Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

blizzard

41 views
Skip to first unread message

niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU

unread,
Mar 12, 2017, 4:04:47 PM3/12/17
to
do tej pory wszystkie karty turbo jakie pojawiały się na allegro miały
potężny wiatrak, w związku z tym co to za cudo:
http://allegro.pl/karta-turbo-blizzard-1260-do-amigi-1200-i6735578279.html

Mateusz Bogusz

unread,
Apr 9, 2017, 2:13:21 PM4/9/17
to
> do tej pory wszystkie karty turbo jakie pojawiały się na allegro miały
> potężny wiatrak, w związku z tym co to za cudo:
> http://allegro.pl/karta-turbo-blizzard-1260-do-amigi-1200-i6735578279.html

Serio, to za takie pieniądze chodzi? 8-O

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Sebastian Biały

unread,
Apr 9, 2017, 2:18:26 PM4/9/17
to
On 4/9/2017 8:13 PM, Mateusz Bogusz wrote:
> Serio, to za takie pieniądze chodzi? 8-O

Niecały rok temu sprzedała się karta 060 za 3kzł wiec cena już nie szokuje.

Inna sprawa że poza wątpliwym kolekcjonerstwem zakup nie ma chyba
żadnego sensu.

Uzytkownik

unread,
Apr 9, 2017, 2:52:25 PM4/9/17
to
W dniu 2017-04-09 o 20:18, Sebastian Biały pisze:

>> Serio, to za takie pieniądze chodzi? 8-O
>
> Niecały rok temu sprzedała się karta 060 za 3kzł wiec cena już nie
> szokuje.
>
> Inna sprawa że poza wątpliwym kolekcjonerstwem zakup nie ma chyba
> żadnego sensu.
>

To jest to co zabiło Amigę, czyli poje...ne ceny.

Jak widać dalej niektórym marzą się ceny z kosmosu :)

Dla przykładu stacja dyskietek uniwersalna, która pasowała do PC jak i
Amigi w zależności od konfiguracji zworek.

Do PC można było kupić ją za 30-40zł w prawie każdym sklepie
komputerowym, a do Amigi w sklepie amigowym za przełączenie zworek i
zdjęcie przedniego panelu już sobie życzyli 250-300zł. Przy czym ten
zdjęty, plastikowy panel sprzedawany był oddzielnie za 60-70zł w wersji
do Amigi w wersji Tower :)

Sebastian Biały

unread,
Apr 9, 2017, 3:05:54 PM4/9/17
to
On 4/9/2017 8:52 PM, Uzytkownik wrote:
>>> Serio, to za takie pieniądze chodzi? 8-O
>> Niecały rok temu sprzedała się karta 060 za 3kzł wiec cena już nie
>> szokuje.
>> Inna sprawa że poza wątpliwym kolekcjonerstwem zakup nie ma chyba
>> żadnego sensu.
> To jest to co zabiło Amigę, czyli poje...ne ceny.

W okolicy 2000 roku o mały włos nie kupiłem 040 za 50zł na allegro.
Uznałem wtedy że troche drogo. Człowiek głupi był.

Amige 1200 zabił brak możliwości wsadzenia taniej pamięci wprost na
płyte. Maja +4MB wiecej ten komputer mógłby śmiało konkurować z pecetami
pod względem zastosowań domowych. A koszt to pewno $2 więcej na
podstawki pod simmy czyli niewielki.

> Dla przykładu stacja dyskietek uniwersalna, która pasowała do PC jak i
> Amigi w zależności od konfiguracji zworek.

Kiedy projektowano A500 stacje dysków w PC to były głównie 5.25 i nie
było pewne czy 3.5 się przyjmie. Dziękuj więc że nie wybrali jak Amstrad.

> Do PC można było kupić ją za 30-40zł w prawie każdym sklepie
> komputerowym, a do Amigi w sklepie amigowym za przełączenie zworek i
> zdjęcie przedniego panelu już sobie życzyli 250-300zł. Przy czym ten
> zdjęty, plastikowy panel sprzedawany był oddzielnie za 60-70zł w wersji
> do Amigi w wersji Tower :)

To nieistotny glitch. IMHO Amigę (pod względem technicznym) pod koniec
zabiły 2 rzeczy: brak slotów pamięci i brak chunky pixel. Ewentualnie z
małym dodatkiem braku poprawnego wyjścia VGA.

Uzytkownik

unread,
Apr 9, 2017, 4:43:06 PM4/9/17
to
W dniu 2017-04-09 o 21:05, Sebastian Biały pisze:

>>>> Serio, to za takie pieniądze chodzi? 8-O
>>> Niecały rok temu sprzedała się karta 060 za 3kzł wiec cena już nie
>>> szokuje.
>>> Inna sprawa że poza wątpliwym kolekcjonerstwem zakup nie ma chyba
>>> żadnego sensu.
>> To jest to co zabiło Amigę, czyli poje...ne ceny.
>
> W okolicy 2000 roku o mały włos nie kupiłem 040 za 50zł na allegro.
> Uznałem wtedy że troche drogo. Człowiek głupi był.

Ja zaczynałem od A500 , A600 bardzo krótko, bo to była jakaś taka
niedoróbka :)
Później: A500HD , A1200HD , A1200HD + Blizzard 1260
Niestety okazało się, że jednak Blizzard 1260 sprawia wiele problemów z
programami, których używałem. Zamieniłem go na wersję 1240
Ten jednak też sprawiał problemy i w końcu zamieniłem go na 1230 50MHz,
który nareszcie przestał być problematyczny. Ten sprzęt mam jeszcze do
dnia dzisiejszego, wsadzony do przemysłowej obudowy typu Rack, którą
specjalnie adaptowałem do tego sprzętu. Wszystko śmiga na CF zamiast HD.
Poza tym sprzętem mam jeszcze chyba 2 czy 3 sztuki A1200 z CF i z
dodatkowym RAM.

Sprzęt ten mi służył do celów estradowych i tworzenia muzyki. Do dnia
dzisiejszego trudno mi znaleźć sprzęt PC, który mógłby zastąpić te Amigi :)
Wszystko za sprawą wyjątkowo sprawnej obsługi portów szeregowych, które
potrafiły łączyć kilka strumieni danych z kilku programów i przesłać je
jednym portem szeregowym. W tym samym czasie odbywała się transmisja
MIDI, z innych programów dołączone były komunikaty do sterownia
parametrami instrumentów muzycznych, modułów brzmieniowych, procesorów
wokalowych oraz oświetlenia. Ponadto w tym samym czasie Amiga odbierała
sygnały zdalnego sterownia i zamieniała na odpowiednie komunikaty MIDI
sterując procesorami wokalowymi lub uruchamiające całe sekwencje MIDI.
Wszystko odbywało się bez najmniejszych zacięć czy czkawki lub opóźnień,
tak jak dzieje się to w przypadku komputerów PC.
Obsługę zdalnego sterowani i konwersję na standard MIDI zrobiłem pod
ARexx-em, a całość zarządzana z poziomu Directory Opus.
Tego do dnia dzisiejszego nie można zrealizować tak płynnie na PC.

