Wyjątkowo zostawię całość pod spodem.
a) ilość danych przesłanych, a nie ilość danych przesłanych gdyby to
były skompresowane np. 0.
b) dekompresja ekranu do wyświetlenia, a nie (de)kompresja danych
przesyłanych (na potrzeby upchania w założonej ilości pamięci)
c) nie chodzi o wyliczenie ilości bajtow zajmowanych w Atari tylko o
ilość możliwych permutacji kolorów przy danej rozdzielczości
wyświetlanych na ekranie (ocerscan w Atari to dodanie permutacji
wynikającej ze zmiany kolorów spritami na ramce).
d) Pan już odpadł bo totalnie rozminął się z pytaniem, a powtórek nie
przewiduję jeśli nie są dopytaniem o nie zrozumiane aspekty sprawy.
Wszystkie odpowiedzi przechowuję wraz z opisem kto konkretnie w nich
maczał palce.
e) po co? a po co robić dekoder "mpeg" do Amigi oparty o okolice tego
pomysłu?
Dam przykład pytania po co:
Można wtedy np. zmodyfikować część platformówek tak żeby zachowując
dynamikę oryginału na pewnych modelach telewizorów pokazywały grę o
zupełnie zmienionym obliczu.
Jak mógłby wyglądać taki program po stronie telewizora:
* aktywacja trybu boost
* odebranie np. wyglądu ekranu ze zwiększoną ilością szczegółów
* wyciemnienie komnaty i zostawienie tylko obiektów ruchomych z
boostem po stronie TV
Wtedy np. Atari pełniłby rolę sterownika I/O, mechaniki rozgrywki, a
de fakto za wizualizację odpowiadałby telewizor.
Na pewno w komputerze mogę sobie z użyciem tunera TV w miarę prosto
takie coś zaimplementować ale w dzisiejszych czasach i TV przynajmniej
teoretycznie mogłyby pozwolić na odkurzenie zabawek typu Atari.
Co więcej teoretycznie możnaby wtedy i z Atari 2600 zrobić całkiem
przyjemną konsolkę do grania, a gry implementować jako rekompilowany
strumień informacji dla danej konsoli zapisany na kartridżu do użytku
w zasadzie z dowolnym starym gratem.
Acz oczywiście zdaję sobie sprawę, że te wszystkie stare graty to już
dawno śmietnik gryzą i nikogo nie zainteresuje nie sprzedawanie
kolejnych zabawek osobom, które mają potwierdzone, że konsolami nie
wzgardzą.
Zresztą jak już wspominałem kartridże o pojemnościach MB nie są wcale
dziś tanie, a do grania w gry flashopodobne o jedynie nieco lepszej
dynamice nikogo ceną się nie skusi.
Artur Górniak
On 22 Gru, 15:53, Konrad Stepien <
kon...@sekator.interdata.net.pl>
wrote: