubil blagowac na calego. Wlasnie z powodow
tych mitow tak dlugo nie wiedzialem o jego polskich
korzeniach. W przeciwienstwie do troche klotliwego
Steinitza, Zukertort byl uroczy i lubiany.

Grzegorz

unread,
Aug 18, 2003, 4:48:21 AM8/18/03
to
Włodek:

> Grzegorz przejety cieakim losem mezczyzn
> w nowoczesnym swiecie :-)
>
> > Tu nie chodzi o dramat "królówki".
> > To sytuacja króla jest dramatyczna.
> > Zobacz, z kim on musi pracować. "Królówka"
> > chciałaby sobie tylko polatać po
> > całej szachownicy, zbić to i tamto, a przecież
> > nie to jest celem gry. A gdy tylko król chce
> > osiągnąć cel gry, to z czego jest rozliczany,
> > dostaje nożem w plecy, bo "królówka" nie chce
> > pójść tam, gdzie król zaplanował.
> > Koszmar ;-)

> Oddaliles sie od swiata szachownicy, ktory
> jest w 100% mesko-szowinistyczny!

Ja się oddaliłem?
Ja nigdy w życiu gambitu hetmańskiego nie ubrałbym w kobiece łaszki,
insynuacje i narzekania;-)

> Ostatnia meska postoja i pociecha.

> Wedlug Fine'a stosunek gracza do szachow
> zalezal od tego, kto go nauczyl grac: matka
> czy ojciec.

Sorki, brakuje mi wyobraźni.
Matka uczy dziecko grać w szachy?
Prędzej ojciec szydełkować ;-)

Pozdrawiam,

Grzegorz


Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 18, 2003, 5:05:39 AM8/18/03
to
Zukertort, Johannes -
Blackburne, Joseph

London 1883

Partia angielska [A13]

1. c4 e6 2. e3 Nf6 3. Nf3 b6 4. Be2 Bb7 5. O-O d5
6. d4 Bd6 7. Nc3 O-O 8. b3 Nbd7 9. Bb2 Qe7 10. Nb5!
10... Ne4 11. Nxd6 cxd6 12. Nd2 Ndf6 13. f3 Nxd2
14. Qxd2 dxc4 15. Bxc4 d5 16. Bd3 Rfc8 17. Rae1 Rc7
18. e4 Rac8 19. e5 Ne8 20. f4 g6 21. Re3 f5
22. exf6 Nxf6 23. f5 Ne4 24. Bxe4 dxe4 25. fxg6 Rc2
26. gxh7+ Kh8 27. d5+ e5

28. Qb4!! (ofiara krolowki)

28... R8c5 (rozsadnie nieprzyjeta)
29. Rf8+! (no to Zukertort ofiaruje wieze)!

29... Kxh7 (Blackburne znowu ne ma ochoty na "podarunek"
-- zadowolil sie pionkiem)

30. Qxe4+ Kg7 31. Bxe5+ Kxf8

W koncu, rad nie rad, Blackburne polknal wieze
Zukertorta, ale jej nie strawil. Mimo przewagi
materialnej (ma o cala wieze wiecej), partie
Blackburne ma juz przegrana.

32. Bg7+ Kg8 33. Qxe7 1-0.

Gdyby 32...Qxf7 to 33.Qe8 mat :-)

Piekna partia. Wcale nie robi staroswieckiego
wrazenia! Ze swietnym przeciwnikiem, Zukertort
gral smialo, z fantazja.

Wlodek

Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 18, 2003, 5:22:47 AM8/18/03
to
Grzegorz nie przyznaje sie :-)

Stwierdzilem:

>> Oddaliles sie od swiata szachownicy, ktory
>> jest w 100% mesko-szowinistyczny!
>
>Ja się oddaliłem?

A kto?!! :-)

>Ja nigdy w życiu gambitu hetmańskiego nie ubrałbym
> w kobiece łaszki, insynuacje i narzekania;-)

Gambit hetmanski nie jest poswieceniem hetmana
(krolowki), lecz piona c:

1.d4 d5 2.c4

I teraz czasem czarne bija

2...dxc,

ale na ogol tego nie robia (choc w porzadku
jest i tak i tak). Na ogol nie bija, bo
bialy, jezeli chce, to pionka latwo moze odegrac.
Takie ofiary nazywane bywaja pseudo-ofiarami.

>> Ostatnia meska postoja i pociecha.

Mialo byc "ostoja".

>> Wedlug Fine'a stosunek gracza do szachow
>> zalezal od tego, kto go nauczyl grac: matka
>> czy ojciec.
>
>Sorki, brakuje mi wyobraźni.
>Matka uczy dziecko grać w szachy?
>Prędzej ojciec szydełkować ;-)

A jednak historia szachow odnotowala,
ze niektorych z najlepszych szachistow
nauczyla grac matka.