>
> Amige 1200 zabił brak możliwości wsadzenia taniej pamięci wprost na
> płyte. Maja +4MB wiecej ten komputer mógłby śmiało konkurować z
> pecetami pod względem zastosowań domowych. A koszt to pewno $2 więcej
> na podstawki pod simmy czyli niewielki.

Jak sobie przypomnę ile kasy wydałem na ten sprzęt to głowa mała.
Choć z drugiej strony zarabiał na siebie :)

>> Dla przykładu stacja dyskietek uniwersalna, która pasowała do PC jak i
>> Amigi w zależności od konfiguracji zworek.
>
> Kiedy projektowano A500 stacje dysków w PC to były głównie 5.25 i nie
> było pewne czy 3.5 się przyjmie. Dziękuj więc że nie wybrali jak Amstrad.

Ale niepotrzebnie weszli w inny standard zapisu 880/1760kB gdzie w PC
było 720/1440kB.
Z tego powodu trudno było przenosić jakiekolwiek dane czy to z
komputerów PC czy też instrumentów muzycznych, które bazowały na
stacjach dyskietek z systemem zapisu PC 720/1440kB

>> Do PC można było kupić ją za 30-40zł w prawie każdym sklepie
>> komputerowym, a do Amigi w sklepie amigowym za przełączenie zworek i
>> zdjęcie przedniego panelu już sobie życzyli 250-300zł. Przy czym ten
>> zdjęty, plastikowy panel sprzedawany był oddzielnie za 60-70zł w wersji
>> do Amigi w wersji Tower :)
>
> To nieistotny glitch. IMHO Amigę (pod względem technicznym) pod koniec
> zabiły 2 rzeczy: brak slotów pamięci i brak chunky pixel. Ewentualnie
> z małym dodatkiem braku poprawnego wyjścia VGA.
>
Z tym wyjściem VGA też były jaja. O ile udawało się uzyskać odpowiednie
rozdzielczości to był problem z częstotliwościami odchylania.

Kiedy zaczęło brakować monitorów typowo amigowych, a jakość TV była
niewystarczająca, a tylko 1 na 100 monitorów PC obsługiwał zakres
odchylań amigowych to sobie musiałem radzić przerabiając elektronikę
monitorów PC. Później pojawiało się coraz więcej monitorów PC, które
obsługiwały tryby amigowe, a jeżeli już chodzi o LCD to raczej większość.

Samo uruchamianie rozdzielczości i trybów PC też było upierdliwe.

Co do hunky pixel to i tak dla mnie to nie było istotne, bo ja Amig
używałem tylko i wyłącznie do pracy i nie grałem w gierki ;)

Choć skłamał bym. Lemmings wciągnęły mnie na 3 miesiące i udało się
całość przejść. Jednak później zająłem się projektowaniem elektroniki i
automatyki i na gierki po prostu nie było czasu, a i ochoty też :)
Zamiast wędrować do zakładu, szefostwo dawało mi kilka płatnych dni
wolnego i robotę odwalałem w domu o wiele szybciej, bo w ciągu kilku
godzin na Amidze, a później odpoczywałem kilka dniówek :)

Niestety w pracy jeszcze królowały DOS i później Win 3.11 :)

Sebastian Biały

unread,
Apr 9, 2017, 5:21:22 PM4/9/17
to
On 4/9/2017 10:43 PM, Uzytkownik wrote:
> Wszystko za sprawą wyjątkowo sprawnej obsługi portów szeregowych, które
> potrafiły łączyć kilka strumieni danych z kilku programów i przesłać je
> jednym portem szeregowym.

Co było o tyle magiczne że port szeregowy potrafi sprzetowo wysłać tylko
pojedyncze bajty i jednocześnie może go obsługiwać tylko jeden program.

Jeśli już tworzysz legende, to powstrzymaj się od fantazji.

> W tym samym czasie odbywała się transmisja
> MIDI, z innych programów dołączone były komunikaty do sterownia
> parametrami instrumentów muzycznych, modułów brzmieniowych, procesorów
> wokalowych oraz oświetlenia. Ponadto w tym samym czasie Amiga odbierała
> sygnały zdalnego sterownia i zamieniała na odpowiednie komunikaty MIDI
> sterując procesorami wokalowymi lub uruchamiające całe sekwencje MIDI.

Innymi słowy MIDI. Nie ma tu żadnej zalety portu szeregowego. MIDI
potrafi to robić na dowolnym porcie szeregowym, czyli adresować wiele
urzadzeń na wspólnej pętli. Ale to nie ma związku z Amigą. Tak samo
potrafi na czymkolwiek innym.

> Wszystko odbywało się bez najmniejszych zacięć czy czkawki lub opóźnień,
> tak jak dzieje się to w przypadku komputerów PC.

Nie dzieje się. Wtedy też się nie działo. Co prawda obsługa portów
szeregowych nie była często buforowana, ale nie była w zasadzie
buforowana porządnie gdziekolwiek, a w MIDI to nawet przeszkadza. Na
poczatku lat 90tych widziałem dośc duże programy do profesjonalnego
grania po MIDI na PC pod dosem. IMHO wyglądało znakomicie a moce
przerobowe PCta były az naddo wystarczające do zastapienia AtariST z
Amigą razem w tym zastosowaniu. Pod koniec 90tych słyszałem tylko o
jednym niedobitku w okolicy ktory używał AtariST do MIDI.

> Obsługę zdalnego sterowani i konwersję na standard MIDI zrobiłem pod
> ARexx-em, a całość zarządzana z poziomu Directory Opus.
> Tego do dnia dzisiejszego nie można zrealizować tak płynnie na PC.

Bzdury. Mając 3GHz możesz tymi drutami machać nawet ręcznie. Nie twórz
legend na kłamstwach.

Arexxa mi brakuje, MS jakoś utopił VBA. Ale płynności nie brakuje pomimo
że Windows nie jest systemem RT.

> Ale niepotrzebnie weszli w inny standard zapisu 880/1760kB gdzie w PC
> było 720/1440kB.

Jak ją projektowali to o ile pamiętam w PC nie było żadnych standardów
ktore miały szanse zainstnieć na pewniaka. Sposobów formatowania
dyskiety 5.25 na XT miałem ze 4 w zalezności od DOSu, sterownika
kończące się róznymi pojemnościami. Wielu rzeczy już nie pamiętam, ale
to były dzikie czasy standardu. Z resztą PC wtedy to był żadnej
standard, ot jeszcze jeden klon pochodzący z 8-bitowego komputera z 16
bit podróbka CP/M, niektórzy ludzie widzieli tylko takie większe ZX
Spectrum. Nie przypuszczam zeby mu dawali wieksze szanse na dominacje
rynku, "przecież taki szajs zaprojektowany na kolanie nie ma szans z
czymkolwiek co my projektujemy".

> Z tego powodu trudno było przenosić jakiekolwiek dane czy to z
> komputerów PC czy też instrumentów muzycznych, które bazowały na
> stacjach dyskietek z systemem zapisu PC 720/1440kB

Bez większych problemów to działało, sam to czesto robiłem. Problemem
raczej było brak HD w stacji amigowej niż inny format. Dyski 1.44 były
standardem w latach 90tych.

> Co do hunky pixel to i tak dla mnie to nie było istotne, bo ja Amig
> używałem tylko i wyłącznie do pracy i nie grałem w gierki ;)

Do pracy też było istotne. Bitplanes nie mają istotnych zalet jeśli nie
używa się ich do grania. Mają natomiast wady takie jak wieloprzebiegowe
kopiowanie blitterem co obciąża system który zmuszony jest czekać na
zakończenie każdej operacji osobno oraz kłopotliwe rysowanie prymitywów
graficznych.

Uzytkownik

unread,
Apr 9, 2017, 6:15:02 PM4/9/17
to
W dniu 2017-04-09 o 23:21, Sebastian Biały pisze:

>> Wszystko za sprawą wyjątkowo sprawnej obsługi portów szeregowych, które
>> potrafiły łączyć kilka strumieni danych z kilku programów i przesłać je
>> jednym portem szeregowym.
>
> Co było o tyle magiczne że port szeregowy potrafi sprzetowo wysłać
> tylko pojedyncze bajty i jednocześnie może go obsługiwać tylko jeden
> program.

W PC, ale nie w Amidze.
W Amidze jeden port szeregowy może być obsłużony przez kilka programów
jednocześnie.
Odpalasz kilka programów i wszystko hula.
W PC odpalisz jeden i drugiego już nie uruchomisz, bo system zgłasza, ze
port jest już używany.

>
> Jeśli już tworzysz legende, to powstrzymaj się od fantazji.

Tu nie ma żadnej fantazji.


>> W tym samym czasie odbywała się transmisja
>> MIDI, z innych programów dołączone były komunikaty do sterownia
>> parametrami instrumentów muzycznych, modułów brzmieniowych, procesorów
>> wokalowych oraz oświetlenia. Ponadto w tym samym czasie Amiga odbierała
>> sygnały zdalnego sterownia i zamieniała na odpowiednie komunikaty MIDI
>> sterując procesorami wokalowymi lub uruchamiające całe sekwencje MIDI.
>
> Innymi słowy MIDI. Nie ma tu żadnej zalety portu szeregowego. MIDI
> potrafi to robić na dowolnym porcie szeregowym, czyli adresować wiele
> urzadzeń na wspólnej pętli. Ale to nie ma związku z Amigą. Tak samo
> potrafi na czymkolwiek innym.


Rzecz w tym, że w PC następuje zajętość portu i żaden inny, kolejny
program już nie ma do niego dostępu.
W Amidze odbywa się to inaczej.

>> Wszystko odbywało się bez najmniejszych zacięć czy czkawki lub opóźnień,
>> tak jak dzieje się to w przypadku komputerów PC.
>
> Nie dzieje się. Wtedy też się nie działo. Co prawda obsługa portów
> szeregowych nie była często buforowana, ale nie była w zasadzie
> buforowana porządnie gdziekolwiek, a w MIDI to nawet przeszkadza. Na
> poczatku lat 90tych widziałem dośc duże programy do profesjonalnego
> grania po MIDI na PC pod dosem. IMHO wyglądało znakomicie a moce
> przerobowe PCta były az naddo wystarczające do zastapienia AtariST z
> Amigą razem w tym zastosowaniu. Pod koniec 90tych słyszałem tylko o
> jednym niedobitku w okolicy ktory używał AtariST do MIDI.

W PC strasznie to kulało. Nawet jeszcze komputery klasy C2D dostawały
czkawki.
Poza tym obecnie w gole jest problem z MIDI. Polega to na tym, że
obecnie obsługiwane MIDI pod USB obcina transmisję tzn. drivery nie są
do końca kompatybilne ze standardem i przez to obcinane są niektóre
komunikaty MIDI. Przez to np. nie można przesłać System Exclusive tak
jak trzeba.
Prawdziwe MIDI w PC skończyło się na kartach Game Port pod PCI i
sterownikach MPU-401
Sterowniki MIDI na USB są strasznie kulawe, a przy tym transmisja lubi
się przycinać. Jeden z laptopów jaki mam, ma procesor i5 i tam też
potrafi się czasami przytkać jak zbyt dużo programów jest jednocześnie
uruchomionych.
Mam ponadto komputery z C2D i P4 i na wszystkich pojawia się czkawka jak
zbyt dużo rzeczy chcę robić na raz.

>> Obsługę zdalnego sterowani i konwersję na standard MIDI zrobiłem pod
>> ARexx-em, a całość zarządzana z poziomu Directory Opus.
>> Tego do dnia dzisiejszego nie można zrealizować tak płynnie na PC.

> Bzdury. Mając 3GHz możesz tymi drutami machać nawet ręcznie. Nie twórz
> legend na kłamstwach.

> Arexxa mi brakuje, MS jakoś utopił VBA. Ale płynności nie brakuje
> pomimo że Windows nie jest systemem RT.

Wiem o czym piszę, bo mam porównanie.