Bobby Fischer natomiast zaczal grac z siostra,
ale siostra nie byla zainteresowana na dluzsza
mete. Oj, ciezko kopniety ten Fischer, szkoda
-- tym bardziej, ze w 1972 roku zadal powazny
cios propagandzie Sojuza i ma swoj wklad w obalenie
komunizmu.

>Pozdrawiam,
>
>Grzegorz

I ja,

Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 18, 2003, 5:34:59 AM8/18/03
to
--


skóra pomiędzy palcami
nie goi się

ostre ruchy
bezdomnych szachistów

wh,
1996-02-23

-----------------

(chesstanka)


skin between fingers
does not heal

sharp moves
by the homeless
chess players


wh,
1996-02-23


-------------------

my move -- a yellow
leaf rests on the h8 square
sixty three for war

wh,
1996-march

Grzegorz

unread,
Aug 18, 2003, 5:42:13 AM8/18/03
to
Włodek:

> >> Oddaliles sie od swiata szachownicy, ktory
> >> jest w 100% mesko-szowinistyczny!
> >
> >Ja się oddaliłem?
>
> A kto?!! :-)
>
> >Ja nigdy w życiu gambitu hetmańskiego nie ubrałbym
> > w kobiece łaszki, insynuacje i narzekania;-)
>
> Gambit hetmanski nie jest poswieceniem hetmana
> (krolowki), lecz piona c:

Masz niestety rację. Rzeczywi¶cie, zanadto się oddaliłem ;-)
Czas chyba wrócić do szowinistycznego chlewika. Co tu będę sam tak stał ;-)

Pozdrawiam,

Grzegorz


Wlodzimierz Holsztynski

unread,
Aug 18, 2003, 5:49:48 AM8/18/03
to
Podalem zla date pod moim haiku szachowym.
Wlasnie sprawdzilem w google :-)

Prawidlowa data: 1991-10-18

Zabawne, ze w dwa lata potem niejaki Oren Bochman
(Player & Poet--tak sie podpisal) uznal, ze ma
jakby wylaczne (?? owszem, zgodzilem sie, zeby
je wykorzystywal) prawo do tego haiku. Na rap
napisal, cytuje:

P.S.S I have some other older pieces around as well
as a most excelent chess haiku. Infact here it is
in full.


Chess Haiku
by Wlodzimierz Holsztynski

my move -- a yellow
leaf rests on the h8 square
sixty three for war

(this haiku is copyrighted !! do not steal it *<:-)$ )

KONIEC cytatu.

Dziesiec lat temu z haczkiem, czas leci. A ASGP
wszystko jedno moje haiku opublikowalo :-)

Wlodek

Asasello

unread,
Aug 18, 2003, 8:47:31 AM8/18/03
to

"Grzegorz" w wiadomości news:bhq79s$kc6$1...@ultra60.mat.uni.torun.pl...
> Włodek:

> > >> Oddaliles sie od swiata szachownicy

> Masz niestety rację. Rzeczywiście, zanadto się oddaliłem ;-)


zawsze można oddalić się jeszcze bardziej:


Sen szachisty

przesuwał się
ostrożnie
przez pole
w przelocie trafił na gońca
z wiadomością o partii
potem przegranej

jak się okazało
skądinąd
warto było
(ale to my
badający przebieg fal alfa
- wiemy)

wiec goniec doniósł mu
że lakier mat szykują
że nie jest żadną figurą
i że na taki debiut
partia pozwolić nie może

nawet w przelocie

tu skoczek wskoczył na koń
otwarcie rzucił się
na be sześć
(na nerwy
a nerwy miał)

bo szach
leżał pod wieżą
zbierając siły
- co najmniej dwa tysiące
dwieście czterdzieści cztery
(w skali fide)

król zżerał marchew
sałatę
i ziarna
(nie to co koń wychowany
na biało-czarnej
trawie)

wysokość króla
dziewięćdziesiąt milimetrów
a mimo to
Pat szczekał w nocy
by dodać sobie odwagi
a mimo to
noc trwała
i trwa

błyskawicznie


;-)
a.


Grzegorz

unread,
Aug 18, 2003, 8:56:13 AM8/18/03
to

Chyba lepiej nie tykać szachów, jak mam mieć potem takie porąbane sny ;-)


Pozdrawiam,

Grzegorz


Asasello

unread,
Aug 18, 2003, 9:22:24 AM8/18/03
to

"Grzegorz" <g...@NOSPAMchem.uni.torun.pl> napisał w wiadomości
news:bhqiln$qe1$1...@ultra60.mat.uni.torun.pl...
> > Sen szachisty
(...)

> Chyba lepiej nie tykać szachów, jak mam mieć potem takie porąbane sny
;-)

:-)
a miewałem, miewałem
- swojego czasu sporo grałem
(również z arcymistrzami :)


a.


0 new messages