>> Ale niepotrzebnie weszli w inny standard zapisu 880/1760kB gdzie w PC
>> było 720/1440kB.
>
> Jak ją projektowali to o ile pamiętam w PC nie było żadnych standardów
> ktore miały szanse zainstnieć na pewniaka. Sposobów formatowania
> dyskiety 5.25 na XT miałem ze 4 w zalezności od DOSu, sterownika
> kończące się róznymi pojemnościami. Wielu rzeczy już nie pamiętam, ale
> to były dzikie czasy standardu. Z resztą PC wtedy to był żadnej
> standard, ot jeszcze jeden klon pochodzący z 8-bitowego komputera z 16
> bit podróbka CP/M, niektórzy ludzie widzieli tylko takie większe ZX
> Spectrum. Nie przypuszczam zeby mu dawali wieksze szanse na dominacje
> rynku, "przecież taki szajs zaprojektowany na kolanie nie ma szans z
> czymkolwiek co my projektujemy".
>
>> Z tego powodu trudno było przenosić jakiekolwiek dane czy to z
>> komputerów PC czy też instrumentów muzycznych, które bazowały na
>> stacjach dyskietek z systemem zapisu PC 720/1440kB
>
> Bez większych problemów to działało, sam to czesto robiłem. Problemem
> raczej było brak HD w stacji amigowej niż inny format. Dyski 1.44 były
> standardem w latach 90tych.
>

Bez większych, ale z problemami. Bywało, że się sformatowało dyskietkę
na Amidze i PC nie był w stanie odczytać. I z całą pewnością nie
chodziło o uszkodzoną stację.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Apr 10, 2017, 2:52:45 AM4/10/17
to
W dniu 2017-04-09 o 21:05, Sebastian Biały pisze:
pod koniec lat 90 jak i tak każdy wkładał kartę procesorową to brak
slotów i chunky pixel, ktory od 030 wzwyż programowo był w zasadzie bez
kosztowy już tak bardzo nie bolał. Ogólnie zabrakło po protu jakiejś
rozsądnej polityki i pieniędzy na utrzymanie tego co się miało i rozwój
tego.

--
http://kaczus.ppa.pl

Tomasz Kaczanowski

unread,
Apr 10, 2017, 2:55:33 AM4/10/17
to
W dniu 2017-04-09 o 23:21, Sebastian Biały pisze:
> On 4/9/2017 10:43 PM, Uzytkownik wrote:
>> Wszystko za sprawą wyjątkowo sprawnej obsługi portów szeregowych, które
>> potrafiły łączyć kilka strumieni danych z kilku programów i przesłać je
>> jednym portem szeregowym.
>
> Co było o tyle magiczne że port szeregowy potrafi sprzetowo wysłać tylko
> pojedyncze bajty i jednocześnie może go obsługiwać tylko jeden program.
>
> Jeśli już tworzysz legende, to powstrzymaj się od fantazji.

Pewnie przedpiszcy chodziło o port arexxa... Fajny wynalazek i
rzeczywiście się sprawdzał.
--
http://kaczus.ppa.pl

Uzytkownik

unread,
Apr 10, 2017, 3:53:25 AM4/10/17
to
W dniu 2017-04-10 o 08:55, Tomasz Kaczanowski pisze:
Nie chodziło mi o port ARexx-a, ale o fizyczny port RS232 w Amidze.

Uruchamiałem jednocześnie kilka programów z obsługą transmisji
szeregowej, a konkretnie MIDI. Wszystkie programy wysyłały generowane w
nich dane do tego, jednego portu i odbywało się to bez zająknięcia czy
przekłamywania danych. Z portu RS232 poprzez konwerter RS232-MIDI dane
wędrowały do urządzeń typu instrumenty muzyczne, procesory wokalowe oraz
sterowniki oświetlenia. Każde z tych urządzeń odbierało przeznaczone dla
nich dane i wykonywało to, co było trzeba.

ARexx natomiast zajmował się odbieraniem transmisji zdalnego sterowania
i wyborem określonych pakietów danych, które przy pomocy dodatkowego
programu, który się uruchamiał tylko na czas przesyłania komunikatów
MIDI wysyłał do RS232 równolegle z tymi programami, które cały czas
nadawały już transmisję.

Jednocześnie pracowały programy:

- Sequencer lub Player MIDI, który odtwarzał pliki smf

- MIDI Mixer, którym na bieżąco można było regulować parametry
instrumentów (brzmienia i efekty wbudowane w instrumenty)

- dodatkowy programik MIDI Player, uruchamiany przez skrypty ARexx-a,
który zajmował się przesyłaniem pakietów MIDI do ustawiania procesorów
wokalowych i sterowników oświetlenia

- Skrypty ARexx były podpięte pod Directory Opus i działały równolegle
ze zdalnym sterowaniem. Skrypty te obsługiwały m.in. sterowanie MIDI
Playerem poprzez port ARexx-a, zmianą ustawień parametrów procesorów
wokalowych oraz scenami oświetlenia. Ponadto DO z podpiętymi skryptami
ARexx-a obsługiwał funkcje PANIC, która wygaszała "powieszone" dźwięki w
instrumencie np. w razie przekłamań, które czasami powstawały w
instumencie jeżeli w pobliżu były generowane duże zakłócenia elektryczne
oraz funkcję RESET, która przywracała bezpieczne ustawienia
instrumentów. Przed każdym uruchomieniem odtwarzania konkretnych plików
smf najpierw był odtwarzany specjalnie przygotowany plik smf resetujący
instrumenty i ustawiający wszystkie parametry na wartości bezpieczne.
Mam nadzieję, że rozumiesz o czym piszę? Jestem świadomy, że nie każdy
przecież bawił się standardem MIDI i muzykowaniem i to o czym piszę może
być niezrozumiałe.

Wszystkie programy jednocześnie generowały dane do portu RS232, a ten
dalej to przesyłał bez jakichkolwiek przekłamań czy zająknięć. Wszystko
działo się w czasie rzeczywistym bez jakichkolwiek zauważalnych opóźnień.

Taki sposób transmisji był mi potrzebny, ponieważ każde z urządzeń mogło
być sterowane zarówno z plików smf, z miksera MIDI jak i z poziomu
skryptów ARexx-a.

Nie było to nigdy możliwe do uzyskania w przypadku komputerów PC czy to
RS232 czy też MIDI poprzez Game Port, ponieważ tylko jeden program mógł
w danym czasie otwierać dany port i po jego otwarciu żaden inny już nie
mógł mieć dostępu do tego, używanego portu.

Aby to obejść trzeba było doinstalować w PC kilka portów MIDI. Każdemu z
programów przydzielić inny port, a następnie transmisję z tych
wszystkich portów skierować najpierw do urządzenia zewnętrznego MIDI
Merger, które łączyło te wszystkie dane (miksowało) w jeden strumień.

W przypadku Amigi łączenie wszystkich strumieni odbywało się wewnątrz
komputera na porcie RS232

Mateusz Bogusz

unread,
Apr 10, 2017, 2:53:04 PM4/10/17
to
> [ciach]
>
> W przypadku Amigi łączenie wszystkich strumieni odbywało się wewnątrz
> komputera na porcie RS232

Fajne rzeczy piszecie. O tamtych czasach lepiej mi się czyta niż
niejedną książkę :-)

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Sebastian Biały

unread,
Apr 10, 2017, 3:05:22 PM4/10/17
to
On 4/10/2017 9:53 AM, Uzytkownik wrote:
> Nie chodziło mi o port ARexx-a, ale o fizyczny port RS232 w Amidze.

Fizyczny port RS232 w Amidze dziala tak samo jak w każdym innym
komputerze. Wysyłasz bajt na port, port macha drutem przez kilka cykli i
koniec. Nie ma tam nic więcej, żadnej magicznej rzeczy ktora powoduje że
może dzialać wiele programów.

Upierasz się że ten port a Amidze był inny. Nie, nie był inny. Był taki
sam jak współczesne i był taki sam jak wcześniejsze.

> Uruchamiałem jednocześnie kilka programów z obsługą transmisji
> szeregowej, a konkretnie MIDI.

I nie ma z tym żadnego problemu na dowolnym porcie RS232 o ile od strony
programowej sterownik udostepni taką możliwość. Sprzęt nie ma tutaj nic
do rzeczy bo port szeregowy *NIE* potrafi wysyłać równolegle danych, co
najwyżej sterownik potrafi je składać w ciągi i wysyłać paczkami.

> ARexx

Arexx był znakomitym pomysłem ale nikt nie chciał go w windowsie i MS
się wycofał z czesciowo obiecującego VBA. Przypominam jednak że do
dzisiaj można stosować pewne sztuczki z np. JavaScriptem (polecenie
cscript) i sterować aplikacjami mniej więcej jak w Arexxie. Widać jednak
że malo kto to robi, mamy pokolenie pustaków/klikaczy.

> natomiast zajmował się odbieraniem transmisji zdalnego sterowania
> i wyborem określonych pakietów danych, które przy pomocy dodatkowego
> programu, który się uruchamiał tylko na czas przesyłania komunikatów
> MIDI wysyłał do RS232 równolegle z tymi programami, które cały czas
> nadawały już transmisję.

> Wszystkie programy jednocześnie generowały dane do portu RS232, a ten
> dalej to przesyłał bez jakichkolwiek przekłamań czy zająknięć. Wszystko
> działo się w czasie rzeczywistym bez jakichkolwiek zauważalnych opóźnień.

Nie, to tak nie działało. Po drodze była abstrakcja o ktorej nie musisz
wiedzieć. Wysylanie z kilku programów na port RS232, nawet jesli bylo by
mozliwe, powodowalo by mieszanie się danych na wyjściu, wylatywały by
bajty w przypadkowy sposób zmieszane. Po drodze istniala warstwa która
ustawiała to w kolejke i wysyłała każdy komunikat (wielobajtowy) w
jednym ciągu.

> Nie było to nigdy możliwe do uzyskania w przypadku komputerów PC czy to
> RS232 czy też MIDI poprzez Game Port, ponieważ tylko jeden program mógł
> w danym czasie otwierać dany port i po jego otwarciu żaden inny już nie
> mógł mieć dostępu do tego, używanego portu.

Z grubsza jak w 100% systemów operacyjnych. SerialPort jest exclusive.
*Zawsze*. To wynika z budowy elektrycznej oraz braku protokołu wyższego
poziomu. To tylko machanie drutem w celu emisji bajtu. Nie ma tam *NIC*
więcej.

> Aby to obejść trzeba było doinstalować w PC kilka portów MIDI. Każdemu z
> programów przydzielić inny port, a następnie transmisję z tych
> wszystkich portów skierować najpierw do urządzenia zewnętrznego MIDI
> Merger, które łączyło te wszystkie dane (miksowało) w jeden strumień.

Czyli masz na myśli port wirtualny. No i znowu wyszło na to że w porcie
RS232 nie ma nic magicznego.

> W przypadku Amigi łączenie wszystkich strumieni odbywało się wewnątrz
> komputera na porcie RS232

Nie. Odbywało się w pośrednim mechanizmie wirtualizacji. Hardware od
RS232 nie ma pojęcia z jakiego procesu/programu jest żadanie wysłania
nastepnego bajtu. Miałeś wic pośredni sterownik który tym bałaganem
zarzadzal. Nie ma to żadnego związku z hardware Amigi. Z resztą hardware
RS232 w wykonaniu Amigi był *bardzo* prymitywny.

Ja nie twierdze że Ci to nie działało. Ja twierdze że to dzialało nie z
powodu magiczności portu RS232 bo w nim nic magicznego nie było. To
tylko jakaś warstwa pośrednia sterownika i tyle. Możliwe w dowolnym OS.

Sebastian Biały

unread,
Apr 10, 2017, 3:17:01 PM4/10/17
to
On 4/10/2017 12:15 AM, Uzytkownik wrote:
> W Amidze jeden port szeregowy może być obsłużony przez kilka programów
> jednocześnie.
> Odpalasz kilka programów i wszystko hula.

Nieprawda. Porty szeregowe nie mają żadnych protokołów wyższego poziomum
i to NIE działa. Natomiast niewykluczone że ten konkretny problem
rozwiązano portem wirtualnym który zdawał sobie sprawę z budowy
pojedynczej ramki MIDi i wysyłał ją w poprawny sposób a nie inny.
Problem MIDI na Amidze przeszedl u mnie bokiem ale gwarantuje ze to nie
zaleta portu RS. To zaleta drivera (być może specjalizowanego do MIDI) i
nie ma tu żadnej magii.

> W PC odpalisz jeden i drugiego już nie uruchomisz, bo system zgłasza, ze
> port jest już używany.

Bo w PC nie ma warstwy pośredniej.

Jest natomiast tego na pęczki w linuxie, na przykład do obsługi modbusa
i innych szeregowych magistral które działają koncepcyjnie jak MIDI.

>> Jeśli już tworzysz legende, to powstrzymaj się od fantazji.
> Tu nie ma żadnej fantazji.

Fantazje jest w tym że porty szeregowe mają jakieś magiczne własności
które sa nieosiągalne na PC. Nie maja.

> Rzecz w tym, że w PC następuje zajętość portu i żaden inny, kolejny
> program już nie ma do niego dostępu.
> W Amidze odbywa się to inaczej.

Wcale nie jestem pewny czy to dobrze. Niech wsiadzie Ci na port serial
program który nagle uzna ze warto wysłać milion bajtów. Jak myslisz, co
zrobią inne programy sterojące midi w tym czasie?

> W PC strasznie to kulało. Nawet jeszcze komputery klasy C2D dostawały
> czkawki.

Rozmawiamy o zegarach rzedu 2GHz, z grubsza koło 2000 razy bardziej
wydajnych niż MC68020. Czkawka wynika raczej z budowy systemu
operacyjnego, Windows nie jest RT. Nie zmienia to faktu że Amiga tez
dostawała czkawki, szczególnie że podstawowym wzorcem projektowym było
używanie powszechnie Forbid/Permit.

Na marginesie, komputery rzedu P2 sterują obrabiarkami gdzie każda
czkawka powoduje wjechanie frezem w materiał. I jakoś sobie dobrze
radzą, nawej jeśli bazują na jakiś windowsach XP.

> Poza tym obecnie w gole jest problem z MIDI. Polega to na tym, że
> obecnie obsługiwane MIDI pod USB obcina transmisję tzn. drivery nie są
> do końca kompatybilne ze standardem i przez to obcinane są niektóre
> komunikaty MIDI. Przez to np. nie można przesłać System Exclusive tak
> jak trzeba.

Podejrzane. Współczesne adaptery USB<->MIDI to nic innego jak zwykły
konwerter do serial, tylko pracujący na troche innej prędkości + kilka
elementów biernych do pętli prądowych. Taka przelotka nie analizuje
*jakie* bajty wysyła. Wysyła i już. Dlaczego nie miał by dzialać jakiś
jeden rodzaj komunikatu kiedy działają inne?

> Prawdziwe MIDI w PC skończyło się na kartach Game Port pod PCI i
> sterownikach MPU-401
> Sterowniki MIDI na USB są strasznie kulawe, a przy tym transmisja lubi
> się przycinać. Jeden z laptopów jaki mam, ma procesor i5 i tam też
> potrafi się czasami przytkać jak zbyt dużo programów jest jednocześnie
> uruchomionych.

Ja też uważam że Fiaty sa do niczego bo jak się wjedzie w korek to nie
chcą jechac dalej i się co chwile przycinają.

> Mam ponadto komputery z C2D i P4 i na wszystkich pojawia się czkawka jak
> zbyt dużo rzeczy chcę robić na raz.

Tak tak, jak u mnie we Fiacie, korek i zaczyna się przycinanie. Byłem w
serwisie, ale nie znaleźli problemu. Nie wiem dlaczego do dzisiaj, pewno
spisek i kiepska jakośc Fiata.

Uzytkownik

unread,
Apr 10, 2017, 4:49:21 PM4/10/17
to
W dniu 2017-04-10 o 21:05, Sebastian Biały pisze:

>> Aby to obejść trzeba było doinstalować w PC kilka portów MIDI. Każdemu z
>> programów przydzielić inny port, a następnie transmisję z tych
>> wszystkich portów skierować najpierw do urządzenia zewnętrznego MIDI
>> Merger, które łączyło te wszystkie dane (miksowało) w jeden strumień.
>
> Czyli masz na myśli port wirtualny. No i znowu wyszło na to że w
> porcie RS232 nie ma nic magicznego.

Nie port wirtualny, ale fizyczne, zewnętrzne urządzenie.

>> W przypadku Amigi łączenie wszystkich strumieni odbywało się wewnątrz
>> komputera na porcie RS232
>
> Nie. Odbywało się w pośrednim mechanizmie wirtualizacji. Hardware od
> RS232 nie ma pojęcia z jakiego procesu/programu jest żadanie wysłania
> nastepnego bajtu. Miałeś wic pośredni sterownik który tym bałaganem
> zarzadzal. Nie ma to żadnego związku z hardware Amigi. Z resztą
> hardware RS232 w wykonaniu Amigi był *bardzo* prymitywny.
>
> Ja nie twierdze że Ci to nie działało. Ja twierdze że to dzialało nie
> z powodu magiczności portu RS232 bo w nim nic magicznego nie było. To
> tylko jakaś warstwa pośrednia sterownika i tyle. Możliwe w dowolnym OS.
>
UART w PC i Amiga to inna bajka. Amiga UART nie był wcale taki
prymitywny jak to opisujesz i nie był tak prymitywny jak UART w PC.

W PC UART-y 8250 i późniejsze 16450 czy 16550 był niczym innym jak
prymitywnym konwerterem równoległo-szeregowym zarządzanym bezpośrednio
przez procesor. Kolejne udoskonalenia UART polegały na zwiększaniu tylko
rejestrów FIFO, które w porównaniu do Amigi były bardzo malutkie.

W przypadku Amigi UART jest tylko częścią specjalizowanego procesora
PAULA, który zajmował się m.in. zarządzaniem transmisji UART. Zajmował
się kolejkowaniem, pobieraniem danych wprost z pamięci poprzez DMA. Sam
procesor praktycznie nic tu nie robił. Dlatego nawet największe
obciążenie procesora kompletnie nie wpływało na transmisję.

Oczywiście każdy układ mikroprocesorowy nie istnieje bez części
software-owej. Tyle, że kod PAULI w Amidze zawarty był w ROM-ie, a nie e
driver-ach, których kod wykonywany był przez procesor tak jak to było w
komputerach PC. W efekcie tego powolny procesor Amigi nie wpływał na
spowalnianie UART, tak jak to się działo w komputerach PC.

Sebastian Biały

unread,
Apr 10, 2017, 5:15:41 PM4/10/17
to
On 4/10/2017 10:49 PM, Uzytkownik wrote:
>> Czyli masz na myśli port wirtualny. No i znowu wyszło na to że w
>> porcie RS232 nie ma nic magicznego.
> Nie port wirtualny, ale fizyczne, zewnętrzne urządzenie.

Więc to fizyczne urzadzenie nie może pracować z wieloma programami na
raz. To wynika z budowy elektronicznej tego portu.

Natomiast jesli zbudujesz nad tym hardwareowym portem jakiś kawałek
softu (port wirtualny) to wtedy tak. Magia jest w sofcie, nie hardware.

Kluczowe jest pojmowanie że transmisja MIDI jest wielobajtowa. I musza
te bajty był wysyłane w spójnych paczkach. Dlatego w sofcie sterownika
musi istniec ktos, kto zadba o szeregowanie paczek do hardware portu.
Sam się nie zrobi - sterownik musi miec taki ficzer.

> UART w PC i Amiga to inna bajka. Amiga UART nie był wcale taki
> prymitywny jak to opisujesz i nie był tak prymitywny jak UART w PC.

Wysyłał bajty poprzez machanie drutem. Był prymitywny, jak każdy RS.

> W PC UART-y 8250 i późniejsze 16450 czy 16550 był niczym innym jak
> prymitywnym konwerterem równoległo-szeregowym zarządzanym bezpośrednio
> przez procesor. Kolejne udoskonalenia UART polegały na zwiększaniu tylko
> rejestrów FIFO, które w porównaniu do Amigi były bardzo malutkie.

Wiele kart, PCI w szczegolności, RS232 mialo buforowanie i dma. Tylko ze
przy predkościach kilkustet bajtów / sek uzywanie dma jest raczej mało
ważne, ba w wielu przypadkach jest upierdliwe i nie stosowane.

> W przypadku Amigi UART jest tylko częścią specjalizowanego procesora
> PAULA, który zajmował się m.in. zarządzaniem transmisji UART. Zajmował
> się kolejkowaniem, pobieraniem danych wprost z pamięci poprzez DMA. Sam
> procesor praktycznie nic tu nie robił. Dlatego nawet największe
> obciążenie procesora kompletnie nie wpływało na transmisję.

Dalej nie widzisz ze wysłanie kilku kbajtow / sek dla procesora 2000
razy szybszego od MC nie jest *żadnym* problemem? Wspólczesne komputery,
jak równiez te z okolic końcówki lat 90-tych były znacznie szybsze niż
sam port RS i to jeszcze w trybie MIDI. I znacznie szybsze niż CPU +
Paula w Amidze. Dało rade oglądać porno i jednocześnie wysyłać dane do
MIDI w rygorze RT bez kłopotu. Może poza formatowaniem dyskietki bądź
detekcją CD, no ale to windows.

> Oczywiście każdy układ mikroprocesorowy nie istnieje bez części
> software-owej. Tyle, że kod PAULI w Amidze zawarty był w ROM-ie

Kod Pauli byl w ROMie :D No no. A jaki kod?

>, a nie e
> driver-ach, których kod wykonywany był przez procesor tak jak to było w
> komputerach PC. W efekcie tego powolny procesor Amigi nie wpływał na
> spowalnianie UART, tak jak to się działo w komputerach PC.

Ale w Pecetach procesory były lata świetlne szybsze od MC i miały
głeboko w d... czy dma jest dla rs czy nie. To jest jeden z
najwolniejszych interfejsów. Przesłanie nieco ponad 3kB / sek (tyle max
da rade w MIDI) jest niezauważalnym obciążeniem, nawet dla 286.

Jeśli cokolwiek szarpie to nie jest to port RS232. To najzwyczajniej
dziadowskie oprogramowanie. Na pęczki tego, bez związku z OSem,
dyletanci sa wszędzie.

Tomasz Kaczanowski

unread,
Apr 11, 2017, 2:00:52 AM4/11/17
to
W dniu 2017-04-10 o 21:05, Sebastian Biały pisze:

>> ARexx
>
> Arexx był znakomitym pomysłem ale nikt nie chciał go w windowsie i MS
> się wycofał z czesciowo obiecującego VBA. Przypominam jednak że do
> dzisiaj można stosować pewne sztuczki z np. JavaScriptem (polecenie
> cscript) i sterować aplikacjami mniej więcej jak w Arexxie. Widać jednak
> że malo kto to robi, mamy pokolenie pustaków/klikaczy.

Arexx to nie tylko język, ale i interface komunikacyjny. Np w nowych
hobbystycznych systemach, poza areksem można uzywać języka LUA po
interfejsie portu ARexx-a.

--
http://kaczus.ppa.pl

niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU

unread,
Apr 11, 2017, 11:43:41 AM4/11/17
to
kurwa! wypierdalać z mojego wątku!

proszę o odpowiedź na pytanie!

Uzytkownik

unread,
Apr 11, 2017, 12:31:59 PM4/11/17
to
W dniu 2017-04-11 o 17:43, niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU pisze:
> kurwa! wypierdalać z mojego wątku!
>
> proszę o odpowiedź na pytanie!


Wypierdalaj ze swojego wątku.

niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU

unread,
Apr 12, 2017, 1:16:09 PM4/12/17
to
przepraszam, ale dlaczego śmiecicie w moim wątku?
pytanie było proste jak Ktoś się zna...

Uzytkownik

unread,
Apr 12, 2017, 2:07:06 PM4/12/17
to
W dniu 2017-04-12 o 19:16, niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU pisze:
> przepraszam, ale dlaczego śmiecicie w moim wątku?
> pytanie było proste jak Ktoś się zna...

... a Ty dlaczego śmiecisz w wątkach innych userów na wszystkich grupach?

To, że założyłeś wątek nie oznacza, że z automatu jesteś jego
moderatorem czy administratorem i wszyscy muszą się tobie podporządkować.

Nie podoba ci się to wypad.

Uzytkownik

unread,
Apr 12, 2017, 2:15:51 PM4/12/17
to
W dniu 2017-04-12 o 20:07, Uzytkownik pisze:
P.S.

Powinieneś się cieszyć, że ktokolwiek chce w założonym przez ciebie
wątku się wypowiadać. Dzięki takim osobom, nawet jak dyskutują nie na
temat to zwiększają twoją szansę na uzyskanie odpowiedzi, gdyż w ten
sposób podtrzymują dany wątek na wyższych pozycjach (aktualnie toczące
się dyskusje).

W przeciwnym razie temat ucieka i z czasem nikt już go nie widzi, bo
większość czytników usuwa stare wątki, w których nic się nie dzieje i
nie zobaczy go dopóki ktoś nie podbije jego pozycji jakąkolwiek wypowiedzią.

Przemyśl to sobie, choć obawiam się, że z tym będziesz miał problem.

niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU

unread,
Apr 12, 2017, 2:20:18 PM4/12/17
to
nie no o ideałach europejskich to ja mam ugruntowane zdanie...

czy tak trudne zadałem pytanie?

Uzytkownik

unread,
Apr 12, 2017, 5:31:43 PM4/12/17
to
W dniu 2017-04-12 o 20:20, niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU pisze:
> nie no o ideałach europejskich to ja mam ugruntowane zdanie...
>
> czy tak trudne zadałem pytanie?

Coś ty taki niecierpliwy?

Będzie ktoś wiedział i będzie chciał odpowiedzieć, a go nie wkurwisz to
ci odpowie.

Zluzuj nieco te antypopisowounijne majty i wrzuć na luz.

niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU

unread,
Apr 13, 2017, 11:50:47 AM4/13/17
to
śmieszny jesteś, jak tylko próbuję poluzować majty (jak to określiłeś)
to zaraz próbują mi wsadzić palec w dupę...

Sebastian Biały

unread,
Apr 13, 2017, 1:36:10 PM4/13/17
to
On 4/11/2017 8:00 AM, Tomasz Kaczanowski wrote:
> Arexx to nie tylko język, ale i interface komunikacyjny. Np w nowych
> hobbystycznych systemach, poza areksem można uzywać języka LUA po
> interfejsie portu ARexx-a.

A PC mozna uzywać dowolnego języka wspieranego w cscript i uzywać
interfejsów do aplikacji na COM.

Problem w tym że wie o tym promil populacji programistów. A reszta nawet
jak się dowie to nie pojmie po co. Efektem czego nowe programy nie mają
już mechanizmów COM ktore na to pozwalają.

Arexx był fajny, ale niewielu potrafiło pojąć po co takie coś.

Uzytkownik

unread,
Apr 13, 2017, 2:51:36 PM4/13/17
to
W dniu 2017-04-13 o 19:36, Sebastian Biały pisze:
Masz na myśli ARexx (Amiga Rexx) czy ogólnie Rexx na innych platformach
systemowych?

Myślę, że w przypadku Amigi był on dość mocno spopularyzowany, a
programiści uświadomieni. Od pewnego okresu za punkt honoru każdego
programisty amigowego było wyposażanie swoich aplikacji w port Arexx-a.

Uzytkownik

unread,
Apr 13, 2017, 3:25:04 PM4/13/17
to
W dniu 2017-04-13 o 17:50, niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU pisze:

> śmieszny jesteś, jak tylko próbuję poluzować majty (jak to określiłeś)
> to zaraz próbują mi wsadzić palec w dupę...


Ale ja Ci radzę zluzować majty po to, aby Cię nie uwierały w hemoroidy i
nie złościły.

Ty zaś się obnażasz i wypinasz tyłek z napisem na pośladkach "mam cię w
dupie".

Nie dziw się więc, że każdy, którego wkurwisz wymierzy Ci kopniaka, a
pedał zrozumie to inaczej.

Sebastian Biały

unread,
Apr 13, 2017, 4:36:33 PM4/13/17
to
On 4/13/2017 8:51 PM, Uzytkownik wrote:
>> Arexx był fajny, ale niewielu potrafiło pojąć po co takie coś.
> Masz na myśli ARexx (Amiga Rexx) czy ogólnie Rexx na innych platformach
> systemowych?

Mam na myśli mechanizm interfejsów. Język jest bez znaczenia.
Przykładowo Word pozwala tworzyć tak dokumenty, Corel pozwala na
rysowanie itd. Ogólnie niektóre programy miały znaczącą część
funkcjonalności dostępną przez COM.

> Myślę, że w przypadku Amigi był on dość mocno spopularyzowany, a
> programiści uświadomieni. Od pewnego okresu za punkt honoru każdego
> programisty amigowego było wyposażanie swoich aplikacji w port Arexx-a.

Które kończyły się na wykorzystaniu gotoca z MUI czyli pokaż, schowaj i
odfajkowane (tak było kiedy ostatni raz programowałem na Amidze, czyli
około 98 roku). Na koniec dostawaleś milion aplikacji które wspierają
Arexxa i ani jednej sensownej możliwości ich uzycia poza kilkoma
wyjątkami. Nie wiem jak obecnie, ale coś czuje że jak zwykle.

niepełnosprawny intelektualnie 'POPIS/EU

unread,
Apr 14, 2017, 1:02:23 PM4/14/17
to
e tam, europejskie gadanie...

Mateusz Bogusz

unread,
Apr 26, 2017, 2:39:43 PM4/26/17
to
> Które kończyły się na wykorzystaniu gotoca z MUI czyli pokaż, schowaj i
> odfajkowane (tak było kiedy ostatni raz programowałem na Amidze, czyli
> około 98 roku). Na koniec dostawaleś milion aplikacji które wspierają
> Arexxa i ani jednej sensownej możliwości ich uzycia poza kilkoma
> wyjątkami. Nie wiem jak obecnie, ale coś czuje że jak zwykle.

Że się wtrącę, ale jaką wyższość (w tej chwili) ma przedstawione przez
Ciebie rozwiązanie od skryptu który wywołuje sekwencje "konsolówek" z
odpowiednimi parametrami?

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Mateusz Bogusz

unread,
Apr 26, 2017, 2:50:49 PM4/26/17
to
> kurwa! wypierdalać z mojego wątku!
>
> proszę o odpowiedź na pytanie!

Może poza wszystkimi analizami technicznymi / finansowymi, do przyczyn
upadku należałoby dopisać takie nastawienie społeczności :-(

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Sebastian Biały

unread,
Apr 26, 2017, 3:08:47 PM4/26/17
to
On 4/26/2017 8:39 PM, Mateusz Bogusz wrote:
>> czyli około 98 roku). Na koniec dostawaleś milion aplikacji które
>> wspierają Arexxa i ani jednej sensownej możliwości ich uzycia poza
>> kilkoma wyjątkami. Nie wiem jak obecnie, ale coś czuje że jak zwykle.
> Że się wtrącę, ale jaką wyższość (w tej chwili) ma przedstawione przez
> Ciebie rozwiązanie od skryptu który wywołuje sekwencje "konsolówek" z
> odpowiednimi parametrami?

Nie wiem o czym piszesz, ale ja piszę o cscript i komunikacji przez
obiekty systemowe COM z *apliakcjami*. Pobierasz obiekt "dokumentWorda".
Ten dokument ma masę funkjci ktore pozwalają zrobić prawie wszystko,
czasem więcej, co da się wyklikać. Czyli możesz automatyzować, możesz
komunikować się z wieloma programami, wymieniać miedzy nimi dane itd.
Używałem tego dla Worda, Excela i Corela. Ktoś mi mówił że photoshop ma
też, ale w okrojonej postaci.

Można z grubsza powiedzieć że to takie pisanie makr, tylko poza
apliakcją, jak w arexx.

Innymi slowy mam to dzisiaj, tylko faktem jest że tego nikt nie używa
poza nerdami. I powoli zanika ta funkconalność, w nowym sofcie nie ma
ani śladu.

Tak więc nie jest to "sekwencja konsolówek". Nikt tu nie pisał o linuxie ;)
0 new messages